01-08-2018, 12:13
|
Nowości, zapowiedzi, trailery - wątek informacyjny
|
|
Ale Hill schudł!
Nie chcę się powtarzać, ale tylko ja mam już tak, że nawet jeśli jakaś zapowiedź i nazwiska zaangażowanych twórców powinny teoretycznie mnie jarać to pojawienie się logo Netflixa automatycznie drastycznie osłabia moje zainteresowanie? To jest silniejsze ode mnie i pewnie nieracjonalne, ale stało się regułą. 01-08-2018, 15:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-08-2018, 15:29 przez PropJoe.)
Mam to samo, ale tym razem zaangażowane w to nazwiska są mocniejsze niż logo Netflopa :)
01-08-2018, 16:40 (01-08-2018, 15:28)PropJoe napisał(a): Ale Hill schudł! Chyba już większość tak ma, bo oni trzepią seriale na ilość, a nie na jakość. Wszystko to z reguły jest dobre wizualnie i na tym koniec. Oczywiście są wyjątki, ale giną w morzu badziewia. Ostatnio męczyłem się z "Tau" - Larry Smith, legenda, za kamerą. Cała reszta to nawet nie B klasa, dno. 01-08-2018, 22:56
Zgadzam się z Albertino. Oczywiście są dobre produkcje jak np. Seria Niefortunnych Zdarzeń, Mindhunter Finchera, GLOW, ale większość seriali Netflixa prezentuje jedynie przyzwoity, w porywach dobry poziom. Kręcą dużo seriali i będą jeszcze więcej kręcić przez co seriale Netlflixa obecnie mają taki poziom z jakich ich filmy znane są. Oczywiście też trafiają się dobre filmy, ale bardzo mało, giną wśród chał i średniaków. Lipiec to pierwszy miesiąc od dawna w którym obejrzałem cokolwiek na Nettflixie.
Wcześniej widziałem 2 serię Serii Niefortunnych Zdarzeń, ale to było 3 m-ce temu. Obejrzałem w lipcu 2 sezon Luke Cage, bo miał pozytywne opinie, oraz znakomity dokumentalny serial Staircase o pisarzu Michaelu Petersonie oskarżonym o zabójstwo żony. Ale to jest produkcja Canal+, jedynie 3 ostatnie odcinki to produkcja Netflixa. Widziałem też fajną bezpretensjonalną rozrywkę z Christinę Hendricks i Mathew Lillardem czyli "Good Girls", ale to nie jest serial Netflixa, tyllko NBC. Więcej na Nettflixie oglądam seriali do których mają wykupione prawa do emisji. Choć jest jedna dobra rzecz w tym, że kręcą coraz więcej średnich seriali. Dzięki temu coraz łatwiej mi rezygnować z każdej nowości. Więc mam czas na zaległości oraz na seriale jakie mogę obejrzeć od stacji FX i na HBO GO (gdzie doszły m.in. produkcje Showtime) . Moim zdaniem to wciąż te stacje, zwłaszcza FX, kręcą najlepsze i najbardziej ambitne seriale, a przynajmniej nie idą w ilość tylko w jakość. No i jeszcze seriale z Hulu, AMC i angielskie też mają na tyle dobry poziom, że mam ochotę przynajmniej sprawdzić. Tak samo jest z Amazonem na którym więcej znajduję ciekawych rzeczy dla mnie jak na Netflixie. Zwłaszcza gdy zaczęli dodawać napisy polskie, bo obejrzałem w końcu np. Goliatha , Patriotę, Mrs Maisel i Looming Tower o 11 września. No i na Canal + i Ale kino też leci sporo dobrych europejskich seriali. Inna sprawa że przy tak wielu nowych serialach to można przegapić perełki, które giną wśród średnich seriali. Zresztą nikt nie da rady tego wszystkiego obejrzeć, a będzie seriali coraz więcej i dlatego ostatnio przeprowadzam bardzo ostrą selekcję wśród nowości, które oglądam na platformach dostępnych w Polsce. I dzięki temu nie mam zaległości i jestem w miarę na bieżąco z nowościami co mnie interesują i tymi produkcjami co oglądam od lat:-) 02-08-2018, 01:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-08-2018, 01:08 przez michax.) (01-08-2018, 12:13)Mierzwiak napisał(a): Oczywiście czekam, spodziewam się serialu który obok "Mindhuntera", "Stranger Things" i "The Crown" pokaże, że Netflix umie stworzyć serial który totalnie wymiata, ekipa jest fantastyczna (osobiście zdecydowanie najbardziej czekam na Justina) i to nie tylko aktorska bo przecież serial napisał kluczowy scenarzysta "The Leftovers" o reżyserze nie wspominając. Wierzę, że będzie super. 02-08-2018, 01:23 (10-07-2018, 19:39)nawrocki napisał(a): Mogę potwierdzić po obejrzeniu kilku odcinków, że bardzo dobra rozrywka. Wczoraj na HBO GO obejrzałem czwarty i jest dalej dobrze (co czwartek będą kolejne). Lubię twórczość Kinga, ale przyznam, że dawno żadnej książki nie przeczytałem, ale ja od dawna prawie w ogóle książek nie czytam z powodu braku czasu. Jak się nie mylę to chyba jedną ostatnich książek Kinga jaką przeczytałem to była z 20 lat temu znakomita Dolores Claiborne. Z kingowymi filmami i serialami już lepiej bo większość widziałem, przynajmniej te ciekawsze i lepsze. Ale pomimo tego, że dawno w Kinga twórczości nie siedzę to nie miałem problemu z połapaniem się w fabule. Podoba mi się, że większość nawiązań stanowi jedynie smaczek dla fanów, ale nie są to najważniejsze elementy odcinków. Więc jak się przegapi to się nic nie straci, bo serial (przynajmniej na razie) stoi ciekawą historią. Ważniejsza jest fabuła, która jest bardzo w kingowskich klimatach. Najlepsze określenie tego serialu to nawet nie horror, ale serial z elementami tajemnicy. A co mnie zaskoczyło to fakt, że wyłapałem dużo nawiązań do Kinga, ale może dlatego, że większość dotyczy książek co czytałem lub filmów co oglądałem w latach 80 i 90. Złapałem się też na tym, przynajmniej w pierwszym odcinku, że jak pojawiła się nowa postać, padło nazwa czegoś, cokolwiek to myślałem od razu, że pewnie jakieś nawiązanie które od razu wyłapałem np. mysz jak z Zielonej Mili albo nie wyłapałem. Ale po paru minutach pierwszego odcinka fabuła mnie tak wciągneła że przestałem doszukiwać się nawiązań. Jak zauważyłem to spoko, a jak nie to nic się nie stało. Uważam że serial może nawet podejść tym co nie przepadają za Kingiem, albo nie czytali żadnej książki pisarza, a lubią historie z tajemnicą. Podoba mi się że większość postaci to są bohaterowie, których nie ma w książkach Kinga, chyba oprócz emerytowanego gliniarza granego przez Glenna. Jestem pewien że ten sam gliniarz, o tym samym imieniu i nazwisku pojawił się wcześniej w Sklepiku z marzeniami i grał go Ed Harris. Może się mylę, ale cała reszta nie pojawiła się w uniwersum Kinga, są to postacie wymyślone na potrzeby serialu. A dobre by było jakby okazało się, że Sissy Spacek gra postać tą co w filmie De Palmy tylko zmieniła nazwisko:-) Podoba mi się też to, że serial bardziej operuje klimatem niż jumpscarami i krwawymi scenami, choć mogli by sobie pozwolić skoro to Hulu, ale tutaj stosują zasadę mniej znaczy więcej i dzięki temu serial trzyma w napięciu non stop. Ma idealnie wyważone tempo. Jak dla mnie też nic za wolno się nie dzieje, tylko swoim tempem serial leci co w sumie pasuje do książek Kinga jak kojarzę bo u niego też akcja długo się rozwija. Casting jest świetny. Grają aktorzy dobrzy i których lubię jak choćby Andre Holland, którego znam z genialnego serialu Soderbergha "The Knick" z Clive Owenem w roli życia. Każda postać mnie interesuje - część mnie fascynuje, część mnie przeraża, a za innych trzymam kciuki. Zależy mi na bohaterach i w sumie ciężko mi wybrać kogo najbardziej polubiłem z mieszkańców, ale chyba to będzie Molly. Zresztą 3 odcinek to chyba najlepszy do tej pory, choć 1, 2 i 4 też były znakomite. Nie oglądam Dwóch i pół więc nie znam Lynskey z tego serialu, ale tutaj dobre się spisuje. A nawet role drugoplanowe, trzecioplanowe są obsadzane przez fajnych aktorów jak strażnik o polsko brzmiącym nazwisku gra aktor którego znam z Shameless, czy Allison Tollman grająca siostrę Molly. A co do sióstr to idealny casting, bo tak są do siebie podobne, że jak pierwszy raz pojawiły się razem to od razu wierzy się, że są siostrami:-) A czym dalej to coraz bardziej mi przypomina takie seriale jak Pozostawieni, Lost, Good Place. Chodzi mi o to, że w każdym z odcinku jedna z głównych postaci wybija się na pierwszy plan i jest też zapowiedź przyszłych wydarzeń. W czwartym epizodzie w końcówce jest jedna scena, której zapowiedź mieliśmy w poprzednich odcinkach. Dokładnie to samo pokazano w którymś z trzech premierowych odcinków i nie wiadomo było o co chodzi, a w finale czwartego odcinka się wyjaśniło. Chodzi mi o scenę z monitorami w więzieniu. Ogólnie to widać że scenarzyści mają rozplanowaną całość, przynajmniej na razie i serial jest świetnie zmontowany, ma klimatyczne zdjęcia, dobrze wyreżyserowany. No i z każdym kolejnym odcinkiem muzyka jest coraz lepsza. Choć dla mnie największą zagadką CR nie są tajemnice i dokąd fabuła nas poprowadzi, ale O'Quinn. Facet się nie starzeje od czasów Lost, cały czas wygląda tak samo. Więc nawet nie musieli się specjalnie starać by go odmłodzić w retrospekcjach, bo dodali mu perukę zakrywającą łysinę i wygląda jeszcze młodziej jak zwykle:-D 03-08-2018, 13:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-08-2018, 13:44 przez michax.)
https://www.hollywoodreporter.com/live-feed/fx-orders-shogun-limited-series-1132074
Powstanie nowy, limitowany serial będący adaptacją "Shoguna" (którego aktualnie czytam). Czekam :) 03-08-2018, 19:08
Akurat pierwsza adaptacja Shoguna jest fantastyczna i oprócz gumowych frzyzur samurajów nie zestarzała się wcale. Jednak ewentualny sukces daje nadzieję na nową ekranizację Tai-Pana i Noble House, więc trzymam kciuki, bo obie były zaledwie dostateczne.
06-08-2018, 10:01 Wygląda inaczej, niż się spodziewałem. Czekam!
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 06-08-2018, 16:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2018, 16:45 przez nawrocki.)
Fukunaga reżyseruje całość (?), a autorem jest facet, który był w teamie "Pozostawionych". Nawet Netflix miałby problem ze zjebaniem tego :) Zwiastun wygląda ok i tyle, ale gołym okiem widać, że reżyseruje to ktoś z wyższej ligi.
Rozumiem, że nie będzie to tasiemiec? Jeden sezon i finito? 06-08-2018, 19:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2018, 19:14 przez Albertino.)
Kolejny trailer Kidding z Carreyem.
Trailer limitowanego serialu z Patricią Arquette, Del Toro i Paulem Dano w reżyserii Bena Stillera. 07-08-2018, 21:04
Raczej mało interesujące kto reżyseruje, twórcą jest (m.in.) Michael Tolkin - scenarzysta "Gracza" i niedocenianej "Ekstazy".
07-08-2018, 21:11
Prawda, że w serialach najważniejszy jest twórca/scenarzyści, ale wspomniałem o reżyserze bo zaskoczyło mnie to nazwisko. A jak sprawdziłem to Stiller nie tylko "Zoolandera" i "Jaja w tropikach" zrobił, ale też taki fajny stary film jak "Orbitowanie bez cukru" z Winoną Ryder. Nie wiedziałem, że tak często reżyseruje, a serial klimatycznie zupełnie nie przypomina jego filmów.
Ciekawi mnie tylko czy podobnie jak większość serialowych nowości Showtime będzie można obejrzeć od razu na HBO GO. 07-08-2018, 21:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-08-2018, 21:40 przez michax.)
https://pl.ign.com/m/serials/17337/news/halo-serial-zadebiutuje-najwczesniej-w-2020-roku-master-chie
Showtime ma ostatnio ambitne plany, w 2020 zadebiutuje prawdopodobnie serial na bazie "Halo", Chief będzie jednym z protagonistow ale pojawią sie tez nowe postacie 08-08-2018, 08:56
Trailer taki sobie, trochę mam obawę czy w miarę oryginalna tematyka zostanie dobrze wykorzystana. No i rzadko mi takie rzeczy aż tak przeszkadzają, ale uroda aktorki grającej główną bohaterkę dosyć osobliwa, delikatnie mówiąc. Ale od Blicka biorę wszystko w ciemno. Liczę na kolejny niebanalnie napisany thriller. Jeśli będzie przynajmniej na poziomie Honourable Woman to będę zadowolony. Czekam już od jakiegoś czasu, tam były chyba jakieś opóźnienia spowodowane śmiercią członka ekipy na planie, ale jak jest zwiastun to liczę, że jesienią premiera na BBC.
11-08-2018, 19:37 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 2 gości |







