Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
(24-01-2016, 13:14)Szaman napisał(a): Przecież odniósł się do tego co widział. Mnie zawsze rozwala podejście "trzeba było oglądać dalsze 10 godzin tego serialu, potem jest świetnie". Sorry, przez 10 godzin obejrzę 5 filmów których twórcy potrafią się wysłowić i mają pojęcie o pisaniu zgrabnego, obdarzonego określonym celem scenariusza.
Właśnie odniósł się do tego co mu powiedział brat, a sam zauważa sprzeczność z filmami, którą może wyjaśnić, nie wiem, oglądanie serialu? Najlepszym dowodem poziomu Agentów niech będzie jednak wątek na forum, który umarł pod koniec poprzedniego sezonu. Marvel bardzo się stara nie łączyć seriali z filmami (jedynym elementem był Helicarier z Age of Ultron), choć wspomina o wydarzeniach filmowych na małym ekranie.
Ale tak w sumie to nie o tym chciałem.
Mam poważny problem z Justice League. Primo, DC/WB obudziło się z ręką w nocniku w połowie Fazy drugiej MCU. Skutkiem tego, mimo kilku filmów w ostatnim dziesięcioleciu, tylko Batki Nolana były ze sobą połączone. Green Lantern i MoS to solowe projekty, tworzone bez myślenia o całości. W dodatku po drodze powstało 6 aktorskich seriali, z których Gotham i Supergirl to własne uniwersa, a i tak żadne prawdopodobnie nie łączy się z filmami. DC EU na chwile obecną po prostu nie istnieje. Teraz biorą się do tego od drugiej strony, wprowadzając postacie gwałtownie, na siłę, byle więcej, bez żadnego myślenia o ludziach, którzy zupełnie nie kojarzą kim do jasnej ciasnej jest Cyborg czy Aquaman. Jakbym nie widział trailera, a w połowie seansu wyskoczyła laska w zbroi i z mieczem której nawet główni bohaterowie nie poznają (!) to bym chyba padł ze śmiechu. Co tu się do diabła dzieje?!?
Druga rzecz to bohaterowie, którzy brzmią jak największa banda lamerów wrzucona w jedno tylko dlatego, że się najlepiej sprzedawali te 50 lat temu. Marvel wykonał tytaniczną robotę odświeżając swoje postacie w solowych filmach żeby złagodzić to wrażenie niedopasowania Thora do Hulka i Black Widow (a i tak dysonans się pojawia). Wiem, nie znam komiksów, 70 lat ich historii, yada-yada-yada, ale te postacie sprzed 30-50-70 lat nie pasują do współczesnego kina. Są za proste, produkowane taśmowo więc błyskawicznie się dublują ich originy i zdolności, nawet imiona są tak tępe żeby przypadkiem 10-latkom się nie pomyliło co potrafi Aquaman (czepiactwo, które można odnieść też do Marvela). Serio od rąbnięcia piorunem stajesz się superszybki? Jeb i biegasz szybciej niż strzała? Co super jest w Cyborgu? Śrubki mu się kręcą w lewo? Jak widzę jak się Smithowi podnosi w spodniach podczas prezentacji JL to rozumiem że prawdopodobnie czegoś nie wiem, ale dla zaprezentowali zdolności, a nie postacie. "Oni są fajni bo są super" - tylko co poza tym, że są super, czyni z nich fajnych, no, ludzi?
24-01-2016, 14:28
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
Spoko Wujo, chyba masz rację, ale nie ma co tutaj tego dalej roztrząsać.
Nie wiem czemu Smith tak mocno zaangażował się w promocję DCEU i produkcji wokół niego (wyreżyseruje nawet odcinek Flasha). Może to dla niego sposób na odnowienie kontaktów z Affleckiem z którym podobno przez ostatnie 10 lat wymienił jedynie kilka maili.
24-01-2016, 14:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-01-2016, 14:33 przez Szaman.)
Stały bywalec
Liczba postów: 5,900
Liczba wątków: 6
@Szaman;
Równie dobrze Shazam może przechodzić teraz lifting i WB przerabia to na... "Black Adama" z The Rockiem w roli głównej :P
Zdecydowanie bardziej interesujący koncept. No ale jakby wywalili do kosza, to bym się nie obraził. Wolałbym "GLC" rok wcześniej. Albo solowy GL z Jordanem. Albo w końcu... "JLD".
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
24-01-2016, 14:31
chuck
Liczba postów: 1,527
Liczba wątków: 0
No nie wyraził się jasno, bo wyraża pochopną opinię po fragmentach i "bo ktoś mi powiedział", irytują mnie takie gadki.
I "rozwala mnie", zdziwienie, że seriale mają zazwyczaj po "10 godzin". Rzadko się zdarza by twórcy seriali wyciągali wnioski z błędów, Agenci wyciągnęli wszelkie wnioski by stworzyć serial idealny w drugiej serii i takie pieprzenie niech sobie Juby zostawi dla (jak ma oczywiście czas...) wykłócania się na forum SW Prequels.
"Sorry, przez 10 godzin obejrzę 5 filmów których twórcy potrafią się wysłowić i mają pojęcie o pisaniu zgrabnego, obdarzonego określonym celem scenariusza." a to apropo czego?
24-01-2016, 14:34
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
Często spotykam się z podejściem do Agentów typu "nie oceniaj jeśli nie widziałeś wspaniałego 2 sezonu". Nie wiem na ile reprezentujesz taką postawę, być może błędnie zinterpretowałem Twoją wypowiedź. W każdym razie nie chcę już dalej off-topować. Jak się pomyliłem to trudno, była niedziela rano :)
24-01-2016, 14:37
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
(24-01-2016, 14:26)Szaman napisał(a): A moim zdaniem Shazam trafił do zamrażarki i ostatecznie nic z niego nie wyniknie. Johnson robił swego czasu dużo szumu wokół tego filmu, potem wszystko nagle ucichło. The Rock ma dość napięty kalendarz i przy niezdecydowaniu lub problemach Warnera z tym filmem wszystko może bardzo łatwo posypać się po odejściu głównej gwiazdy.
Ciekawe przemyślenia, ale ja mam jeszcze inne. Shazam powstanie, ale jako film niezwiązany z DCEU, a w datę Shazama (oficjalne potwierdzenie premier filmów DCEU kończy się na roku 2017, późniejsze to wciąż domysły fanów i portali internetowych) trafi solowy Batman, albo Suicide Squad 2 jeśli tegoroczny film okaże się dużym sukcesem.
(24-01-2016, 14:34)Szpeku napisał(a): No nie wyraził się jasno, bo wyraża pochopną opinię po fragmentach i "bo ktoś mi powiedział", irytują mnie takie gadki.
Nie chciałem cię zirytować, przepraszam jeśli tak się stało ( :* ), ale myślę, że wyraziłem się jasno. Nie widziałem tych seriali i pewnie ich nie zobaczę (mógłbym się przekonać tylko do DD i JJ), bo nie lubię takich seriali i nie uznaję ich za część MCU. Krytykuję tylko na podstawie fragmentów i tego co usłyszałem od brata, który ogląda. Tyle.
Natomiast oglądałem kilka odcinków Gotham (bardzo słabe) i prawie całe 3 sezony Arrowa (pierwsze dwie seria były nawet fajne, dalej jest coraz gorzej) - nie chcę żeby to miało cokolwiek wspólnego z DCEU. Flasha i kolejnych seriali o bohaterach DC nie tykam.
24-01-2016, 14:41
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-01-2016, 14:55 przez Juby.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
(24-01-2016, 14:28)wujo444 napisał(a): Teraz biorą się do tego od drugiej strony, wprowadzając postacie gwałtownie, na siłę, byle więcej, bez żadnego myślenia o ludziach, którzy zupełnie nie kojarzą kim do jasnej ciasnej jest Cyborg czy Aquaman. Jakbym nie widział trailera, a w połowie seansu wyskoczyła laska w zbroi i z mieczem której nawet główni bohaterowie nie poznają (!) to bym chyba padł ze śmiechu. Co tu się do diabła dzieje?!?
To prawda. Aczkolwiek muszę powiedziec, ze mnie sie właściwie bardzo podoba zaprezentowanie swiata DC, który ma już swoją bogatą superhero historie. Oczywiscie w chu - z tego, co mozna wnioskowac poki co - gryzie sie to z "Man of Steel", ale sam pomysł jest fajny. W Marvelu tez tak troche jest, ale jednak zawsze wyglada to jak odkrywanie tajemnicy z przeszlości, a nie jak coś, co jest częścią normalnej historii tego świata. To może być dużym atutem tego uniwersum DC, jeżeli uda im się osiągnąć atmosferę świata oddychającego historiami metaludzi od lat.
24-01-2016, 14:50
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Pomysł jest fajny i fajnie, że Warner nie chce kopiować tego jak zbudowano MCU (wyszło im świetnie, ale głupio by było to powtarzać, być może z gorszym skutkiem).
A gryźć się z Man of Steelem nie musi, trzeba poczekać na to co pokażą kolejne filmy i jak je dokleją do Supermana.
24-01-2016, 14:55
Stały bywalec
Liczba postów: 5,900
Liczba wątków: 6
(24-01-2016, 14:28)wujo444 napisał(a): 1.Marvel wykonał tytaniczną robotę odświeżając swoje postacie w solowych filmach żeby złagodzić to wrażenie niedopasowania Thora do Hulka i Black Widow (a i tak dysonans się pojawia).
2.Serio od rąbnięcia piorunem stajesz się superszybki?
3."Oni są fajni bo są super" - tylko co poza tym, że są super, czyni z nich fajnych, no, ludzi?
1.Bohaterowie Marvela zawsze byli bardziej przyziemni... Sorry, ale nikt nie musiał tam wykonywać aż takiej tytanicznej pracy =/ A to, że Ci z DC są przekoksani i studio nic z tym nie robiło przez lata, to fakt. Ameryki nie odkrywasz.
2. No wiesz... W komiksach odpowiedzi na pewne pytania nie pojawiły się od razu. Wymyślali je kolejni twórcy. Zresztą po to są solowe filmy, aby opowiadając jakąś tam historię, przy okazji, dać ludziom odpowiedzi na takie pytania... Jeśli chodzi o meta-ludzi to w DC zazwyczaj zyskiwali oni zdolności w wyniku tragicznych lub nadzwyczajnych wydarzeń. Jeżeli chodzi o Flasha, który meta człowiekiem nie jest, to jego moc pochodziła od energii zwanej "Speed Force". Komiksy wyjaśniały o co loto, to i pewnie z filmu, który dopiero powstanie, się tego dowiesz. Choć w sumie nie wiem... Z tego co pamiętam to był moment, że Johns lobbował, żeby koncept "Speed Force" wywalić.
3. Dziwaczne pytanie.. W kontekście MCU większość ludzi nieobeznanych z komiksami, dowiedziała się co takiego jest fajnego w tych postaciach z... filmów :/
Crov napisał(a):gryzie sie to z "Man of Steel"
Nie do końca się zgodzę. Gdyby mieli to wszystko łączyć z Trylogią Nolana, to tak. Wtedy by się gryzło, bo Nolan za bardzo rozbudował swój świat.
Ale z "MoS"? Przecież ten film przedstawia bardzo wąski - skupiony głównie wokół Clarka Kenta - świat. Do tego od samego początku implikowano tam mocne elementy sci-fi.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
24-01-2016, 14:55
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-01-2016, 15:04 przez zombie001.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(24-01-2016, 14:28)wujo444 napisał(a): Teraz biorą się do tego od drugiej strony, wprowadzając postacie gwałtownie, na siłę, byle więcej, bez żadnego myślenia o ludziach, którzy zupełnie nie kojarzą kim do jasnej ciasnej jest Cyborg czy Aquaman. Jakbym nie widział trailera, a w połowie seansu wyskoczyła laska w zbroi i z mieczem której nawet główni bohaterowie nie poznają (!) to bym chyba padł ze śmiechu. Co tu się do diabła dzieje?!?
Nie rozumiem tego zarzutu. Co prawda sam wciąż zastanawiam się jak wyjdzie Warnerowi wprowadzenie tej postaci najpierw w BvS, a dopiero później dokładne pokazanie jej historii w solowym filmie, ale naprawdę chcesz mi powiedzieć, że pojawienie się Wonder Woman w BvS różni się czymkolwiek od, niech się zastanowię, jakiegokolwiek innego filmu w którym pojawia się nowa, istotna dla fabuły postać której wcześniej bohaterowie nie znali? Bo ja żadnej różnicy nie widzę. Ani Batman, ani tym bardziej Superman Wonder Woman nie zna, ale poznają ją dzięki fabule tego filmu. Tak samo jak widzowie i najwyraźniej będzie to na tyle udany występ (oby), że zachęci do obejrzenia jej własnego filmu. To aż takie proste, a jeśli sugerujesz że laska wpadnie na 2 minuty i film skończy się bez słowa wyjaśnienia co się właściwie stało, kto to był i w ogóle o co chodzi to jesteś w błędzie.
(24-01-2016, 14:28)wujo444 napisał(a): Druga rzecz to bohaterowie, którzy brzmią jak największa banda lamerów wrzucona w jedno tylko dlatego, że się najlepiej sprzedawali te 50 lat temu. Marvel wykonał tytaniczną robotę odświeżając swoje postacie w solowych filmach żeby złagodzić to wrażenie niedopasowania Thora do Hulka i Black Widow (a i tak dysonans się pojawia). Wiem, nie znam komiksów, 70 lat ich historii, yada-yada-yada, ale te postacie sprzed 30-50-70 lat nie pasują do współczesnego kina.
Przeczytałeś to co napisałeś? Marvel jest super, bo tak fajnie odświeżył postaci sprzed 50 lat, ale DC i Warner są be bo chcą odświeżyć swoje postaci sprzed 50 lat. Konsekwencja jakaś, sens? Bohaterowie DC na papierze nie są wcale mniej lamerscy od tych Marvela.
24-01-2016, 18:11
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-01-2016, 18:15 przez Mierzwiak.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,286
Liczba wątków: 5
Cytat:2) Nie oglądam żadnego serialu Marvela, dla mnie Marvel CINEMATIC Universe, to kinowe uniwersum Marvela, w skład którego wchodzą tylko filmy. Dopóki któraś z serialowych postaci nie pojawi się w filmie (rola większa niż cameo) ignoruje je, zwłaszcza, że widziałem z 1 odcinek Agentki Carter i fragmenty Agentów Tarczy (młodszy brat ogląda) i, zwłaszcza to drugie, było bardzo złe.
Zauważyłem, że dość często jest rozbieznośc między jakimś faktycznym stanem rzeczy a Twoim tzn "dla mnie to i tamto" :D
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
24-01-2016, 20:38
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
(24-01-2016, 14:55)Juby napisał(a): A gryźć się z Man of Steelem nie musi, trzeba poczekać na to co pokażą kolejne filmy i jak je dokleją do Supermana.
O ile by było łatwiej strawić gadkę papcia Kenta, gdyby mógł przytoczyć historię kogoś z supermocami, kogo by zamknięto/zabito ze strachu... No ale wtedy nie wiedzieli, że ktoś jeszcze w tym universum jest super :P
(24-01-2016, 14:55)zombie001 napisał(a): 2. No wiesz... W komiksach odpowiedzi na pewne pytania nie pojawiły się od razu. Wymyślali je kolejni twórcy. Zresztą po to są solowe filmy, aby opowiadając jakąś tam historię, przy okazji, dać ludziom odpowiedzi na takie pytania...
Żeby dowiedzieć się o co chodzi, kup Visual Dictionary za jedyne... A nie czekaj, to zarzut do innego filmu. A może nie?
(24-01-2016, 14:55)zombie001 napisał(a): 3. Dziwaczne pytanie.. W kontekście MCU większość ludzi nieobeznanych z komiksami, dowiedziała się co takiego jest fajnego w tych postaciach z... filmów :/
Mogę tylko wyrazić że kolejne materiały o JL skupią się na postaciach i ich motywacjach, a nie zdolnościach.
(24-01-2016, 18:11)Mierzwiak napisał(a): (...)naprawdę chcesz mi powiedzieć, że pojawienie się Wonder Woman w BvS różni się czymkolwiek od, niech się zastanowię, jakiegokolwiek innego filmu w którym pojawia się nowa, istotna dla fabuły postać której wcześniej bohaterowie nie znali? Bo ja żadnej różnicy nie widzę.
Niech pomyślę... Że owa postać przyjmuje na tarczę impuls zdolny skasować małe miasteczko? Że tak strasznie odstaje od stylistyki Supermana (kosmita) i Batmana (zamaskowany vigilante, ale generalnie - normalny człowiek)? To totalny Deus ex machina, ze sporą szansą, że pół sali zacznie wiwatować na widok WW, a reszta będzie zbierać szczęki z podłogi.
(24-01-2016, 18:11)Mierzwiak napisał(a): Przeczytałeś to co napisałeś? Marvel jest super, bo tak fajnie odświeżył postaci sprzed 50 lat, ale DC i Warner są be bo chcą odświeżyć swoje postaci sprzed 50 lat. Konsekwencja jakaś, sens? Bohaterowie DC na papierze nie są wcale mniej lamerscy od tych Marvela.
Och, oni je powinni poważnie odświeżyć. Ale na razie to wygląda tak, że nerdgasm przesłania im fakt, że historie jakie czytali za dzieciaka nie są tak angażujące dla dorosłych, a i konkurencja nie stoi w miejscu. A przynajmniej na razie tego odświeżenia nie widać.
24-01-2016, 22:05
Stały bywalec
Liczba postów: 5,900
Liczba wątków: 6
(24-01-2016, 22:05)wujo444 napisał(a): Żeby dowiedzieć się o co chodzi, kup Visual Dictionary za jedyne... A nie czekaj, to zarzut do innego filmu. A może nie?
Heh... jeśli nie dostrzegasz różnicy między tym przypadkiem a tamtym, to rzeczywiście nie ma o czym gadać. Zwłaszcza, że ani ty nie wiesz jak wiarygodnie nakreślą świat przedstawiony w "JL", ani ja...
"SW7" miały już swoją premierę, więc wiadomo, że spi****. No ale było to już wielokrotnie dyskutowane w innym temacie :)
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
24-01-2016, 22:27
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(24-01-2016, 22:05)wujo444 napisał(a): Niech pomyślę... Że owa postać przyjmuje na tarczę impuls zdolny skasować małe miasteczko? Że tak strasznie odstaje od stylistyki Supermana (kosmita) i Batmana (zamaskowany vigilante, ale generalnie - normalny człowiek)? To totalny Deus ex machina, ze sporą szansą, że pół sali zacznie wiwatować na widok WW, a reszta będzie zbierać szczęki z podłogi.
Ale wiesz że nawet jeśli będzie to pierwsza scena z Wonder Woman, czytaj: laską w kostiumie z tarczą (a ponoć nie będzie) to nie będzie to pierwsza scena z Gal Gadot w ogóle? Zachowujesz się, jakby 2,5-minutowy trailer był równoznaczny z filmem. Z jakiegoś powodu udajesz, że nie będzie on trwał 140 minut w trakcie którego to czasu widz otrzyma wszystkie potrzebne informacje.
Jesteś kolejną osobą, która twierdzi że długowieczna, obdarzona super siłą amazonka z magicznymi tarczą, mieczem i lassem nie pasuje do faceta który lata, bez większego wysiłku podnosi wagony kolejowe i strzela promieniami z oczu, ale nie potrafisz powiedzieć dlaczego.
(24-01-2016, 22:05)wujo444 napisał(a): Och, oni je powinni poważnie odświeżyć. Ale na razie to wygląda tak, że nerdgasm przesłania im fakt, że historie jakie czytali za dzieciaka nie są tak angażujące dla dorosłych, a i konkurencja nie stoi w miejscu. A przynajmniej na razie tego odświeżenia nie widać.
Superman, którego pół internetu (na czele z Crovem :) ) czepia się, że wypacza postać z komiksu nie jest odświeżeniem tej postaci, zaproponowaniem czegoś innego? Co do reszty się nie wypowiadam, bo w przeciwieństwie do ciebie nie widziałem jeszcze BvS.
25-01-2016, 00:03
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-01-2016, 00:07 przez Mierzwiak.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,286
Liczba wątków: 5
Cytat:Jesteś kolejną osobą, która twierdzi że długowieczna, obdarzona super siłą amazonka z magicznymi tarczą, mieczem i lassem nie pasuje do faceta który lata, bez większego wysiłku podnosi wagony kolejowe i strzela promieniami z oczu, ale nie potrafisz powiedzieć dlaczego.
Oczywiście, że ona do nich nie pasuje. Superman - no właśnie, kosmita, przybysz z innej planety. Ale ukazywany ostatnimi laty coraz realistyczniej, sensowniej. ("Smallville"). Nie lubię "Man of Steel" ale jako tako ten film wprowadził Supermana chyba na tyle realistycznie i nie przegięcie na ile się dało. Gość przybywa z innej panety, swoje moce zawdzięcza temu, że w naszym układzie słonecznym jest takie słońce a nie inne, dzięki temu ma swoje moce.
A co do amazonki, to już sam chyba napisales czemu ona tam nie pasuje - lasso, supersiła, długowieczność, magiczna tarcza, miecz. No k*rwa Xena XXI wieku ;O Nie wiem jak twórcy chcą ją wprowadzić, żeby pasowała do eSa y Batmana.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
25-01-2016, 12:17
Stały bywalec
Liczba postów: 4,439
Liczba wątków: 8
Dżizas krajst, jeszcze kilka lat temu ludzie nie potrafili sobie wyobrazić Iron Mana obok Thora i Hulka, nie mówiąc już o gadających szopach. Wszystko się da, pozostaje tylko kwestia wykonania.
25-01-2016, 12:27
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Kolejni znaffcy, którzy twierdzą, że Wonder Woman nie pasuję do Batmana i Supermana. Jeśli przez prawie 80 lat udało się te postacie łączyć w komiksach, grach i kreskówkach to dla czego miałoby się to nie udać w filmie? Bo ma lasso? Idźcie się puknijcie w łeb.
Po pierwszym Iron Manie, gdzie nie było żadnego innego superbohatera, nie wyobrażałem sobie jak wcisną długowiecznego, super silnego, latającego, bijącego się młotkiem Thora. Udało się. Więc jaki problem dodać do Supermana Wonder Woman, która przynajmniej po trailerach, wizualnie nie odstaję od pozostałych superbohaterów?
25-01-2016, 13:43
Stały bywalec
Liczba postów: 3,286
Liczba wątków: 5
1) Wszyscy chyba wiemy, że to co potrafi wypaść rewelacyjnie na kartkach komiksu bądź w animacji, nie uda się za cholere w formie live-action. Np. Dragon Ball :)
2) http://www.cinemablend.com/images/news_img/97887/wonder_woman_97887.jpg
Naprawde uważasz, że na tej focie jedna postać nie odstaje od pozostałych dwóch ? ;O
Ale ok, poczekajmy na film. Może będzie tak jak z Thorem, może nie. Przekonamy się wrótce ; )
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
25-01-2016, 13:53
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
1) Wszyscy wiemy, że to co potrafi wypaść rewelacyjnie na kartkach komiksu bądź w animacji, cholernie dobrze się uda w formie live-action. Np. MCU. <to działa w dwie strony, wiesz?>
2) No w sumie, Batman tam średnio pasuje, bo ma maskę i nie ma super mocy.
Coś jeszcze?
25-01-2016, 13:56
Stały bywalec
Liczba postów: 3,286
Liczba wątków: 5
1) Nie miałem na myśli, że ŻADNEJ komiksowej historii czy postaci nie przeniesiesz na ekran, tak żeby fajnie to wypadło. Np. Iron Man, Batman. Ale chyba nie ulega wątpliwości, że nie KAŻDY komiks da się przenieśc na ekran, tak żeby wypadło ok. Albo inaczej. Nie zawsze to co fajnie do siebie pasuje w komiksie, będzie do siebie pasowało w filmie. Jeszcze raz podaje przykład Dragon Balla ; )
2) Na zdjęciu widać moce ? Gdzie ? Ja mówiłem o wizualnym wpasowaniu się.
Cytat:Coś jeszcze?
Póki co, to wszystko ;p
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
25-01-2016, 14:04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-01-2016, 14:05 przez szopman.)
|