Stały bywalec
Liczba postów: 10,285
Liczba wątków: 5
(08-10-2017, 22:15)zombie001 napisał(a): W sumie ta "Diuna" od Legendary to - przynajmniej w mojej opinii - też nie jest materiał na jakiś ultra-dochodowy film :/
Może tak, może nie. To jedna z najbardziej dochodowych serii w literaturze SF, w dodatku PG-13 friendly (nie łudźcie się, że to powstanie z myślą o innej kategorii).
08-10-2017, 22:27
Banned
Liczba postów: 78
Liczba wątków: 3
Cytat:A WB nadal męczy bułę z adaptacją "Akiry"...
Akire ma reżyserować Taika Waititi, jeśli to się sprawdzę to ja tam przyjmuje to w ciemno.
08-10-2017, 22:53
Przyszła żona Pitero
Liczba postów: 21
Liczba wątków: 0
Ile ludzi na świecie tyle będzie opinii. Jak dla mnie Blade Runner 2049 był bomba, jeszcze oglądany w Imaxie robił mega wrażenie, pomimo że to było 2D czułam się częścią filmu, wielki plus też za muzykę. 9/10
“Nigdy nie pozwól swoim uszom uwierzyć w to, czego nie widziały twoje oczy.” ~ Omar Chajjam
08-10-2017, 23:14
Stały bywalec
Liczba postów: 4,439
Liczba wątków: 8
Kilka rzeczy, które mnie nurtują i niepokoją:
- Czyim pomysłem było trzymanie pod kloszem córki Deckarda, w dodatku pod samą latarnią, czyli jako podwykonawca Wallace'a? Do tego fakt, że jest twórcą sztucznych wspomnień replikantów, a jedno z nich, w dodatku prawdziwe, trafia do K jest naprawdę szczęśliwym zbiegiem okoliczności. Jej choroba genetyczna to musi być bujda, skoro przeżyła jakiś czas w sierocińcu na wysypisku śmieci.
- Chyba nie ma co się oszukiwać, że Wallace nie znajdzie zatopionych spinnerów i nie zauważy braku jednego kluczowego ciała. Deckard łamie też przysięgę spotykając się ze swoją córką, być może wystawiając ją na niebezpieczeństwo. Jednak jeżeli tyle wystarczy, żeby sfingować jego śmierć, to mówimy o dużej naiwności.
- Pozostawienie K przy życiu, choć to można wyjaśnić dziwną relacją między nim a Luv, którą szczególnie widać w ostatecznej konfrontacji.
Jednoznaczne minusy:
- Luv robiąca dwie zadymy w siedzibie LAPD, bez żadnych konsekwencji.
- Retrospekcje, totalnie niepotrzebne, powinny polecieć w montażu
Najwyraźniej ambitniejsza fabuła skutkuje kilkoma dziurami logicznymi, ale w skali całości nie są to ogromne wady, bo 2049 robi wiele rzeczy lepiej niż oryginał. K jest dużo lepszym, bardziej zniuansowanym protagonistą od Deckarda, jego character arc jest też bardziej emocjonalny. Związek z Joi (genialna scena miłosna) porusza naprawdę ciekawe kwestie. Pochwalić też trzeba sam pomysł na fabułę, która porusza nowe idee i motywy, do tego retroaktywnie... ulepsza pierwszą część. Sztywno prowadzony romans Deckarda i Rachael nagle zyskuje nowy wymiar, i to na wielu płaszczyznach. Sam Deckard też jest tutaj dużo bardziej ludzką postacią.
No i trzeba jasno powiedzieć, że zakończenie jest piękne, podnoszące na duchu i satysfakcjonujące.
Oczywiście nie obejdzie się bez słów uznania dla warstwy wizualnej i tutaj trzeba docenić powściągliwość w kreowaniu pięknych widoczków. Z łatwością można było wyrenderować rozświetlone miasto na kiju w stylu LA '19, zamiast tego budynki są skąpane w totalnej ciemności, i gdzieniegdzie widać ich tylko niewyraźne kontury. Ostatnia walka mogła wyglądać jak powtórka Szanghaju ze Skyfall, ale dostajemy tylko ciemność i dużo wody rozświetlonej słabym światłem. Muzyka robi swoje w tych momentach, w których powinna. Design świata mądrze podąża drogą retrofuturyzmu i rozwija projekty przyszłości z lat 80.
Zdecydowanie najlepszy powrót po latach obok Mad Maxa. Ocena? Pomimo oczywistych rys musi to być 9, bo Villeneuve dokonał niemal niemożliwego tworząc godny sequel, który zwiększa też wartość pierwszej części.
A Gosling to mój ulubiony aktor i basta. :)
08-10-2017, 23:38
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,896
Liczba wątków: 11
Niesamowite, że w jednym roku dostałem kontynuacje swojego ulubionego serialu (Twin Peaks) i filmu. Jeszcze bardziej niewiarygodne, że obydwie się obroniły.
Czas na Star Wars :D
09-10-2017, 00:01
Stały bywalec
Liczba postów: 4,439
Liczba wątków: 8
Święta trójca wielkich powrotów: BR 2049, Mad Max - Fury Road, Twin Peaks: The Return. Ktoś coś jeszcze doda?
Nie Phil, TFA to zły przykład. :)
09-10-2017, 00:05
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Nie gadaj, wszystkie trzy powroty Forda są wyborne, Królestwo Kryształowej Czaszki też.
09-10-2017, 00:09
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,350
Liczba wątków: 29
(09-10-2017, 00:05)Huntersky napisał(a): Święta trójca wielkich powrotów: BR 2049, Mad Max - Fury Road, Twin Peaks: The Return. Ktoś coś jeszcze doda?
Ja mogę... odjąć. "Mad Max: Fury Road". Chyba wam technikalio-wizualia racjonalne myślenie przesłoniły. W sumie... czego się spodziewać na forum, gdzie paździerz "Dredd 3D" był wychwalany.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
09-10-2017, 00:36
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,896
Liczba wątków: 11
Też nie ogarniam tego hype'u. Ten film jest płyciutki, poza oczojebną akcją jest do zapomnienia. Do pierwszego Mad Maxa nie ma startu.
09-10-2017, 00:39
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
(08-10-2017, 22:27)Juby napisał(a): Nie ogarniam trzech krytykowanych elementów "2049".
1) Luk scenariusza - tak jakby oryginał pod tym względem był bezbłędny. :P
3) Rzekomej "łopatologii". Wszelkie przebitki na wcześniejsze ujęcia i teksty z offu są absolutnie w duchu filmu Scotta (w którym było to samo!)
Bo to że Scott pod jakimś względem zjebał, nie oznacza że Villeneuve też musi :P No ale ja to piszę z perspektywy osoby, dla której obie części to "tylko" bardzo dobre filmy, a nie arcydzieła.
09-10-2017, 00:54
Stały bywalec
Liczba postów: 4,439
Liczba wątków: 8
2017 rok i ludzie nie rozumieją, że Fury Road to przede wszystkim widowiskowy, fabularnie wydestylowany spektakl i nigdy nie miał być niczym innym.
09-10-2017, 00:58
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Czy tylko mnie rozwaliła akcja w kasynie? Te światła, hologramy, zacinająca się muzyka, która zanikała i film kompletnie cichł by za chwilę znowu eksplodować. Klimatu tej sceny nie umiem porównać z niczym innym.
09-10-2017, 01:21
Stały bywalec
Liczba postów: 4,439
Liczba wątków: 8
Świetny był ten pogłos po kolejnych wybuchach muzyki.
09-10-2017, 01:58
Captain Skullet
Liczba postów: 20,317
Liczba wątków: 128
(09-10-2017, 00:39)Doppelganger napisał(a): Też nie ogarniam tego hype'u. Ten film jest płyciutki, poza oczojebną akcją jest do zapomnienia. Do pierwszego Mad Maxa nie ma startu.
Fury Road to JEST akcja i to taka, za którą należy się 10/10. Ogląda się to właśnie dla akcji, nikt nie obiecywał niczego innego, nie wiem w czym problem.
A pierwszy Mad Max to nudny film o niczym.
---
Wspomniana scena rzeczywiście świetna.
09-10-2017, 07:30
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-10-2017, 07:34 przez Gieferg.)
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,896
Liczba wątków: 11
Pierwszy Mad Max filmem nudnym o niczym? No to chyba nieźle się spisał, bo wypluto na jego podbudowie jeszcze 3 kolejne, w tym ten ostatni który jest taki zajebisty! :D
09-10-2017, 08:47
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 18,501
Liczba wątków: 5
(08-10-2017, 22:27)Juby napisał(a): 1) Luk scenariusza - tak jakby oryginał pod tym względem był bezbłędny. :P
Bo jest.
To że film czegoś nie pokazuje a zostawia w domyśle nie jest luką fabularną. Mie wszystko musi być pokazane, żeby historia miała sens. W tym z kolei mamy kilka sytuacji, że film jest bardzo "dosłowny", żeby potem zrobić voltę bo tak scenarzystom pasowało do historii.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
09-10-2017, 08:47
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
To ja może wypunktuję tylko minusy. Plusy są zbyt oczywiste.
- Nie mogłem wejść w tę historię przez Goslinga. BR2049 uświadomił mi, jak bardzo drewnianym aktorem jest ten koleś. W "Drive" zagrał autystyka i było ok. W BR2049 androida i niby też powinno być ok, ale nie było.
- Brak kompozytora z talentem Vangelisa. Zimmer nie ma w sobie nawet 1% tej iskry bożej, którą obdarzony został Grek.
- Baba-terminator w roli antagonistki. Sztampa.
- Leto pierdolący jakieś filozoficzne dyrdymały.
8/10
09-10-2017, 09:01
Stały bywalec
Liczba postów: 3,286
Liczba wątków: 5
(09-10-2017, 00:05)Huntersky napisał(a): Święta trójca wielkich powrotów: BR 2049, Mad Max - Fury Road, Twin Peaks: The Return. Ktoś coś jeszcze doda?
Nie Phil, TFA to zły przykład. :)
Powinno być: Blade Runner 2049, TFA i Dragon Ball Z: Resurrection of F :)
(09-10-2017, 00:39)Doppelganger napisał(a): Też nie ogarniam tego hype'u. Ten film jest płyciutki, poza oczojebną akcją jest do zapomnienia. Do pierwszego Mad Maxa nie ma startu.
Zgadzam się w 100%. Najbardziej przehajpowany film XXI w. chyba.
A co do samego BR2049 - czy tylko mi ten film podoba się lepiej od jedynki?
Wgl oglądał ktoś te krótkometrażówki-prequele do 2049? To 15 minutowe anime całkiem spoko im wyszło :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
09-10-2017, 09:04
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
(09-10-2017, 09:01)Mental napisał(a): Plusy są zbyt oczywiste.
No ja do tej pory nie widziałem żadnego dobrego wypunktowania plusów tego filmu, nie mówiąc już o dobrym uzasadnieniu. Jak na razie to wygląda to mniej więcej tak:
Trochę ładnych widoczków. Fabuła generalnie trzyma się kupy. FILM BĘDZIE KULTOWY.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
09-10-2017, 09:06
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
@Negtywny
Plusy:
- widoczki;
- seksistowskie wykorzystanie hologramu (przynajmniej na początku);
- Murzyn jako nadzorca niewolniczej siły roboczej;
- wreszcie ktoś pokazał epicko złomowisko;
- fajna finałowa walka (w sensie: dobra sceneria);
- początek z likwidacją Batistuty.
09-10-2017, 09:10
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-10-2017, 09:11 przez Mental.)
|