DC/Vertigo: zapowiedzi, plotki, gorące newsy (temat ogólny)
Ja osobiście nie rozumiem popularności Arrowverse, jak dla mnie to jest super-kicz i mega kupa, ale skoro powstają kolejne sezony i zamawiają kolejne spin-offy to chyba dużo ludzi te śmieci ogląda :D

Dla zwykłych widzów nie-fanboyów to może być trochę dezorientujące, że jedne seriale DC dzieją się w uniwersum X, a inne w świecie Y.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
(30-08-2016, 12:49)Huntersky napisał(a): Ale to chyba jasne, że szanse na czarny, detektywistyczny kryminał z Batmanem są dość marne. Jeżeli Affleck czai bazę tak dobrze, jak mi się wydaje, to może dostaniemy i pokrętne śledztwo i (w końcu widowiskowe) walenie Deathstroke'a po kasku.
Ale nie musi być noir. TDK miał dobre założenia, tylko w konkretnach się spalił. Tam MÓGŁ być Batman-detektyw. Batman prowadzący śledztwo w sprawie terrorysty grożacemu miastu? Dałoby rade. Riddler byłby idealny na przykład. Albo Bane, ale jego nie pokaza pewnie znow szybko. Ale Deathstroke? Nie czuje tegg.

Odpowiedz
Nie znam zbyt dobrze Deathstroke'a, nie wiem, czy nadaje się na głównego złoczyńcę. Czuję, że i tak skończy jako henchman dla kogoś, kto pociąga za sznurki.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
(31-08-2016, 08:52)Huntersky napisał(a): Czuję, że i tak skończy jako henchman dla kogoś, kto pociąga za sznurki.

No na bank nie ujawnili main willana tylko kolesia albo na akcję otwierającą film, albo na prawą rękę głównego złego, który będzie bardziej mózgowcem a mniej napierdalaczem.

Ja kumam, że batman to detektyw i nie zaszkodziłoby jakby trochę detektywował w filmie, no ale powagi ;)
Tony Stark jest naukowcem, ale nie widzimy go jak siedzi nad pipetami w laboratorium, tylko jak macha rękami przed fancy hologramem gdzie łączy pierwiastki jakby craftował w grze komputerowej - a potem z szafy wyskakuje gotowa zbroja, także maks dla batmana, to siedzenie przed fancy hologramem nad zdjęciem miejsca zbrodni i zakrzykiwanie Enhance! do Alfreda :)

W sumie, to taka scena jest już w IM3...
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Mam nadzieję, że większość tych "planów" Warnera to bujda. Zwłaszcza zwiększenie liczby filmów do czterech rocznie, zostawienie Darksaida do JL3 i przenoszenie DCEU do telewizji.

Odpowiedz
(31-08-2016, 09:42)Negatywny napisał(a):
(31-08-2016, 08:52)Huntersky napisał(a): Czuję, że i tak skończy jako henchman dla kogoś, kto pociąga za sznurki.

No na bank nie ujawnili main willana tylko kolesia albo na akcję otwierającą film, albo na prawą rękę głównego złego, który będzie bardziej mózgowcem a mniej napierdalaczem.

Ja kumam, że batman to detektyw i nie zaszkodziłoby jakby trochę detektywował w filmie, no ale powagi ;)
Tony Stark jest naukowcem, ale nie widzimy go jak siedzi nad pipetami w laboratorium, tylko jak macha rękami przed fancy hologramem gdzie łączy pierwiastki jakby craftował w grze komputerowej - a potem z szafy wyskakuje gotowa zbroja, także maks dla batmana, to siedzenie przed fancy hologramem nad zdjęciem miejsca zbrodni i zakrzykiwanie Enhance! do Alfreda :)

W sumie, to taka scena jest już w IM3...
Negatywny, ale o czym ty do mnie piszesz, skoro wyraźnie nie czytałeś zbyt wielu komiksów z Batmanem? ;) Sugerujesz, ze opowiesci detektywistyczne z Batmanem to jakaś rzadkość czy nawet absurd? Co to w ogole za porownanie do Starka w laboratorium? Kulą w płot.

Odpowiedz
Ponoć jakieś przecieki. "MoS 2" przesunięty na 2020... Niech się walą. Przeciwnikiem ma być Braniac stworzony przez... jakież zaskakujace - Luthora.

Spoilery odnośnie JL ->
Cytat:As for Superman, the leaked report does confirm that when Henry Cavill steps back into the Superman suit -- because we all know he isn't going to stay dead -- he will have a beard, long hair, a tattered black suit, and he will be skinny af. (...)
The report also claims that there will be a scene involving Joker (Jared Leto) and Harley Quinn (Margot Robbie), where they are committing a crime and expecting to be caught by Batman, only, the whole Justice League shows up, and it's a comedic "Holy shit!" moment. We shall see.

http://www.cinemablend.com/news/1551630/8-huge-dc-universe-secrets-that-may-have-been-accidentally-leaked
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
And the Deathstroke is...
http://www.batcave.com.pl/2016/09/joe-manganiello-oficjalnie-jako-deathstroke-w-filmie-z-batmanem/

[Obrazek: joe-manganiello-hot-30.jpg]

Czyli co? J. Jonah Jameson, Norman Osborn, teraz Flash Thompson. Kogo jeszcze DCEU wyciągnie z obsady Spider-Manów Raimiego? Czekam na potwierdzenie Tobey'a (może jako Robina?). ;)

Odpowiedz
Manganiello to spoko gość, ale sam nie udźwignie filmu. Jak nie będzie Jokera to serio Leto tylko zmarnował swój czas.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
Kolo grał też w True Blood w HBO. Wilkołaka czy inną wróżkę, nie pamiętam już.

Odpowiedz
Wątpię by Deathstroke był głównym złoczyńcą, to nic oficjalnego, to chyba jeden z nielicznych fan-castów który był marzeniem fanów.

Aczkolwiek przy wiekowym Batflecku, taki Deathstroke będzie wyglądał dziwnie, bo Slade'a zawsze odróżniało to, że wyglądał jak dziadek, stara wyga, weteran DC, a tak, Manganiello jest młodszy od Bena.

Odpowiedz
Jak znowu będzie Joker (w dodatku Leto) to moje zainteresowanie solowym Batmanem stopnieje niemal do zera. Ileż można?

Chciałem zobaczyć kogoś kogo w filmach jeszcze nie było, lub potraktowano go tak jak nie powinni, bo zasługiwał na więcej (Freeze! Ivy!) i póki co, cieszę się, że będzie ktoś nowy. Nie chciałem i nie spodziewałem się Deathstroke'a, ale nich będzie. Joe jest spoko, z chęcią zobaczę co z tego wyniknie. Na pewno wizualnie pasuje na przeciwnika byczego Batflecka i mogą z nimi nakręcił dobrą scenę walki.

PS Goeff Johns coś pierdzieli, że Warner Bros. powiedziało coś przez pomyłkę, no i że JL będzie poprawą względem BvS pod tymi względami, które najbardziej krytykowano przy ostatnim filmie Snydera.
http://www.comingsoon.net/movies/news/764873-geoff-johns-talks-justice-league-adjustments-film-will-address-deadly-bat-behavior

Odpowiedz
Molina może zagrać Ventriloquista. :)

Ale jak pojda droga Raimiego to w koncu Bane'a zagra Topher Grace. :D

Odpowiedz
Ja tam chętnie zobaczę Jokera w Batmanie, jeśli nie wydadzą SS The Jokers Cut. Bo sam Leto nie jest winny temu kto zrobił z jego występu jakiś montaż niespełnionego reżysera teledysków, wszystko wyrwane z kontekstu...

A przecież nie jest przypadkiem, że w zwiastunach intrygował, robił wrażenie, z resztą zapowiadali sadystycznego Jokera, a usunęli cały materiał z tym związany, bo... testowi widzowie byli w szoku... uuuu :O

Z resztą nie bez powodu mówili, że fabuła będzie autorska, żadna adaptacja, ale będzie sporo cameo, więc Joker na pewno wystąpi, w taki czy inny sposób i Leto tego chce i Affleck jest chętny.

Odpowiedz
Nie zgadzam się. Leto ponosi winę na spółkę z Ayerem i montażystą. Nie potrafił wybrać jednej konkretnej wizji Jokera, stworzył takie nie wiadomo co, a w kilku scenach był wręcz żenujący.

Odpowiedz
No jak dla mnie wizja była jasna, tylko problem tkwi w ukazaniu jej, gdyby Ledgera poddać takiemu montażu w którym stroi miny w rytm kolorowych światełek i reżyser nie dałby wybrzmieć konkretnym scenom z nim, to efekt byłby taki sam, przecież scena tortur, retrospekcji Harley czy sceny w klubie, to taki miks, że człowiek nie wie co ogląda, a w retrospekcjach wrzucali wszystko, nawet usuniętą scenę z pościgu Harley za Jokerem.
Ewidentnie popsuli występ Leto, dodając każdą możliwą minę jaką robił byleby była "namiastka" tego wszystkiego co wycieli... serio, mam w głowie jakby wyglądał występ Ledgera, gdyby coś takiego z nim zrobiono :(
Uważam serio, że gdyby wyciąć z kontekstu Jokera z TDK, to mielibyśmy coś podobnego, nie poznalibyśmy Jokera jako postaci, tylko widzielibyśmy jego zachowania, bez poznania go.

Leto zagrał klasycznego Jokera, tzn. księcia zbrodni który jest burżujem i nieco znudzony życiem, mieliśmy namiastkę tego co go jara, czyli Batman, gdy go gonił, ożył, widzę potencjał w tym co zobaczyłem, bo jako fan "Mask of Phantasm", dostrzegam te szaleństwo jakie bije od Leto, przez sam wyraz twarzy, oczy, tego brakowało poprzednikom, mieli świetne kreacje, ale brak wyrazu szaleństwa jako takiego.
Ale nie będę się o to sprzeczał i licytował, bo każdy oczywiście ma inne odczucia.

Odpowiedz
Joker w wykonaniu Leto to najbardziej bezpłciowa interpretacja w historii. Jego Joker wg mnie nawet nie jest szalony bo szaleństwo to nie tylko bycie bezwzględnie złym sadystą to wyniesienie bycia złolem do rangi sztuki. A jego J nie rzucił nawet jednym zabawnym tekstem. ;)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
No, ale to raczej nie jest wina Leto, skoro miał takie dialogi jakie miał, a większość scen usunięto, ale scenka z całowaniem pierścienia... no śmiechłem no.

Co do szaleństwa, moim zdaniem widać, podobało mi się to, że np. miał nawyk otwierania szeroko oczu i to, ze były zielone jak włosy też robiło fajny efekt.
Miał też fajny pomysł na sposób bycia, coś co powodowało, że niezręcznie było na niego patrzeć, albo być w jego pobliżu, nie pamiętam by Ledger czy Nicholson powodowali coś takiego, byli straszni, tak, ale nie byli niezręczni.

[Obrazek: tumblr_obljb3pUFq1v2qadbo1_250.gif]
[Obrazek: gif-jared-leto-the-joker-suicide-squad-F...649905.gif]

Ten Joker (tego oczekiwali fani), miał być inspirowany tym od Granta Morrisona i po trailerach wszyscy tego spodziewali, więc jestem pewien, że oskalpowali z konkretnych scen i kontekstu występ Leto i wyszła wydmuszka z minami, a szkoda :(
SS to był film na który bardzo czekałem, ale włożyli pociętego Jokera w historię która miała jeszcze więcej problemów, a Joker bez Batmana też traci kontrast, a że czytałem pierwotny koncept to tym bardziej szkoda :(

[Obrazek: tumblr_o9r07ggteb1vs6xh0o1_500.gif]
[Obrazek: 1444234222104]

Odpowiedz
(09-09-2016, 19:52)Szpeku napisał(a): No jak dla mnie wizja była jasna

Nie była. Nicholson był Nicholsonem na sterydach - totalny wariatem i błaznowatą wersją Jokera. Ledger znalazł swój sposób na tę postać i potrafił nadać jej bardzo charakterystyczne cechy w każdym detalu, kazdym geście. Leto to trochę latynoski-gangsta (ach, ten Ayer), trochę Joker Hamilla z gier Arkham, trochę z komiksu, trochę czegoś nowego. Raz potrafił być cichy, smutny, niemal nieprzytomny, a w innych scenach pełny energii, jakby te sceny dzieliły miesiące, a nie minuty. W dodatku o ile fajnie wymyślił swój "Jokerowaty śmiech" i głos, tak wszelkie elementy, które miały być charakterystyczne dla tej wersji Jokera, okazały się nie trafione. Chciał wymyślić coś jak Ledger z tym ciągłym mlaskaniem, itp. ale nie potrafił To charczenie przed rozpoczynaniem każdego zdania było idiotyczne.

Nie powiem, montaż, wizja reżysera i scenariusz mocno podcięły mu skrzydła, ale sam w sobie Leto też był cienki. Może raz widziałem w nim JOKERA, a nie aktora grającego Jokera, starając się jak może żeby być inny, ale tez żeby zadowolić wszystkich. W swojej pierwszej scenie, kiedy prosi o karabin maszynowy, albo gdy dostrzega Batmobile w lusterku swojej purpurowej fury, byl po prostu beznadziejny.

Dlatego sorry, ale jeśli w DCEU Joker nie powróci, będę jak najbardziej happy. Cameo w Batmanie - okej, ale tylko tyle.

Odpowiedz
Piszesz, że jego smutek i radość dzieliły minuty, a nie miesiące, ale... w rzeczywistości dzielił je długi czas, montaż był jaki był, nawet w jednej scenie cięli tak, że smutał i cieszył się na zmianę.

Ale jednego mu nie odmówisz, podobał mi się jego szeroki uśmiech, nie miał tylko namalowanego uśmiechu (Ledger), ani charakteryzacji symulujacej wykrzywienie twarzy (Nicholson), on by było widać, że to Joker musiał się uśmiechać i śmiać i podobały mi się te "tiki", że tak karykaturalnie szeroko się uśmiechał by zaraz ten uśmiech gasić, ale kwestia gustu.

Bez przesady, co było aż takiego złego by nazwać to beznadziejnym np. w scenie z lusterkiem? rozumiem, że przeszarżował w scenie z ochroniarzem, ale w innych był całkiem ok. Fajny był śmiech w aucie, gdy tak podwyższył barki i odchylił się do tyłu, na myśl mi przywiódł Jokera z "Maski Batmana".

I powiem ci, że ja właśnie nie widziałem w nim Leto, cała charakteryzacja powodowała, że widziałem dwie różne osoby, może to przez to, że on ma jasne oczy i przy jaskrawej zieleni włosów zmieniał się jego odbiór w moich oczach.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości