Red Crow
Liczba postów: 12,682
Liczba wątków: 50
![[Obrazek: The-Witch-Poster-2.jpg]](http://www.screamhorrormag.com/wp-content/uploads/2015/12/The-Witch-Poster-2.jpg)
Zbierający doskonałe recenzje, rozgrywający się w XVII-wiecznej Nowej Anglii okultystyczny horror:
Cytat: William i Katherine wiodą spokojne życie z piątką dzieci. Gdy ich nowo narodzony syn znika, a plony niszczeją, członkowie rodziny zwracają się przeciwko sobie.
Trailer:
Premiery w Polsce póki co brak, co mnie bardzo boli, ale wciąż żyje nadzieją, że jakiś dystrybutor wyczuje tutaj potencjał, zwłaszcza jeśli film dobrze wystartuje w Stanach, bo zapowiada się świetnie.
17-02-2016, 15:44
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-02-2016, 15:52 przez nawrocki.)
Użytkownik
Liczba postów: 114
Liczba wątków: 0
Póki co opinie bardzo pozytywne np. na rottentomatoes jest 87% Fresh: 45 Rotten: 7
17-02-2016, 22:10
Red Crow
Liczba postów: 12,682
Liczba wątków: 50
Wspomniałem we wstępie, że zbiera bardzo dobre recki. A Tobie polecam pisać jednak bardziej treściwe posty, bo z dotychczasowym dorobkiem się tutaj długo nie utrzymasz.
18-02-2016, 13:30
psych0
Liczba postów: 176
Liczba wątków: 0
Wizualna petarda jak dla mnie. Aktorsko tez mocno, nawet dzieci daja rade! I oficjalnie najlepsza czarownica jaka widzialam na ekranie. Fabula srednia ale wybaczam, bo calosc sie broni. Hipnotyzujace kino 8/10
04-04-2016, 00:42
Fhtagn
Liczba postów: 5,348
Liczba wątków: 9
Już jest w koreańskim sklepiku. Wygląda bardzo dobrze, nie licząc oczywistych krzaczków i krzesełek. Więcej jutro, jak obejrzę.
E: It was I! Twas I what stole him. I be the witch of the wood. I am. I am that very witch. When I sleep my spirit slips away from my body and dances naked with The Devil. That’s how I signed his book. He made me bring him an unbaptized babe, so I stole Sam, and I gave him to my master.
Serio, bawiłem się doskonale. Horror niesamowicie klimatyczny, przepięknie wyglądający pomimo bardzo oszczędnego operowania kolorami, bo dominują tutaj szarobure barwy z okazjonalnymi plamami czerwieni i żółci (w sumie można wcisnąć pauzę w dowolnym momencie i to, co będzie na ekranie, nadawać się będzie do oprawienia w ramkę) z miażdżącym tłem muzycznym i potęgą aktorów.
Każdy zagrał tutaj co najmniej bardzo dobrze, od niemowlaka, poprzez bliźniaków i chłopca, aż na młodej dziewczynie, rodzicach i zwierzętach kończąc.
Historia jest prosta, by nie powiedzieć banalna, bo rodzinka żyje sobie na uboczu (z powodu spięć ze społecznością zostają zmuszeni opuścić bezpieczne mury i udać się w cholerę daleko), hoduje zwierzynę i warzywa i tyle. A potem szlag wszystko trafia, bo najmłodszy dzieciak znika, matka rozpacza, ojciec stara się jak może, a dzieciarnia po prostu się bawi.
Ten film się chłonie. Siedzisz, patrzysz i się cieszysz, a w miarę upływu czasu napięcie rośnie, bo rodzina zaczyna zdradzać coraz większe objawy paranoi. Jest to o tyle ciekawsze, że sama czarownica, jak i czary oraz diabły i wszystko co się z tym wiąże są gdzieś w tle, na dalekim planie i tylko parę razy naprawdę wszystko widać. Reszta to opowieści, modlitwy, kłótnie i zwyczajnie rozmowy w naprawdę fajnie stylizowanym języku, taki dramat rodzinny dotyczący wiary, życia i śmierci. Ale za to dramat pełen cudownych smaczków, jak zwierzaki patrząca się prosto w kamerę z perfidnym wyrazem pyska lub wręcz z nieobecnym spojrzeniem, jak szelesty i szmery dochodzące z lasu, jak pozornie zwyczajna zabawa małych dzieci, jak krótkie ujęcia czarownicy w jej chatce, jak plaga tocząca plony, jak zepsute jajko, jak kozie mleko z krwią i wiele, wiele innych, wspaniałych, acz drobnych rzeczy!
Czy jest to straszny film? Skądże. Ale wciąga jak cholera i przykuwa wzrok dosłownie wszystkim!
17-04-2016, 21:41
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-04-2016, 21:48 przez raven.second.)
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Podpisuję się pod powyższym!
Najbardziej lubię horrory oparte na motywach religijnych - duchy, demony, egzorcyzmy, itd. Na jakimś podstawowym, pierwotnym poziomie, takie chrześcijaństwo jest w sumie dość przerażające, gdy się wierzy, że taki diabeł to coś prawdziwego, a nie jeno metafora czy alegoria. No i w "Witch" bohaterowie traktują te sprawy jak najbardziej poważnie i dosłownie. Jest w tym coś świeżego, bo zazwyczaj ta "niesamowitość" w każdym horrorze jest właśnie niesamowita - jest czymś obcym, wchodzącym w kolizję z racjonalną rzeczywistością, co często skutkuje niezamierzonym kiczem czy śmiesznością. Może to tylko kwestia scenerii i odpowiedniej epoki, ale tutaj cały świat od razu wydaje się tak dziwny, fantastyczny i niepokojący, że każdy paranormalny jest czymś całkiem logicznym i zdecydowanie na miejscu (przynajmniej dla filmowej rodzinki). Diabelnie klimatyczna rzecz. W dodatku piękna wizualnie i świetnie zagrana.
23-04-2016, 20:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-04-2016, 20:37 przez patyczak.)
Fhtagn
Liczba postów: 5,348
Liczba wątków: 9
Cytat:metafora czy alegoria
Gdzieś czytałem, że można nawet siedem grzechów głównych dopasować do każdej z postaci występujących w The VVitch , gdzieś indziej było coś o kręgach piekła, a jeszcze w innym miejscu, że to wszystko wina zatrucia sporyszem. I co ciekawsze, to wszystko tak na dobrą sprawę ma rację bytu jak się zastanowić choćby chwilkę.
23-04-2016, 21:25
Red Crow
Liczba postów: 12,682
Liczba wątków: 50
Jak dla mnie jeden z najlepszych horrorów ostatnich lat, może nawet najlepszy. W kapitalny sposób buduje atmosferę od pierwszej minuty, która sukcesywnie gęstnieje coraz bardziej wraz z postępującą psychozą głównych bohaterów, by w końcu w świetny, chyba najlepszy możliwy sposób doprowadzić do kulminacji (ostatnia scena jest mega).
W dodatku reżyser znakomicie odrobił lekcje z klasyki kina grozy i wyciągniął z niej tyle, że najlepiej straszyć sugestią, obrazem i budującą klimat muzyką, a nie tanimi jump-scare'ami i dosłownością. Do tego dochodzi znakomita obsada - każdy spisuje się tutaj na medal, włącznie z dzieciakami.
Jest tu jeden moment, który najlepiej ukazuje grozę, wiejącą z tego filmu:
Kiedy w końcówce czekamy, czy kozioł się odezwie i to oczekiwanie jest bardziej przerażające, niż moment w którym faktycznie się odzywa i takich scen jest tutaj pełno. Z Eggersa, dla którego jest to debiut (!), jeśli nie zejdzie poniżej wysoko ustawionej samemu sobie poprzeczki, będzie sporo pociechy. Z niecierpliwoscią będę wyczekiwał na jego kolejny film.
23-04-2016, 23:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-04-2016, 23:22 przez nawrocki.)
Krzyżowiec
Liczba postów: 7,252
Liczba wątków: 19
Nie mogę powiedzieć żeby film wywołał we mnie jakikolwiek niepokój, ale nie zmienia to faktu, że nadal jest to bardzo dobry film. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że obraz stoi jakby "z boku" głównego nurtu. Klimat, zdjęcia i gra aktorska na wysokim poziomie. No i przyznać się chłopaki, kto nie sprawdzał czy Anya Taylor-Joy jest już pełnoletnia? ;-) :-*
Polski już nie ma.
23-04-2016, 23:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-04-2016, 23:33 przez Kluski.)
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Cytat: by w końcu w świetny, chyba najlepszy możliwy sposób doprowadzić do kulminacji (ostatnia scena jest mega).
Te chóralne, przerażające śpiewy w tle. Miałem ciary.
23-04-2016, 23:34
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,281
Liczba wątków: 67
Ty to zawsze masz ciary, to chyba przeziębienie.
24-04-2016, 00:55
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Mefistofelesie, oddam ci duszę i zostanę twoją wiedźmą, jeżeli wybawisz mnie od przeziębienia! :D
24-04-2016, 01:06
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,281
Liczba wątków: 67
Mam twoją duszę już dawno, nie tak to działa :P
24-04-2016, 01:14
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
To stąd te dreszcze...
24-04-2016, 01:16
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,281
Liczba wątków: 67
Dreszcze niespokojne...
24-04-2016, 01:20
Fhtagn
Liczba postów: 5,348
Liczba wątków: 9
Cytat:oddam ci duszę i zostanę twoją wiedźmą
Would thoust like the taste of butter? Wouldst thou like to live deliciously? :)
Cytat:każdy spisuje się tutaj na medal, włącznie z dzieciakami.
Najmłodsze dzieciaki szczególnie dobrze dawały sobie radę w interakcji z kozłem, który wiadomo kim był. A ich piosenka (Black Philip, king of sea and sand, Black Philip, king of sky and land) jest upiorna.
24-04-2016, 09:55
Stały bywalec
Liczba postów: 5,904
Liczba wątków: 6
(23-04-2016, 23:21)nawrocki napisał(a): Z niecierpliwoscią będę wyczekiwał na jego kolejny film.
Pierwotnie jego nowym filmem miał być remake "Nosferatu".
Ale ostatecznie odłożył to na półkę i ma nakręcić średniowieczne fantasy.
Przypuszczam, że chodzi o " The Knight", film o którym wspomniał Artur Max (stały scenograf Scotta), gdy pytano go o nowego Aliena, a on odpowiedział, że... jest zajęty czymś zupełnie innym.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
24-04-2016, 13:31
Stały bywalec
Liczba postów: 908
Liczba wątków: 22
Mnie "The Witch" trochę rozczarował. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się być w porządku - mroczny klimat, dobre aktorstwo, nastrojowe kadry uzupełniane niepokojącą muzyką. W dodatku nad całością zdaje się unosić uczucie przerażającej tajemnicy. Niestety po jakimś czasie zdałem sobie sprawę, że ten enigmatyczny ton to właściwie jedyne co dzieło Eggersa ma do zaoferowania. Odniosłem wrażenie, że ten reżyser tak bardzo skupił się na hołdowaniu tradycyjnemu, nastrojowemu kinu grozy, że zapomniał o jakiejś satysfakcjonującej konkluzji do tych półtorej godziny misternego budowania napięcia.
Jest to również rzecz dość wtórna i schematyczna. Głównie z uwagi na to, że "The Witch" wpisuje się w ten tzw. "horrorowy renseans" inspirowany filmami z lat 70 i 80. Podoba mi się zręczność w kreowaniu nastroju, bez uciekania się do tanich sztuczek charakterystycznych dla wielu współczesnych przedstawicieli tego gatunku, ale sam fakt zrobienia czegoś "po Bożemu" nie jest dla mnie wartością samą w sobie.
02-05-2016, 14:41
Fhtagn
Liczba postów: 5,348
Liczba wątków: 9
Cytat:zapomniał o jakiejś satysfakcjonującej konkluzji do tych półtorej godziny misternego budowania napięcia
Ale przecież Black Phillip, jego przemiana, kilka słów i spacer Thomasin do lasu to jest naprawdę dobra konkluzja i świetne zakończenie tej skromnej i prostej w sumie historii. Dziewczyna straciła wszystko, co miała i teraz może kosztować masła i nosić ładne sukienki.
02-05-2016, 15:12
Stały bywalec
Liczba postów: 908
Liczba wątków: 22
Leśny spacer był fajny, ale podobnie jak cały film obiecywał więcej, niż ostatecznie dał. W tej scenie reżyser nastawia koszmarne ostatnie ujęcia a'la zakończenie carpenterowskiego "Księcia Ciemności", a zamiast tego proponuje obrazki widziane w setkach dziełek dotyczących czarnej magii/wiedźm. Jakieś to zbyt proste i doslowne. Z podobnego powodu nie podobał mi się też "House of the Devil".
02-05-2016, 21:23
|