Box Office czyli boks biurowy
Nie no, spoko wujek sw. James zrobił Avatara, to przecież trzeba rytualne obrzezanie zrobić na forum.

Avatar to mocno wtórne SF z rewolucyjna technologia, które po latach wygląda w TV jak ... No zle. TFA jechanie na nostalgii i magii OT. TLJ to ... W sumie chu.j wie co. Coś jak kreska, która mocno wchodzi, a później 2 dni masz zejście. IW to po prostu dobrze i z szacunkiem zrobiona kulminacja 19 ( już nie płaczcie o Hulka) uniwersum bohaterów, których znam i lubię. I mało tego, sam tyle razy kurwowalem na te filmy, ale tutaj po prostu gra. Tyle po 3 seansach (3 zamiast DP2 w ostatniej chwili) i dałbym 11/10, gdzie w przypadku NT po 3 seansie spadało zawsze.

Ssijcie :)

Odpowiedz
(20-05-2018, 22:40)Dr Strangelove napisał(a):
(20-05-2018, 22:03)Crov napisał(a): O chu, Arahan, po dwóch latach zmieniłeś zdanie, co do filmu. Ale wstyd, jak tak można.

No zjazd z entuzjastycznych opinii do poziomu "gówna i ruchania w dupę przez Murzynów" jest rzeczywiście zabawny.
Chyba tylko, jezeli nie ma się pojęcia o tym jak upływ czasu wpływa na różne rzeczy. ;) Do Arahana można się przyczepić o różne rzeczy, ale wyśmiewanie go, bo po ponad dwóch latach zmienił diametralnie opinie na temat filmu to czepianie się na siłe.

Odpowiedz
(20-05-2018, 22:32)Danus napisał(a):
(20-05-2018, 22:03)Kuba napisał(a):
(20-05-2018, 21:03)Danus napisał(a):
(20-05-2018, 18:44)Arahan napisał(a): Bo? TFA jechało na 30 letniej nostalgii. IW leci tylko na 10 letniej. Poza tym zasługuje bardziej. Jebać Kennedy meczetami!
Zasluguje bardziej bo? Nie no smiesza mnie strasznie takie teksty.
O widze Kuba tez leci na ostro i Avatarowi tez sie dostalo, oj dzieci, dzieci.

A ty z czym masz znowu problem?
Lubie IW i od jakiś 3 tygodni kocham MCU ;) to chyba normalne, że życzę im jak najlepiej.. Za to NIE LUBIE Avatara - do czego mam pełne prawo - i bardzo mi smutno, że jest na czele BO.
A tak na poważnie, nie widzę nic złego w kibicowaniu czemuś co sie lubi. Jeśli A4 będzie chociaż na poziomie IW to będę wniebowzięty i będę im życzył wszelakich rekordów. A skoro jeden należy do Avatara...
Poplacz sie jeszcze.


Na poziomie widzę. Fura merytorycznych argumentów.

Odpowiedz
Janek, zawsze Cię kochałem :*

Odpowiedz
(20-05-2018, 22:59)Arahan napisał(a): Nie no, spoko wujek sw. James zrobił Avatara, to przecież trzeba rytualne obrzezanie zrobić na forum.

Avatar to mocno wtórne SF z rewolucyjna technologia, które po latach wygląda w TV jak ... No zle. TFA jechanie na nostalgii i magii OT. TLJ to ... W sumie chu.j wie co. Coś jak kreska, która mocno wchodzi, a później 2 dni masz zejście. IW to po prostu dobrze i z szacunkiem zrobiona kulminacja 19 ( już nie płaczcie o Hulka) uniwersum bohaterów, których znam i lubię. I mało tego, sam tyle razy kurwowalem na te filmy, ale tutaj po prostu gra. Tyle po 3 seansach (3 zamiast DP2 w ostatniej chwili) i dałbym 11/10, gdzie w przypadku NT po 3 seansie spadało zawsze.

Ssijcie :)
Wtorne ale ta wtornosc zrobiona tak zajebiscie, ze film po dziesiatym seansie wchodzi tak samo. Sa emocje, sa postacie ktorym kibicujemy i jest fabula ktora wciaga mimo, ze wtorna.
Mam do was przytyk, ze krzyczycie jak dzieci ktore kloca sie o to ktora zabawka ma wiekszego skila. Mozna kibicowac ulubionym filmom w BO, ale nie w tak gowniarski sposob. Arahan chcesz namierzac ludzi i napierdalac ich po gebach, a z drugiej strony jeczysz jak pipka bo zabawka jozka z sasiedniego bloku kosztowala 10 zl wiecej niz twoj mis pluszak.
Kuba to samo, jeszcze zacznij solidarnie niszczyc wszystkie kopie Avatara dostepne na swiecie, moze wreszcie ludzie zapomna o tym gownie.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Danusia, a czym Avatar różni się od IW? Ano tak, tym, że ma lepszą historię i bohaterów. No, ale Cameron, T2 i Aliens. I chuj. Dziadek jak Spielberg i Scott. Melodia przeszłości.
Bawi mnie to. Albo ja jestem pojebany, albo karton do wyjebania to maks z czym Was kojarzę. No, ale pewnie ja mam nasrane.

Odpowiedz
(20-05-2018, 22:59)Arahan napisał(a): IW to po prostu dobrze i z szacunkiem zrobiona kulminacja 19 ( już nie płaczcie o Hulka) uniwersum bohaterów, których znam i lubię.


Wypowiem się jako najbardziej obiektywny.
"IW" to kolejny przeciętny Marvelak, do zapomnienia zaraz po seansie (dla wyznawców pewnie o kilka tygodni dłużej).
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Obiektywny <3
.

Odpowiedz
(20-05-2018, 21:03)Danus napisał(a):
(20-05-2018, 18:44)Arahan napisał(a): Bo? TFA jechało na 30 letniej nostalgii. IW leci tylko na 10 letniej. Poza tym zasługuje bardziej. Jebać Kennedy meczetami!
Zasluguje bardziej bo?

Bo jest 10 razy lepszym filmem. O.

Odpowiedz
(21-05-2018, 00:23)Danus napisał(a):
(20-05-2018, 22:59)Arahan napisał(a): Nie no, spoko wujek sw. James zrobił Avatara, to przecież trzeba rytualne obrzezanie zrobić na forum.

Avatar to mocno wtórne SF z rewolucyjna technologia, które po latach wygląda w TV jak ... No zle. TFA jechanie na nostalgii i magii OT. TLJ to ... W sumie chu.j wie co. Coś jak kreska, która mocno wchodzi, a później 2 dni masz zejście. IW to po prostu dobrze i z szacunkiem zrobiona kulminacja 19 ( już nie płaczcie o Hulka) uniwersum bohaterów, których znam i lubię. I mało tego, sam tyle razy kurwowalem na te filmy, ale tutaj po prostu gra. Tyle po 3 seansach (3 zamiast DP2 w ostatniej chwili) i dałbym 11/10, gdzie w przypadku NT po 3 seansie spadało zawsze.

Ssijcie :)
film po dziesiatym seansie wchodzi tak samo.


I ani razu tak jak Infinity War. Za każdym razem zostawia mnie znudzonego i obojętnego.

Ale serio nie rozumiem twojgo problemu. Nie pale kopii Avatara ani nie będe ci robił wyrzutów bo podoba ci się imo przehypowany, nudny i odtwórczy film o smerfach. Tym bardzie ni rozumiem bólu dupy o moje nadzieje, że Avengers 4 (jakies kolejne) zostana najlepiej zarabiającym filmem w historii.

Odpowiedz
crov napisał(a):Chyba tylko, jezeli nie ma się pojęcia o tym jak upływ czasu wpływa na różne rzeczy. ;) Do Arahana można się przyczepić o różne rzeczy, ale wyśmiewanie go, bo po ponad dwóch latach zmienił diametralnie opinie na temat filmu to czepianie się na siłe.

Zgadzam się. Bo można na przykład jarać się mocno jakimś filmem mając 14 lat a krytykować go po 10 latach jako dorosły facet kiedy się jest już dojrzalszym emocjonalnie. Ale w tym przypadku jest to żałosne i śmieszne. Minęły dwa lata od 'hura optymistycznego" podejścia do gówna leżącego gdzieś na trawniku. To jest śmieszne. Na szczęście teraz Arahan ma nauczkę, że "internety" nigdy nie zapominają i na przyszłość będzie bardziej ważył swoje słowa.

Odpowiedz
Tak, zapewne będę ważył bardziej słowa, dostałem taką nauczkę, że hoho :) zmieni to całe moje życie.

Odpowiedz
"Eh, panowie coraz więcej amatorów się pcha do zabawy hehe mam nadzieję, że przejdzie ta nowelizacja ustawy i pisać o filmach na forum Film.org.pl będzie można tylko z licencją krytyka filmowego bo serio niektórzy nie mają ani doświadczenia ani wyobraźni i na przykład piszą, że film o kosmicznych smerfach jest arcydziełem gatunku."

#takbylo #pstoprawda #pdk 
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Słówko ode mnie w temacie $700 milionów zarobionych przez Black Panthera:
http://historieboxoffice.blox.pl/2018/08/Historyczne-700-milionow-Czarnej-Pantery.html

Odpowiedz
@Juby jaki obstawiasz worldwide Venoma? Gdzieś czytałem artykuł o tym, że może skończyć z ponad 600 mln (po otwarciu w Chinach).

Odpowiedz
Tymczasem "Bohemian Rhapsody" po 7 dniach ma 180 milionów przy budżecie 52. Wbrew krytykom :)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
A Venom sieje rozpierdziel w chińskim BO. 34,7 mln w piątek - rekord solowego superhero, jeśli chodzi o pojedynczy film. Poprzedni numer 1 to Captain America: Civil War (30 mln). Rekordzistą superhero w ogóle jest Avengers (71 mln). Sam Venom w weekend ma zarobić w Chinach 100 mln.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Może odchodzą czasy, gdzie ludzie sugerowali się ocenami krytyków i "krytyków".
Zazwyczaj było chyba tak, że zjechany film zaliczał wtopę.
Chociaż patrzę na ten "Star is born", który chwalony jest przez krytykę a... zarobił 300 ale przez 5 tygodni.
Czyli z BR przegra.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Cytat:Chociaż patrzę na ten "Star is born", który chwalony jest przez krytykę a... zarobił 300 ale przez 5 tygodni.

No i?
Kosztował 36 baniek. Bardzo dobry wynik.

Cytat:Zazwyczaj było chyba tak, że zjechany film zaliczał wtopę.
Jak Transformers 2-4 i Piraci z Karaibów 3-4?

Odpowiedz
No i - jest chwalony a w okresie 5 razy dłuższym zarobił jedynie "1,5" razy więcej niż krytykowany BR.
Idąc tym tropem powinien mieć już na koncie 900.

Dlatego napisałem "chyba" bo rzadko (czy raczej wcale) śledzę co krytycy bredza.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Warto przeczytać, czyli polecamy filmowe artykuły Jakuzzi 191 52,148 24-12-2025, 03:16
Ostatni post: Bucho
  Zbieractwo, czyli plakaty, ulotki itp. Mierzwiak 247 61,662 06-11-2019, 16:35
Ostatni post: simek



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
3 gości