Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Blade Runner 2049 (2017) reż. Denis Villeneuve
Ja przesłuchałem soundtrack i z bólem serca muszę powiedzieć że jest słabo. Połowa to kalka oryginału lekko przearanżowana (co w filmie nadal może być niezłe), reszta bywa przyjemna ale bez żadnego motywu wpadającego w ucho... i czasem zdecydowanie za głośna, musiałem mocno wyciszać słuchawki - nie wiem jaki efekt będzie w kinie. No i tak wychodzi zwalnianie jednego kompozytora i branie na dorywkę Zinmera... miejscami czuć rękę Johannssona, ale utwory jakby się urywają i przechodzą w fabryczny Zimmeryzm, który po fantastycznej "Dunkierce" tutaj nie dodał nic ciekawego.

A co do pierwszych opinii to jeszcze pozostaję pełen nadziei na arcydzieło: oryginał jakby nie patrzeć już przesiąkł kultowoscią a po długim czasie go doceniono - może tu będzie podobnie.

Odpowiedz
Moje główne zarzuty:
- film wykłada kawę na ławę w najważniejszych kwestiach fabularnych. Nie pozostawia praktycznie niczego interpretacji i inteligencji widza (oczywiście po finale bo podczas filmu jakieś tam pytania się pojawiają ale zostają wyjaśnione) - mamy retrospekcje które pokazują kto, kiedy i po co, tak jakby uważny widz nie mógłby sam na to wpaść. W porównaniu do oryginału, którego oglądać powinno się nawet kilka razy aby wyłapać najważniejsze kwestie, to spory minus.

Po 20 minutach wiedziałem
. Potem przez 2 godziny modliłem się aby nie dokonano najbardziej prymitywnego zagrania jakim byłoby
. Na szczęście tak się nie stało, choć sposób wyjawienia o kogo tak naprawdę chodzi jest bardzo zły i niefortunny. Takiej kwestii nie powinno się pokazywać na 40 minut przed końcem, ale albo na końcu albo nie wyjawiać tego wcale, zostawiając pole do interpretacji dla fanów.

Jared Leto jako główny zły nie przemawia do mnie w ogóle. Brak mu charyzmy. Szkoda, że Dawid Bowie odszedł, bo Villaneuve chciał jego do tej roli. Podoba mi się postać i koncept Joi.

To są dla mnie największe wady. Wady dość poważne które nie pozwalają stawiać tego filmu obok oryginału. Jednak jako kontynuacja ten film się nawet broni: klimat jest obecny, muzyka choć czasem męczy i jest za głośna to nie jest taka tragiczna. Jest dobrze, ale nie wybitnie.

Odpowiedz
No dobra to jedziemy. Będzie długo, chaotycznie, subiektywnie i megaspoilerowo.
(06-10-2017, 11:22)Doppelganger napisał(a): Taką kwestię nie powinno się pokazywać na 40 minut przed końcem, ale albo na końcu albo nie wyjawiać tego wcale, zostawiając pole do interpretacji dla fanów.
Otóż to.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Czyli jest generalnie dobrze/bardzo dobrze i nie wybitnie? Okej, takie coś od was mi wystarczy by się jarać :p

Odpowiedz
(06-10-2017, 11:51)Kuba napisał(a): Czyli jest generalnie dobrze/bardzo dobrze i nie wybitnie?
Nie.
Film ma jedną olbrzymią wadę. Mam nadzieję, że to tylko moja ślepota, ale jeśli nie, to niestety obniża to bardzo mocno ocenę.
Choć komuś może to zupełnie nie będzie przeszkadzać.
Ale zobaczyć trzeba. Zdecydowanie.

Z drugiej strony na trzeci film (jeśli takowy powstanie) się już do kina nie wybiorę.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
(06-10-2017, 11:56)Negatywny napisał(a):
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
(06-10-2017, 11:58)Dr Strangelove napisał(a):

For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
A tempo też takie wolne jak w pierwszej części? Nie czepiam się, broń Boże, wolnego tempa w filmach, po prostu jestem ciekaw, czy na nowe czasy tego "Blade runnera" jakoś bardziej zdynamizowali. I w ogóle, czy poszli na jakieś ustępstwa względem szerokiej, tzw. popcornowej publiczności.

Odpowiedz
Łopatologia jest takim ustępstwem. A tempo jest wolne ale mnie to w ogóle nie przeszkadzało. Nie wyobrażam sobie innego tempa dla takiego filmu.

Odpowiedz
Tempo jest bardzo dobre. Takie jak w starym "BR". Żadnych zastrzeżeń nie mam.
No i plus za to, że nikt się nie szczypał i zrobili film trwający 2,5h. Nie wyobrażam sobie upychania tej historii w 100-110 minut.
No ale ja lubię długie filmy :)
Ustępstwa w stronę "popcornowców"?
Ja wiem czy to ustępstwa? Dziś się inaczej kręci filmy i opowiada historie niż 30 lat temu po prostu.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Ostatnio zbyt często pada apropo filmów argument o "łopatologicznej retrospekcji". W scenie kuliminacji jest jeden przypadek, kiedy powtórzenie sceny ma na celu więcej niż tylko proste wyjaśnienie: czyli w celu podbicia emocji.
W "Szóstym zmyśle" też możnaby zrobić twist na zasadzie Joel Osment mówi wprost do Bruce'a "hej jesteś duchem" (i jeszcze dodać werble Zimmera, albo muzykę z dramatic hamstera).





Albo tak jak mówicie: pozostawić tamten moment bez retrospekcji, by 1 na 5 widzów załapał od razu, a inni dowiedzieli się już po seansie.
Z odpowiednią muzyką takie retrospekcję mogą w chwili odkrywania twista podbijać emocjonalność wątku, który był w filmie godzinę+ wcześniej. No i na przykładzie "Szóstego zmysłu" mogą jeszcze pokazywać 'podpowiedzi' do twistu pozostawiane wcześniej przez reżysera, które były na tyle subtelne, że dopiero w chwili ujawnienia widz z szczęką do ziemi myśli sobie "cholera, faktycznie - jak mogłem na to nie wpaść".

*Co nie znaczy, że w tym wypadku nie macie racji, filmu jeszcze nie widziałem a Stuckmann miał ten sam argument o zbyt łopatologicznej retrospekcji. Jeśli faktycznie tak jest to ciekaw jestem czy to była świadoma decyzja Villeneuve'a, czy producenci mocno go tam szarpali co do pewnych zmian w filmie (vide Ridley Scott i oryginał)... a w wersji director's/final cut będzie to inaczej pokazane.

By the way... w oryginale też przecież była łopatologia twistu (głos Gaffa w tle przypominający o śnie). :)

Odpowiedz
(06-10-2017, 13:32)Capt. Nascimento napisał(a): By the way... w oryginale też przecież była łopatologia twistu (głos Gaffa w tle przypominający o śnie). :)

O który moment chodzi konkretnie?

Odpowiedz
(06-10-2017, 13:56)Doppelganger napisał(a): O który moment chodzi konkretnie?
Zapewne o ten jak Deckard ucieka z Rachel i znajduje jednorożca-origami, wtedy pojawia się wizja jednorożca i z offu leci głos Gaffa, że szkoda, że nie będzie żyła.
Dlatego ja lubię zakończenie bez jednorożców.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Wizja jednorożca pojawia się tylko raz, w wersji Director's Cut/Final Cut i jest snem Deckarda na jawie. Gdzieś tak około 45 minuty filmu. Na końcu nie było nigdy żadnego snu, tylko głos Gaffa z offu powtarzający swoją słynną kwestię o Racheal gdy Deckard ogląda origami.

Odpowiedz
Całkiem możliwe. Pogubiłem się w tych zakończeniach, a że uznaję te wersje bez jednorożców więc pewnie masz rację :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Trochę offtopowo, bo dopiero jutro idę na film, ale życzyłbym sobie gdyby z okazji wznowienia marki znalazła się jakaś dobra dusza, który wypuściła by zremasterowaną wersję stareńkiej przygodówki "Blade Runner"

Eurogamer popełnił fajny tekst na temat dzisiaj - niestety z dość smutnymi wnioskami :(

http://www.eurogamer.net/articles/2017-10-06-westwoods-blade-runner-is-an-all-time-classic-in-danger-of-being-forgotten

[Obrazek: blade-runner-video-game.jpg]
What a bunch of a-holes.
---
KARTUNSY.PL - kreskówki, anime, bajki, animacja 
W wolnych chwilach -  copywriting

Odpowiedz
Pamiętam, klimat z tej przygodówki się aż wylewał.

Odpowiedz
Deakins kręcił w 3.4K, finalny master to delikatny upscale do 4K.

Mówicie że wizualnie jest aż tak dobre? Bo trailery mnie nie przekonały.

---


Odpowiedz
Zajebisty wywiad :) Cztery minuty pajacowania, z którego nic nie wynika, czyli cała prawda o promocji filmów w Hollywood, tym razem przynajmniej mieli fun, trzeba im to przyznać: no i Ryan z Harrisonem mają jednak fajną chemię ;)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Pirates of the Caribbean (2003-2017) Jakuzzi 1,079 182,869 07-02-2026, 15:31
Ostatni post: OGPUEE
  Trainspotting (1996-2017) Pitero 12 6,020 01-10-2021, 17:08
Ostatni post: Pelivaron
  [oddzielony] Trainspotting (1996-2017) Arahan 0 694 01-02-2017, 06:54
Ostatni post: Arahan



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości