Stały bywalec
Liczba postów: 4,444
Liczba wątków: 8
Ten moment w 1:05, przed zamknięciem drzwi zawsze mnie niszczył. Pieprzony kulejący metalowy potwór z czerwonymi ślepiami, już dawno nie miałbym czym srać w takiej sytuacji. I jeszcze te wcześniejsze ujęcia na Arniego z rozwaloną, gnijącą mordą - no lubię bardzo Terminatora pierwszego.  Wiadomo, że fabularnie jest prościutki, ale rosół też można przyrządzić tak, że szczena opada. Chyba czas na powtórkę.
15-09-2017, 09:48
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-09-2017, 09:50 przez Huntersky.)
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
(15-09-2017, 09:46)Dr Strangelove napisał(a): Poza tym to prościutki akcyjniak s-f. Nie ma jakichś wielkich ambicji artystycznych.
Zdefiniuj "artystycznych". Terminator to film, który powiedział więcej niż jakikolwiek inny film. Tylko data dnia sądu była za wczesna
(15-09-2017, 09:46)Dr Strangelove napisał(a): James Cameron nie dla wszystkich jest Bogiem 
W cywilizowanym kraju dostałbyś 20 batów tylko za to zdanie
(15-09-2017, 09:48)Huntersky napisał(a): Wiadomo, że fabularnie jest prościutki, ale rosół też można przyrządzić tak, że szczena opada.
Samoloty też są konstrukcyjnie prościutkie, wystarczy, że dolna i górna krzywizna skrzydła nie są jednakowe
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
15-09-2017, 09:57
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-09-2017, 09:59 przez Negatywny.)
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 19,003
Liczba wątków: 5
(15-09-2017, 09:57)Negatywny napisał(a): (15-09-2017, 09:46)Dr Strangelove napisał(a): Poza tym to prościutki akcyjniak s-f. Nie ma jakichś wielkich ambicji artystycznych.
Zdefiniuj "artystycznych".
Oj…
To jest ten moment kiedy chciałeś po prostu napisać króciutką opinię, a kończy się na pytaniach o naturę bytu i sensu istnienia. Podskórnie czułem, że nie należy tutaj się odzywać bo to nie może się skończyć dobrze. No, za głupotę trzeba płacić
Może tak. „Terminator” to bardzo fajna i prosta historia s-f. Mamy motyw podróży w czasie, mamy inteligentnego i bezwzględnego robota, zapowiedź apokalipsy, złowrogą sztuczną inteligencjąę czającą się w przyszłości. Ale cała główna akcja toczy się wokół przetrwania. Walczą, uciakają, znowu walczą i znowu uciekają.
Z drugiej strony mamy film „Blade Runner”. Tutaj też jest dużo akcji. Też się ganiają i strzelają. Ale to nie jest najważniejsza rzecz w tym filmie. Przy okazji mamy całą masę pytań o, powiedzmy banalnie i górnolotnie, człowieczeństwo.
W jadnym filmie jest Terminator, w drugim Roy Batty.
W jednym foilmie Sarah Connor musi uciekać i przetrwać bez rozkminek o istotę bytu, a drugim Deckard w przerwach między jedną sceną akcji a drugą, jednak ma czas i potrzebę pomyśleć sobie nie tylko jak, ale i dlaczego.
To trochę jak u Lema. Jest „artystyczny” „Solaris” z masą pytań, odpowiedzi i możliwych interpretacji, i jest „akcyjniak” „Niezwyciężony”.
Więc powiedzmy, że „Terminator” to właśnie taki akcyjniak s-f, a „Blade Runner” to taki artystyczny s-f. I to musi Ci wystarczyć.
Jak mam takie dwa filmy to podchodzę do nich inaczej. W jednym warstwa realizacyjna, montażowa i akcyjna jest dużo bardziej ważna, a drugim niekoniecznie. Krótko mówiąc kiepski/dobry robot w jednym jest ważniejszy niż kiepski/dobry robot w drugim. Co zresztą jest i tak, z tego co pisali Griavous, simek i Huntersky, kwestią bardzo subiektywną.
I to wszystko oczywiście nie znaczy, że prosty akcyjniak jest gorszym filmem od tego artystycznego. Choć akurat w przypadku „Terminatora” i „BR” tak akurat jest
A co do Camerona i biczowania, to na szczęście jak obaj dobrze wiemy, nie żyjemy w cywilizowanym kraju, tylko w Ciemnogrodzie Trzeciego Świata
PS. Użyłem trzech uśmiechniętych buziek, to oznacza, że jestem w nastroju zgodnym a nie wojennym.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
15-09-2017, 10:33
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-09-2017, 10:34 przez Dr Strangelove.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,389
Liczba wątków: 128
Cytat:mamy film „Blade Runner”. Tutaj też jest dużo akcji.
o_O To się dowiedziałem.
15-09-2017, 10:40
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 19,003
Liczba wątków: 5
Jak wytniesz z mojej wypowiedzi jeszcze więcej losowych kawałków to wyjdą Ci jeszcze lepsze rzeczy, wiesz o tym prawda?
Rób ten plebiscyt, masz wygraną w kieszeni
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
15-09-2017, 10:46
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
(15-09-2017, 10:33)Dr Strangelove napisał(a): Przy okazji mamy całą masę pytań o, powiedzmy banalnie i górnolotnie, człowieczeństwo.
No właśnie nigdy nie mogłem zrozumieć jak to jest z tym BR i tymi pytaniami o człowieczeństwo (podobnie w ghost in the shell), kiedy Terminator na tym polu radzi sobie dla mnie dużo lepiej i przede wszystkim sensowniej. W dodatku robi to nigdy nie zdejmując palca ze spustu.
(15-09-2017, 10:33)Dr Strangelove napisał(a): Co zresztą jest i tak, z tego co pisali Griavous, simek i Huntersky, kwestią bardzo subiektywną.
Tylko, że to obiektywnie są rewelacyjne efekty w roku 1984. Na palcach jednej ręki możesz policzyć konkurentów. To jest obiektywny fakt. Jak ktoś teraz w 2017 przychodzi i mówi, że te efekty odstają i film przez to traci to jest obiektywnie niepoważne. Z drugiej strony rozumiem, że jak ktoś obejrzy ten film w 2017, to może tego nie poczuć tak jak powinien ćwierć wieku temu.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
15-09-2017, 10:46
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-09-2017, 10:51 przez Negatywny.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(15-09-2017, 10:33)Dr Strangelove napisał(a): Z drugiej strony mamy film „Blade Runner”. Tutaj też jest dużo akcji. Też się ganiają i strzelają.
Kiedy ostatnio oglądałeś Blade Runnera? Bo ja kilka dni temu i powiem ci tak: piszesz o jakimś innym filmie.
15-09-2017, 10:56
Stały bywalec
Liczba postów: 4,444
Liczba wątków: 8
@Dr Strangelove, no ale nie jest prawdą, że w BR jest dużo akcji  W Terminatorze działa idealnie zasada "10 minut akcji, 10 minut popychania fabuły", w BR masz na dobrą sprawę dwie sekwencje akcji, z czego jedna, z Zhorą, nie jest nawet szczególnie długa. Terminator i Blade Runner to dwa filmy sci-fi z cyborgami, ale Lista Schindlera i Szeregowiec Ryan to w podobny sposób dwa filmy o II wojnie.  Przy czym w obu przykładach to świetne filmy w tym co robią, bez względu na to, czy są "artystyczne", czy nie.
15-09-2017, 10:59
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-09-2017, 11:04 przez Huntersky.)
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 19,003
Liczba wątków: 5
No dobra, przesadziłem z tym 
Wynika to z faktu, że filmy akcji nie są moim konikiem i nawet taka "ilość akcji" kwalifikuje się do kategorii "film akcji"
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
15-09-2017, 11:03
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
(15-09-2017, 11:03)Dr Strangelove napisał(a): nawet taka "ilość akcji" kwalifikuje się do kategorii "film akcji" 
To to już jest jawna dyskryminacja
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
15-09-2017, 11:19
Captain Skullet
Liczba postów: 20,389
Liczba wątków: 128
(15-09-2017, 10:46)Dr Strangelove napisał(a): Jak wytniesz z mojej wypowiedzi jeszcze więcej losowych kawałków to wyjdą Ci jeszcze lepsze rzeczy, wiesz o tym prawda?
Rób ten plebiscyt, masz wygraną w kieszeni 
Z czym masz problem? Że zacytowałem fragment do którego się odnoszę?
Wyjęty z kontekstu tego konkretnego posta ma dalej dokładnie to samo znaczenie i pozostaje dokładnie taką samą bzdurą.
15-09-2017, 11:41
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-09-2017, 11:42 przez Gieferg.)
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 19,003
Liczba wątków: 5
A no bo widzisz, zamiast spokojnie przeczytać co napisałeś i co ja wcześniej napisałem, to mi się zachciało na szybko być złośliwym.
Ot, taka słabostka natury za którą przepraszam
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
15-09-2017, 14:43
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
(15-09-2017, 08:41)Dr Strangelove napisał(a): (15-09-2017, 06:49)Martinipl napisał(a): Yep, ale animacja tak bardzo kuleje i odstaje od reszty, że ten przeskok psuje cały efekt. Może na VHS w SECAM albo jakimś lepszym PALU i na zjechanej taśmie to było okej, ale w HD na 55" już nie.
Dokładnie. Oglądałem ten film kilka razy, ale jak obejrzałem ostatnio to niestety ta scena wygląda jak wycięta z innego filmu, tak słabo to wygląda i odstaje od reszty.
Zresztą cały film sporo stracił w moich oczach po kolejnych seansach. Tak jak "Obcy" czy "Blade Runner" bez żadnych kłopotów utrzymały dyszki, tak tutaj powtórki nie służą filmowi. 6/10 bym pewnie nie dał, ale 7-8/10 to maks.
Terminator > Alien >> Blade Runner
A poklatkowy Terminator w końcówce to wciąż jakieś tysiąc pińcet razy lepszy efekt od faceta w gumowym kostiumie zaczepionego na lince do statku kosmicznego na czarnym tle z nieruchomymi-białymi kropkami w finalne Obcego.
(15-09-2017, 08:41)Dr Strangelove napisał(a): W jednym foilmie Sarah Connor musi uciekać i przetrwać bez rozkminek o istotę bytu, a drugim Deckard w przerwach między jedną sceną akcji a drugą, jednak ma czas i potrzebę pomyśleć sobie nie tylko jak, ale i dlaczego.
To trochę jak u Lema. Jest „artystyczny” „Solaris” z masą pytań, odpowiedzi i możliwych interpretacji, i jest „akcyjniak” „Niezwyciężony”.
Więc powiedzmy, że „Terminator” to właśnie taki akcyjniak s-f, a „Blade Runner” to taki artystyczny s-f. I to musi Ci wystarczyć.
Brak ambicji artystycznych T1 to akurat numer #1 pośród argumentów dlaczego wolę Terminatora od Blade Runnera.
Kino artystyczne, głębokie =/= lepsze, o czym wielu zapomina. Wręcz przeciwnie, kino artystyczne/ głębsze/ bardziej ambitne, zazwyczaj = nudne. Dlatego na tej liście zdominowanej przez Kubricki, Tarkowskie i Bergmany, Blade Runner jest tak wysoko, a T1 nie byłby nawet w Top300.
http://www.filmweb.pl/user/Alternatywny_Top_100
Wolę oglądać film, w którego jestem wciągnięty przez cały seans, niż głębokie przemyślenia Deckarta, przy których idę sobie zrobić gorące kakao żeby nie przysnąć.
15-09-2017, 18:56
Blade Runner
Liczba postów: 604
Liczba wątków: 0
Quite an experience to live in fear, isn't it?
That's what it is to be a slave.
16-09-2017, 14:17
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Umieram ze śmiechu. Genialne
16-09-2017, 14:49
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Nie znałeś tego wcześniej?  Rozwala mnie za każdym razem gdy się natnę w sieci.
Anyway, trochę offtop bo to nie o T1 ani T2, ale o T2 3-D: Battle Across Time, czyli atrakcji ze studia Universal otwartej w 1996 roku. Otóż za równe 7 dni kończy ona swój żywot. Jeśli ktoś miał marzenie jechać to obejrzeć, to ma jeszcze tylko tydzień do zamknięcia.
02-10-2017, 10:23
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Nope. Okazało się, że ich premiera filmu to był one-day-event (plus kilka seansów w weekend tuż po), a ja dowiedziałem się o tym po fakcie, a nawet gdybym wiedział wcześniej, to wtedy pracowałem (przesunięto mój urlop na październik).
02-10-2017, 10:47
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-10-2017, 11:18 przez Juby.)
Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
01-02-2018, 22:49
Western Enterpreneur
Liczba postów: 1,108
Liczba wątków: 1
Ej. Chcę po latach wrócić do Terminatora.
Co do dwójki, polecacie powtórzyć w kinówce, czy w rozszeżonej? Bo przeczytałem, że oprócz słynnej sceny z chipem, to reszta raczej psuje film. Prawda to?
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon
01-02-2018, 23:43
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Ja polecam oryginał. Here's why:
(01-09-2017, 16:05)Juby napisał(a): po powrocie do wersji kinowej po kilku latach przerwy nie mam wątpliwości, że to ta wersja jest zdecydowanie lepsza.
Roger Ebert na balkonie w lipcu 1991 powiedział bardzo mądre zdanie odnośnie Arnolda w T2. Stwierdził, że bardzo dobrze wyważono w jego postaci humor, bo widownia śmieje się Z NIM, a nie Z NIEGO. Extended Cut z dodanymi uśmieszkami i minkami to wszystko zmienia. To przez nią twórcy kolejnych części zrobili z tej postaci błazna (T3, Genisys). Ponadto, oryginał ma o wiele lepsze tempo, EC zatrzymuje się miejscami na zbyt długo (zwłaszcza w drugim akcie). No i polecam ci obejrzeć wersję rozszerzoną z komentarzem na DVD. Gdy posłucha się Camerona czemu wyciął te sceny, trudno się z nim nie zgodzić. Nie rozumiem jedynie wycięcia 20-sekundowego ujęcia T-1000 po pościgu w kanale burzowym, które idealnie oddzielało dyskusję Johna z Terminatorem w alejce od tej na motorze nocą.
Zapomniałbym. Wersja kinowa wygrywa również ze względu na brak usterek u T-1000. Postać ta w finałowej akcji (jak i przez cały film) budzi o wiele większe zagrożenie, gdy widz nie wie, że cokolwiek można jej zrobić. Z recenzji Gene Siskela: "Best of all, though, the level of tension in the film is palpable because we can`t figure out how Arnold is going to terminate the Terminator." - mądre słowa. 
02-02-2018, 07:56
|