Obejrzałem dwa pierwsze odcinki i jest bardzo spoko. Po pierwszym się bałem że za bardzo spolaryzowane to wszystko (dobry Loki vs zły Doktor House), ale juz od drugiego widać typową dla stylu Lacarrego zabawę w odkrywanie kart nie po kolei, przez co postacie zaczynają nabierać głębi a sama intryga coraz bardziej się rozkręca. Fajnie że nie czytałem książki więc nie wiem, co będzie dalej (poza tym że na pewno na końcu Loki będzie miał przerąbane :) ), ale lecarrowskie klimat i styl zachowane więc jestem kontent, do tego aktorsko, jak można było przewidzieć, jest perfekt, no i niezły rozmach, dużo lokacj i widoczków. Mają rozmach, kręcili w kilku krajach, w sumie spokojnie można by to puszczać jako film kinowy.
I Debicki <3 Pięknie wygląda (nawet jeżeli teoretycznie nie jest sekxbombą, ale kurde, coś w sobie ma...) i w końcu ma co grać, nawet jeżeli na początku wydaje się że jej postać to chodząca klisza.
Why are you firing wallnuts at me?
29-02-2016, 23:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-02-2016, 23:46 przez jarod.)
To nie komedia, raczej buddy crime, jak Lethal Weapon. Przynajmniej z tego, co wiem, takie byly ksiazki. No i "Cold in July" też ma sporo humoru, mimo wszystko (tez na podstawie Lansdale'a zresztą).
01-03-2016, 23:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2016, 23:56 przez Gal Anonim.)
Ricky Whittle jako Shadow. Kiedyś do tej roli pasował mi Thomas Jane. Przypomnijcie mi, czy w książce jest cokolwiek o rasie Cienia? Z tego co pamietam, przy niektórych Bogach ich kolor skóry był eksponowany.
Z tego co pamiętam z książki, matka Cienia była mulatką, więc, tak jak pisze Corn, karnację miał podobną do The Rocka. A biorąc pod uwagę fakt, że zarabiał na życie jako bodyguard oraz pracując na tzw. Muscle Farm, to sylwetkę też miał zbliżoną do niego. ;) Także ten Ricky Whittle, przynajmniej z wyglądu, pasuje idealnie. Nie wiem, jak z poziomem gry aktorskiej, bo kompletnie gościa nie kojarzę, a z tego co widziałem, jego filmografia nie przedstawia się zbyt imponująco.
Ja zawsze widziałem Cienia jako kogoś pokroju Vin Diesela - Jason Momoa byłby dobry, a Wednesday to w mojej głowie był albo David Caruso albo Damien Lewis (bo rudy), ale z drugiej strony nie podobała mi się książka i mam głęboko gdzieś ekranizację :P
Czy ktoś wie co jest z American Crime Story ?? tzn. czemu nikt nie robi napisów do tego serialu ( grupa hatak ma go w dupie), jest całkiem niezły a to że zawiera sporo wątków prawnych i procesowych wolałbym mieć asekuracyjne tłumaczenie w tle, a tu dupa. Pierwszy odc. przetłumaczony a reszta stoi jak łyżka w mule :P
Skończyłem The Night Manager i koniec końców meh. Przede wszystkim strasznym hollywoodem pojechali w końcówce - aż się dziwię ze LeCarre jako producent to przepuścił, no sorry, ale jak jest ekranizacja LeCarrego to zakończenie ma być chamskie i gorzkie, no i jak sprawdziłem na Wiki w książce dokładnie takie było, a tutaj zrobili praktycznie con movie gdzie w końcówce każdy przekręca każdego i wygrywają oczywiście ci dobrzy, co do klimatu twórczości pisarza nie pasuje za grosz. A sam serial w sumie sympatyczny, kapitalnie zagrany, dobrze zrealizowany, ale w annałach TV raczej się nie zapisze. Nie uważam że zmarnowałem czas, ale jednak potencjał wykorzystany nie został.