Gok-seong aka The Wailing (2016) reż. Hong-jin Na
#1
Szykujcie się, bo skośnooki bóg przemówił: 



O fabule wiadomo tyle, że do wioski przybywa tajemniczy typ i wskaźniki zgonów idą w górę. Mnie to wystarczy za rekomendację. 

[Obrazek: Goksung-tp00.jpeg]

Odpowiedz
#2
Mam nadzieję, że uda mi się to obejrzeć jeszcze w tym roku. Trailer nie zdradza zbyt wiele, ale poprzednie filmu Na Hong-jina były świetne, więc jaram się w opór.

Odpowiedz
#3
Wg IMDb, film trwa 156 min (czyli mniej więcej tyle co poprzedni film Na) i w maju ma premierę w Korei. Więc myślę, że w internetowych sklepikach pojawi się około sierpnia-września.

Odpowiedz
#4
Nowy zwiastun:

Odpowiedz
#5
http://twitchfilm.com/2016/05/cannes-2016-review-the-wailing-is-a-bone-chilling-thunderous-descent-into-hell.html

Ptaszki ćwierkają, że to najlepszy film Na, jaki do tej pory nakręcił.

Odpowiedz
#6
Wiadomo, że do takich opinii trzeba podchodzić z dystansem, ale w sumie czemu miałoby tak nie być? Stawiam, że Chasera jednak nie przebije, ale i tak po tych zwiastunach - drugi obejrzałem dopiero teraz - to może być obecnie nawet najbardziej wyczekiwany przeze mnie film.

Dwie rzeczy mnie trochę "martwią". Jedna to miejsce akcji - wolałbym jednak miasto. Druga, elementy mistyczno-nadprzyrodzone, jeśli dobrze interpretuje klimat z trailerów, bo o fabule nic nie czytam i nawet oglądając zwiastuny staram się nie rozkminiać o co chodzi. Liczę, że to zmyła, bo wolę realizm, nawet jeśli ma to być trochę powtórka z tego, co już nawet ten reżyser serwował wcześniej.


Odpowiedz
#7
Jeszcze jedna, trochę mniej znacząca, ale miła w kontekście filmu informacja - został przebojem kasowym w Korei, zostawiając daleko w tyle nawet Civil War.

Odpowiedz
#8
Od wczoraj w necie, zacierać rączki i czekać na angielskie napisy.


Odpowiedz
#9
Serio?! W jakiej jakości, bo na szybko nigdzie nie widzę a umieram z ciekawości?


Odpowiedz
#10
Dzisiaj dostępny już na publicach. Szukaj The Wailing 2016, chinolskie domki wgrane.


Odpowiedz
#11
Panowie, doszły mnie niepokojące pogłoski, że to nie koszerny thriller a czysty horror i w ogóle
Czuję się bardzo zaniepokojony tymi pogłoskami. Azjatyckie horrory raczej mnie ziębią niż grzeją, a tego konkretnego tematu mam serdecznie dość. Jak ktoś zobaczy to niech potwierdzi/zdementuje.

Odpowiedz
#12
Reżyser nie był jednak zainteresowany realizacją filmu grozy, jeżeli już miałbym szukać porównań to byłoby to nie tyle „Ringu”, co filmy takie jak „Harry Angel”,

http://kinofilizm.blogspot.com/2016/05/goksung-recenzja.html
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#13
Są angielskie napisy. Na pierwszy rzut oka wyglądają ok. Ja dziś oglądam. 


Odpowiedz
#14
Lepszy niż "W pościgu"? To BARDZO wysoko zawieszona poprzeczka. Toć to film niemal tak dobry, jak Seven. Podobieństwo do Harry Angel? Uh, oglądam.

Odpowiedz
#15
Napisy angielskie są naprawdę w porządku. Powiem więcej, byłem momentami zaskoczony ich jakością, choć miejscami zdarzały się też niedociągnięcia. Ale w  żaden sposób nie odbiera to przyjemności z oglądania. Film, jak dla mnie jest genialny. Oglądałem go we wtorek czyli dobrych kilka dni temu, ale wciąż we mnie siedzi, szczególnie ta mroczna i niepokojąca muzyka. Od czasów soundtracku Taro Iwashiiro z Memories of Murder, który jest jednym z moich ulubionych soundtracków w ogóle, czuje że muzyka z The Wailing też się takim stanie. Jung-min Hwang jest genialny. Reszta obsady zresztą też. A końcówka, cóż, mistrzostwo. To film, który trzeba obejrzeć kilka razy, bo wiele w nim odwołań biblijnych, do koreańskiej religii. W ciągu ostatnich lat trzy filmy koreańskie zrobiły na mnie największe wrażenie: the Attorney. New world i No mercy. Ale ten spokojnie je przebija. Może nie jest takim arcydziełem jak Memories of murder, ale na pewno dołączy do ścisłej czołówki koreańskich perełek. Myślę, że nazywanie tego filmu tylko horrorem go szufladkuje.
PeteP, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2014.

Odpowiedz
#16
Ależ dziwny film. Przez pierwszą połowę byłem zachwycony w 100% - perfekcyjne połączenie thrillera z horrorem, niesamowicie rosnące napięcie, świetny koncept.

Potem fabuła skręca w... dziwne strony. Dużo ezoteryki, parę postaci pojawia się właściwie znikąd, nie do końca wiadomo o co chodzi. Co samo w sobie nie jest wadą. Pierwsza scena ładnie zawiązuje się z ostatnią... ale mam wrażenie, że nie do końca zrozumiałem ten film. Po zakończeniu nie wiem, kto, co i dlaczego. I jaki właściwie przekaz ma ten film, co chciał powiedzieć.

Nie traktuję tego jeszcze jako wadę, bo może po drugim seansie wszystko mi się wyjaśni i scenariusz okaże się być misterną układanką. Ostatni raz tak bardzo zagubiony byłem po seansie "Enemy".

Póki co odczuwam fascynację - przepiękne zdjęcia, gęsty klimat, olbrzymie napięcie, momentami idzie się nieźle przestraszyć. Nie wiem skąd porównanie do "Harry Angel". Szczerze nie do końca wiem do czego to porównać. Może trochę do książek Lovecrafta, albo połączenie "True Detective" - gdyby twórcy w tym serialu nie zrobili grzecznego zakończenia, tylko poszli po bandzie - i "Samsara" ze względu na ezoteryczny klimat, zdjęcia i egzotykę.

Jeszcze bez oceny. Może będzie 8+, a może 10.

Odpowiedz
#17
Na gryzoniu są nawet polskie napisy ale tak zyebane, że nie idzie się połapać kompletnie o czym oni mówią. Poczekam na jakieś profesjonalne tłumaczenie, bo z takimi napisami teraz film by dostał 4/10 (strasznie chaotyczny i niemrawy).
Polski już nie ma.

Odpowiedz
#18
Krótko i szybko, bo zmęczony jestem i spać mi się chce: Korea raz jeszcze dała czadu, tym razem pokazując mieszankę horroru, dramatu i kryminału na jakimś zadupiu, gdzie wiecznie pada deszcz. I chociaż czasem miałem wrażenie, że łączenie i przeskakiwanie z jednego element gatunkowego do drugiego trochę nie pasuje, to całościowo wszystko trzyma się kupy i wciąga (nawet, jeśli parę religijnych fragmentów jest jak na mój gust zbyt rozwleczonych). A poza tym to standard, brutalność, idiotyzm policji, każdy skośnooki drze mordę, piękne zdjęcia, gęsty jak błoto klimat, niesamowite napięcie i niezbyt udany twist, niestety. W każdym razie jeśli ktoś lubi Koreę i tamtejsze filmy - polecam.

Odpowiedz
#19
Dlaczego niezbyt udany twist?

Mi nadal ten film chodzi po głowie, wciąż chcę rozwiązać zagadkę i zrozumieć kto jest kim, poskładać fabułę w jedną całość. Jeśli się to okaże wydmuszką (jak np. w filmach Nolana), to będę zawiedziony, a jeśli faktycznie scenariusz jest dobrze przemyślany - czapki z głów.

Odpowiedz
#20

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Autopsy of Jane Doe (2016) reż. André Øvredal slepy51 23 5,467 28-03-2026, 09:57
Ostatni post: Debryk
  The Void (2016) reż Steve Kostanski i Jeremy Gillespie Paszczak 12 3,604 30-11-2017, 19:59
Ostatni post: shamar
  Ringu (1995-2016) & Ring (2002-2017) shamar 1 1,923 29-10-2017, 16:47
Ostatni post: Mierzwiak
  It Stains the Sands Red (2016, reż. Colin Minihan) Pelivaron 0 1,249 27-08-2017, 14:18
Ostatni post: Pelivaron
  Lights Out (2016) reż. David F. Sandberg Mierzwiak 1 1,420 06-12-2016, 02:08
Ostatni post: phonik



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości