Co jeszcze oprócz Holiłud zeżre politykal korektnes?
(12-03-2017, 18:14)Mierzwiak napisał(a): Dowodem na pisanie historii od nowa jest kadr z KOMIKSU o superbohaterach? Tego samego uniwersum w którym są gadające szopy, X-Meni, Spider-Man, Silver Surfer etc? Dobre!

Jak najbardziej (w mojej subiektywnej ocenie), ponieważ postać z mitologii nordyckiej wygląda tak jak wyglada. White blond female byłaby zbyt rasistowska. Niewawno wszak zrobiono w Europie film, w którym Juliusz Cesar...jest murzynem (!)

Sent from my Motorola Moto G2
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan

Odpowiedz
(12-03-2017, 18:14)Mierzwiak napisał(a): LOL


To jest lepszy LOL ->

Cytat:"Myślę, że dla małych chłopców i dziewczynek ważne jest to, by mogli oni pójść na film i zobaczyć w nim własne odbicie. Niesamowicie im zazdroszczę, że gdy już pójdą do kin, będą w nich mogli oglądać postacie z brązowym czy czarnym kolorem skóry – i to jeszcze w Kosmosie!"

https://naekranie.pl/aktualnosci/thor-ragnarok-tessa-thompson-o-kolorze-skory-walkirii-1726050


Uwielbiam jak oni się "samoorają". "Przecież nie chodzi o kolor skóry ale... chodzi o kolor skóry". Od dziecka chcą ich uczyć, że kolor skóry jednak ma znaczenie?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
O ja pierdole, jaki samozaoraj?
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
O ile kumam chęć producentów do wzbraniania się przed brakiem innych kolorów skóry w mega produkcjach, bo w końcu ich targetem są w sporym procencie "kolorowi" i faktycznie, niech się dzieciaki utożsamiają z postaciami bliskimi im wyglądem, ale z drugiej strony zgadzam się, że oni czasami zdają się celowo wybierać takie postaci, które ewidentnie powinny być białe. Np. nie mam nic do Elby i jego ról, ale Roland został opisany w materiale źródłowym (Mroczna Wieża) jako jego wizualne przeciwieństwo. W dodatku w tej powieści jest inna, pierwszoplanowa postać, murzynki o silnym charakterze, którą chyba filmie pomijają zupełnie na rzecz czarnego protagonisty. Aczkolwiek w tym może nie być żadnego "spisku", może decydują tylko aspekty finansowe, nie wiem.

Odpowiedz
Idris to po prostu zajebisty aktor, moze tyle wystarczy. Gwiazda z niego na poziomie 4/10, a wiec nie chodzi raczej o sciaganie "czarnego" widza.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
(12-03-2017, 22:56)Bucho napisał(a): O ja pierdole, jaki samozaoraj?


Udają, że SAM kolor skóry nie ma znaczenia - wszyscy jesteśmy tacy sami. Że kolor skóry POSTACI też nie ma znaczenia - to tylko film.
Po czym babka tłumaczy, że CHODZI WŁAŚNIE o KOLOR SKÓRY - CIEMNY kolor skóry MA ZNACZENIE bo wtedy inne murzynki będą się mogły identyfikować z postaciami na ekranie.

Serio, trzeba tłumaczyć coś, co jest napisane wprost?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Oj shamar, nie łap za słówka bo ci to nie wychodzi. Kolor skóry, orientacja etc. nie mają znaczenia, bo jako ludzie jesteśmy tacy sami. Tu mowa o ŻYCIU, kapewu?

Czym innym jest KINO, gdzie kolor skóry ma znaczenie, bo chodzi o reprezentację rasowego zróżnicowania na ekranie.

To dwie różne kwestie które pomieszałeś i wyszedł ci ideologiczny pierdolnik :)

Nawet usilne diversity jest dla mnie jak najbardziej OK pod warunkiem, że nie jest celem samym w sobie a aktor dostaje dobrą rolę. W nowym Kongu nikt nawet nie udaje, że chińska aktorka która dostała 5 razy mniej linijek dialogowych niż Rihanna w Battleship jest tam potrzebna z jakiegoś innego powodu niż tylko po to by w Chinach film zarobił swoje.

Odpowiedz
Oprócz tego co pisał Bucho, o tym, że wszystko to już przerabialiśmy w przypadku Heimdalla (który w wykonaniu Elby był jednym z najlepszych elementów tego filmu) i że mowa o historyczności w przypadku komiksu o kosmitach nie ma sensu, to od siebie dodam jeszcze, że stylizacja i wizualny aspekt Marvelowskich "vikingów", jest dla mnie tak odrealniony i kosmiczny, że nie odczuwam żadnego dysonansu widząc czarnulkę w "kanonicznie" białej roli. A to, że politycznie poprawni włodarze hollywood w życiu nie odważyliby się obsadzić białasa w kanonicznie czarnej roli z np. Black Panther, to jest argument za popieprzeniem i hipokryzją drugiej strony, ale nie za tym, że takie praktyki obsadowe same w sobie muszą być czymś złym. A jak już ktoś chce się bawić w takie licytacje (nie wiem po co), to ja tylko przypomne, że przeszłość Hollywood stoi na niezliczonych, "kolorowych" rolach, które zostały wybielone.

A tak w ogóle to w tematach o Mrocznej Wieży Kinga, oraz "Czy polityczna poprawność zeżre Hollywood" już niejednokrotnie przerabialiśmy dokłanie te same kwestie i dużo tłustsze posty na ten temat tam leciały, więc zainteresowanym polecam odświeżyć tamte wątki, a nie na nowo męczyć martwego konia w światopoglądowym.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
(13-03-2017, 00:55)Mierzwiak napisał(a): Oj shamar, nie łap za słówka bo ci to nie wychodzi. Kolor skóry, orientacja etc. nie mają znaczenia, bo jako ludzie jesteśmy tacy sami. Tu mowa o ŻYCIU, kapewu?


O jakim życiu? Jakie pomieszanie? Popatrz sobie na cytat z tej aktorki.
Chodzi o to, żeby czarni mogli oglądać czarne postaci w filmach i się z nimi identyfikować. Prościej wyjaśnić się nie da.

Co do Chin... ponoć z "Rogue One" im nie wyszło więc takich przypadków bym nie brał pod uwagę. Chińczycy chyba nie są aż tak "rasistowscy" na postaci filmowe jak hamburgery.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
No i...? Jak to się kłóci z tym co napisałem? Chodzi o to żeby zróżnicowana rasowo widownia miała zróżnicowanych rasowo bohaterów, czego nie rozumiesz?

I kim są tajemniczy Oni udający że kolor postaci w filmach nie ma znaczenia? Jakiś cytat?

Odpowiedz
Dlaczego zróżnicowana rasowo widownia ma mieć zróżnicowanych bohaterów kiedy w materiale źródłowym są np. sami żółci?

Kim są Oni? Mniejszościami, które najgłośniej krzyczą o tym, że "kolor skóry nie ma znaczenia". W życiu, nie ma? Ale już w czymś tak błahym jak film ma? Czyli chcesz "uczyć" przez film, że "kolor skóry ma znaczenie" i małe murzynki powinny się identyfikować z czarnoskórymi boahterami?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Sorry Shamar ale pierdzielisz, i to w taki sposób, że trzeba teraz bronić słów, które podejrzewam większość ludzi na tym forum normalnie zbyło by przewracaniem gał.

Nie było żadnego "samozaorania" bo laska nic nie pisała o tym, że kolor skóry nie ma znaczenia. Nie ma żadnego dysonansu w jej stanowisku. Wyciągasz kompletnie z dupy twierdzenie, że mniejszości jendnogłośnie krzyczą, że "kolor skóry nie ma znaczenia", bo to stwierdzenie jest mega uzależnione od kontekstu w jakim jest wypowiadane, bo z jednej strony w idealnym świecie kolor skóry miec znaczenia nie powinien, ale w wielu kwestiach społecznych jednak ma. Sprowadzanie tego wszystkiego do jednego wora, jest śmieszne. To co Ty teraz robisz to nie jest szczere porównywanie stanowisk i argumetnów, tylko głupawe łapanie za słówka i udawanie, że doszło tu do jakiegoś zamozaorania, podczas gdy jedynym który się zaorał jestes Ty, bo pokazałeś, że kontekst przelatuje Ci nad głową. W dodatku jeszcze bardziej głupie z tego powodu, że ona nawet tego nie powiedziała.

A tak w ogóle Shamar, to handluj z tym - przez ostatnie dwa lata obserwowania całego tego SJW pierdzielnika, siedzenia w gejmergejtach i innych anty-politpoprawnych środowiskach, ja się zdecydowanie częściej spotykałem z białymi, którzy argumentowali, że kolor skóry nie powinien mieć znaczenia, właśnie jako obrona przeciw SJW, którzy wszystko sprowadzają do kwestii koloru skóry, nawet wtedy gdy zupełnie nie jest to potrzebne. Ba, większość myśli i artykułów SJW dzisiaj oparta jest właśnie na idei, że klasowość społeczna w Stanach jest nieodłączna od koloru skóry, a co za tym idzie z czarnymi nalezy inaczej się obchodzić niż z białymi (przykład: według nich publicznie nazwanie kogoś "białasem" nigdy nie będzie tak złe jak nazwanie kogoś "czarnuchem", i że generalnie nie da się być rasistowskim wobec białych, bo oni żyją w przywileju) i że postawienia znaku równości na zasadzie "kolor skóry nie ma znaczenia" nie można zrobić, bo to byłoby jak przyznanie się do tego, że w Stanach nie ma nierówności i że wszyscy traktowani są tak samo, co oczywiście jest zaprzeczeniem ich ideologii.

Własnie o to się rozchodzi, że dla SJW stwierdzenie "kolor skóry nie ma znaczenia", potrafi być triggering.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
(13-03-2017, 01:22)shamar napisał(a): Dlaczego zróżnicowana rasowo widownia ma mieć zróżnicowanych bohaterów kiedy w materiale źródłowym są np. sami żółci?  
Bo np. ludzie, wykładający na film prywatne pieniądze, chcą go promować i sprzedać w wielu rejonach świata i uznali, że jak wstawią też paru białych i czarnego to więcej zarobią. Przecież to wszystko się sprowadza do tego, by sprzedać więcej biletów. Jak dla mnie, to jak zostaniesz producentem filmowym, możesz zatrudniać samych żółtych albo samych białych i będę stawał w Twojej obronie każdorazowo, gdy ktoś wytknie Ci rasizm. Bo prawda taka, że mi np. może nie pasować Elba w roli Rolanda, ale koniec końców Sony decyduje o swoim produkcie, a jako konsument i fan serii książek mogę go w ramach bojkotu nie kupić i Sony bierze na siebie to ryzyko.

Odpowiedz
shamar, dlaczego nie broniłeś zgodności rasowej z materiałem źródłowym w przypadku Ghost in the Shell? Dlaczego zabierasz głos tylko wtedy gdy zmieniają białych na inną rasę a nie na odwrót?

No i najważniejsze: doczekam się konkretnego cytatu udowadniającegi Ich stwierdzenie że kolor skóry w filmach nie ma znaczenia? Bo na ten moment jest to tylko twój wymysł.

Odpowiedz
Shamarinhio - wyjaśnij mi to, proszę :)
http://atlantablackstar.com/2014/05/31/6-real-life-black-characters-that-hollywood-cast-as-white-people-instead/4/

Jak i pozostałe 5 przypadków :)
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
(13-03-2017, 01:39)Proteus napisał(a): Sorry Shamar ale pierdzielisz, i to w taki sposób, że trzeba teraz bronić słów, które podejrzewam większość ludzi na tym forum normalnie zbyło by przewracaniem gał.


Nie ośmieszaj się. Nie skupiam się na kwestii "znaczenia koloru skóry" a na tym, "DLA KOGO ma mieć lub nie mieć znaczenia". Powiedziała, że WAŻNY jest czarny kolor skóry, żeby czarne dzieci mogły się identyfikować z bohaterami. Czyli UCZY, że czarne dzieci nie mogą/nie identyfikują się z BIAŁYMI bohaterami.
Gdyby takie określenie padło z "drugiej strony" od razu traktowane byłoby jako wypowiedź rasistowska.
[/quote]

(13-03-2017, 08:42)Mierzwiak napisał(a): shamar, dlaczego nie broniłeś zgodności rasowej z materiałem źródłowym w przypadku Ghost in the Shell? Dlaczego zabierasz głos tylko wtedy gdy zmieniają białych na inną rasę a nie na odwrót?


Nie podoba mi się to i wolałbym zobaczyć Japonkę jesli w oryginale była Japonka. Trzeba Ci coś tak OCZYWISTEGO tłumaczyć?

(13-03-2017, 08:42)Mierzwiak napisał(a): No i najważniejsze: doczekam się konkretnego cytatu udowadniającegi Ich stwierdzenie że kolor skóry w filmach nie ma znaczenia? Bo na ten moment jest to tylko twój wymysł.


A gdzie pisałem o filmach? Pisałem o retoryce mniejszości, "że kolor nie powinien mieć znaczenia w życiu". Nie doczytałeś? Więc PONOWNIE:
Nie powinien mieć znaczenia w życiu ale ma znaczenie w czymś tak błahym jak branża rozrywkowa?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Przeniosłem wszystkie posty z tej rozmowy tutaj, wszelkie tego typu rzeczy proponuję załatwiać tutaj (zwłaszcza że dotyczą kina) a nie w światopoglądowym gdzie giną wśród wiadomo czego :)


(13-03-2017, 13:35)shamar napisał(a): A gdzie pisałem o filmach?
Tutaj:

(13-03-2017, 00:50)shamar napisał(a): Udają, że SAM kolor skóry nie ma znaczenia - wszyscy jesteśmy tacy sami. Że kolor skóry POSTACI też nie ma znaczenia - to tylko film.
Po czym babka tłumaczy, że CHODZI WŁAŚNIE o KOLOR SKÓRY -  CIEMNY kolor skóry MA ZNACZENIE bo wtedy inne murzynki będą się mogły identyfikować z postaciami na ekranie
Już sam nie wiesz o czym piszesz?

Zastanów się też np. kto ma wśród swoich fanów więcej czarnych dziewczynek: Beyonce czy Taylor Swift? Jak już odpowiesz sobie na to pytanie, to zgadnij dlaczego a następnie zastanów dlaczego te dziewczynki chciałyby mieć za idolkę czarną superbohaterkę.


(13-03-2017, 13:35)shamar napisał(a): Powiedziała, że  WAŻNY jest czarny kolor skóry, żeby czarne dzieci mogły się identyfikować z bohaterami. Czyli UCZY, że czarne dzieci nie mogą/nie identyfikują się z BIAŁYMI bohaterami.  
Ale wiesz że czarnym dzieciom łatwiej się identyfikować z bohaterami o takim samym kolorze skóry jak one? Ilu czarnych bohaterów filmów było twoimi idolami w dzieciństwie? Niech zgadnę: zero?

I w jaki sposób obecność czarnego bohatera w filmie uczy (WTF) dzieci że - cytuję ciebie - nie mogą się identyfikować z białymi bohaterami? Jak działa ten mechanizm według ciebie?

Odpowiedz
Nie, nie. Nie zgodzę się, Mierzwiaku.
To znaczy, dobra, nie znam się, możesz mieć trochę racji, ale dotąd byłem przekonany, że rasa czy w ogóle przynależność etniczna danej postaci nie ma ABSOLUTNIE ŻADNEGO znaczenia, żeby się z nią identyfikować czy sympatyzować.

Moim idolem w dzieciństwie był Jackie Chan i uwielbiałem oglądać z nim filmy, bo
1. wyprawiał tam niesamowite rzeczy w scenach naparzanek
2. robił wrażenie nadzwyczaj sympatycznego gostka
3. zawsze mogłem liczyć, że przez ekran przewiną się jakieś fajne Chinki, a już za dzieciaka jakoś skośnookie panny podobały mi się bardziej niż białe

Tak więc zawsze sympatyzowałem z bohaterami Chana i w niczym nie przeszkadzało to, że ja sam... no, jeżeli mam cokolwiek w sobie azjatyckiego, to chyba tylko wzrost :/

Za jeszcze wcześniejszego dzieciństwa najbardziej lubiłem oglądać "Aladyna" - tak pełnometrażówkę jak i serial. I nie musiałem do tego być Arabem.

A w jeszcze wcześniejszym dzieciństwie moim ulubionym bohaterem był Rafael z "Żółwi ninja", mimo że sam nigdy nie byłem zielony.

Uwielbiałem też "Mulan" i to był pierwszy film, na który poszedłem dwa razy, choć tu przecież nie tylko rasa (żadnego białego bohatera w całym filmie, o ja cię!) ale i płeć bohaterki powinny sprawić, że mi to nie podejdzie.

A w "Robin Hoodzie" jak byłem mały, to wolałem Freemana od Costnera. Oczywiście wtedy jeszcze nie był to dla mnie Morgan Freeman tylko "ten Murzyn". I w "Zabójczej broni", wstyd się przyznać, też początkowo wolałem "tego Murzyna" jako postać. Cóż, jako dzieciak chyba nie umiałem docenić ekranowej charyzmy Gibsona (nie no, tak naprawdę chodziło raczej o to, że Roger dostawał co chwilę wycisk od scenarzystów, więc wydawał mi się bliższy, bardziej ludzki, czy coś w tym stylu).

Więc zawsze mi się wydawało, że ludzie, a dzieci w szczególności, nie zwracają na takie rzeczy w ogóle uwagi. Przecież jak chłopaki przed erą komputerów ganiali po dworze, bawiąc się w Indian, to też im nie przeszkadzało, że rasa nie ta.

Odpowiedz
(13-03-2017, 08:57)Corn napisał(a): Shamarinhio - wyjaśnij mi to, proszę :)
http://atlantablackstar.com/2014/05/31/6-real-life-black-characters-that-hollywood-cast-as-white-people-instead/4/

Jak i pozostałe 5 przypadków :)


Nie powinni zmieniać a zmienili. Co mam wyjaśniać?


(13-03-2017, 13:42)Mierzwiak napisał(a): Tutaj:


Rzeczywiście. Napisałem tak. Wydawało mi się, że jedno wypływa z drugiego.

(13-03-2017, 13:42)Mierzwiak napisał(a): Zastanów się też np. kto ma wśród swoich fanów więcej czarnych dziewczynek: Beyonce czy Taylor Swift?


Nie mam pojęcia. To NIE LICZY SIĘ muzyka, tylko to jak ktoś wygląda?


(13-03-2017, 13:42)Mierzwiak napisał(a): Ilu czarnych bohaterów filmów było twoimi idolami w dzieciństwie? Niech zgadnę: zero?


A był ktoś na miarę Arnolda czy Sly'a? Nie. Ale to, że lubiłem wiele czarnych postaci jak Foley'a czy Harrigana i nie wyobrażałem sobie innych w tych rolach chyba się liczy?


(13-03-2017, 13:42)Mierzwiak napisał(a): I w jaki sposób obecność czarnego bohatera w filmie uczy (WTF) dzieci że - cytuję ciebie - nie mogą się identyfikować z białymi bohaterami? Jak działa ten mechanizm według ciebie?


To chyba bardzo proste. Dzieci "od dziecka" (SIC!) są uczone: "o popatrz jaka fajna, czarna superbohaterka. Ona jest "nasza" bo jest czarna. Jak ty, jak mama, jak tatuś i jak twój braciszek. Pamiętaj, żeby być zawsze dumnym z bycia czarnym."
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(13-03-2017, 13:42)Mierzwiak napisał(a): Ale wiesz że czarnym dzieciom łatwiej się identyfikować z bohaterami o takim samym kolorze skóry jak one?

Na podstawie czego tak twierdzisz? Bo przypuszczam, że na podstawie niczego... Są np. badania, pokazujące że czarnoskóre dzieci wolą się bawić białoskórymi lalkami, także tego.

(13-03-2017, 13:42)Mierzwiak napisał(a): Ilu czarnych bohaterów filmów było twoimi idolami w dzieciństwie? Niech zgadnę: zero?

Na podstawie czego, itd, bo przypuszczam, że niczego.
W młodości byłem wielkim fanem Eddiego Murphyego, i w zasadzie zostało mi tak do dziś. Tak więc 48h, Następne 48h, Beverly Hills Cop I i II, Złote dziecko, Nieoczekiwana zmiana miejsc i Książę w Nowym Jorku to dla mnie kultowe klasyki. W dodatku nie dość, że aktor był czarny, to jeszcze wszystkie postaci Eddiego Murphiego z tych filmów mniej lub bardziej zderzają się ze stereotypem bycia czarnym, co już w ogóle jako 10cio letniemu białasowi, który nie wiedział nawet getta na oczy powinno całkowicie uniemożliwić darzenie ich sympatią.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Scenariusze, które nie doczekały się realizacji (jeszcze) Craven 92 32,587 07-01-2018, 19:05
Ostatni post: Anibas
  Zagraj to jeszcze raz, Sam Anonymous 2 1,989 20-01-2008, 13:05
Ostatni post: simek



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości