Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Cytat:polyamoria, polygamia, playstation, zią!
polystation, zią
[Obrazek: PolyStation.JPG]
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
(01-12-2016, 02:47)Crov napisał(a):
(30-11-2016, 22:12)patyczak napisał(a): Na początku filmu, żona oświadcza mężowi, że go zdradziła. Następnego dnia oboje sobie z tego żartują i flirtują przy szykowaniu śniadania. Może czegoś tu nie dostrzegłem, ale wiarygodność psychologiczna bohaterów Kampera bardzo w tym momencie straciła i do końca zbytnio się nie poprawiła.
Bo wspolczesni mlodzi ludzie to są tacy free wyzwoleni, joł, i maja luzne podejscie do seksu, man, polyamoria, polygamia, playstation, zią!
Jednym słowem, są spierdoleni, zią! :)

Odpowiedz
Za waszych czasów było lepiej, co nie? ;)

Odpowiedz
@zdzichon,
No gorzej niż teraz to chyba już się nie da, więc myśle, że tak - że za dawnych czasów młodzi ludzie mieli bardziej poukładane w głowach.
Mam 23 lata i do niedawna wydawało mi się, że już moje pokolenie to jest drastyczny upadek cywilizacji. Ale jak patrze np. na obecny kwiat młodziezy 17-19 lat, to naprawde chciałbym się zapakować w wehikuł czasu i zrobić transfer o dobre X lat wstecz. (ewentualnie odlecieć rakietą z tej planety)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Train to Busan - powielenie dokładnie wszystkich schematów kina zombie + pociąg. Za mało gore, nudna akcja, fabuła przewidywalna. Gdybym nie widział dziesiątek innych zombie filmów to może by mi się podobało, a tak usypiałem z nudów. 4/10

Widzę, widzę - kolejny horror, kolejne schematy. Tym razem mega oryginalny jak na rok produkcji
Poza tym festiwal tortur z ładną realizacją. W sumie za film odpowiadają scenarzyści filmów Ulricha Seidla co chyba wystarczy za komentarz i wyrobienie sobie opinii. 5/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Krampus - Weźcie rodzinę Griswoldów wraz z kuzynostwem z Witaj, Święty Mikołaju i połączcie to z traumą z dzieciństwa zwaną Diabłem Piszczałką, który zstąpił z niebios aby odebrać wam rodzinę, sąsiadów i najbliższe wam osoby, tylko i aż dlatego, że przestaliście już wierzyć w Ducha Świąt Bożego Narodzenia. Wszystko okraszone odpowiednią dozą czarnego humorku, komedii i grozy >> czytaj idealna filmowa Trauma z Dzieciństwa dla nowych pokoleń dzieciaków WoW, ale to było dobre :D Polecam wszystkim Krampusa, a zwłaszcza teraz w ten szaleńczy przedświąteczny okres grozy ;) 7+/10

Odpowiedz
Nie słuchajcie Preda, omijać to nieśmieszne gówno szerokim łukiem. Warto tylko rzucić okiem na youtube na scenę z ciasteczkami i zakończenie rodem ze Strefy Mroku.

Odpowiedz
Pełna zgoda, Predator, tyle że ja spokojnie dałbym filmowi 8/10, bo pewnie jeszcze do niego kiedyś wróce. Bardzo dobrze zrealizowany, niepokojący, a jednoczesnie zabawny.

Odpowiedz
Nie słuchajcie Mierzwiaka, który najwyraźniej się nie zna. Krampus jest to świetna świąteczna zabawa dla całej rodziny :)

Żeby nie było, że nie na temat krótka piłka:

Wędrowałam z zombie - film o zombie z 1943r. Film ani szczególnie dobry, ani zły. Raczej mocno się zestarzał, ale warto z filmoznawczego punktu widzenia film obejrzeć. Można zobaczyć jak wyglądało kino z zombiakami przed ustaleniem kanonu gatunku przez Romero.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Allied (Sprzymierzeni) - niezły film
Ogromnym plusem jest cała strona wizualna. Począwszy od fajnego odwzorowania realiów II wojny, po bardzo ładne wyczucie kolorystyczne. W zasadzie chyba każde ujęcie ma taki subtelny element, który kolorystycznie przełamuje resztę kompozycji. Jestem pod wrażeniem i widać, że ktoś przemyślał plastyczną stronę tego filmu.

Fabularnie jest spoko, bo nie idzie wszystko tak gładko od A do Z. Mam wrażenie, że Zemeckis próbuje wciągnąć widza w atmosferę niepewności jeszcze mocniej niż samego bohatera granego przez Pitta. Zdecydowanie też tutaj wyróżniłbym pierwszy akt, który rozgrywa się w Casablance. Mega stylowo zrobiony ze świetnym, wyważonym finałem.

Aktorsko jest ok. Pitt nie jest wybitnym aktorem, ale mnie w miarę kupił. Przy tego typu aktorach miewam problem, że widzę gościa bardziej znanego z newsów czy różnych tego typu przekazów, niż postać. Tutaj było spoko. Marion na pewno zagrała lepiej, ale sama historia też wpływa na jej odbiór. Jest zdecydowanie bardziej interesująca.

Ciężko się do czegoś konkretnie przyczepić, ale też bardzo daleko do zachwytu jakiegokolwiek. Solidna robota, z pewnymi przebłyskami.

7/10 dobrze oddaje wrażenie
.

Odpowiedz
Divines - ogólnie spoko filmidło społeczne obejrzane dzięki wszechmocnemu Netfliksowi. Normalnie bym go pewnie nie ruszył, ale skoro dostał nominację do Złotego Globu, to z ciekawości jednak ruszyłem. I nie żałuję. Historyjka prościutka. Dwie gówniarzy z biednej dzielni chcą się z niej wyrwać, więc aby zarobić parę groszy zaczynają pracować dla mieszkającej w okolicy dilerki.

Samo przedstawienie tej bądź co bądź niezbyt odkrywczej opowiastki jest całkiem żywe, dużo tu młodzieńczej energii. Ze dwa razy zdarzyło mi się zerknąć na zegarek, ale jakoś nie mogę mówić o znużeniu. Z minuty na minutę historia jest coraz bardziej angażująca, a jedna z gówniar podejmują coraz to gorsze decyzje. I to nie tylko ze swojego punktu widzenia, ale także swoich bliskich. Reżyserka czasami jednak całkiem udanie rozładowuje emocje za pomocą humoru. Sam finał natomiast niezwykle przejmujący, dosyć pesymistyczny.

No i wielki plus za aktorstwo. Młode naprawdę fajnie grają, chemia pomiędzy nimi mega odczuwalna, są naturalne i świetnie się ogląda ich wspólne przeżycia. Na dostanie Globu szans nie ma, ale spoko, że film Netfliksa dostał nominację do tej nagrody. Może więcej osób obejrzy. Ode mnie mocne 7/10.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Po powtórce dwóch pierwszych części i obejrzeniu finału filmowej trylogii:

Dziennik Bridget Jones 7/10
Bridget Jones: W pogoni za rozumem 5/10
Dziecko Bridget Jones* 6/10

Pierwsza część, czyli współczesna wariacja na temat "Dumy i uprzedzenia" Jane Austin, zdecydowanie najlepsze. Najśmieszniejsza, mimo nienachalnego, brytyjskiego humoru, no i ma najlepiej przedstawionych bohaterów, a jest w niej sporo ciekawych postaci. Druga część to niby to samo, miała chyba nawet potencjalnie lepszą historię do opowiedzenia, ale wielu fajnych aktorów drugiego planu zostało odsuniętych na trzeci plan, a śmiesznych scen było jakoś mniej. Wyszło średnio. Trójka wypada pod tymi względami lepiej, ale brakowało mi w niej Hugh Granta i finałowego pojedynku kochanków o Bridget. Trochę też odstaje klimatem, no ale wiadomo, minęło 12 lat.

* Nie toleruję polskiego tytułu tej część.

Odpowiedz
Marauders to biedniejsza wersja Triple 9, niepotrzebnie komplikująca proste sprawy - gdyby całość ograniczyć do napadów na banki przez brutalnych, ale bardzo dobrze wyszkolonych bandziorów byłbym zachwycony, ale tak nie jest. Dochodzi do tego motyw zemsty, gargantuiczne pieniądze, jakieś oszustwa, umierająca żona i martwa żona, gliniarz moralnie niejednoznaczny, nowy kolo prosto z akademii, rzekoma śmierć jednego typa i tak dalej, i tak dalej... za dużo tu tego wszystkiego, chociaż szczelają się fajnie. Krew jest. Bluzgi też. Przemoc może tylko dwa razy razi sztucznością cgi, reszta to woreczki z krwią i ładunkami rozrywającymi ubrania. Meh, średniawka totalna, pięć na dziesięć, obejrzeć i zapomnieć.

Odpowiedz
Ja dopiero ostatnio obejrzałem LA Confidential i mega mi się podobał. Szczerze mówiąc, to gdyby nie liczyć Sin-City, to chyba jest to najlepszy neo-noir jaki widziałem w życiu (a widziałem dośc sporo neo-noir'ów jak i noir'ów). Bardzo fajnie zagrany, momentami mega fajna klimaciarnia I połowy XX w., zajebiste role, fajne inspiracje motywami kina noir, ale też jednocześnie bez przesadnego nawiązywania do tego gatunku. Świetny Russel Crowe, fajne role Kevina Spacey czy tego gostka z 'Memento'.
Jedyne ale to
, ale ogólnie film mega na plus, 8/10.

Z innych pozycji, które ostatnio widziałem, to napewno poleciłybym też tegorocznego "Snowdena" (8/10 ode mnie). Ostatnio też nadrabiam filmy z oscarem za najlepszy film (wciaż mam do obejrzenia ok 30 pozycji) - The Hurt Locker - mocne 7/10, bardzo fajnie się to ogląda, kilka naprawde trzymających w napięciu mocnych scen; Ostatnio Cesarz - trochę się wlecze, ale ogólnie ciekawy film, interesująca historia - 7/10, Zakochany Szekspir - ok, film jest przyjemny, lekki, nawet dość zabawny, ale zeby dać Oscara za najlepszy film ? :O Serio ? :o
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Film ma swój temat (L.A. Confidetial). Dopiero co ktoś w nim pisał.

Odpowiedz
Cicha Noc (The Night Before 2015r.) - ktoś ostatnio wrzucał to w mini reckach i dał 5/10.
Obiecałem sobie, że obejrzę przed świętami na pozytywnej fazie. Znając filmy z Rogenem liczyłem, że podbije to ocenę do 6-7/10. Tym bardziej, że występują tam jeszcze Mackie i Gordon-Levitt, a na deser M. Shannon. 
No cóż, mimo fazy ocena leci na 4/10. Jakiś totalny zlepek scen, które są totalnie NIE śmieszne. Serio, są w filmie może ze 2-3 zabawne momenty, z czego teraz przypominam sobie jedynie akcje w kościele. 
W ogóle historia jest tragiczna, a szkoda, bo potencjał fajny. Bohaterów poznajemy po łebkach, dosłownie 1-2 sceny o tym jacy są. Cały czas słyszymy o jakimś ogromnym przyjęciu świątecznym, gdzie koks, dziwki i alko płyną strumieniami. Niby elitarna impreza, a w sumie dostajemy 3-4 szybkie sceny z wnętrza klubu i nie ma tam nic czego sam bym nie widział wcześniej/nie robił.
Plusy za kilka śmiesznych scen, świąteczny klimat (chociaż to spieprzyć byłoby ciężko), Michaela Shannona, który zalicza świetną rólkę (chociaż można się domyśleć w połowie kim jest), no i plus za to, że szybko zleciało.

4/10 - max co z tego może być.

Odpalam przez weekend Harold & Kumar: Spalone święta. Tam przynajmniej znam i lubię bohaterów, a film już od dawna sprawdzony jako poprawiacz humoru/wprowadzacz w świąteczny nastrój :)

Odpowiedz
Dla mnie właśnie trzeci "Harold i Kumar" to ogromny zawód. Szkoda, bo jedynkę i dwójkę uwielbiam.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
Potem niestety zaczęłą chudnąć i nigdy już tak dobrze nie wyglądała.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Barry - czyli netflikowa produkcja o cierpieniach młodego Obamy :) Większość seansu to jakaś mało angażująca popierdółka z mega wkurzającym głównym bohaterem, który co chwila pieprzy, jak to niefajne mu się żyje i że ciągle musi znosić rasistowskie docinki. Ciągłe wypominanie niewolnictwa, i takie tam. A tak naprawdę największym rasistą w tym wszystkim wydaje się być tytułowy Barry. Do tego dochodzą typowe rodzinne rozterki, zadawanie sobie pytanie kim tak naprawdę się jest, skąd pochodzi, gdzie jest jego miejsce - i inne tego typu flaki z olejem. Mega przeciętna biografia pozbawiona jakiejś większej puenty.

Aktor wybrany do roli młodego Obamy spoko. Szału nie ma, ale nie mogę powiedzieć, że zagrał jakoś wybitnie ciulowo. Jak na debiut to chłopak daje radę. Najlepsza i tak Anya Taylor-Joy, znana forumowiczom ze świetnej kreacji w horrorze The Witch :) Takie może naciągane 4-/10.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Firmowa gwiazdka - O rany. Szkoda, że moja wigilia pracownicza nie skończyła się tak. Film idealny do imprezy, powoduje uśmiech , ma kilka pamiętnych motywów. A szczególnie wyróżnia się Jennifer Aniston jako zimna suka nie mająca litości dla nikogo, nawet małych dzieci :).

Mysterious Island (1961) - Nie oszukujmy się. Film ogląda się dla Harryhausena będącego w najlepszej formie. Ale nie licząc świetnych poklatkowych efektów (bo reszta specjalnych efektów to wypada nędznie) to film oferuje spoko scenariusz, pamiętne postacie (nawet forced women characters nie będące w oryginalnej powieści wyróżniają się), dobre dialogi i ładne zdjęcia.  

Żałuję! - tym razem holenderski, dramat o złych nastolatkach dokuczającym swojego koledze-przegrywowi i ten popełnia samobójstwo. Ten sam szit, z tymi samymi kliszami w tego typu dramatach. O tyle wyróżnia się, bo trochę kombinuje z fabułą i nie jest szaro-ponury jak w Polsce :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,010 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,790 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,203 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,447 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,743 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,351 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,816 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,160 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości