12-01-2018, 23:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-01-2018, 23:10 przez OGPUEE.)
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje
|
|
Święci z Bostonu - wyobraźcie sobie, gdyby z pierwszego "Życzenia śmierci" zrobiono jakąś zwariowaną komedię/kreskówkę, do tego polano artystycznymi pierdami polskich filmowców świeżo po filmówce. Dokładnie wyjdą z tego "Święci z Bostonu". Film przegięty, rola Defoe to jedna wielka szarża, wiele momentów nie da się traktować poważne np. karykaturalnych Rusków (główny szef wygląda jak Indianin z przyklejonym bandziochem) albo jak ten ruski schab łaził z dziurą na dupie jak w kreskówce. Za to ładnie wygląda i sprawnie mija czas. Nawet przyjemny guilty pleasure, ale nie wiem czy kiedyś do niego wrócę (lub obejrzę sequel).
"Zabicie Świętego Jelenia" - Aktorska szkoła Tommiego Wiseau była koszmarnie irytująca w zwiastunie, ale w filmie to był tak abstrakcyjny patent, że czasami aż można się było zaśmiać. "Lobster" tego samego reżysera był genialny, i fanom tego dzieło również spodoba się Jeleń. Atmosfera przez cały czas jest dziwna, niezręczna, a finał z "ciuciu babką" mnie kompletnie zniszczył, to było genialne. Colin jest świetny, Nicole Kidman super, dzieciaki moim zdaniem średniawka, ale za to Martin jest tak cholernie wkurzający, tak cholernie brzydki i parszywy, że chciałoby mu się obić ten ryj (thanks Colin). Wszystkie te przypisane mu negatywne cechy są oczywiście na jego korzyść, bo postać jest świetnie napisana. Sam scenariusz jest świetnie napisany, chociaż gdybym przeczytał te wszystkie dialogi na papierze to nie mógłbym uwierzyć, że coś takiego rewelacyjnie wypadłoby w gotowym filmie. Ogromne brawa dla obsady za granie tak sztywno, że aż dobrze. 8.5/10 i czekam na dalsze twory pana Lanthimosa.
"Call Me by Your Name" - Armie Hammer jest tak przyciągający i charyzmatyczny, że kradnie ten film. Chalamet również jest bardzo dobry, ale jego postać jest na tyle szeroka, że miał trudniejsze zadanie od starszego partnera. Sam związek mimo, że jest dobrze pokazany to nie dostrzegłem tu argumentu za fascynacją starszym mężczyzną przez głównego bohatera. Filmowi bardzo pomaga piękna sceneria, aż sam chciałbym pojechać tam na wakacje, albo i nawet mieszkać. Ogromnie mi szkoda, że nie rozwinęli postaci rodziców. Są przedstawieni jako tolerancyjni ludzie, ale brakowało mi chociaż jakiejś reakcji z ich strony. Dobry film, ale nic poza tym. Za Hammera, klimat, krajobraz - 7/10. 15-01-2018, 03:11
Laggies po raz kolejny. Przesympatyczny film z Keirą Knightley i Samem Rockwellem.
15-01-2018, 22:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-01-2018, 22:00 przez harlequinade.)
"Logan Lucky" - Rewelacyjna obsada. Tatum jak zwykle spoko, Driver to świetny aktor, zdecydowanie najlepszy z tą swoją powagą. Craig mógłby z takim zapałem grać Bonda, wtedy chętnie obejrzałbym i 10 kolejnych części. Na plus również siostra i córka. Film ogląda się z zainteresowaniem, postaciom się kibicuje, a dwie sceny mnie po prostu rozłożyły: Solidne 7.5/10.
17-01-2018, 04:14
Molly's Game - Miss Sloane o wiele lepsza. Scenarusz trochę kulawy, Sorkin miał szczęście że miał tak dobrych aktorów. Elba w jednej scenie kradnie film
17-01-2018, 07:32
Fakt Miss Sloane lepsza, ale Molly's Game też nie najgorsza. Największy zarzut chyba taki, że Sorkin jest za bardzo zakochany w swoich dialogach i nie potrafi się z nimi rozstać, przez co film jest odrobinę za długi. Natomiast historia mnie zaciekawiła na tyle, że chyba sobie kupię książkę na której został oparty ten film :) Ode mnie 6.5 w porywach 7/10.
Trakt.tv | Letterboxd | Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!
17-01-2018, 09:57
Molly's Game - bardzo dobry film, świetna jak zawsze Chastain, niezłe tempo, rewelacyjna scena początkowa. Byłoby 8/10 ale za wpakowanie tu Michaela Cery 7,5.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
17-01-2018, 16:38
A ja polecam książkę raz jeszcze i przypominam, że postać Cery to Tobey Maguire I że jego najbardziej żenujące akcje nie znalazły się w filmie :)
17-01-2018, 16:55
Mnie najbardziej draźnił ten scenariusz - nie było to najlepiej napisane. I Sorkin nie potrafi takiej ilości wątków i wydarzeń przeplatać tak dobrze jak np. Scorsese w Wolf of Wall Street ablo Fincher w Social Network. W połączeniu z jego typowymi dialogami jak z karabinu maszynowego to było męczące po 30 minutach
17-01-2018, 19:50 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-01-2018, 19:51 przez harlequinade.) (07-01-2018, 00:23)Snuffer napisał(a): [spoilery Molly's Game]Ale dlaczego? Przeciez Costner jasno mówi później w tej samej rozmowie, że to, co powiedział było tylko po to, by ją zdenerwować. Sama relacja z Costnerem jest IMO spoko, jako przykład tough love, tym bardziej, że jako ojciec nie jest pokazany jako jakiś potwór tylko taki surowy gość. Sam film jest dobry, ale nie dość dobry. Szkoda, że nie reżyserował Fincher, który powinien realizować wszystkie scenariusze Sorkina. :) Myślę, że spokojnie z 1/3 tekstu narracji mogłaby wylecieć, bo czasem natłok detali, które nie mają żadnego znaczenia jest przytłaczający i podany w średnio zabawny sposób - tu może byc wina Sorkina, albo Chastain. W ogóle Chastain mi nie podchodzi w roli głównej - jest dobrą aktorka, ale nie przykuwa mnie do ekranu niczym poza swoją rudą urodą. Nie wiem, kto byłby lepszy zamiast niej, choć pomyślałem o młodszej Sharon Stone. :) 18-01-2018, 01:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-01-2018, 01:12 przez Gal Anonim.)
Ja tylko chciałbym podkreślić, że "Miss Sloane" to jest gówniany film, a jego najsłabszym elementem jest debilny/naiwny/propagandowy scenariusz. Żeby to wiedzieć, trzeba jednak trochę interesować się tematem poruszonym przez twórców. Film był współfinansowany i silnie promowany przez lobby antybroniowe w USA - ostatecznie okazał się klapą finansową i nawet w takich dziennikach jak WaPo nie zostawili na nim suchej nitki.
18-01-2018, 01:59
Widzę, ze na stronach sympatyków NRA nie linkowali oficjalnej recenzji. 3/4 gwiazdki.... całkiem nieźle :)
http://wapo.st/2mRXr5z
Trakt.tv | Letterboxd | Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!
18-01-2018, 10:14
Mówiłem o tej recenzji: https://www.washingtonpost.com/news/act-four/wp/2016/12/09/miss-sloane-wants-to-tell-tough-truths-about-politics-but-its-totally-naive/
EDIT A tutaj moja recka tego syfu :) - https://www.facebook.com/hoplofobia/posts/1089831027808967 18-01-2018, 10:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-01-2018, 10:25 przez Mental.) (25-12-2017, 20:55)Snuffer napisał(a): W ogóle nie poznałem Silverstone. Trochę się zmieniła. O faken, to samo :D Jestem w szoku, że to ona. A "Zabicie świętego jelenia" to takie trochę "Funny Games" od Lanthimosa :) Ja bardzo lubię te - jakby to nazwać - chłodne emocje w filmach Greka. Przez to zawsze panuje u niego jakaś taka dziwnie niepokojąca atmosfera, pomimo tego, że na ekranie nie dzieje się nic co by na to wskazywało (wide rozmowa o zegarkach - niby nic, a było w niej coś nie tak co gdzieś z tyłu głowy mi mówiło, że "ohoo, zaraz coś się stanie" :D) Całość zostaje jeszcze spotęgowana mechanicznymi dialogami w pierwszej części filmu. Ode mnie 8/10. Nie mogę się doczekać kolejnego filmu Lanthimosa, tym bardziej, że zmieni on nieco klimaty i jestem ciekawy, jak w przebiegać będzie u niego worldbulding. No, a tym razem dostaniemy film historyczny, w zasadzie biografię Abigail Masham, którą ma zagrać Emma Stone. Poza tym w obadzie jeszcze m.in. Rejczel Weisz, Nicholas Hoult i Olivia Colman. 20-01-2018, 19:38 (18-01-2018, 01:59)Mental napisał(a): Ja tylko chciałbym podkreślić, że "Miss Sloane" to jest gówniany film, a jego najsłabszym elementem jest debilny/naiwny/propagandowy scenariusz. Żeby to wiedzieć, trzeba jednak trochę interesować się tematem poruszonym przez twórców. Film był współfinansowany i silnie promowany przez lobby antybroniowe w USA - ostatecznie okazał się klapą finansową i nawet w takich dziennikach jak WaPo nie zostawili na nim suchej nitki. A mi się bardzo podobał i mało mnie interesuje kto go finansował i promował. 21-01-2018, 13:04
Free Fire - takie 5/10. Pomysł niby fajny ale film trwa 3 godziny... To znaczy trwa 1,5 godziny ale ciągnie się jakby miał ze dwa razy więcej. Jest świetnie zagrany ale po ciekawym wprowadzeniu samo strzelanie z każdym kolejnym pociskiem coraz bardziej nudzi... Mam w dupie bohaterów o których wiem tak niewiele, historia tak na prawdę prosta jak drut, fajne zaskoczenie. Może przy większej ilości % byłoby lepiej ale na trzeźwo się wynudziłem.
22-01-2018, 08:23
Logan Lucky - ależ się wynudziłem, ależ to średnie było. Silące się na bycie cool (zwłaszcza Craig) + obyczajowe pierdy (wątek z córeczką) to chyba najgorsza kombinacja jaką można mnie, jako widza potraktować. W dosyć podobne klimaty celował w zeszłym roku Hell or High Water, ale z dużo lepszym skutkiem.
Dużo lepiej by było jakby Sodebergh został na tej kinowej emeryturze, a Craig dalej był zmęczony po Bondach, nie mam zielonego pojęcia czemu po przerwie wziął sobie akurat taką, beznadziejnie napisaną postać (jeśli w pierwszej scenie słyszymy głos z offu tłumaczący jaka to zajebista i legendarna postać, to ja już wiem, że scenariusz do najlepszych nie należy). 5/10 23-01-2018, 17:11
Suburbicon - totalne ścierwo. Jedyne dobre 2 sceny to te w których był cudowny Oscar Isaac
24-01-2018, 00:12
World Trade Center (Stone, 2006)
Drugi seans mniej bolesny. I tyle. Nadal uważam, że to słaby film pod wieloma względami. Poza sceną drugiego zawału, gdzie ginie partner uwięzionych ludzi, nie ma tu nic chwytającego za serce. Jest za to cała masa klisz, w których aktorzy (i to doborowa obsada) próbują z całych sił odegrać ciężkie emocje. Wychodzi to tylko Maggie - jest świetna i w pełni wiarygodna. Najsłabiej wyszły te przebitki z Jezusem (!wtf) i rozmowy z Donną w trakcie uwalniania... Tak sobie wyobraziłem, że zrobiłby to Berg i cały film bym spędził na krawędzi fotela (patrz: Patriots Day), no ale Stone wykonał kontrakt i już. 4/10 - może kiedyś obejrzę to trzeci raz.
loading podpis...
26-01-2018, 13:11 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach | Mierzwiak | 1,244 | 243,114 |
14-04-2026, 18:15 Ostatni post: shamar |
|
| Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach | Craven | 91 | 23,822 |
07-08-2025, 14:13 Ostatni post: shamar |
|
| Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz | military | 77 | 28,229 |
04-03-2017, 00:43 Ostatni post: Juby |
|
| Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków | wika | 3 | 4,452 |
02-12-2013, 19:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Prawdziwy film, czyli istota kina | Bodzio | 22 | 8,745 |
07-08-2011, 20:23 Ostatni post: MauZ |
|
| Starocie filmowe, czyli trochę klasyki | Eorath | 44 | 17,381 |
20-12-2010, 19:03 Ostatni post: szopman |
|
| Krótka piłka, czyli mini-recenzje | military | 6,447 | 722,241 |
11-04-2009, 16:35 Ostatni post: Negrin |
|
| Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) | Mental | 167 | 31,218 |
26-03-2008, 09:55 Ostatni post: D'mooN |
|
| [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje | 0 | 326 |
Mniej niż 1 minutę temu Ostatni post: |
||
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |

Spoiler





