Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Blade Runner 2049 (2017) reż. Denis Villeneuve
(15-10-2017, 12:07)Snappik napisał(a): Uważam jedynie że 10-krotne pokazywanie przelatującego nad głową Decklarda statku z reklamami nie służy rozwojowi akcji.

Nie cierpię takiego schematycznego myślenia o filmie i sztuce w ogóle. Geniusz tego filmu polega w głównym stopniu na tym, że wielu rzeczy NIE ROBI w zgodzie z prawidłami sztuki. A już na pewno, przynajmniej dla mnie (jak widać), nie jest to nudny film, wręcz przeciwnie - jeden z mniej nudnych jakie znam. W przeciwnym wypadku nie oglądałbym go tyle razy.

Szkoda, że przez tyle lat w zasadzie tylko "Ghost in the Shell" Oshii zdołał w zbliżonych proporacjach zreplikować podobny miks akcji, klimatu, poezji i głębi.

Odpowiedz
Dobry film, ale mógł być o wiele lepszy, gdyby nie wyłożył się na paru rzeczach:
  • Dwie sceny z Luv na komisariacie - kompletnie nie rozumiem ich sensu. Są zupełnie jak z innego, znacznie gorszego filmu i chyba są tylko po to, aby scenarzysta mógł sobie dalej popchną akcję do przodu. Takie scenariuszowe lenistwo nie przystoi na poziomie, do którego aspiruje Denis Villeneuve
  • Leto - postać i wszystkie sceny z jego udziałem to jakiś niezrozumiały dla mnie poziom pseudofilozoficznych dyrdymałów. Pół żartem, pół serio, to nie wiem jak ta jego korporacja działa, skoro zabija każdego wyprodukowanego przez siebie androida :D Nawet w shorcie musiał dostać taką scenę - 
  • Cała fabularny ciąg od momentu 
    do kompletnej wymiany - aż wypiszę co mi nie pasowało
Końcówka świetnie nakręcona, ale fabularnie to należy się za nią wielka rózga.

A już z bardziej subiektywnych rzeczy:
  • muzyka - w wielu miejsca okropna i tak dosłowna, że boli mnie głowa.
  • podniesienie skali wydarzeń -
  • wizualnie w paru miejscach nieco przesadzony - lubię, kiedy scenografia wygląda też na użyteczną, a tutaj w czasem trochę o tym zapomniano
  • Gosling niezbyt mi przypasował
  • Podobne uczucie jak w Arrival  - na szczęście nie aż tak, ale czuć, że reżyser chce tu nam zaprezentować DZIEŁO SZTUKI, brakowało mi trochę takiej scenariuszowej przyziemności
  • Liczyłem na scenę
     posterunku z książki. Generalnie mogłoby tutaj być więcej Dicka, ale i tak jest lepiej niż w pierwszej części ;)
Napisałem tyle minusów, że aż można pomyśleć, że film mi się kompletnie nie podobał. Aż tak źle nie jest. ;) Super zdjęcia, dobra fabuła elegancko rozwijająca wątku z oryginału (poza końcówką), wątek Joi, dużo świetnie zrealizowanych scen, tempo lepsze niż poprzednik, znakomity klimat. Ale o tym się nie będę rozpisywał, bo zrobiło to sporo osób przede mną. 

Ode mnie takie 7-8/10 

Odpowiedz
(15-10-2017, 14:05)Maćko napisał(a):



Odpowiedz
A odpowiem tak:

Anyway - strasznie żałuję, że producenci spamowali tym pojawieniem się Forda w zwiastunach i materiałach promocyjnych. O ileż lepsze byłoby to spotkanie K. i Decarda gdyby jednak postanowiono nas zaskoczyć. Ech...

Odpowiedz
(15-10-2017, 14:05)Maćko napisał(a):
  • podniesienie skali wydarzeń -

To mi chyba najbardziej przeszkadzało, ale jakie czasy taki BR

Odpowiedz
Bo to najsłabszy punkt tego sequela. Wzniosła walka o wolność, ideały, te podniosłe przemówienia...

Odpowiedz
A ja znów odniosę się do najnowszych Małp (jak myślę o obu filmach dostrzegam coraz więcej podobieństw). Tam właściwa wojna, starcia ludzi i małp były w rzeczywistości w cieniu, mimo wielkiej wagi, osobistego dramatu i rozterek Cezara oraz jego walki wewnętrznej. Tutaj mamy te spiski, wielkie przemowy, rewolucję, ale to w rzeczywistości jest (mimo wielkiej skali) tło, tło do historii K który jest w rzeczywistości pionkiem, przypadkiem wmieszanym w sprawę większą od niego. Tu od początku chodzi o człowieczeństwo więc cała ta wzniosła otoczka świetnie tu pasuje. I w żadnym momencie nie przeszkodziło mi z przeżywania losów K, przede wszystkim.

Abstrahując, że gdyby ogłosili "Blade Runnera 3" w którym oglądalibyśmy wielką rewolucję replikantów a reżyserowałby Villeneuve...umarłbym z ekscytacji :D

Odpowiedz
Nie jestem jakimś wielkim fanem tego sequela, ale solidnego sf jest tak mało, że trzeba brać wszystko. Niestety to się nie wydarzy - marne 158mln ze świata po 2 tygodniach oznacza, że nawet nie dobrnie do 300 baniek, czyli ciężko będzie nawet ze zwróceniem budżetu, nie mówiąc już o innych kosztach.

Odpowiedz
Kuba napisał(a):Abstrahując, że gdyby ogłosili "Blade Runnera 3" w którym oglądalibyśmy wielką rewolucję replikantów a reżyserowałby Villeneuve...umarłbym z ekscytacji :D

A mnie się ten pomysł nie podoba. Choć nie twierdzę, że nie wyszedłby z tego dobry film. Ale dla mnie pójście tą drogą byłoby typową zagrywką stosowaną przez Hollywood czyli "więcej, szybciej, mocniej". A dla mnie BR zawsze skupiał się na dramacie jednostki. Wielkie korporacje, bitwy, bunty były tylko tłem dla historii. W oryginalnym BR nawet nie widzimy tego krwawego buntu, który wybuchł na koloniach. Dowiadujemy się tylko o nim w prologu w początkowych napisach. BR to nie jest typowe kino akcji i tak powinno pozostać. Rozszerzenie filmu o sceny krwawych bitew, epickich walk - popsuło by misternie budowany klimat samotności i opuszczenia.

Odpowiedz
Na ten moment producenci mają w kieszeni około 60 mln. (Połowa wpływów z USA + 1/3 z zagranicy)

Najsensowniejszym punktem wyjścia dla następnego filmu byłby świat po buncie replikantów. Liczę że takowy powstanie za 30 lat ze starszym Goslingiem :)

Odpowiedz
(15-10-2017, 21:22)Phil napisał(a): Według boxofficemojo budżet to 150 mln.
No więc żeby się zwrócić, musiałby zarobić ok. 400 milionów, na co nie ma w tej chwili praktycznie żadnych szans.

Odpowiedz
Cytat:ze starszym Goslingiem :)


Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):Liczę że takowy powstanie za 30 lat ze starszym Goslingiem :)
Z wydrukowaną na organicznej drukarce 3D młodą Aną de Arnas. :)
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Może jeszcze w Chinach zarobi 200 baniek :)
Zresztą niech im się zwróci, ale nie zarabia.
Następne spotkanie za 30 lat, nie wcześniej.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
A kiedy premiera w Chinach? W nich cała nadzieja!

Acz sequela i tak Denis nie zrobi więc gra nie warta świeczki

Odpowiedz
Takie filmy nie zarabiają w Chinach - to rynek podobnie popcornowy do USA, także nie łudziłbym się.

Odpowiedz
(15-10-2017, 21:34)Gieferg napisał(a):
Przez 35 lat spekulowano czy Deckard jest replikantem. Pora zmienić temat i zastanawiać się czy
:)

Odpowiedz
Ale np w Japonii powinien już sobie dobrze poradzić. Jakoś zawsze ten klimaty kojarzyłem trochę z tym krajem (manga, GitS, nawet te gejsze na reklamach w pierwszym BR).

P.S. Zastanówmy się czy Wallace nie był przypadkiem replikantem :)

Odpowiedz
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Czas sobie zadać fundamentalne pytanie:


A Wallece jak dla mnie w sequelu prawie na pewno by się replikantem okazał tylko z nieco innymi poglądami od ruchu.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Pirates of the Caribbean (2003-2017) Jakuzzi 1,079 182,871 07-02-2026, 15:31
Ostatni post: OGPUEE
  Trainspotting (1996-2017) Pitero 12 6,020 01-10-2021, 17:08
Ostatni post: Pelivaron
  [oddzielony] Trainspotting (1996-2017) Arahan 0 694 01-02-2017, 06:54
Ostatni post: Arahan



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości