DC/Vertigo: zapowiedzi, plotki, gorące newsy (temat ogólny)
(08-04-2017, 20:24)Gieferg napisał(a): Rozpi**doli Box Office jak nic.

Na wszystkim da się zrobić hajs. Oczywiście przy odpowiednim podejściu i umiejętnościach. Ubolewam natomiast w to, iż niektórzy nadal wierzą w mit, że rozpoznawalność (tudzież jej brak) postaci w jednym medium, przynosi  korzyści (tudzież straty) w innym. 

(08-04-2017, 20:39)Phil napisał(a): Akurat Joker Leto mam nadzieję, że nigdy nie powróci do tego uniwersum. 

Tego Jokera to jeszcze można by odratować. [Drastycznie] Przepisać i uznać, że wszystkie wydarzenia z "SS" były jego koszmarnym snem :P
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
(09-04-2017, 00:13)zombie001 napisał(a): Tego Jokera to jeszcze można by odratować. [Drastycznie] Przepisać
usunąć tatuaże, zmienić zęby, kostiumy i obsadzić innego aktora.

Drobiazg :)

Odpowiedz
Zabawne jak komiksowi nerdzi-fanboje dziwią się, że ktoś może nie znać postaci, o których nikt poza nimi nie słyszał :D

Cytat:Ubolewam natomiast w to, iż niektórzy nadal wierzą w mit, że rozpoznawalność (tudzież jej brak) postaci w jednym medium, przynosi  korzyści (tudzież straty) w innym.

To, że rozpoznawalność postaci przynosi korzyści to mit? what?

 Nie czytam komiksów od lat 90-tych, nie oglądam seriali, nie znam Killer Frost i mam ją w dupie. Nie pójdę na film o postaci, której nie znam, o ile zwiastuny mnie nie przekonają, że jest to coś wartego uwagi (jak w przypadku Strażników Galaktyki, których wcześniej też nie znałem) - jeśli po nich film mi wisi, to już nic, łącznie z dobrymi recenzjami mu nie pomoże. Jeśli znam i lubię postać, pójdę do kina bez względu na recenzje, a zwiastuny wcale nie muszą mnie jakoś specjalnie przekonywać, wystarczy, że nie zniechęcają. Suicide Squad obejrzałem bo HQ/Joker/Batman - ale ich rola jest na tyle nieciekawa, że nie widzę powodu by do filmu wracać.

Na chwilę obecną superbohaterów w kinie jest już i tak za dużo.

Odpowiedz
Cytat:Ale to nie chodzi o ciebie, Gieferg.

Sugerujesz, że moje podejście jest takie wyjątkowe/rzadko spotykane?

Mam znajomych, którzy chodzili do kina na Batmana i Spider-Mana (potem przestali, bo ich zniechęciły rebooty i "uniwersjonowanie") - na innych superbohaterów kręcą nosem, skusili się na Avengersów i Kapitana, ale nie wykazują większych chęci na zapoznawanie się z resztą MCU. Czy to wyjątkowe/rzadko spotykane podejście?

Cytat: Strażnicy Galaktyki, Doktor Strange, Ant-Man - filmy o tych postaciach odniosły sukces nie dlatego, że są znane, ale dlatego, że były to dobre filmy, za którymi stała wyrobiona już marka.

A co stoi za Killer Frost?
I ciekawe ile by zarobiło SS bez reklamowania się Jokerem.

Odpowiedz
Cytat: Jeśli za Killer Frost (która ma być według plotek częścią Suicide Squad po prostu...) stałaby lubiana marka DCEU, to ludzie poszliby do kina.

Ale nie stoi. Więc skąd pomysł by z takiej postaci robić głównego bohatera? (pomijam w tym momencie, że cały ten news to pewnie fake).

Lubiana marka, czyli ta marka, która opiera się na rozpoznawalnych, lubianych postaciach.
MCU jechało z początku na Iron Manie (ten się akurat udał, w przeciwieństwie do poprzedzających go filmów o superbohaterach Marvela), ale żaden z filmów pierwszej fazy, w którym go nie było nie zarabiał jakichś wielkich pieniędzy. Dopiero po Avengers to się zaczęło zmieniać.

Odpowiedz
(09-04-2017, 07:53)Phil napisał(a): No dobrze, ale jak to przeczy temu, co napisał zombie? Że popularna postać z komiksu nie musi być popularna na ekranie i na odwrót.

Gdyby tak to ujął, to bym się nie czepiał, ale ujął tak:
Cytat: mit, że rozpoznawalność (tudzież jej brak) postaci w jednym medium, przynosi  korzyści (tudzież straty) w innym

Innymi słowy - rozpoznawalność/jej brak nie przynosi korzyści/strat. Owszem, przynosi. A to, że nie zawsze będzie to odczuwalne, bo w grę wchodzi jeszcze szereg innych czynników, to już inna sprawa.

Odpowiedz
Czytam te bzdury i mam nadzieję, że wszystkie są wyssane z palca. Warner nie umie zrealizować nawet jednego solowego filmu z Affleckiem, a planują aż cztery na jeden rok? LOL. I jeszcze, mając zaklepaną datę premiery na lipiec 2019, czyli mogliby wydać film niemal równo na 80-lecie istnienia postaci i podtrzymać tradycję wypuszczania filmów z Batmanem w okresie czerwiec-lipiec, planują najpierw wypuszczać jakieś ochłapy, a samego Batmana w listopadzie?! FU Warner!

Odpowiedz
Ochłapy? Trochę nad tym się zastanowiłem i w sumie....nie jest to zły ruch. Jeśli coś WB wychodziło do tej pory to elementy powiązane z Batmanem. Do tej 4 filmów zaangażowali utalentowanych twórców (nie liczmy tych których dostał Sireny). Nazywasz to Juby ochłapami, normalne, że po jednym filmie w 2018 w 2019 wyjdą przynajmniej 3...więc zamiast SS2, JL2 czy cholera wie czego jeszcze lepszym pomysłem jest rzeczywiście, z okazji 80-lecia pokazać uniwersum Gacka ze wszystkich możliwych stron by potem dać mu spokój na nieco dłużej i wypełniać ekrany innymi postaciami.

Nightwing jest bardzo dobrym pomysłem, zwłaszcza jakby zdecydowali się wzorować na "Graysonie". Pomysł żeby Deathstroke był jego głowny villainem, jeszcze lepszy. "Batgirl" ma za sobą Wheadona którego fani MCU ubóstwiają, ja jak nie znosze Avengers to lubię Czas Ultrona i generalnie dałbym mu tą szansę. Zarówno ten film jak i Gotham City Sirens to okazja na pokazanie mniejszych postaci z uniwersum Gacka oraz przede wszystkim postaci kobiecych które czekają na odpowiednie przedstawienia. A w odróżnieniu od Killer Frost takich postaci jak Catwoman, Batgirl, Nightwing, Poison-Ivy no namami nazwać się nie da. Przy odpowiedniej historii każdy z filmów może być ciekawy i pokazać inną cześć uniwersum Gacka. Affleck nie musi tam sie nawet za często pojawiać, "Nightwing" mógłby spokojnie dziać się w Bludhaven a Bruce pojawiałby się w np. retrospekcjach.

A na koniec w "The Batman" zebrać część z postaci jak Dick, Barbara i walnąć naprawdę dużego villaina, wprowadzić Robina. Mówię tu o np. Trybunale Sów. Bo wtedy w The Batman twórcy będą mogli postawić na konkretny wątek i nawet wprowadzenie nowego Robina. Inaczej będą musieli za pewne opisać relacje z Dickiem, Barbarą, wprowadzić jakieś wątki z Jokerem, Harley....zamiast tego wszystkiego (a upchnęliby to) w jednym filmie, możemy dostac masę motywów rozbitych na 4....to takie złe?

Moim zdaniem to byłby jeden z najinteligentniejszych ruchów WB.

Odpowiedz
I potem jeszcze solowy film o Killer Frost! Rozwali BO jak nic!

Czytają posty jak powyższy, wyglądam tak:
Znasz takie powiedzenie "Zaczynać coś od dupy strony" ?

Odpowiedz
Jak pokazuje przypadke chociażby "Deadpoola" przy odpowiedniej promocji wszystko może rozbić BO. A żadna z postaci o których mają powstać filmy nie zaczyna od zera, kompletnie nie znana a wszystkie sa popularne.

Killer Frost i solowy film? Oj, nie. Ale jako członkini SS? Prosze bardzo, to świetna, lubiana postać którą można bardzo ciekawie poprowadzić, jako członkini SS....świetny pomysł. Jako generalnie anty-fan Harley i Jokera (nie tylko tych z SS) jestem jak najbardziej za.

Powiedzenie oczywiście znam....WB już jest na takim etapie kiedy musi się ratować w jakikolwiek możliwy sposób a to, jest ten dobry sposób.

Odpowiedz
Nowa plotka: Black Adam ma być wrogiem Supermana w MoS 2. Shazam trafił do kosza
http://www.screengeek.net/2017/04/10/rumor-black-adam-main-villain-man-of-steel-2-shazam-cancelled/
Najlepszy film 2021: Titane
Najlepszy film 2020: Pewnego razu w Hollywood
Najlepszy film 2019: Parasite
Najlepszy film 2018: Suspiria






Odpowiedz
(08-04-2017, 18:47)zombie001 napisał(a):
Cytat:- In addition, two Batman animated films are also planned for 2019. One will be an adaptation of The Long Halloween.

To nie plotka dotycząca DCEU, ale najbardziej mnie interesująca z całej puli. TLH jest chyba moim ulubionym komiksem z Batmanem i choć uważam, że nie ma sensu go adaptować (będzie zbyt podobny do TDK, który mocno z niego czerpał) to jeżeli już, powinni go zrobić w dwóch częściach, tak jak TDKR Millera. Za dużo materiału by zmieścić to w 75-80 minutach.

Odpowiedz
Dla mnie były co najmniej trzy udane (YO, TDKR, B/S Apocalypse!), gorzej, że nie wszystko co dobre (i niegdyś rewolucyjne) w komiksie, sprawdza się jako film.

Odpowiedz
Te animacje na podstawie komiksów Millera są zajebiste ! :) Ale nie mam porównania z oryginałem, wiec może dlatego tak mi się podobają :)
Jeszcze ta animacja z Arkham była naprawde fajna. Tak powinno wygladac filmowe Suicide Squad.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Mnie się też w miarę podobało "Assault on Arkham". Dodałbym bardzo sympatyczny "Flashpoint Paradox" do listy
.

Odpowiedz
To chyba była oryginalna historia no nie?
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
(10-04-2017, 21:57)Phil napisał(a): TDKR to takie 6/10. Do obejrzenia i zapomnienia. Nie tego chyba oczekiwać należy po ekranizacji arcydzieła? :)

Animowane TDKR to takie 6/10, a powieść graficzna Millera z 7/10. Wszystko się zgadza.

Odpowiedz
@Phil
Ok, a ja dopisalem, że oprócz tych trzech które mi się podobają, jeszcze spoko było Arkham. Bo szczerze mówiąc, wg mnie to są jedyne cztery dobre filmy animowane z tą postacią.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Mask of Phantasm podchodziłem 2 razy i nie dalem rady. Nie podoba mi się ten film.

Under the Red Hood - oglądałem będąc na świeżo po tych 4 wymienionych przeze mnie i ten po prostu za bardzo odstawał poziomem. Ale może po powtórce zmienie zdanie, początek filmu był całkiem fajny w sumie (jak Joker skatował Robina)

Return of the Joker - oglądałem z rok temu, wytrwałem do połowy :D Gdybym obejrzał ten film mając 13 lat, to pewnie bym się jarał, bo za dzieciaka uwielbiałem Batman Beyond.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Mnie też.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
4 gości