Ankieta: Jak oceniasz Suicide Squad?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Suicide Squad (2016)
(16-01-2017, 18:14)Phil napisał(a): Po pierwsze - główny przeciwnik to kochanka lidera grupy (rzeczywiście brak powiązań)
Co nie jest w ogóle wykorzystane i w sumie można o tym zapomnieć, ale to tylko kolejna z miliona wad tego filmu.

Cholera, zaryzykowałbym stwierdzenie że to najgorzej napisana i zmontowana hollywoodzka superprodukcja ever.

(16-01-2017, 18:26)military napisał(a): Mimo wszystko tu zagrożenie jest dopiero ksztaltowane, a ich celem jest niedopuszczenie do jego ukształtowania.
Na moje oko to ona tę machinę stworzyła od razu, ale nie działała jeszcze, bo zaklęcie nie było kompletne. Czyli w kilka sekund możesz z niczego stworzyć machinę jakiej świat nie widział, ale zadziała dopiero wtedy, gdy SS będą już na miejscu. Ayer, you lazy motherfucker.

Odpowiedz
@military, ja rozumiem twój punkt widzenia, sęk w tym, że patrzysz bardzo wąsko...

Twórcy próbowali zrobić klasyczny blockbuster, tylko spierdolili po całości, w związku z czym nie zaproponowali nic nowego, a elementy obecne w innych filmach nie wypaliły, i teraz ty wchodzisz cały na biało i oświadczasz, że fuszerka biblijnych proporcji, to "wyróżnik".
Przykład: film kosztował tam nie wiem, ze 150-200 milionów, sceny akcji, nie ubliżając klasykom, gorsze niż w przeciętnym odcinku xeny, a ty stwierdzasz, że to zaleta, bo powstało kameralne kino, no c'mon, potrzeba tu naprawdę niesamowicie elastycznej logiki :)
Trochę tak, jakby strzelba pokazana w pierwszym akcie nigdy nie wypaliła, a ty byś stwierdził, ze to zaskakujący twist fabularny.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Najgorzej zmontowany - tak, prawdpodobnie tak. Najgorzej napisany? Nie wiem, czy można tak powiedziec, bo nie sądzę, żeby ten film miał gotowy scenariusz kiedy go kręcili.:) Ale wciąż - uważam, że jest zabawny. Bawił mnie. Rozerwałem się. Oceniam za radochę, jaką mi dał, a nie za jakość wykonania.

Odpowiedz
(16-01-2017, 18:34)Negatywny napisał(a): Trochę tak, jakby strzelba pokazana w pierwszym akcie nigdy nie wypaliła, a ty byś stwierdził, ze to zaskakujący twist fabularny.
W tym filmie nie wypaliła, a jest nią katana Katany (sic!). Uuuuu, więzi dusze pokonanych! I co? I nic.

Pluszowy jednorożec Bumeranga to z kolei żart który nie ma żadnej puenty. Znowu nic.

Odpowiedz
(16-01-2017, 15:33)Krismeister napisał(a): Zabiła pracowników, bo (jeśli dobrze pamiętam) usłyszeli i zobaczyli za dużo. Sama scena miała pokazać jaki to z Violi Davis badass motherfucker, że zabija nawet własnych ludzi. Sama scena dzieje się tak szybko i z dupy, że wywołuje jedynie zażenowanie.


Ależ to durne. Durne, zbędne i nieudolne.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(16-01-2017, 18:35)military napisał(a): Bawił mnie. Rozerwałem się. Oceniam za radochę, jaką mi dał, a nie za jakość wykonania.

Ale czy któraś z tych zabawnych scen nie zmieściła się w trailerze? Bo może zmarnowałeś 2 godziny życia żeby się pośmiać z tego co było zawarte w 2 minutach. ;) No i pytanie w jakim stanie to oglądałeś, alkohole, narkotyki, masturbacja...?
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
(16-01-2017, 18:03)military napisał(a): Ok, co innego? Mała skala (wiem, niby zagrożenie dla świata, ale ja tego nie czułem :) ), możliwość zobaczenia tego świata z perspektywy "mniejszych" postaci, od zaplecza.

Coś jak finał X-Men: FIrst Class.

(16-01-2017, 18:03)military napisał(a): Bohaterowie dysponujący bardzo ograniczonymi mocami i w pojedynkę będący praktycznie bez znaczenia.

Coś jak X-Meni, c'nie? Co Wolverine zrobiłby Magneto gdyby nie reszta ekipy?

(16-01-2017, 18:03)military napisał(a): Opowieść, w której bad guy nie ma jakiegoś osobistego związku z bohaterem - nie jest jego bratem, nie zabił mu ojca itp.

Zerknij z kim gifa wkleiłem. To tylko jeden z dziesiątek przykładów. Naprawdę muszę je wymieniać?

(16-01-2017, 18:03)military napisał(a): "Reluctant heroes" w świecie komiksowym.

Ah, jak dawno temu w kinach byli X-Meni, albo solowy Wolverine Mangolda?

(16-01-2017, 18:03)military napisał(a): No i praktycznie każdy Marvel próbuje być największym widowiskiem świata i przebić poprzedników, a SS zadowolił się walką na praktycznie jednej ulicy i w jednym budynku. Nie czułem, że ten film chce pobić rekordy widowiskowości, a tego samoograniczania się brakowało mi w adaptacjach komiksów.

Czy przypadkiem połowa Deadpoola nie toczyła się na jednym odcinku autostrady? Czy nie w tym przypadku chwalono samoograniczenie filmu superhero?


Serio, co ty widzisz INNEGO w Suicide Squad to ja nie wiem, nawet po twojej odpowiedzi. Ten film to zbiór absolutnie WSZYSTKIEGO co mieliśmy w tym gatunku, nawet portali na niebie i armii minionków, choć do Oddziału samobójców w ogóle nie pasowały.

Odpowiedz
(12-12-2016, 22:00)Mierzwiak napisał(a): W 1990 Nicholson walczył o Złoty Glob za rolę Jokera.
W 2009 Ledger Złotego Globa dostał.

Gdzie nominacja dla Leto? :(

(12-12-2016, 23:18)Juby napisał(a): Poczekaj na Maliny. ;)

Told'ya. ;)

2 nominacje dla Suicide Squad, za NAJGORSZY SCENARIUSZ i NAJGORSZY AKTOR DRUGOPLANOWY dla... dokładnie, Jareda Leto.

To i tak nic w porównaniu z tym drugim filmem DCEU.

Odpowiedz
A tutaj jeszcze coś, o czym - nie wiem czemu - nikt nie napisał. Ayer opublikował coś takiego:

[Obrazek: C2uzOpGUUAAL7yf.jpg:small]

W tłumaczeniu z BatCave:
Cytat:„Szkoda, że nie mam wehikułu czasu. Zrobiłbym z Jokera głównego złoczyńcę, który stałby za bardziej przyziemną historią. Muszę się uczyć na tym co dobre i złe. Kocham kręcić filmy i kocham DC… Następnym razem muszę dać tym postaciom historie i fabułę na jaką zasługują.”

Czy szanujący się reżyser, zadowolony ze swojego filmu, napisałby coś takiego?

Odpowiedz
Teraz to już niech zamknie ryj. Dupa mu chyba zmiękła skoro nie krzyczy już: "Fuck Marvel!".
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
"Fuck Marvel" Ayera rozdmuchano jakby nie wiem co tym okrzykiem komu zrobił. Ludzie chyba już zapomnieli, że RDJ po premierze TDK - który przebił pierwszego Iron Mana - w jednym z wywiadów powiedział "Fuck DC". Na BatCave można znaleźć newsa z tym wywiadem.

Odpowiedz
(23-01-2017, 18:34)Juby napisał(a): Ludzie chyba już zapomnieli, że RDJ po premierze TDK - który przebił pierwszego Iron Mana - w jednym z wywiadów powiedział "Fuck DC". Na BatCave można znaleźć newsa z tym wywiadem.

Tylko, że on miał rację ;)
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Plotki donoszą, że drugą część "Suicide Squad" może wyreżyserować Mel Gibson
http://www.screengeek.net/2017/02/15/mel-gibson-courted-to-direct-suicide-squad-2/
Najlepszy film 2021: Titane
Najlepszy film 2020: Pewnego razu w Hollywood
Najlepszy film 2019: Parasite
Najlepszy film 2018: Suspiria






Odpowiedz
:D :D :D
Nawet dla śmiechu nie wrzucajmy takich plotek xD.

Już pomijam fakt, że byłby to bardzo nietrafiony wybór.

Odpowiedz
(16-02-2017, 01:03)Bradesinarus napisał(a): Plotki donoszą, że drugą część "Suicide Squad" może wyreżyserować Mel Gibson
When pigs fly.

Odpowiedz
(16-02-2017, 01:04)Kuba napisał(a): :D :D :D
Nawet dla śmiechu nie wrzucajmy takich plotek xD.

Już pomijam fakt, że byłby to bardzo nietrafiony wybór.

A niby dlaczego nie? Dla mnie chociażby byłoby to interesujące rozwiązanie a podejrzewam, że i z punktu widzenia marketingu  im wybór jest bardziej "nieoczywisty" i niekonwencjonalny tym lepiej. Wszak  widzowie będą ciekawi co z tego wyjdzie, zatem jest szansa, że film więcej zarobi.  
Najlepszy film 2021: Titane
Najlepszy film 2020: Pewnego razu w Hollywood
Najlepszy film 2019: Parasite
Najlepszy film 2018: Suspiria






Odpowiedz
Jakby Mel nie miał lepszych rzeczy do roboty XD
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
Nie no, wybór byłby super, ale Gibson raczej na to nie pójdzie. Mysle, ze szybciej by sie sprawdził Iron Man 4 w jego reżyserii. Inna rzecz, ze ja nie chcialbym, zeby marnowal czas na sequel Suicide Squad. Jak juz to bym go zobaczyl w jakims mniej znanym filmie superhero w stylu Moon Knighta (którego moglby nawet od razu zagrać :P).

Odpowiedz
(16-02-2017, 01:03)Bradesinarus napisał(a): Plotki donoszą, że drugą część "Suicide Squad" może wyreżyserować Mel Gibson
http://www.screengeek.net/2017/02/15/mel-gibson-courted-to-direct-suicide-squad-2/

Ten sam, który X czas temu ostro jechał po BvS i filmach superbohateskich? Good luck.

Odpowiedz
Dać mu całkowitą swobodę twórczą, zerwać wszelkie związki z DCEU, wymienić całą obsadę... myślę że wtedy to mogłoby się udać :)

W przeciwnym razie nie wyobrażam sobie by Gibson, po którego filmografii widać zainteresowanie określonego typu historiami, postaciami czy tematyką, chciałby się taplać w cudzym szambie, w dodatku z PG-13 i ograniczeniami ze strony studia. To chyba najdziwniejszy (fake?) news od nie wiem jak dawna.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Batman v Superman: Dawn of Justice (2016) Huntersky 3,829 611,315 04-08-2025, 20:56
Ostatni post: shamar
  The Suicide Squad (2021) Pelivaron 281 41,135 30-10-2022, 19:54
Ostatni post: Rozgdz



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości