X-Men Universe (temat ogólny)
#41
Cytat:- chaotyczny gówno scenariusz (nie mam lepszego określenia na ten paszkwil)
Explain.

Cytat:- nawet w poprzednich częściach Logan czuł ból wysuwając szpony... tutaj tuż po eksperymencie i genezie szkieletu i szponów zamiast agonii mamy komediowe CGI szpony i slapstickowy skecz z Loganem rozwalającym mieszkanie szponami i wkurzonym właścicielem
No dobra, i co z tego?

Cytat:- postać Will.I.Am
Co z nim nie tak?

Cytat:- Blob
?

Cytat:- to co zrobiono z Deadpoolem
Nie znałem tej postaci przed filmem więc mało mnie to obchodziło, a zważywszy że wprowadzania w tej serii wciąż na nowo tych samych postaci to już normalka, tym bardziej nie widzę czym miałbym się przejmować.

Cytat:- realizm walk i jej “komediowość“ - Wolverine próbuje wyhamować motocykl wbijając szpony w ziemię, widzi lecącą rakietę i robi minę rodem z Looney Tunes, po czym leci jak Super Man na śmigłowiec.

Nie mam z tym problemu.

Cytat:- zatrzymywanie laseru szponami
No głupie, ale to szczegół i różnych podobnych bzdetów można w różnych filmach (też w tej serii) znaleźć sporo, jakbym się chciał nimi przejmować...

Cytat:- fizyka walk sztuczna do granic możliwości
Bo we wcześniejszych X-filmach nigdy nie była?

Cytat:- wszechobecny kicz
Ogólniki. Nie wiem o co chodzi. No chyba, że "Taylor Kicz" Oczko Wspominałem już że zobaczyłbym solowego Gambita z nim?

Cytat: głupota Strykera, wysyłajągo gościa z pistoletem na nieśmiertelnego wolverine‘a, bez nabojów z adamantium
Spanikował. Zdarza się. Może żółtka nie lubił? Uśmiech

Cytat:- wpieprzanie jak największej liczby postaci bez związku z fabułą
Gdzie mu tam pod tym względem do Last Stand czy Crapocalypse?

Cytat:- opowiastka o Kuekuatsu (lol)

Jedyny LOL jaki tu widzę to polskie tłumaczenie nie mogące się zdecydować, czy księżyc to on, czy ona.

Ogólnie - same drobiazgi lub rzeczy które mi w ogóle nie przeszkadzają, ale ok, uzasadnienie oceny konkretne, jeśli prócz tych minusów nie widzisz żadnych plusów to może i się należy to 1/10 Uśmiech

Odpowiedz
#42
Last Stand i Apocalypse nie są, jak sam tytuł wskazuje, originem JEDNEJ postaci, choć nie wiem czy powinienem to pisać skoro na dobrą sprawę mamy tu też origin Sabretootha i Deadpoola, a nawet scenę ujawnienia się mocy Cyklopa czego nawet w Trylogii nie było.

Zacytuję sam siebie:

(03-04-2009, 00:44)Mierzwiak napisał(a): Film ten nie wnosi NIC to historii Wolverine'a ani jego charakteru, jako miłośnik filmów Singera, szczególnie X2, mam wrażenie że nie dowiedziałem się niczego. Nie mówiąc już o tym że jakoś mało się to z X2 zgadza.
(14-04-2009, 15:03)Mierzwiak napisał(a): Najgorsze w tym filmie to że jest on o wszystkim tylko nie o Loganie. Niech nikogo nie zmyli 2 minutowa scenka z dzieciństwa (tragiczna swoją drogą, wygląda jak niskobudżetowa, kostiumowa produkcja telewizyjna) i lamerski montaż ujęć z wojny secesyjnej, IIWŚ i Wietnamu. One niczemu nie służą, a pewne dramatyczne wydarzenie które rozpoczęło "wendettę" Logana okazuje się nie być prawdziwe! Holy twist!

Odpowiedz
#43
Mało mnie interesuje co tam jest w tytule, film jest prequelem trylogii i tyle.

Cytat:a pewne dramatyczne wydarzenie które rozpoczęło "wendettę" Logana okazuje się nie być prawdziwe! Holy twist!

No oszukali go by wykorzystać do własnych celów, w czym problem?

Cytat:Nie mówiąc już o tym że jakoś mało się to z X2 zgadza.

A w tej serii coś się w ogóle zgadza?

Cytat: i lamerski montaż ujęć z wojny secesyjnej, IIWŚ i Wietnamu.

Czyli złe tu jest wszystko, nawet to, co jest dobre Uśmiech

Odpowiedz
#44
Widzisz, a mnie nie interesuje co się w tej serii nie zgadza bo to właśnie od Origins zaczęły się tego typu nieścisłości. (pomijam już dlaczego pierdolnik jaki powstał wraz z First Class miałby usprawiedliwiać babole w XO, no ale fuck logic) Skoro Wolverine pokazuje szerzej wydarzenia których już fragmenty widzieliśmy (włącznie z dokładnie pokazanym miejscem w którym się działy), to tym bardziej oczekuję, że twórcy nie będą udawać że widzowie tego nie oglądali i pokazywać niezgodnej z poprzednikami radosnej twórczości.

Dla ciebie problemem jest przemilczenie globalnych skutków działania w X2, które jest czystą teorią, a dla mnie problemem są istniejące sceny które widzę na własne oczy takie jak np. żenada którą jest ucieczka z bazy Alkali.

(09-03-2017, 14:40)Gieferg napisał(a): Czyli złe tu jest wszystko
Fryzura Jackmana nie jest.

Odpowiedz
#45
Cytat:Film ten nie wnosi NIC to historii Wolverine'a ani jego charakteru, jako miłośnik filmów Singera, szczególnie X2, mam wrażenie że nie dowiedziałem się niczego.
Dowiadujesz się chociażby tego jak stracił pamięć, ile ma lat, o tym, że brał udział w tych wojnach oraz, że jest bratem Sabertootha Uśmiech To chyba dość dużo nowych faktów z życia tej postaci.
No i poza tym, widzimy młodego Cyclopsa oraz pierwsze ever spotkanie Charlesa i Logana. OK, film jest słaby, ale nie można powiedzieć, że nic nie wnosi do historii postaci (czy ogólnie do serii), bo coś tam jednak nowego do niej wnosi. A że efekt końcowy jest jaki jest, to już inna bajka Uśmiech

Cytat:Nie mówiąc już o tym że jakoś mało się to z X2 zgadza.
Tu się muszę zgodzić z Giefergiem. Przecież w takim chociażby FC jest więcej niezgodności względem serii niż w X:O. Ogólnie cała seria jest mega niespójna.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#46
(09-03-2017, 15:01)szopman napisał(a): Dowiadujesz się chociażby tego jak stracił pamięć, ile ma lat, o tym, że brał udział w tych wojnach oraz, że jest bratem Sabertootha Uśmiech  To chyba dość dużo nowych faktów z życia tej postaci.
No i poza tym, widzimy młodego Cyclopsa oraz pierwsze ever spotkanie Charlesa i Logana.
Wszystko co wymieniłeś jest dla mnie absolutnie żenujące, nieciekawe i zbędne, na czele z Sabretoothem który przed wydarzeniami z X1 najwyraźniej też stracił pamięć.


(09-03-2017, 15:01)szopman napisał(a): Przecież w takim chociażby FC jest więcej niezgodności względem serii niż w X:O. Ogólnie cała seria jest mega niespójna.
Nie interesuje mnie ile niezgodności powstało w tej serii PÓŹNIEJ, rozmawiamy o Origins, no ale skoro już przywołujesz First Class, to tam twórcy mieli chociaż na tyle szacunku do filmu Singera, że odtworzyli scenę w obozie zagłady. Dlaczego twórcy Origins nie mogli odtworzyć scenografii i ucieczki Logana z Alkali Lake rozszerzając to o nowe ujęcia?

Odpowiedz
#47
Cytat:na czele z Sabretoothem który przed wydarzeniami z X1 najwyraźniej też stracił pamięć.
Może. A może to zupełnie inna postać?

Cytat: a mnie nie interesuje co się w tej serii nie zgadza bo to właśnie od Origins zaczęły się tego typu nieścisłości.
I jest to wadą w origins, a w póżniejszych filmach to już spoko, może sobie być?

Cytat:Skoro Wolverine pokazuje szerzej wydarzenia których już fragmenty widzieliśmy (włącznie z dokładnie pokazanym miejscem w którym się działy), to tym bardziej oczekuję, że twórcy nie będą udawać że widzowie tego nie oglądali i pokazywać niezgodnej z poprzednikami radosnej twórczości.

Hobbita też trzeba się czepiać, że Bilbo inaczej podnosi pierścień?
No i w X2 widzieliśmy zdaje się koszmary czy tam flashbacki GOŚCIA Z AMNEZJĄ na temat tych wydarzeń, a nie same te wydarzenia. No biggie jak dla mnie.

Cytat:mieli chociaż na tyle szacunku do filmu Singera, że odtworzyli scenę w obozie zagłady

Zmieniając język jakim mówi mały Magneto. No ale przy krwi na ostrzach w jednym filmie i jej braku w drugim narodowość bohatera to mały pikuś...

Cytat:Dla ciebie problemem jest przemilczenie globalnych skutków działania w X2, które jest czystą teorią

Jest to o tyle istotne, że po takiej akcji w wykonaniu mutantów, gdyby uśmiercili tysiące ludzi, zakończenie miałoby zupełnie inny wydźwięk niż ma. Czyli scenariuszowo jest to zwyczajnie skopane, bo ktoś nie przemyślał konsekwencji tego, co chciał pokazać. A co niby zmienia, inny wyglad laboratorium (czego nawet nie zauważyłem) i krew na rękach Logana? No gówno zmienia.

Odpowiedz
#48
@Phil, wiem. Chodziło mi o to, że w momencie ukazania się filmu, wychodziło na to, że to było ich pierwsze spotkanie Uśmiech

@Mierzwiak
Ja też uważam, że ten film jest słaby. Ale mimo wszystko wnosi coś nowego do historii Logana. A to, że wypada to nieciekawie czy żenująco to już inna bajka Uśmiech
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#49
(09-03-2017, 15:41)Gieferg napisał(a): I jest to wadą w origins, a w póżniejszych filmach to już spoko, może sobie być?
W którym miejscu napisałem że w późniejszych filmach to jest OK?

To ty cały czas piszesz o tym jaka niespójna jest ta seria, ale nie zauważasz że burdel zaczął się właśnie od Origins. W Trylogii takich rzeczy nie było, tam jedynym kwiatkiem są trzy różne aktorki a co za tym idzie zmieniający się wiek Kitty, no ale w X1 i X2 "może to zupełnie inna postać?"

(09-03-2017, 15:41)Gieferg napisał(a): Hobbita też trzeba się czepiać, że Bilbo inaczej podnosi pierścień?
W FOTR to opowieść Galadrieli, a w Hobbicie właściwe wydarzenia. No biggie jak dla mnie.

(09-03-2017, 15:41)Gieferg napisał(a): Zmieniając język jakim mówi mały Magneto. No ale przy krwi na ostrzach w jednym filmie i jej braku w drugim narodowość bohatera to mały pikuś...
Co za różnica skoro sedno sceny, jej znaczenie i wydźwięk dramatyczny pozostał dokładnie taki sam? Możesz to samo powiedzieć o ucieczce Logana w XO?


(09-03-2017, 15:41)Gieferg napisał(a): Jest to o tyle istotne, że po takiej akcji w wykonaniu mutantów, gdyby uśmiercili tysiące ludzi, zakończenie miałoby zupełnie inny wydźwięk niż ma. Czyli scenariuszowo jest to zwyczajnie skopane, bo ktoś nie przemyślał konsekwencji tego, co chciał pokazać. A co niby zmienia, inny wyglad laboratorium (czego nawet nie zauważyłem) i krew na rękach Logana? No gówno zmienia.
Dla ciebie gówno zmienia, dla mnie to jeden z miliona powodów dla których ten film jest ścierwem, zresztą nie rozumiem po co w ogóle kontynuujesz wątek dwóch diametralnie różnych kwestii których nie da się w żaden sposób porównać.

Odpowiedz
#50
Cytat: W FOTR to opowieść Galadrieli, a w Hobbicie właściwe wydarzenia. No biggie.

Przytaczasz to jako poparcie twojego stanowiska, czy mojego?
Przecież dokładnie to samo masz w X2/Origins - czyjś koszmar/wizja vs real thing.

Cytat:Możesz to samo powiedzieć o ucieczce Logana w XO?

Patrz wyżej. To że wydarzenie pokazano niezgodnie z koszmarami gościa z amnezją (i z innym niż te koszmary wydźwiękiem) jakoś mało mnie boli. I owszem, wolałbym zamiast Origins dostać full-on adaptację Weapon X, gdzie nie ma żadnych mutantów poza Loganem, ale z tym, że jej nie dostanę pogodziłem się już w 2009 roku, jeszcze zanim się wybrałem do kina.

Odpowiedz
#51
(09-03-2017, 15:55)Gieferg napisał(a): Przytaczasz to jako poparcie twojego stanowiska, czy mojego?
W przypadku Hobbita twojego, ale zapominasz o bardzo ważnej kwestii - różnica w ukazaniu znalezienia Pierścienia kompletnie niczego nie zmienia podczas gdy w przypadku X2 i XO masz dwie diametralnie różne sceny, o innym klimacie, dramatyzmie, inaczej przeżywane przez bohatera - z jednej strony będącego w szoku z powodu tego co zrobiono z jego ciałem, upieprzonego krwią faceta który pewnie wyrżnął większość personelu bazy kontra lajtowe, cool wyjście przez CGI drzwi i perfekcyjnie ułożoną fryzurę. Powaga kontra komizm, dramatyzm kontra żenada (rozcięcie drzwi w X!). Widzisz różnicę? Jak to się ma do tego że Holm i Freeman w inny sposób podnoszą Pierścień?

Tłumaczenie że Logan ma amnezję możesz sobie włożyć między bajki, bo TO SĄ JEGO WSPOMNIENIA, ich przebłyski. Po to są w filmie żeby pokazać nam co przeszedł. Pierwsze słyszę żeby ludzie z amnezją mieli przebłyski pamięci w wersji przerobionej na horror.

Odpowiedz
#52
Jak już wspomniałem - WOLAŁBYM Weapon X przy którym to co widac u Singera było dobranocką, ale potrafiłem się pogodzić z tym, że oglądam wersję light i nigdy mi to specjalnie nie przeszkadzało, podobnie jak wcześniej wymieniony cały szereg mniejszych lub większych problemów. Dużo bardziej drażni mnie to, że First Class się nie klei z trylogią, ale oceniam film jako film, niekoniecznie jako prequel i nie sprawia to, żebym mu urywał punkty.

Odpowiedz
#53
Z ułożeniem filmów X-verse miałbym duży problem. Od zawsze moim ulubionym filmem serii był X2, jednak DoFP podobało mi się niemal tak samo (oba mocne 8/10) i nawet zastanawiałem się czy nie stanie się moim ulubionym X-filmem, ale się nie udało, bo powtórkę zrobiłem w słabszym "Rogue Cut" (kolejna za kilka lat). Poza tym, tak samo oceniłem First Class (ale w tym przypadku wiem, że X2 i DoFP wolę bardziej) i Logana, którego muszę jeszcze przetrawić i na pewno kiedyś powtórzyć. Dalej byłby Deadpool (7/10 - byłoby 7,5 gdybym tolerował połówki) i The Wolverine (też 7/10). Później chyba X1, a tuż za nim The Last Stand (oba 6/10), za którymi wlecze się Apocalypse (tyle samo po kinowym seansie). Na szarym końcu nieszczęsna "geneza" (3/10).

Odpowiedz
#54
Wszyscy układają swoje listy X-serii, to i ja ułożę:

1. Logan - 10/10 - wcześniej dałem mniejszą ocenę, ale film po niedzielnym seansie wciąż nie może mi wyjść z głowy, a powtórki w sobotę po prostu nie mogę się doczekać.
2. The Wolverine (oczywiście "Extended Cut") - 7/10 - bez hamulców kategorii wiekowej i bez głupkowatego finału to byłby perfekcyjny akcyjniak s-f. Ale i tak w rozszerzonej wersji jest przynajmniej scena z malowaniem ścian flakami nindżów wpadniętych do odśnieżarki Uśmiech
3. Deadpool - chimichanga/10

Reszta serii, poza Origins i Apocalypse:
Meh/10 - takie tam lajtowe filmiki do schabowego z całą rodzinką. Parę fajnych tekstów, garść ciekawych pomysłów, ale wydźwięk na maxa zachowawczy, bezpieczny (wręcz łagodny, nikt tu nie próbował nawet majstrować przy PG-13, jak w Casino Royale czy True Grit) i poniekąd wyprany z głębszych emocji.

Origins - 0/10 - problemem tej części nie są nieścisłości względem poprzedników, tylko poziom wykonania czegokolwiek (w końcu i The Wolverine i Logan momentami totalnie szczają na ciąg przyczynowo-skutkowy poprzedników). Film oparty jest na mega słabym scenariuszu i został nakręcony po prostu źle. Wszystko jest tu żenujące i mi było ogólnie wstyd, że to oglądam. Istny festiwal durnot mniejszych, większych oraz głupkowatego efekciarstwa, które przez słabe CGI i kompletny brak pomysłu na sceny akcji zamiast bawić to odpycha. Jakby 5-latkowi dali do wymyślania jak mają wyglądać bitki i ogólny feel filmu. Fuszerka na poziomie przywoływanego tutaj już Batman i Robin. Już nawet totalnie spartolony Blade 3 jest ciekawszą rozrywką.

Apocalypse - bez oceny, bo nawet nie chciało mi się tego kończyć. Przekomiczny Fassbender pierdzący ustami niby po polsku - na tym momencie musiałem przerwać i nie chce mi się do tego wracać.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#55
Mangold porusza kwestię Calibana, który pojawił się w "Apocalypse" i "Loganie":
Cytat:It’s a funny, messy story of how so often these things are not as coordinated as everyone thinks, [...] I actually had written him into our movie, and they didn’t know [he was] in Apocalypse, and then they kind of wrote it in their movie, and they cast someone in their movie and I had not seen it and was working away on mine.

Fox, you silly fucks Uśmiech

Odpowiedz
#56
I dziwić się potem, że nic w tym uniwersum do niczego nie pasuje...

Odpowiedz
#57
To uniwersum już słynie z tego tak bardzo, że nie zdziwiłbym się gdyby zaczęli to robić specjalnie żeby fani mogli sobie wyłapywać nieścisłości Duży uśmiech
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#58
http://www.comingsoon.net/tv/news/846571-donald-glover-to-executive-produce-deadpool-animated-series

Ooo, fajnie Uśmiech ważne, że dla dorosłych, innego wyjaśnia nie ma, nawet nie wyobrażałbym sobie tego Uśmiech no i Donald Glover za sterami, więc może wyjść z tego coś fajnego, na pewno spojrzę
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#59
Jakby tak mieli jaja, to by obrócili to w żart, i w solowym filmie o Cable wysłali go z Deadpoolem by naprawiać timeline. Wyjaśniliby, że jakiś mutant podróżujący w czasie zaburza kontinuum, a potem podróż w czasie Logana zrobiła bałagan jeszcze bardziej. I tak oto jeden film, o gościu z wielką spluwą podróżującym w czasie posprzątałby 10 lat bałaganu.

Odpowiedz
#60
Jakby mieli JAJA to by w nastepnym filmie o Deadpoolu cofneli sie w czasi i sprawili, ze prawa do X-Men i F4 zostały u Marvela i od tego momentu tylko Marvel będzie robił filmy o nich.

:P

A jakby mieli jeszcze wieksze jaja to zakończyliby Deadpoola 2 w połowie, bo jak oddał prawa Marvelowi to ten film nie moze dalej istniec jako film Foxa. :D

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości