01-03-2016, 20:15
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje
|
|
Krampus (2015) to obowiązkowa pozycja na listopad/grudzień, którą trzeba obejrzeć w połączeniu z Trick'r'Treat! Cudowna rzecz, po prostu cudowna, ukazująca Boże Narodzenie w nieco innej formie, za to z ogromną ilością śniegu, choinek, lampek, tradycji i gości (których chyba wszyscy dobrze znamy z mniejszego bądź większego doświadczenia) i genialnego wykonania wiadomo czego. Nie straszne w ogóle, praktycznie bez krwi, bez jakiejś wielkiej przemocy i gore, ale za to z jakim klimatem! Chcę więcej, chcę podobny film o Wielkanocy czy o Walentynkach!
Wild - idzie laska przez mega długi szlak, by odreagować życie. Tak mniej więcej można streścić fabułę, która nie brzmi zachęcająco. Zagrane i zrealizowane jest to jednak sprawnie i solidnie, podoba mi się, że z każdym krokiem poznajemy urywek przeszłości i dobiero z czasem puzzle wskakują na swoje miejsce. Jest trochę humoru, trochę nostalgii i trochę zaskoczeń + cycki. A całość ładnie spajają piosenki i urodziwe krajobrazy. Jestem na tak - dobre zresztą kino na doła.
8 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 03-03-2016, 00:59 (28-02-2016, 21:39)PropJoe napisał(a): So true. :D Przy czym military jest niby bardziej przewidywalny (nie ma szans, żeby polubił europejskiego snuja, nie?) i generalnie mam wrażenie, że jego gust jest idealnym przeciwieństwem mojego, ale czasami uczepi się jakiegoś szczegółu w tak zaskakujący sposób, że trudno jest uwierzyć, że mówimy o tym samym filmie. Refna lubię.:) A poza tym tak już mam, że nawet kusoczek gówna na całym wielkim talerzu z obiadem potrafi mi obrzydzić posiłek.:) 04-03-2016, 12:12 (04-03-2016, 12:12)military napisał(a): kusoczek gówna musiałem zapisać dla potomności :D a żeby nie było Mr. Holmes - doskonała rola Iana plus solidna historia o przyjemnym rytmie. Fajna odskocznia od Sherlocka-madafakera, który jest pępkiem świata i obrońcą ludzkości. 7 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 04-03-2016, 17:53
Pride and Prejudice and Zombie (2016). W sumie... nie wiem czego się spodziewałem po tym filmie. Gdyby było więcej krwi, więcej zombie i ogólnie więcej akcji całość na pewno by zyskała, ale nie jest aż tak źle. Oryginału nie znam (zarówno klasycznego, jak i w wersji nieumarłej), więc nie wiem, jak się wszystko przedstawia, ale to co widać w filmie każe sądzić, że potencjał nie został należycie wykorzystany na czele z Tywinem i Cersei, bo Charles Dance i Lena Headey są tutaj, ale równie dobrze mogło by ich nie być, w sumie podobnie jak i 3/4 całej obsady poza Lily James, od której wzroku nie mogłem oderwać. W ogóle wszystko świetnie wygląda, te stroje i scenografie naprawdę robią wrażenie, klimacik świata na krawędzi zagłady też jest w porządku, kilka motywów (w tym szkolenie w Chinach lub Japonii i konflikty między absolwentami tamtejszych szkół walk oraz kwestia zarażania) jest wybornych, ale... no, mogło być znacznie lepiej... bo jest sobie świat z żywymi trupami i są młode dziewczyny, które trzeba wydać za mąż. Czy coś.
08-03-2016, 00:19
Bolero - Bo Derek jest urocza i ma niezłe cycki, ale talentu aktorskiego za grosz, o czym przekonuje właśnie to dzieło. Fabularnie nie ma jakiejś wielkiej tragedii - ot lekka historyjka z elementami erotyki. Gorzej, że film jest nudny i kompletnie nie angażujący; nawet sceny seksu są albo zwykłe albo kiczowate. Jedyne co ratuje jako takie zainteresowanie to bezdennie złe dialogi, od których można parskać śmiechem oraz drugoplanowa rola George'a Kennedy'ego. Generalnie jednak tak, całość jest mniej więcej tak tandetna jak mówią.
3 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 08-03-2016, 03:53
Gods of Egypt
Zrobiłem sobie dziś w kinie mini maraton z Butlerem. Ten film był jego gorszą częścią. Oj jakie to było nędzne. Wszystkie pomysły w zasadzie są nietrafione. Efekty są słabe, aktorstwo jest drewniane max, każdy wypowiedziany tekst jest marnością. Dodatkowo całość okraszona jest mega złym 3D, które momentami wygląda jak bardzo nieudana tylna projekcja, gdzie pierwszy plan zachowuje się zupełnie nieadekwatnie do dalszego. Wizualna makabra. Opowieść jest niby prosta, ale jak się o niej pomyśli, to okazuje się, że strasznie dużo w niej wątków a każdy kolejny jest bardziej absurdalny od poprzedniego. Może gdyby to było krótsze to byłoby fajną głupotką, ale przy takim czasie trwania końcówka mnie już bardzo męczyła. 3/10
.
09-03-2016, 21:26
Hangman (2015) to genialny, niepokojący, prosty, ale jakże fascynujący punkt wyjściowy (kojarzy się hiszpańskie Mientras duermes, które znacznie lepiej sobie poradziło z taką tematyką bez uciekania się do tanich sztuczek) i totalnie spieprzona reszta. Jest oto sobie domek, w którym mieszka rodzinka. Mama, tata, dwójka dzieci. Rodzinka jedzie na wakacje, a do domku włamuje się jeden zwyrol, montuje wszędzie kamery i chowa się na strychu. Nagrywa, obserwuje, śledzi, trolluje rodzinkę (bo jak inaczej nazwać wyciąganie wibratora córki na wierzch i sikanie przy pokoju syna i plucie do soku i psikanie koszuli męża perfumami sąsiadki?), wprowadza zamęt, atmosfera się zagęszcza i... wszystko szlag trafia. Found footage nie pomaga.
10-03-2016, 22:40
Gun Woman - dżapaniz torture akszyn porn exploitaition. Chyba to wystarczy na krótką piłkę :). Niestety do klasyków jak Riki-Oh jeszcze nie dorasta.
13-03-2016, 18:28
Nie wystarcza :) Wystarczyłoby jakbyś napisał, czy to jest kiepskie dżapaniz torture akszyn porn exploataition, czy dobre dżapaniz torture akszyn porn exploataition.
13-03-2016, 20:27
Krampus - dla mnie spokojnie jeden z filmów roku, ubawiłem się jak prosię. W zasadzie poza CGI ciastkami wszystko było perfekcyjne - obsada z której każdy prawie dostał jakiś kozacki moment, design i wykonanie stworków, zdjęcia, muza przerabiająca kolędowe motywy (nie omińcie przeróbki Carol of the Bells w end creditsach!), i przede wszystkim KLIMAT - idealnie zbalansowano czarny humor z powagą i grozą sytuacji. Bałem się przez chwilę że w końcówce poszli w "syndrom Adwokata Diabła", czyli tak pojechali po bandzie że aż musieli na szybko wszystko odkręcać najbardziej banalnym motywem - ale i z tego wybrnęli zręcznym, choć trochę przewidywalnym motywem. Absolutnie polecam.
Why are you firing wallnuts at me?
16-03-2016, 00:16
Koruptor - Yun-Fat Chow i Mark Wahlberg szczelają w Chinatown. Solidna rzemieślnicza robota, gdzie nie ma do czego się przyczepić, ale nie ma też czym się zachwycić. Przyjemnie się oglądało, ale za tydzień pewnie o filmie nie będę pamiętał. 6/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
17-03-2016, 13:52 "Viktor Frankenstein"
Naprawdę wierzyłem w to, że ten film może się udać. Wydawało mi się, że z połączenia umiejętności sprawnego reżysera Paula McGuigana (mającego na swoim koncie m.in. przewrotny „Zabójczy Numer”), kreatywnego scenarzysty Maxa Landisa (autora znakomitej „Kroniki”) oraz uznanych aktorów (Jamesa McAvoya, Daniela Radcliffe'a, Andrew Scotta i Jessici Brown Findlay) nie może wyjść bubel. Że dostaniemy świeże spojrzenie na klasyczną i zdawało by się całkowicie wyeksploatowaną pod względem filmowych ekranizacji powieść Mary Shelley. Muszę jednak przyznać, że byłem w błędzie! Naprawdę szkoda mi starań wspomnianych wyżej aktorów ( Choć zdecydowanie najlepiej zaprezentował się charyzmatyczny James McAvoy, to jednak muszę przyznać, że Daniel Radcliffe, o którego dyspozycję się obawiałem ponieważ nie uważam go, delikatnie rzecz ujmując, za specjalnie utalentowanego, wypadł co najmniej przyzwoicie) i udanie odwzorowanej wiktoriańskiej Anglii skoro cała reszta praktycznie nie istnieje. Bohaterowie są kompletnie nieciekawi, fabuła nie angażuje, efekty specjalne rażą sztucznością a w dodatku nie znajdziemy tu ani grama klimatu grozy (przypominam, iż to rzekomo miał być horror) czy choćby szczypty kreatywności. W rezultacie całość przypomina raczej wprawkę średnio zdolnego studenta szkoły filmowej niż w pełni wartościowy produkt.
Podsumowując. Stanowczo odradzam sięganie po „Victora Frankensteina”. To film kompletnie niepotrzebny i nic nowego nie wnoszący. Pusta wydmuszka. Zdecydowanie lepiej obejrzeć jakąś inną wersję powieści Mary Shelley np. klimatycznego „Frankensteina” Kennetha Branagha gdzie w rolę monstrum wcielił się sam Robert De Niro. OCENA: 4/10
Najlepszy film 2021: Titane
Najlepszy film 2020: Pewnego razu w Hollywood Najlepszy film 2019: Parasite Najlepszy film 2018: Suspiria 19-03-2016, 01:54
Ip Man 3 (2015) czyli żółtki się biją, z gościnnym występem Mike'a Tysona próbującego mówi po chińsku. Chyba najsłabsza część ze wszystkich filmów o Ip Manie z Donnie Yenem, ale nie znaczy to, że słaba, bawiłem się przednio oglądając poszczególne potyczki, zrealizowane po bożemu, bez nagłych dziwacznych i bardzo częstych cięć. Fabularnie jest bardziej niż średnio, na szczęście nie fabułą ten film stoi, więc nie ma tutaj aż tak wielkiego powodu do narzekania. Co mnie zdziwiło to fakt, że sam Ip Man/Donnie Yen nie robi już takiego wrażenia, ot, kilka razy tylko pokazał co potrafi, a jego "konkurent" co to robi za rikszarza pokazał się ze znacznie lepszej strony. W sumie... w sumie to nie wiem co tu pisać, no. Jeśli komuś podobały się poprzednie części, może obejrzeć i tą, o.
23-03-2016, 00:47
3 Idiots - absolutnie fantastyczny film. Zachęciła mnie ocena na IMDB i zaszczytne 112. miejsce które tam okupuje (ale dla mnie powinien być jeszcze wyżej). Naprawdę kupił mnie ten film. Kapitalne postaci (na czele z rewelacyjnym Aamiren Khanem w roli głównej), świetne tempo, muzyka, humor, łzy... W tym filmie jest wszystko. 9+/10
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
23-03-2016, 16:58
czy ja dobrze widzę, że ten film trwa 3 godziny? jak na komedię trochę sporawo, a Ty mi tu o szybkim tempie :>
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 27-03-2016, 20:34
Mefi, to tak jakby się dziwić, że trasę 600km można pokonywać z dużą prędkością. Tempo filmu nie ma absolutnie nic wspólnego z jego długością. Bywa krótki metraż na którym się zasypia i bywają >3h filmy, na których się siedzi jak na szpilkach.
27-03-2016, 22:27
Ten film dla mnie spokojnie mógłby trwać jeszcze dłużej, jest tak zajebisty, że tych 3 godzin (bez 17 minut jednak) nie odczułem. Tak już to jest z genialnymi filmami. Co ciekawe, jak na film bollywoodzki zaskakująco mało w nim piosenek i scen tanecznych a jak już są to tylko czapki z głów! Zwłaszcza dwa utwory zapadły mi mocno w pamięć i często sobie puszczam, tj. "All Izz Well" oraz "zoobi doobi" :)
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
27-03-2016, 23:20 (27-03-2016, 22:27)simek napisał(a): Tempo filmu nie ma absolutnie nic wspólnego z jego długością. OK, wymień mi inną trzygodzinną komedię, która cały czas daje radę :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 28-03-2016, 00:10 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach | Mierzwiak | 1,244 | 243,085 |
14-04-2026, 18:15 Ostatni post: shamar |
|
| Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach | Craven | 91 | 23,806 |
07-08-2025, 14:13 Ostatni post: shamar |
|
| Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz | military | 77 | 28,216 |
04-03-2017, 00:43 Ostatni post: Juby |
|
| Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków | wika | 3 | 4,448 |
02-12-2013, 19:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Prawdziwy film, czyli istota kina | Bodzio | 22 | 8,744 |
07-08-2011, 20:23 Ostatni post: MauZ |
|
| Starocie filmowe, czyli trochę klasyki | Eorath | 44 | 17,364 |
20-12-2010, 19:03 Ostatni post: szopman |
|
| Krótka piłka, czyli mini-recenzje | military | 6,447 | 722,033 |
11-04-2009, 16:35 Ostatni post: Negrin |
|
| Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) | Mental | 167 | 31,197 |
26-03-2008, 09:55 Ostatni post: D'mooN |
|
| [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje | 0 | 326 |
Mniej niż 1 minutę temu Ostatni post: |
||
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |







