Nowości, zapowiedzi, trailery - wątek informacyjny
HBO już należy do AT&T Inc., więc szef koncernu jest siłą rzeczy szefem HBO :p
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Zachary Quinto zagra głównego antagonistę w ekranizacji "NOS4A2" Joe Hilla:
http://www.denofgeek.com/uk/tv/joe-hill/56737/nos4a2-tv-series-joe-hill-book-news

Inaczej wyobrażałem sobie Manxa, ale to dość intrygujący wybór.

Odpowiedz
(12-09-2018, 11:52)Kuba napisał(a): BBC jest bardzo pewne "His Dark Materials", obecnie trwają prace nad pierwsza seria a oni juz zamówili drugą.
Aż z ciekawości przeczytałem kilka informacji i zerknąłem sobie na obsadę.
Kluczowe role są obsadzone po prostu obłędnie dobrze, a ta mała grająca Lyrę to z miejsca 14/10.
Miejmy nadzieję, że twórcy nie będą się wiernie trzymać nędznego materiału książkowego i może nawet coś z tego będzie :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Własnie mają :) ja tam się cieszę bo lubię trylogie Pullmana. Chociaż czytałem ją wiele lat temu i najlepiej pamiętam, zdecydowanie najbardziej przygodową i lekka, jedynkę więc opinie muszę przy okazji zweryfikować. Na pewno nie nazwałbym serii nędzną. Aczkolwiek chętnie dowiem się czego tak bardzo nie cierpisz :) pewnie odnosisz się do krytyki Kościoła, jedynego kontrowersyjnego elementu tej ksiązki ? :P

Sama obsada jest faktycznie znakomita. Keen jak Keen, McAvoy to jest przecież idealny Lord Asriel. Natomiast Ruth to dość zaskakujący casting, ale znów bardzo fajny. Reszta już mnie tak nie cieszy, zwłaszcza w przypadku Lee Scoresbye'go - Elliot w filmie był jedynym idealnym castingiem. Trochę też szkoda, że Hooper nie wyreżyseruje całości, na szczęście pozostali reżyserzy (na czele z panem od 4 sezonu Peaky Blinders) wyglądają całkiem solidnie.

To będzie na pewno jeden z ważniejszych seriali BBC w ciągu najbliższych lat. Trzymam jeszcze mocno kciuki za "Dracule" którego przygotowują dla nich panowie od "Sherlocka" :) No i ciągle czekam na ogłoszenie daty premiery 5 sezonu "Luthera".

Odpowiedz
(14-09-2018, 22:27)Kuba napisał(a): pewnie odnosisz się do krytyki Kościoła, jedynego kontrowersyjnego elementu tej ksiązki ? :P
Uchowaj Boże!
To mnie zupełnie nie rusza. Po prostu całość jest tak manieryczna, że z każdej strony autor po prostu wrzeszczy, już nawet nie krzyczy - "Paczcie mnie walczę z Kościołem!!111".
Te postaci kleru są tak groteskowo papierowe, że cały czas wydaje mi się, że to parodia książek antykościelnych niż książka antykościelna.
Wiele nie pamiętam, ale pamiętam tego klechę co śledził Lyrę i jak trafił za nią do krainy tych stworzonek co jeździły na kółkach. No to oczywiście pierwszą jego myślą było - trzeba ich nawrócić i poobcinać im kółka, bo to obraża Pana Boga.
Czytając to dla tak zwanej beki ma to nawet swój urok, czytając to na poważnie, cóż...

Poza tym gość namnożył bytów ponad miarę - pancerne niedźwiedzie, krasnoludki, Masajowie na helikopterach, latające czarownice, Cyganie, anioły, harpie, dajmony i Bóg wie co jeszcze...
Szkoda, że ktoś mu nie powiedział, żeby połowę z tego wywalić, co byłoby z pożytkiem dla książek.
To taki prekursor dzisiejszych czasów - musisz kochać każdego dziwoląga albo jesteś faszystą.

No a jak mamy parę zbuntowanych przeciwko villainowi aniołów to oczywiście są to dwa pedały :D

Ukoronowaniem całości jest wyjątkowo nieciekawa finałowa walka, gdzie używają "statków intencyjnych".

A przecież całość ma kilka świetnych patentów. Sam świat gdzie Bóg jest jakimś "zdemenciałym" staruszkiem, który tak naprawdę jest szalbierzem i "zwykłym aniołem" a nie żadnym Bogiem, a w jego imieniu władze sprawuje potężny i złowieszczy Metatron, który terroryzuje ludzkość przy pomocy Magisterium, jest kapitalny.

Czyli tak jak zwykle - pomysł wyjściowy znakomity, wiele patentów także, ale całość to ciężkostrawna potrawa gdzie jest i kawior i jajka i maliny i zasmażka plus kaszanka.

Więc liczę, że filmowcy to ogarną.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Ano rozumiem, zwłaszcza argument o zbyt wielkiej ilości różnych ras i motywów, to jest faktycznie przytłaczające w 2 i 3 tomie. Robi się wtedy spory bałagan i teraz już np. nie pamiętam dokładnie tego motywu który opisałeś z stworzeniami jeżdżącymi na kółkach, wiem, że coś takiego było, ale nie wiele więcej :)

Z tych wszystkich wytworzonych przez Pullmana dziwów mi zawsze najbardziej podobał się motyw dajmonów. Ważny, bardzo fajnie poprowadzony, wyraźnie odróżniający Mroczne Materie od reszty serii fantasy. No i oczywiście niedźwiedzie które będą sporym wyzwaniem dla ekipy od efektów, w pierwszej części jest ich sporo.
Zdecydowanie najciekawszą postacią dla mnie zawsze był Asriel, jego skomplikowane motywacje i nie jasne działania mające swój konkretny cel, ale wywołujące sporo kontrowersji. Jedna z tych postaci które wiedziałem, że chcą dobrze, ale nie umiałem zapałać do niego sympatią. Całej serii nieco kiepską reklamę robi film (któremu wystawiłem niby 7/10, ale bardziej z sentymentu, teraz byłoby znacznie mniej) który przedstawia znacznie prostszą, bardziej cukierkową i łagodną wersje historii. W końcu finał pierwszego tomu jest zdecydowanie dosadniejszy. W przypadku serialu mogą iść aż trzema drogami. Bo mogą kręcić coś równie familijnego jak film (bleh), idąc za modą nakręcić konkretne widowisko dla dorosłych, seks i tony przemocy (bleh x2) czy próbować adaptować książke wiernie czyli iść mniej więcej po środku. Za mało seriali ostatnio obiera właśnie tą ścieżkę :(

Uwielbiam też te wszystkie rzeczy związane z pyłem, Kompasem i tą najważniejszą mitologią całej serii. Niewykluczone, że teraz też zauważę te minusy o których wspominasz, ale wtedy gdy czytałem tą książkę 5-6 lat temu wszystko robiło spore wrażenie.
Showrunnerem i scenarzystą produkcji jest Jack Thorne czyli osoba której aktywności w Hollywood mnie szczerze bawi :) gość chyba pisał scenariusz do jakiegoś filmu każdej dużej franczyzy i ostatecznie żadnego nie zrealizowano :P to na dodatek drugi serial nad którym pracuje bo przecież tworzy z Chazellem "The Eddy" dla Netflixa. Nie spodziewałbym się po nim drastycznych (i dobrych) zmian w stosunku do serii, ale może zaskoczy. Warto jednak pamiętać, że ziomek wykazał się wybitnym brakiem rozumienia pierwowzoru w przypadku tej nieszczęsnej kanonicznej sztuki Pottera.


------------------------------------------------------------

Pozostając w temacie, prawdopodobnie, BBC. https://www.radiotimes.com/news/tv/2018-09-05/matt-lucas-steven-moffat-developing-new-tv-show/
Wiem jakie wielu z fanów ma zdanie o Moffacie, ale ja kurde gościa nadal uwielbiam za "Sherlocka", pomimo finalnego sezonu i czekam na każdy jego kolejny serial.

Odpowiedz
https://tvline.com/2018/10/02/the-wheel-of-time-tv-series-adaptation-amazon/

Amazon zamawia serial na bazie Koła Czasu.

Odpowiedz
Obok serialu na podstawie LOTRa obok serialu na podstawie Conana obok serialu na podstawie Kultury...
Zaczynam wątpić czy cokolwiek z tego poza Śródziemiem dojdzie do skutku.

Odpowiedz
Paszczak uważasz że Amazonowi kasy braknie?:-)

A na poważnie to mogliby jakąkolwiek z adaptacji, którą ogłosili w tym roku zacząć już kręcić, bo tylko dokładają kolejne adaptacje książek, i to jedyne co o tych projektach słychać:-)

Odpowiedz
LOTR sie pisze, wyraźnie i wielokrotnie zaznaczali, że serial pojawi sie w 2020. Dark Tower na razie chyba po prostu czeka aż ludzie zapomną o filmie :P
Ale już w przyszłym roku premiera "Good Omens" (Gaiman tak na marginesie podpisał umowę z Amazonem!). Niedługo Romanoffs, ja jeszcze bardzo mocno czekam na "Montezume" z Bardemem.

Odpowiedz
LotR jest priorytetem tylko dlatego, że wywalili w to już niemiłosiernie dużo kasy, a deadline wisi im nad głowami :)


A z tym "Kołem Czasu" to się powtarzają. Już kilka miesięcy temu było, że jest - "in Development".
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Ale wtedy to był projekt bez stacji/platformy. Tak samo powstaja adaptacje "Czarnej kompanii" od Goyera oraz obu flagowych serii Sandersona. No i Thorgal.

GoT sie kończy, ale gra o tron nowego króla seriali dopiero się rozpoczyna. HBO z spin-offami i Watchmen, Amazon z..no, wszystkim, BBC z His Dark Materials, Showtime z Halo i mogą coś jeszcze przechwycić, Netflix z Wiedźminem i kto wie czym jeszcze.

Odpowiedz
Cytat:Netflix wyprodukuje nowe seriale i filmy oparte na uwielbianej przez widzów serii Opowieści z Narnii C.S. Lewisa. Zgodnie z warunkami wieloletniej umowy pomiędzy Netflix a The C.S. Lewis Company, powstaną nowe filmy i seriale oparte na kultowych opowieściach ze świata Narnii. Produkcje będą dostępne dla widzów Netflix na całym świecie.

Nowe adaptacje zostaną wyprodukowane przez Netflix we współpracy z Markiem Gordonem z Entertainment One (eOne) oraz Douglasem Greshamem i Vincentem Sieberem, którzy będą pełnić funkcje producentów wykonawczych.

Książki z serii Opowieści z Narnii sprzedały się w liczbie ponad 100 milionów egzemplarzy i przetłumaczono je na ponad 47 języków na całym świecie. To pierwsza umowa, która przewiduje prawo do pierwszeństwa dotyczącego wszystkich siedmiu książek z tej serii dla tej samej firmy.

Amazon ma Koło Czasu i LOTR, a Netflix Wiedźmina i Narnię. Fajnie ;)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
(02-10-2018, 14:53)Paszczak napisał(a): Obok serialu na podstawie LOTRa obok serialu na podstawie Conana obok serialu na podstawie Kultury...
Zaczynam wątpić czy cokolwiek z tego poza Śródziemiem dojdzie do skutku.

Tyle seriali, a żaden - poza "Kulturą" - nie jest wart ekranizowania. Albo ramotki, albo odcinanie kuponów. Nie wiem komu wpadło do głowy, że któryś z tych seriali mógłby zastąpić "Grę o tron", bo zapewne to im chodzi po głowach - szczególnie w przypadku "Koła czasu".

Szkoda, że "Diuna" nie będzie serialem, bo jednak przy całym szacunku dla Villeneuve, ta seria z całym swym bogactwem i komplikacją fabuły zdecydowanie bardziej nadaje się do tego medium, może kiedyś.

Odpowiedz
(02-10-2018, 19:30)Kuba napisał(a): Ale wtedy to był projekt bez stacji/platformy. 

Poszperałem, pierwsze informacje o "Kole Czasu" od Amazon pojawiły się już na początku tego roku:P 



Co do  informacji o Netflixowej Narnii, to ciekawe jak mają się one do filmu Johnstona. Wychodzi na to, że chyba.. anulowany? Trochę szkoda. Tyle czasu męczyli z tym bułę.





Ps. Coś tak czuję, że szukanie tej "nowej Gry o Tron" i tworzenie pierdyliarda seriali fantasy, wyjdzie wszystkim bokiem. Zarówno twórcom, jak i widzom. 
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Ok, zwracam honor ;)

Narnia? Meh. Nie mam zielonego pojęcia gdzie tu jest miejsce na, jak wnioskuje z tego komunikatu, filmowo-serialowe uniwersum od Netflixa.
Chociaż z drugiej strony to pewniak jeśli chodzi o jeszcze wieksze rozpromowanie platformy.


Amazon raczej w tym "wyścigu" ma chyba największe szanse. Mają LOTR - pewnie TOP 10 (jesli nie 5) największych marek na świecie, ale przede wszystkim podchodzą do tego znacznie sensowniej niż Netflix. Ile juz wydaje na swoje tresci Netflix? Z każdym kolejnym rokiem coraz wiecej a oni ciągle kupuja, produkuja dziesiatki produkcji ładując w kazdy sporo kasy a ich kontrola jakości dosłownie leży. Taka Narnia to przecież znacznie wiekszy wydatek niż chociażby ten nieszczęsny Wiedźmin. I kupno praw do marki Lewisa to już dla mnie bardzo wyraźny akt desperacji by zgarnać jakąś dużą marke fantasy aby mieć cokolwiek przeciwko Amazonowi i HBO.
Zresztą oni mają talent do ubijania swoich marek. Dla przykładu, Marvele. No tak ubili to taśmową i bezmyślną produkcją, że aż sie przykro robi. Mam wrażenie, że w końcu coś się u nich ostro posypie.

Ja tam w sumie na ten wyścig nie narzekam. Kocham fantasy, zwłaszcza to klasyczne, ale ono najlepiej sobie na razie radziło w książkach i grach. Czas na filmy i seriale.
A mamy jeszcze "Kroniki wampirów" od Hulu! Jeśli "Halo" Showtime odniesie sukces to też nie zdziwiłbym sie jakby stacje zaczęły kombinować z pozyskaniem praw do TES czy Dragon Age'a. Ciągle sie w sumie dziwie, że nikt nie wziął tego na warsztat.

Odpowiedz
No zadziwiające, że nikt się za TES nie wziął. Przecież tak charakterystyczny świat i niezapomnianych bohaterów oferuje ta seria. Na przykład ten, no... smok. Pamiętam, że w Skyrimie był smok.
Mam jednak nadzieję, ze poważniejsze platformy zrozumiały jakim bagnem są adaptacje gier. Z większością jest jak z AC: fajnie poskakać oszołomem w kapturku po dachach, ale nie zmienia to faktu, że fabułę napisały orangutany po lobotomii. Halo robią chyba siłą rozpędu, bo tyle było do tego podejść i popierdółek w stylu Forward Unto Dawn, że ktoś tam pewnie uwierzył w ekranowy potencjał serii.
Zgadzam się z Albertino, jedynym ciekawym projektem Amazon jest dla mnie Kultura. Jakbym zobaczył na ekranie telewizora dobrze zagranego Krzesłoroba, to chyba bym się popłakał ze szczęścia.

Odpowiedz
TES? A po **** że tak z ciekawości spytam?
Co z tego można w ogóle zrobić? Kolejne generic-fantasy w stylu Warcrafta?

Odpowiedz
Oczywiście gry pod względem samej fabuły i postaci to tragedia, ale samo uniwersum moim zdaniem jest całkiem dobre dla filmowców. Duże, wszystko w nim jest, znaleźć można troche ciekawych motywów a przede wszystkim jest tu wielkie pole do popisu z oryginalną, dobrą historią wplecioną w fajne, mocno marnowane przez Bethesde, realia.

Nie żebym bardzo potrzebował tej adaptacji.

Odpowiedz
Cytat: Duże, wszystko w nim jest

Takie są najgorsze.
Tak jak w przypadku RPGów Dungeons & Dragons czy karcianek - Magic: The Gathering - jak ekranizować coś, w czym jest wszystko? Co jest najbardziej charakterystyczne dla tych gier? Wszystko i nic.
Nie ma żadnej ciekawej i znanej historii, bohaterów, których warto przenieść na ekran, jest generyczny świat i tyle.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Phlogiston2, 1 gości