The Matrix (1999-2022)
Ja też nic nie mam do walk w Matrixie, nie wiem czy Kinu dobrze wykonał zabójczy cios pięciu kobr ninja, ale i tak Chan wymiata, co widać gołym okiem. :)

Odpowiedz
@Glut: a czy ja to pisalem? Mi sie nie podobaly, jestem milosnikiem kina kopanego i widzialem niejedno na ekranie, a od scen walk w Matrixie bije sztucznoscia jak od cyckow Dody.
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10


Odpowiedz
Military... Keanu rusza sie jak mucha w smole. Jest nieporozciagany. Brakuje mu techniki i stylu (nie chodzi mi tu o konkretne ciosy charakterystyczne dla jakiegokolwiek stylu, tylko o to ze widac jak na dloni, ze Kijanu to leszczuch). Nie ma sie co dziwic, jego trening opieral sie na wczesniej opracowanej choreografii i nie trenowal zeby umiec walczyc tylko zeby wykonac pewne ciosy z gory ustalone.
Najdziniejsze jest to, ze mozna bylo zatrudnic profesjonalistow, bo rola Reevesa nie jest nawet dobra. Wystarczyl etatowy kopacz.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
No dobra, nigdzie tak nie napisaliście. :)

Ale Hitch na pisał że walki w Matrixie NIE są mistrzowskie. ;)

Chodzi mi o pierwszy tak poważny pogrom skierowany w kierunku Matrixowych walk, wcześniej były NIE mistrzowskie a teraz są do dupy. Ja nie mam jakiś problemów z percepcją a nie przypominam sobie jakiś kosmicznych baboli w M., stąd moje zdziwienie waszym wybuchem.

Odpowiedz
Ja je gromie od ladnych paru lat :)
Sam film z reszta tez.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Może i masz rację, Hiczu, ale wiesz, te walki można przełknąć, bo to nie na nich opiera się film. On opiera się na efektach specjalnych. :)

Odpowiedz
Tak ale skoro rodzenstwo Wachowskich porywa sie na krecenie scen walki, ba szkoli do nich czterech glownych aktorow, to niech te sceny beda warte kasy ktora dostali za trenowanie i 'granie'. A tak ja widze bande amatorow ktora nie dosc ze udaje ze sie bije to jeszcze udaje ze umie sie bic. Przeciez Keanu podskakujacy sobie wesolo w kimonie to jakiś żart. Nic dziwnego ze Jackie Chan woli krecic gnioty w swojej ojczyznie kiedy takie profanacje dotykaja jego fachu w USA.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
W każdym filmie o kosmosie jest dźwięk w próżni, a fizycy oglądający je nie popełniają seppuku. :) Walki w Matrixie nie są AŻ TAK złe. Równie dobrze możesz się czepić, że jak do siebie strzelają w filmach, to rany nie są prawdziwe i trupy też nie - tylko udają. :( ;)

Odpowiedz
Koles w bialej koszulki z Reaktywacji tez mial zaprogramowane i co? I sro, Keanu gdyby nie ciecia montazowe umarl by na atak serca.

A ty Military nie medrkuj. Jakby pozatrudniali oskarową obsade, ktora sie przylozylaby do roboty to bym nie narzekal w tej kwestii. A tak glowny bohater to nic nadzwyczajnego i Jet Li moglby go spokojnie zagrac, podnoszac tym samym wykonanie walk.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Tyle że podstarzały już Jet Li nie bardzo pasował na młodego komputerowego hakera z Ameryki. :)

A w T2 roboty nie są naprawdę robotami, to ludzie ich grają. :(

Odpowiedz
No ale graja ich przekonywujaco. Keanu Reeves jako mistrz kung fu jest kompletnie nie do przelkniecia a walki ukladal chyba asystent Wo Pinga a nie Wo Ping, no chyba ze zrobil je pod umiejetnosci aktorow... :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
A wiesz... Jakieś 90% widzów tego nie zauważa, bo się na tym nie zna - i jest ok jak na mój gust, skoro walki nie są przedmiotem filmu. Gdyby w tradycyjnym filmie walki zawodnicy nie potrafili walczyć, to byłoby nie fair, nawet gdyby zwykli ludzie tego nie widzieli. Ale s-f, w którym trzaskanie po ryjach jest tylko niewielką częścią, a w końcu przeradza się w latanie i korzystanie z supermocy? Eee tam, olać. :)

Odpowiedz
No wlasnie olac. Ja olewam wszystkie Matrixy a z kazdego nerda podniecjajacego sie nimi to mam niezla beke :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Ja się wiarygodności aktorów podczas walk nie czepiam, bo znawcą nie jestem, za to część tych ruchów w Matriksie podczas walk mnie zwyczajnie śmieszy. Np. Neo walczący pod koniec filmu z agentem jedną ręką to jakaś komedia, sorry. Chociaż pewnie to kolejna Wielka Metafora W Matriksie.

Odpowiedz
Masz rację, to komedia i nazywa się "Karate Kid" - ruchów należy się uczyć polerując samochód. :)

Odpowiedz
Karate Kid to debilizm swoja droga. Koles zdobywa czarny pas w...kilka tygodni/miesiecy? :lol:

Okej, Military przytoczyl Jackie Chana ktory lubi pajacowac, to ja przytocze Jeta Li, ktory sie nie pierdoli :)
Ale najpierw dwie sceny z Matrixa dla porownania.

Neo vs. Morfeusz


Neo vs. Smith


Dawno nie widzialem tych scen i sa jeszcze gorsze niż sadzilem.

A teraz glowne danie:


I deser:
=

TO sa fajne walki :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Po raz kolejny pojawia się problem braku skali. Skoro w Matriksie walki są tragiczne, to jak określicie to, co mamy okazję zobaczyć w DoA, Jezus Chrystus łowca wampirów, czy produkcjach Z.F. Skurcz?

Zresztą tutaj nie ma co się kłócić. Reeves to kloc jakich mało, co zresztą widać gołym okiem. Porównywanie go do Lee czy Chana (kocham tego pana!) jest fair, to całkowicie inna liga. To tak jakby porównywać Eddiego Murphy'ego z Sinatrą.

Spójrzcie na to z innej strony - jakiego cudu udało się dokonać ludziom pracującym przy Matriksie, by wykrzesać z takich tłoków aż (lub chociaż - żebyście się nie czepiali) tyle.

Odpowiedz
Yossa napisał(a):Po raz kolejny pojawia się problem braku skali. Skoro w Matriksie walki są tragiczne, to jak określicie to, co mamy okazję zobaczyć w DoA, Jezus Chrystus łowca wampirów, czy produkcjach Z.F. Skurcz?
Ale o czym mowa? DOA to ekranizacja gry której sceny zrzynają ze wszystkiego z czego się da (w tym z Matriksa, duh), Jezus Chrystus to... no wiadomo co, a Z.F. Skurcz? Ekhm, to nie są poważne produkcje za grube miliony.

Nie bronię walk Matriksa ani ich nie gnoję, ot stwierdziłem że kilka rzeczy wydaje mi się śmiesznych. Zresztą jeśli już mam się określić, to w ogóle jakoś niespecjalnie rusza mnie kung-fu, jujitsu i inne sritsu, wolę tradycyjne mordobicie, w którym nie widać perfekcyjnie wyuczonej choreografii.

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):Ekhm, to nie są poważne produkcje za grube miliony.

Niezależnie od ilości gotówki wyrzuconej na film nie da się zrobić z łamagi mistrza walk. Można co najwyżej z grubsza zamaskować jego nieudolność (patrz - Matrica).

EDIT:
Poza tym nikt nie wspomniał o "najgorszej walce w filmie kosztującym powyżej xxx milionów dolarów, który zarobił przynajmniej YYY", prawda? ;)

Odpowiedz
Błądzisz Mierzwiak :)
Ju jitsu a zwłaszcza jego brazylijska odmiana nie ma nic wspólnego z choreografią :P

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Mission: Impossible (1996-2022) military 1,139 163,639 19-02-2026, 12:29
Ostatni post: Krismeister
  Trylogia The Mummy (1999-2008) Danus 149 36,407 10-02-2026, 22:20
Ostatni post: OGPUEE



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości