Box Office czyli boks biurowy
Sorry za dwa posty z rzędu ale podaję ważne info;)

Deadpool zgarnia w piątek $47,5 mln, co jest najlepszym piątkiem w historii (bez inflacji). Mówimy już więc o ponad $60m w dwa dni przy $50m budżetu.

Mówimy dalej o prawie pewnym już NAJLEPSZYM LUTOWYM OTWARCIU PIERWSZEGO WEEKENDU W HISTORII, który to rekord dzierży obecnie... 50 Twarzy Greya z $85m

Mówimy też o MOŻLIWYM, żeby nie powiedzieć prawdopodobnym, najlepszym otwarciu dla FOX (!!!) ever, ponieważ Deadpool już jest drugi po dwóch dniach i realnie zagraża ZEMŚCIE SITHÓW ($108m) - Mojo prognozuje 110-116m do końca weekendu!

Jest to też najlepsze otwarcie w sezonie zimowym.

A przypominam, że film ma w USA kategorię R!!!!

Co się odpieradala tutaj?!

Odpowiedz
Moc świetnej kampanii reklamowej? Co najważniejsze kampanii nie bezosobowej, ale opartej w głównej mierze na zaangażowaniu Reynoldsa i autentycznym sprzedawaniu tej postaci, a nie tylko produktu. Skoro postać na etapie marketingu chwyciła (czytaj: zainteresowała ludzi, którzy wcześniej jej nie znali), to nic dziwnego, że ludzie poszli do kin. Świetne opinie tylko przedłużą filmowi nogi i kto wie, Deadpool może już teraz być najbardziej zaskakującym hitem kasowym tego roku i do grudnia nic mu tego tytułu nie dobierze, ba, idę o zakład że będzie parę tytułów, które będą zaskakującymi klapami (zaskakującymi nie dla mnie).

Odpowiedz
Ale żeby film o facecie w rajtuzach pobił "50 twarzy..." w sezonie walentynkowym??? Poważnie, WTF. Na Greya pamiętam z artykułów, że sale w PL (!) były wyprzedane na ponad tydzień do przodu, a pracownicy kin twierdzili wtedy, że nie pamiętają czegoś takiego od... Pasji Chrystusa, na której byłem z jebaną wycieczką szkolną! Jeśli ten trend się utrzyma chociaż kilka dni jeszcze, to jesteśmy świadkami jakiegoś powalonego cudu marketingowego i ktoś za to odpowiedzialny powinien dostać Oscara w kategorii "promocja", którą to kategorię trzeba będzie specjalnie z tej okazji powołać do istnienia...

Odpowiedz
No dobrze, żeby nie robić śmietnika przenieśmy się z całą dyskusją box office'ową o Deadpoolu tutaj.

Film z Ryanem Reynoldsem zarobił najpierw $12,7 mln z czwartkowych pokazów przedpremierowych. To rekord dla filmów z kategorią wiekową R, oraz dla filmów z premierą w Lutym!

Wstępne szacunki mówią, że w piątek (wraz z pokazami przedpremierowymi) film zarobił $47,5 mln. To 24 najlepszy dzień otwarcia w historii. Dzisiaj deadline.com podało, że sobotę wstępnie szacuje się na $41,88 mln, co dałoby filmowi $89,38 mln w dwa dni! To więcej niż dotychczasowy rekordzista lutego - ubiegłoroczne Pięćdziesiąt twarzy Greya, które zarobiło $85,17 mln w 3 dni!!

Widząc to, jak z dnia na dzień Deadpool zaskakuje, wygląda na to, że możemy spodziewać się mocnego wyniku z dziś (Walentynki) i jutra (Amerykanie mają 4-dniowy weekend związany z poniedziałkowym świętem President's Day). Tak więc Deadpool zanotuje najlepszy weekend otwarcia w lutym, najlepszy weekend otwarcia dla filmu Rated-R, oraz najlepszy weekend otwarcia dla studia 20th Century Fox, który od 11 lat należy do Zemsty Sithów ($108,44 mln).

Wyniki z pierwszych czterech dni wyświetlania filmu mogą przekroczyć nawet $150 mln! Biorąc pod uwagę dobre recenzje, świetne oceny widzów ("A" od Cinemascore, #44 miejsce na liście najwyżej ocenianych filmów portalu IMDb i rośnie!), a także brak konkurencji ze strony komedii z kategorią wiekową R i adaptacji komiksu aż do premiery Batman v Superman (całe 6 tygodni) powiedziałbym, że film ma przed sobą realną szansę zarobić nawet $350-400 mln w Ameryce!

Właśnie za takie miłe niespodzianki uwielbiam box office. Jak to napisał Mierzwiak, moc świetnej kampanii promocyjnej zadziałała, co w połączeniu z udanym filmem i jednak idealnie dopasowaną datą premiery, umożliwiło kolejnemu praktycznie nieznanemu superbohaterowi odnieść wielki sukces. Przypomnę, że Deadpool kosztował tylko $58 mln, a już się mówi o tym, że jego wynik z całego świata spokojnie powinien przekroczyć $600 mln! :D


Pojawia się pytanie, którego jeszcze wczoraj nie zadawał sobie pewnie nikt o zdrowych zmysłach na całej Ziemi: Czy BvS - film o dwóch najpopularniejszych superbohaterach komiksowych w USA - będzie w stanie na rynku wewnętrznym przeskoczyć Deadpoola?! :P

Odpowiedz
(14-02-2016, 10:50)Juby napisał(a): Czy BvS - film o dwóch najpopularniejszych superbohaterach komiksowych w USA - będzie w stanie na rynku wewnętrznym przeskoczyć Deadpoola?!

Po ostatnich newsach z 4 ręki (o tym jak hooyowy jest "BvS") należałby się zastanawiać, czy film dobije choćby do wyników "MoS" =/

Niezależnie od tego czy to prawda, czy też nie, tego typu negatywny szum (robiony nawet przez kogoś dla jaj) bardzo szkodzi "BvS" i nie spodziewam się jakiś rekordowych wyników. I tu już nawet nie rozchodzi się o średnią kampanie reklamową, bo odnoszę wrażenie że ludzie czasami mają ją w du***. Taki "Jurasic World" też był przeciętnie reklamowany, a.. no właśnie -skąd się te 1,5 mld wzięło?

zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
(14-02-2016, 11:36)zombie001 napisał(a): Po ostatnich newsach z 4 ręki (o tym jak hooyowy jest "BvS") należałby się zastanawiać, czy film dobije choćby do wyników "MoS" =/

Niezależnie od tego czy to prawda, czy też nie, tego typu negatywny szum (robiony nawet przez kogoś dla jaj) bardzo szkodzi "BvS" i nie spodziewam się jakiś rekordowych wyników. I tu już nawet nie rozchodzi się o średnią kampanie reklamową, bo odnoszę wrażenie że ludzie czasami mają ją w du***.

No przecież już pojawiła się bardzo pesymistyczna prognoza od Forbes sugerująca, że BvS zarobi mniej od MoS!

Co tu dużo mówić. Działania studia i niezdecydowana kampania marketingowa IMO pogrzebały szanse na wielki sukces na miarę Avengers - a był taki potencjał! Przesunięcie premiery filmu nie zadziałało dobrze, bo wiele osób odczuwa zmęczenie tak długim oczekiwaniem, a premiera w marcu, 6 tygodni po Deadpoolu i 6 tygodni przed Civil War nie pomoże filmowi, który zapewne będzie sporym frontloaderem. Kampania, której głównym pomysłem było przypominanie o filmie, kiedy za głośno robiło się o konkurencji (atakowanie zwiastunami zaraz po świetnie przyjętych zwiastunach TFA i CW) też zadziałała negatywnie, bo ludzie widzą, kiedy ktoś im wciska produkt na siłę. Reklama BvS to dobry przykład na "nie ważne co mówią, ważne żeby mówili", czyli jest głośno, ale niekoniecznie pozytywnie. Mam wrażenie, że ludzie z Warnera wyszli z założenia, że film o Batmanie i Supermanie sprzeda się choćby nie wiem co, bo to w końcu film z Batmanem i Supermanem, którzy mają masę fanów, przez co tylko przypominali - taki film powstaje, taki film będzie w kinach - i nawet nie starali się przekonać widzów, żeby przyszli do kina, bo to będzie coś niezwykłego, historyczne spotkanie dwóch najpopularniejszych superbohaterów na dużym ekranie, a także po prostu świetny film warty obejrzenia. Po prostu przyjdźcie, bo będzie film ze znanymi wam bohaterami. Widzieliście zajebisty zwiastun Civil War? To damy też swój, pamiętajcie, żeby wpaść po drodze na nasz film. Nie pamiętam żeby to kampania BvS narzucała tempo innym studiom, które w desperacji wypuszczały nowe trailery i plakaty, bo robiło się za cicho o ich produkcjach. To z BvS tak było, a ludzie, jak widać po internetowym buzzie, i tak o wiele bardziej czekają na nowego Kapitana Amerykę i czekali na Deadpoola. Man of Steel miał rewelacyjną reklamę, a przy BvS chyba uznano, że sequel tego filmu, jak to sequel, zarobi jeszcze więcej, więc po co się starać?

Jestem fanem Batmana i Supermana, ale jeżeli BvS będzie finansowym rozczarowaniem roku, to się nie zdziwię. Wręcz przeciwnie. Tak jak z ubiegłorocznego Terminatora, będę się śmiał, bo Snyder i Warner Bros. zasłużyli na kopa w jaja za swoje działania, wtedy może poprawią się następnym razem.


No ale, nie dzielmy skóry na żywym niedźwiedziu. Może internet, ze mną na czele, się myli i BvS będzie wielkim sukcesem bijącym sporo rekordów? Zobaczymy. :)

Odpowiedz
(14-02-2016, 12:32)Juby napisał(a): No przecież już pojawiła się bardzo pesymistyczna prognoza od Forbes sugerująca, że BvS zarobi mniej od MoS!

Ta prognoza która ma w drugim akapicie:

Cytat:I am starting with the “pessimistic” box office prediction for Batman v Superman: Dawn of Justice with the intent of doing an “optimistic” one later this week (hopefully tomorrow but no promises). These are purely for fun because I so enjoy playing with the numbers, and because in doing the research now, I’ll be better prepared to quickly write up the actual box office reports when the film opens. And without further ado, here is the “worst-case scenario” box office prediction for Batman v Superman: Dawn of Justice. Consider this something of a box office anti-life equation sparked by unrelated research from last week’s Star Wars milestones.

?

Czytacie w ogóle coś poza nagłówkami z artów, które wrzucacie?
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
BvS klapą nie będzie, to Wam mogę akurat zagwarantować:P 2016 zaliczy kilka flopów ale BvS to jednak pewniak. Czy będzie lepszy od Deadpoola? Zależy w jakim okresie i od tego, czy film będzie dobry. Ale to jest w ogóle nieważne w kontekście tego co się dzieje - ważne jest to, że komiksowy film z Rką (jebaną Rką!*) o bohaterze, o którym praktycznie nikt nie słyszał poza fanami komiksów (ich wbrew temu co się może wydawać wcale nie jest dużo:P), atakuje bez skrupułów Zemstę Sithów, czyli chyba najlepiej rozreklamowany film do TFA o uniwersum, które znają wszyscy od dzieci po emerytów.

To pokazuje bardzo pozytywną zmianę w oczekiwaniach widzów i można już powiedzieć, że przełoży się (wreszcie!) na zainteresowanie producentów "poważnym podejściem" do kręcenia nawet ekranizacji komiksowych. Watchmeni próbowali przetrzeć szlak ale bezskutecznie - wraz z Deadpoolem filmy dla dorosłych powracają do łask i to jest najlepszy powód do świętowania w tegoroczne walentynki:))


*pozdro Arahan

Odpowiedz
(14-02-2016, 14:25)und3r napisał(a): Ale to jest w ogóle nieważne w kontekście tego co się dzieje - ważne jest to, że komiksowy film z Rką (jebaną Rką!*) o bohaterze, o którym praktycznie nikt nie słyszał poza fanami komiksów (ich wbrew temu co się może wydawać wcale nie jest dużo:P), atakuje bez skrupułów Zemstę Sithów, czyli chyba najlepiej rozreklamowany film do TFA o uniwersum, które znają wszyscy od dzieci po emerytów.

Zemsta Sithów miała premierę w czwartek zarabiając jako pierwszy film w historii $50 mln. Film Lucasa pobił wtedy 4 rekordy box office'owe - najlepsze wyniki z pokazów o północy ($16,9 mln), najlepszy czwartek, najlepszy dzień otwarcia i najlepszy pojedynczy dzień wyświetlania), a przy dzisiejszych cenach biletów jego $108,44 mln z weekendu otwarcia dałoby ponad $147 mln. Tak więc nie przesadzaj z tym jaraniem się, bo porównywanie Deadpoola z Gwiezdnymi wojnami trochę nie ma sensu.

(14-02-2016, 14:25)und3r napisał(a): To pokazuje bardzo pozytywną zmianę w oczekiwaniach widzów i można już powiedzieć, że przełoży się (wreszcie!) na zainteresowanie producentów "poważnym podejściem" do kręcenia nawet ekranizacji komiksowych.

LOL. Poważne podejście to zrobienie filmu z eRką? Przecież Deadpool to praktycznie komedia, poważniejszym podejściem były już Batmany Nolana, choć powstały w niższej kategorii wiekowej. Co ja gadam, poważniejszym podejściem do ekranizacji komiksu był już Batman Burtona. :P


Cytat:Ale jak to Deadpool jest nieznany? Przecież 9GAG od x czasu wrzuca jakieś śmieszne rzeczy z Deadpoolem itd., Deadpool był bohaterem internetów przed filmem. Zresztą dzisiaj wystarczy, że coś reklamuje się logiem Marvela.

Myślę, że z "nieznany" chodziło o to, że jak zapytasz 10 przechodniów na mieście kto to Batman, Superman, czy Spider-Man to 10/10 będzie wiedziało kto to jest. Deadpoola przy odrobinie szczęścia kojarzyłaby jedna osoba.

Odpowiedz
Wyniki doprawdy imponujące, jestem w szoku, że to zarobi nominalnie więcej w pierwszy weekend niż Zemsta Sithow :)
Już niby tez się chciałem ucieszyć, że w końcu jakaś Rka dobrze zarabia, ale jednak po 3 sekundach przemyślenia trzeba zdać sobie sprawę, że to nie jest Rka bo film jest poważny, realistyczny i brutalny, tylko Rka, bo jest jadącą po bandzie komedią, tym razem jeszcze z superbohaterem, a takie od czasu do czasu dobrze zarabiają i wcale rewolucji nie wywołują - Kac Vegas się świetnie sprzedał, Ted również, to po prostu kolejny przedstawiciel niegrzecznych komedii.

Odpowiedz
(14-02-2016, 14:59)Juby napisał(a): Zemsta Sithów miała premierę w czwartek zarabiając jako pierwszy film w historii $50 mln. Film Lucasa pobił wtedy 4 rekordy box office'owe - najlepsze wyniki z pokazów o północy ($16,9 mln), najlepszy czwartek, najlepszy dzień otwarcia i najlepszy pojedynczy dzień wyświetlania), a przy dzisiejszych cenach biletów jego $108,44 mln z weekendu otwarcia dałoby ponad $147 mln. Tak więc nie przesadzaj z tym jaraniem się, bo porównywanie Deadpoola z Gwiezdnymi wojnami trochę nie ma sensu.
Jak nie ma sensu??? Albo inaczej - właśnie powinno nie mieć sensu, ponieważ Deadpool nie powinien się nawet zbliżyć do takiej premiery jak III ep. GW, w którym jest przemiana Anakina w ikoniczną postać Vadera, gdzie cały świat wie doskonale kto to jest Darth Vader, nawet jak w życiu starej trylogii nie oglądał.

Powoływanie się tu na inflację teraz, aby ten ogromy sukces umniejszyć jest śmieszne i to właśnie nie ma sensu. Mógłbym zrobić analizę 100 Twoich ostatnich postów o BO i idę o zakład, że podajesz zawsze wyniki nominalne, a tu będziesz nagle o inflację korygował???

(14-02-2016, 14:59)Juby napisał(a): LOL. Poważne podejście to zrobienie filmu z eRką? Przecież Deadpool to praktycznie komedia
A co to za różnica? Czy ja gdzieś pisałem o gatunkach? Komedia dla dorosłych jest jakaś gorsza od horroru dla dorosłych? Chodzi o Rkę, do której zwłaszcza przy filmach komiksowych producenci podchodzą jak pies do jeża. Dlaczego? Ponieważ przy ekranizacjach komiksów zbija się kasę w dużej mierze na dzieciakach i nastolatkach, na takiego np. Spidermana rodzice zabierają dzieci.

Deadpool może sobie być komedią, ale nie zmienia to faktu, że nie jest to film familijny - jest "poważny" w tym sensie, że nie jest infantylny oraz kompromisowo chcący się przypodobać wszystkim targetom wiekowym.

Takie podejście należy uszanować i nazwać "poważnym", w przeciwieństwie do niepoważnego podejścia do widzów (więcej CGI, więcej destrukcji, walą się budynki, masa osób ginie ale tego nie pokażemy, bo nie możemy pokazać krwi), jakie ostatnio jest w mainstreamie bardzo widoczne (podobno w "50 twarzach...", które Deadpool też łyknie w walentynki, nawet nie było pokazanych scen seksu!).

(14-02-2016, 14:35)Phil napisał(a): Ale jak to Deadpool jest nieznany?
A jest znany? Żartujesz sobie? Będziesz teraz zaklinał rzeczywistość, że mainstreamowa publiczność znała tę postać i czekała na film? I dlatego miał tylko nędzne 50 baniek budżetu?

(14-02-2016, 14:35)Phil napisał(a): Przecież 9GAG od x czasu wrzuca jakieś śmieszne rzeczy z Deadpoolem itd., Deadpool był bohaterem internetów przed filmem. Zresztą dzisiaj wystarczy, że coś reklamuje się logiem Marvela.
Primo: to, czy 9GAG "wrzuca jakieś śmieszne rzeczy" na swoja stronę nie jest jakimś gwarantem szerokiej rozpoznawalności czegokolwiek. Jaki procent ludzi Twoim zdaniem czyta takie rzeczy?

Secundo: ta internetowa aktywność była przecież integralną częścią oficjalnej akcji promocyjnej filmu, a ja mówię o tym, że Deadpool jako bohater nie był rozpoznawalny (zupełnie inna liga w porównaniu z innymi superhero) zanim ruszył jego marketing.

Tercio: chyba przeceniasz też rozpoznawalność marek Marvel czy DC. My czy inne nerdy na świecie kumamy, że np. Batman do DC Comics, ale dla 99% procent ludzi Batman to po prostu Batman. Nie myślisz chyba, że typowy Kowalski (tudzież Smith) co idzie do kina w walentynki potrafi przypisać bohaterów komiksowych do danego uniwersum?

(14-02-2016, 14:59)Juby napisał(a): Myślę, że z "nieznany" chodziło o to, że jak zapytasz 10 przechodniów na mieście kto to Batman, Superman, czy Spider-Man to 10/10 będzie wiedziało kto to jest. Deadpoola przy odrobinie szczęścia kojarzyłaby jedna osoba.
Jakbyś pytał przechodniów na mieście, to byś musiał ich podejrzewam ze 300 spytać zanim byś (przed promocją filmu oczywiście) trafił na kogoś, kto wiedziałby kim jest jakiś Deadpool (czyli Martwy Basen:P). Zaskakujecie mnie czasem jak bardzo spaczone jest Wasze postrzeganie świata;) - to nie jest tak, że co dziesiąty człowiek się interesuje komiksem, serio.

Odpowiedz
Cytat:Przecież 9GAG od x czasu wrzuca jakieś śmieszne rzeczy z Deadpoolem itd.

A co to jest 9GAG?

Jakby nie to, że po Origins zacząłem dokładniej śledzić dalsze plany Foxa tyczące się X-Menów do tej pory nie wiedziałbym kim jest Deadpool (i znałbym tylko wersję z Origins). Znam bodaj jedną osobę, która na hasło "deadpool" wiedziała o co chodzi i jak dla mnie takie wyniki tego filmu (i pełna sala w kinie) są sporym zaskoczeniem.

Odpowiedz
9GAG to 9GAG, tam jest wszystko. Wczoraj widziałem obrazek z Bloodborne. Phil, jak myślisz, ilu ludzi wie co to jest Bloodborne? Czy ty np. to wiesz?

@und3r:

100% racji, przy czym dla mnie, dokładnie od czasu Avatara, w BO nie ma nic pewnego. No, sukces The Force Awakens był pewny, no ale widzisz - miał być taki, że film Camerona miał spaść ze światowego podium a tu dupa - do Avatara, na ten moment, brakuje 761 mln. Dla porównania wspomniana Zemsta Sithów w ogóle zarobiła 848 mln. Abstrakcja.

Odpowiedz
(14-02-2016, 18:44)Mierzwiak napisał(a): No, sukces The Force Awakens był pewny, no ale widzisz - miał być taki, że film Camerona miał spaść ze światowego podium a tu dupa - do Avatara, na ten moment, brakuje 761 mln. Dla porównania wspomniana Zemsta Sithów w ogóle zarobiła 848 mln. Abstrakcja.

"Miał przebić" tylko w opinii fanbazy GW oraz ewentualnie tych, którzy nie kumają za bardzo jak BO działa. Ja pisałem w temacie Avatara, że TFA się nawet nie zbliży do niego, nie widziałem cienia szans. To było dla mnie jasne od początku. TFA to gratka dla fanów GW przede wszystkim, których owszem, jest sporo (dzięki temu, że seria budowała markę od 40 lat), ale nie na tyle sporo, aby wykręcić blisko 3b przychodu w kinach. Siła Avatara tkwi w tym, że właśnie nie trzeba było znać jakichś sześciu poprzednich filmów, aby się nim cieszyć. Mogłeś zabrać babcię, która ostatni raz była w kinie w '90 roku i jej się podobał, ze względu na prostą i zamkniętą w jednym filmie fabułę. Dodaj do tego przełomowe wizualia i możesz zrobić 3 wypady z rodziną, gdzie wszyscy są happy. Jaki ułamek widzów pójdzie na TFA więcej niż raz? Naprawdę bardzo niewielki. Może z 2-3%.

Odpowiedz
No, pewnie nikt nie chodził po raz drugi, pewnie dlatego w USA TFA pokonało Avatara (i wszystko inne) z palcem w dupie, a na świecie niewiele brakło do drugiego miejsca.

Odpowiedz
135 baniek Deadpoola :O :O :O
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Tia..

Mogę sobie wyobrazić co teraz dzieje się w FOXie..


Co prawda na oświecenie (a tym samym Wolverine'a w Rce) już za późno, ale jest szansa na zielone światło dla "X-force" - z tym, że to na bank musiałoby mieć większy budżet :/
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
(14-02-2016, 19:43)Gieferg napisał(a): No, pewnie nikt nie chodził po raz drugi, pewnie dlatego w USA TFA pokonało Avatara (i wszystko inne) z palcem w dupie, a na świecie niewiele brakło do drugiego miejsca.
Jakbyś nie spostrzegł po liczbach, to nie mówimy o USA (gdzie faktycznie GW są bardzo mocne), tylko o Worldwide, gdzie jestem niemal pewien, że więcej niż parę procent ludzi nie poszło na TFA dwa razy. Nie wiem czy ktoś gdzieś robi takie sondaże na szeroką skalę, ale opieram się tu na niezawodnej intuicji:P

(14-02-2016, 20:28)Pelivaron napisał(a): 135 baniek Deadpoola :O :O :O
No, czyli już prawie łyknął (a może nawet łyknął, gdyż to jest "estimated", a brakuje niewiele) Zemstę Sithów z uwzględnieniem inflacji, a jeszcze jest jeden dzień weekendu, bo to długi weekend w USA:P


W FOXie powinno się raczej dziać teraz coś w deseń:

Odpowiedz
Cytat:na oświecenie (a tym samym Wolverine'a w Rce) już za późno
Dlaczego? Przecież nie zaczęli kręcić, nie wiem nawet, czy cokolwiek się tu ruszyło... może wyniki Deadpoola wpłyną jakoś na decyzję, by zakończyć filmy o Loganie z prawdziwym pierdolnięciem?

Odpowiedz
Był w ogóle taki przypadek by seria PG-13 nagle przeskoczyła na R-kę? Jakoś sobie nic takiego nie przypominam.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Warto przeczytać, czyli polecamy filmowe artykuły Jakuzzi 191 52,255 24-12-2025, 03:16
Ostatni post: Bucho
  Zbieractwo, czyli plakaty, ulotki itp. Mierzwiak 247 61,799 06-11-2019, 16:35
Ostatni post: simek



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości