Zachowanie ludzi w kinach
Wspominalem nawet w tym temacie - starsi ludzie, ktorzy od swieta chodza do kina to czasem jeszcze wiekszy problem niz gimbaza czy patola. 

Seans Patersona, gdzie jakis kurwa dziadek komentowal po angielsku do swoich kolezanek emerytek poszczegolne sceny - bezcenny. 

Oh, big mama! ; FAKE GUN! ; Hahah it was the dog all the time.

Odwrocilem sie, zwrocilem uwage, wsciekle podszepty i patrzenie jak na absolutna patologie. 

A na Klerze ostatnio, grupa 70 latkow ze mna tak sie zasmiewala z teasera 7 uczuć ze naprawde chcialo mi sie plakac. Kazde 'DUPA' = 'OHAHAHAHHAA!!!!". 
I to jeszcze starsze kobiety, w eleganckich płaszczach <3 

Odpowiedz
Wybrałem się na seans "Kleru" z matką i ojczymem (nie czepiajcie się, to pierwszy nasz wspólny seans od czasu "Epoki lodowcowej" xD), a obok mnie się trafiła pewna parka uzbrojona w:
- nachosy
- Twix Bitesy
- Pepsi
- największe możliwe wiadro popcornu
- i pewnie coś tam jeszcze

Czyli innnymi słowy - zestaw na pełny nocny maraton, po którym zostało by coś jeszcze na uszczęśliwienie napotkanego na powrocie bezdomnego. Oczywiście jak tylko pojawiło się logo Kino Świat, to facet po mojej prawej zaczął jak z armaty żreć bez opamiętania, a im dalej film trwał tym jeszce głośniej kopcił w tym kuble popcornu jak krecik pod ziemią. Widać te parę późniejszych mocnych scen musiało nawet u niego wywołać utratę apetytu, bo przy trzecim akcie już niczego nie tykał, tylko grzecznie siedział na dupsku i oglądał.

Jako przyszły filmowiec, to przyznam że z każdym kolejnym seansem powiększa mi się grono bohaterów mojej debiutanckiej etiudy będącej złośliwą satyrą na widownię w kinie. Roześmiany miłośnik orzeszków z "La La Landu" i SMS-ujący trójkącik towarzyski od "Moonlightu" już dawno mają ważne role w moim przyszłym arcydziele.

Odpowiedz
Co ja mówiłem o sposobie na "Głupiego i Głupszego"?
Tylko bez wykręcania, że mama (i ojczym) robiłaby cię sceny, że tak nie można :).

Odpowiedz
No sorry, ale skoro mamusia mi wypomniała gest Kozakiewicza na reklamie Wyborczej przed filmem, to tym bardziej nie mogłem przy niej napluć do popcornu i nachosów, bo biedaczka pokazywałaby się ze mną publicznie tylko z papierową torbą na głowie :P

Odpowiedz
Kler. 11:30 (w innych godzinach w Bydgoszczy brak miejsc). Przekrój publiczności od 20 do 100, przy czym średnia bliżej 70tki.

Jedna babka zasnęła w połowie i chrapała z 15 minut. Nikt jej nie szturchnął, a ja miałem za daleko.

Ale i tak najlepszy by pan mocno po 60tce, który chyba chciałbyć seksuologiem, ale się nie dostał. Nadrabiał zaległości na seansie.
Scena z ujęciem przez dziurkę od klucza. Chłopiec ściąga koszulkę:
- O! Pedofil!
Scena przed gabinetem biskupa. Dwóch księży się do siebie "zaleca":
- O! Pedały!
Ostatnia scena na mszy. Zakonnice łapią się dłońmi:
- O! Lesby!

Odpowiedz
Wczoraj, CinemaCity w Łódzkiej Manufakturze, Narodziny gwiazdy o 17:45.

Obok mnie siada dziewczyna, wiek 20-24 lata. Przez 25 minut reklam / zwiastunów siedziała na fejsie + dwie rozmowy telefoniczne. W momencie rozpoczęcia filmu wygasiła telefon, ale ciągle trzymała go w dłoni... wytrzymała jakieś 45-60 minut. W końcu go odblokowała, jasność na 1%, żeby nikomu nie świecić (na jej szczęście, bo zaraz dostałaby ode mnie, lub mojej dziewczyny zjeby) i mesendżer. Pisała z kimś prawie do końca filmu, z przerwami raz na 5 minut, żeby zobaczyć co się dzieje na ekranie.

Pytam się, PO CO? Po co wydawać kasę na bilet, a nawet jeśli nic się nie wydaje, bo ma się darmową wejściówkę, to po co ją tracić na film, którego ogląda się przez telefon?

Dzisiejsze laski to masakra. Smartfon-fejsbuk 23h na dobę. Ja wyciszam telefon przed wejściem do kina i nie wyciągam go do wyjścia z sali / powrótu do mieszkania. To samo z siłownią, telefon zawsze zostaje w szafce.

Odpowiedz
Bo to pokolenie ludzi na smyczy. Baranki lubią być przyssane do wielkiej sieci, bo inaczej tracą poczucie znaczenia w społeczeństwie. Zero umiejętności by stworzyć jakiąś płaszczyznę własnego świata w głowie, jeśli zabrać im Facebooka, podkreślam Facebooka a nie internet, to zachowują się jak narkomani na odwyku. FB rozwaliło w dzisiejszym społeczeństwie jakąś granice między życiem towarzyskim a obligatoryjna dla każdej jednostki społecznej samotnością.

Miałem kiedyś jednego kumpla który przez pół roku potrafił nawet nie zaproponować spotkania, a na Messengerze kiedy jeszcze miałem na nim konto wypisywał do mnie bardzo często. W końcu jak usunąłem FB to kontakt się urwał, i w ogóle nie jest mi przykro z tego powodu.

Odpowiedz
Cytat:Zero umiejętności by stworzyć jakiąś płaszczyznę własnego świata w głowie, jeśli zabrać im Facebooka, podkreślam Facebooka a nie internet, to zachowują się jak narkomani na odwyku. FB rozwaliło w dzisiejszym społeczeństwie jakąś granice między życiem towarzyskim a obligatoryjna dla każdej jednostki społecznej samotnością.

Spozniony tekst conajmniej o dwa lata - Facebook juz jest passe w mlodszym pokoleniu, rozmawialem o tym kilka razy z 18 letnia siostra dziewczyny i da sie to zauwazyc. Ba, nawet w Eight Grade był o tym dialog. 

Odpowiedz
Dokładnie, przeciez tam są ich starzy. FB to teraz mega obciach :)

Odpowiedz
Teraz gówniaki jarają się bardziej chyba snapczatem
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Snapczat tez, ale to chyba liceum najbardziej. Hipsterzy i inni uzaleznieniowcy przesiedli sie na instagram, bo latwiej sie popisywac a wiadomosci prywatne tez sa, wiec w ogole nie ma najmniejszego problemu. 

Odpowiedz
Wczoraj byłem na Vice, film zawiera ciekawy motyw, bo mniej więcej w połowie jest udawane zakończenie, lecą nieprawdziwe opisy dalszych losów postaci i zaraz potem wchodzą napisy końcowe. Ja wiedziałem po nastroju sceny i czasie trwania, że to nie może być prawdziwe zakończenie, a jakież było moje zdziwienie, gdy kilka osób zdążyło wstać, założyć kurtki i zrobić kilka kroków po schodach w dół sali :D

Odpowiedz

Byliście kiedykolwiek na pokazie (przed)premierowym, gdzie ludzie zachowywali się jak jebana dzicz? XD Przecież te 31 stron tematu nie równa się temu jednemu filmikowi XD
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
Już to wrzucałem z dokładnie takimi samymi zarzutami. Przecież tak się nie da oglądać filmu. Ja rozumiem podniecenie, ale już bez przesady.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Z dzisiejszego seansu Dark Phoenix.

Zgasły światła a na salę wbija trzyosobowa rodzinka z gówniarzem, żeby znaleźć miejsca świecą ludziom po oczach telefonem, ktoś się zirytował i coś im powiedział, w odpowiedzi facio zaczął się rzucać i powtarzać teksty o buractwie, które się wybrało do kina, w końcu znaleźli miejsca, usiedli i oglądają. Jakieś dwadzieścia minut później facio odwraca się do naszego rzędu i pyta kogoś jaki to film. Po chwili mówi do żony "To nie ta sala" i wychodzą. Zdaje się, że chcieli się wybrać na Aladyna, którego grali w sali obok, w sumie powinni nawet zdążyć, bo seans zaczynał się pół godziny później. Ciekawe co sprawiło, że wysiedzieli te dwadzieścia minut? "Dżin" (Jean) czy może niebieski Nightcrawler? Beast? :D

Odpowiedz
Czy był to seans z dubbingiem :)?

Odpowiedz
Nie.

Odpowiedz
Jakiś czas temu natrafiłem się na nowopowstały w Japonii brand Chibi Godzilla (czyli Mapeciątka w wersji kaiju). I zrobili taki filmik:


Mogliby wprowadzić coś takiego w innych krajach (na pewno bardziej wartościowsze niż jakieś legalne kultury)

Odpowiedz
Właśnie siedzę na Midsommar i kolo w rzędzie przed wysmarkal się w rękę i wytarł o fotel obok.

Odpowiedz
Klasyk. Przecież to uschnie, skruszeje, spadnie na ziemię i ktoś zamiecie ;)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jakość kopii filmowych w polskich kinach. Danus 26 7,046 18-09-2010, 18:10
Ostatni post: military



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości