DC/Vertigo: zapowiedzi, plotki, gorące newsy (temat ogólny)
(09-08-2016, 15:39)Danus napisał(a): Mało czytałem komiksów o Esie, a jak jakieś czytałem to bardzo dawno temu. Co jest nie tak z postacią w MoS?
To przeczytaj "All-Star Superman" i "American Alien" :) Nie chce mi sie rozwodzic na ten temat, bo juz mnostwo materialow o tym powstalo. Superman to postac o charyzmie The Rocka, który jest szalenie empatyczny, a nie egoistyczny jak w MoS. Osobowość Supermana to efekt miłosci dobrych rodziców oraz przyjaciol, a nie płaczu i bycia prześladowanym w szkole. Tak, jak juz kiedys pisalem: oryginalny Superman, gdyby ojciec zabroniłby mu uzywac mocy wychodziłby nocami w przebraniu by sprawdzic czy nie moze komus pomoc. Max Landis tez swietnie go opisuje mowiac, ze Superman jest dorosłym pośród dzieci. Osobowosc Supermana to ktoś, kto traktuje ludzi jak dorosły traktuje dzieci, ale bez protekcjonalności i wywyższania sie, tylko z szacunkiem. Superman z MoS to Peter Parker, który nigdy nie zaznał miłości i nie nauczyl się lekcji o odpowiedzialności.

Odpowiedz
Nom, nuda jak flaki z olejem ;)

Mi tam się akurat podoba, ze nowy superman jest bucem, nigdy nie wiadomo czy się nie wkurzy i nie rozwali pół miasta itd, bardziej to jest dla mnie wiarygodne niż jakiś wesoły koleżka z farmy co popierdala uśmiechnięty i ratuje damy spadające z wieżowców. A że akurat u Snydera i tak się to kupy nie trzyma, to już inna kwestia ;P
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Superman powinien stanowić przeciwwagę dla Batmana, w filmie jeden jest smutny i otępiały, drugi wkurwiony i koniec końców tylko Batman jest pełnokrwistą postacią, która ma jakiś character arc. W sumie Superman to tylko fabularne narzędzie, które ma wzruszyć Wayne'a i pchnąć go do założenia Ligi. :P
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
W sumie Superman to wlasciwie MacGuffin w BvS :D

Negatywny napisał(a):Nom, nuda jak flaki z olejem ;)
Dlaczego?

(09-08-2016, 17:17)Negatywny napisał(a): Mi tam się akurat podoba, ze nowy superman jest bucem, nigdy nie wiadomo czy się nie wkurzy i nie rozwali pół miasta itd, bardziej to jest dla mnie wiarygodne niż jakiś wesoły koleżka z farmy co popierdala uśmiechnięty i ratuje damy spadające z wieżowców.
Wrecz przeciwnie: ani troche nie jest ta interpretacja wiarygodna. M.in. dlatego że stoi w rozkroku pomiedzy oryginalem a taka interpretacja. Ten Superman nie jest niczym innym jak zwykłym power-fantasy bieda psychologów. Są interpretacje Supermana-buca (z czego chyba najlepsza to Hyperion w "Supereme Power") i są znacznie ciekawsze i logiczniejsze niz snyderowski Superman. Wiec jak chcesz takiego Supermana to poczytaj "Supreme Power". A taki Superman to nie Superman, chocby nawet setki dzieci jarały się, że facet w obcisłym spandeksie ma powazną minę jak szczela laserem z oczuf. ;)

Odpowiedz
(09-08-2016, 16:49)Crov napisał(a):
(09-08-2016, 15:39)Danus napisał(a): Mało czytałem komiksów o Esie, a jak jakieś czytałem to bardzo dawno temu. Co jest nie tak z postacią w MoS?
To przeczytaj "All-Star Superman" i "American Alien" :) Nie chce mi sie rozwodzic na ten temat, bo juz mnostwo materialow o tym powstalo. Superman to postac o charyzmie The Rocka, który jest szalenie empatyczny, a nie egoistyczny jak w MoS. Osobowość Supermana to efekt miłosci dobrych rodziców oraz przyjaciol, a nie płaczu i bycia prześladowanym w szkole. Tak, jak juz kiedys pisalem: oryginalny Superman, gdyby ojciec zabroniłby mu uzywac mocy wychodziłby nocami w przebraniu by sprawdzic czy nie moze komus pomoc. Max Landis tez swietnie go opisuje mowiac, ze Superman jest dorosłym pośród dzieci. Osobowosc Supermana to ktoś, kto traktuje ludzi jak dorosły traktuje dzieci, ale bez protekcjonalności i wywyższania sie, tylko z szacunkiem. Superman z MoS to Peter Parker, który nigdy nie zaznał miłości i nie nauczyl się lekcji o odpowiedzialności.
I własnie dlatego, że nie znam na tyle komiksów co Ty, mi taka interpretacja jak w MoS pasuje. Generalnie nie mam zastrzeżenie do Esa jako takowego egoisty, chociaż nie do końca bo przecież ostatecznie podróżował po świecie i pomagał ludziom, tak?

Dopiero w BvS Snyder spuścił w kiblu postać Esa i napisał ją na nowo, nie wiadomo dlaczego, albo w sumie wiadomo, bo Snyder nie miał pomysłu na tą postać, a wystarczyło kontynuować MoS a nie bawić się w jakieś crossovery na tym etapie powstawania uniwersum.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
(09-08-2016, 22:11)Danus napisał(a): I własnie dlatego, że nie znam na tyle komiksów co Ty, mi taka interpretacja jak w MoS pasuje. Generalnie nie mam zastrzeżenie do Esa jako takowego egoisty, chociaż nie do końca bo przecież ostatecznie podróżował po świecie i pomagał ludziom, tak?
Ja tylko mowie o tym, jaki jest Superman. Nie bede sie czepial, ze Tobie sie podoba. Mowiles w swoim poscie, ze wcale nie trzeba znac komiksow, bo origin i moce oddane. Wiec o to mi chodzi tylko. A to nie takie proste. Np. origin i moce Żółwi Ninja w filmowych adaptacjach pozostal ten sam, ale charaktery są diametralnie rozne od oryginalu, przez co filmy są kompletnie inne niż komiks.

A to, ze z jednej strony egoista, z drugiej pomagal - to efekt rozkroku pomiedzy interpretacja dla ktorej zabraklo jaj (by zrobic Hyperiona*), a oryginalem. Bo w MoS Superman jesli pomaga to "bo tak" - bo mu powiedziano, ze ma byc inspiracja, czy cos. Zreszta Superman egoista nie powinien wyglądać tak, bo przeciez to bez sensu, zeby ktos z mocami Supermana był egoistą w taki sposob. Fakt, ze jest Clarkiem Kentem z Daily Planet wynika z jego empatii wobec ludzi, a w MoS jej nie ma. Wiec nie ma sensu, zeby ukrywal sie pod tozsamoscia jako rybak, barman czy na platformach wiertniczych. Wszystko, czego moze dowiedziec sie o ludziach moze sie dowiedziec znacznie prosciej. No bo serio, na logike, czy ktos, komu NIC na swiecie nie moze zaszkodzic bedzie siedzial w barze na zadupiu pracujac jako barman? To ma sens tylko jezeli mamy Supermana empatycznego, a nie rozwydrzonego dzieciaka gnebionego w szkole.

*Serio, Danus, obadaj komiks "Supreme Power", jezeli chcesz takiego Supermana. Jest tam znacznie ciekawszy niż w MoS. Niestety seria nigdy nie dostala pełnoprawnego zakończenia, ale i tak warto ja przeczytac, zwlaszcza jesli kogos jara "realistyczne" (czyli malo sympatyczne) Justice League.

Odpowiedz
A ja wygrałem, bo lubię i komiksowego Supermana i tego z MoS. Jest inny, ale w tym konkretnym filmie kompletnie go kupuję.

(09-08-2016, 16:26)shamar napisał(a): A kto powiedział, że akcja nie może dziać się między wydarzeniami z MoS i BvS? Gdzie przerwy było ile? 8 miesięcy?

Nikt, ale to by było DEBILNE! Zrobili BvS bezpośrednio po MoS, jako kontynuację, która nawet zaczyna się alternatywnym spojrzeniem na wydarzenia z finału pierwszej części, żeby kilka lat później zrobić film, który dzieje się między tymi dwoma? Nie wierzę żeby ktoś mógł wpaść na tak poroniony pomysł.

A między akcją MoS i BvS jest 21 miesięcy przerwy.

Odpowiedz
Przecież już wpadli na poroniony pomysł tworząc całe uniwersum od dupy strony czyli od środka.
To byłby powrót do logiki i harmonii i jednocześnie nie musieliby tłumaczyć braku meta-ludzi i innych Batmanów etc. Mogliby wszystko późniejsze osrać i skupić się na podróżach Supa po globie i np. w kosmosie.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Tylko że taki film byłby totalnie wtórny w stosunku do BvS bo skoro po 18 miesiącach od MoS chodził smutny z powodu publicznej debaty na jego temat, to dlaczego w takim filmie miałby zachowywać się inaczej? To znaczy co taki miniprequel miałby wnieść do tematu? Z kim/czym Superman miałby się zmierzyć i jak bardzo musiałoby to być nieistotne, skoro w BvS mówi się wyłącznie o wydarzeniach z Człowieka ze stali?

Bes sęsu.

Odpowiedz
wat? :)
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
(10-08-2016, 17:19)Mierzwiak napisał(a): Tylko że taki film byłby totalnie wtórny w stosunku do BvS bo skoro po 18 miesiącach od MoS chodził smutny z powodu publicznej debaty na jego temat, to dlaczego w takim filmie miałby zachowywać się inaczej?


A niby dlaczego? W filmie pokazują, że nagonka wzrasta po akcji w Afryce. Jednocześnie, że Sup robi wiele dobrego i nawet POMNIK mu postawili w centrum miasta.

Tu jest właśnie potencjał, żeby pokazać to, co sugerowało zakończenie "MoS" czyli początek kariery Kenta, jako dziennikarza i Supermana, jako gościa ściągającego koty z drzew.


(10-08-2016, 17:19)Mierzwiak napisał(a): To znaczy co taki miniprequel miałby wnieść do tematu? Z kim/czym Superman miałby się zmierzyć i jak bardzo musiałoby to być nieistotne, skoro w BvS mówi się wyłącznie o wydarzeniach z Człowieka ze stali?
Bes sęsu.


A co wniesie do tematu solowy film dziejący się po JL?
Tym bardziej solowy film o Supermanie bez Kenta? Właściwie co by musieli wymyślić, żeby zupełnie odciąć się od poprzednich przepakowanych filmów a nie wypaść zbyt ascetycznie?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Iron Man 3 wniósł bardzo wiele do postaci Starka mimo, że dzieje się po Avengers. To samo tyczy się kolejnych części Kapitana Ameryki, gdzie nawet w Civil War z tyyyloma postaciami udało się zrobić film o tej postaci i jego relacji z Buckym/Starkiem.

Rozumiem istotne retrospekcje czy spore cofanie się w czasie jak w Wonder Woman, gdzie długowieczność bohaterki sama narzuca taką możliwość (zresztą tam i tak ma być origin) ale robienie prequela rozgrywającego się między MoS a BvS to pomysł tak durny, że... realizując go Warner wcale by mnie nie zaskoczył. Po Suicide Squad chyba nic mnie już z ich strony nie zdziwi.

Odpowiedz
A kiedy dzieje się SS?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Krótko po BvS, ale nie czas akcji miałem na myśli wspominając SS, tylko studio, które nie wie co robi i sabotuje własne filmy.

Odpowiedz
Więc solowy Sup, dziejący się jeszcze później też nie ma sensu. Chyba, że zrobiliby coś jak "Krypton Man" czy coś z Brainiaciem czy Lobo, Supermanem podróżującym po różnych planetach. Nie widzę innego wyjścia jeśli miałoby to rozgrywać się na Ziemi a reszta bohaterów nagle by zniknęła.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Jak dla mnie żaden film z DCEU nie ma teraz sensu. ;)

Odpowiedz
To samo mam co Crov, nie oglądałem jeszcze SS, ale prawdę mówiąc nic teraz w tym uniwersum nie ma sensu. Tym bardziej solowy Supek, którego o zgrozo chcą zatytułować MoS 2:P To się kupy nie trzymało i trzymać nie będzie.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Znaczy, ja to napisalem raczej zartujac. :) Jestem ciekaw jak plany Warnera na najblizsze lata beda wygladaly. Ja na SS do kina nie pojde juz na pewno, ale niech sobie robia filmy. Poki z PISFu nie dostaja dotacji to spoko :D

Odpowiedz
A ja nie żartuję. Jedyny sensowny choć sam w sobie głupi to jednak Człowiek ze Stali. Dalej to już równia pochyła i dla mnie to oni mogą już dać sobie spokój. Chociaż kolejne trzy filmy czekają na swoje premiery, więc Warner nie pokazał w pełni swojego żenującego uniwersum.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
(10-08-2016, 22:45)Danus napisał(a): To samo mam co Crov, nie oglądałem jeszcze SS, ale prawdę mówiąc nic teraz w tym uniwersum nie ma sensu. Tym bardziej solowy Supek, którego o zgrozo chcą zatytułować MoS 2:P To się kupy nie trzymało i trzymać nie będzie.

A kto powiedział, że ktoś chce to zatytułować "Man of Steel 2"?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości