Nowości, zapowiedzi, trailery - wątek informacyjny
Nie oglądałem i raczej nie będę, ale skoro usunęli kluczową (przynajmniej tak brzmi) scenę, to bez niej serial się w ogóle trzyma kupy?

Odpowiedz
Nie będzie pokazane jak włazi do wanny. Cały serial - a raczej 1. sezon, później już nie oglądałem, zrezygnowałem - obraca się na odkryciu dlaczego Hannah w ogóle się zabiła. Nowi widzowie po prostu nie zobaczą, jak się zabiła. Bez sensu.

Może i nie jest to perspektywy serialu najważniejsze, ale na pewno jakiś tam mocny wydźwięk ma. I ogólnie była to jedna z niewielu rzeczy, która mnie trzymała do końca bo chciałem zobaczyć, jak się zabija xD

We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
(16-07-2019, 10:19)Mierzwiak napisał(a): Dwa lata po premierze Netflix cenzuruje ostatni odcinek 13 Reasons Why i usuwa scenę samobójstwa Hannah
I ziszcza się scenariusz, który można było dawno temu wywróżyć - streaming to chujowe medium, jeżeli chce się mieć pierwotny content bez manipulacji. 
Dzisiaj scena w serialu, jutro niewygodne fragmenty w filmach dokumentalnych etc. #foliarze
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Problem pojawia się wtedy gdy dany tytuł, tak jak właśnie ten serial, dostępny jest tylko w streamingu. Gdyby wydali go na płytach można by mieć wywalone na takie praktyki.

Odpowiedz

Odpowiedz
Oh my...
https://www.hollywoodreporter.com/live-feed/warhammer-tv-series-works-man-high-castle-creator-1224874

Warhammer zawsze był gigantyczną marką, która pomimo olbrzymich rozmiarów, wielkiej i bardzo silnej fanbazy, oraz tak - wpływu na inne popkulturowe marki -siedziały okrakiem na popkultutówych obrzeżach, głownie dlatego, że stare, wypłonione tępym betonem Games Workshop, dało spektakularnego strzała w stopę, jeżeli chodzi o wykorzystanie medialnego potencjału ich własnego uniwersum. Jednak od kilku lat GW zarządzają nowi ludzie, a firma wypełniona jest zupełnie inną energią i podejściem do fanów i mediów i dość ostro ostatnio próbują wyciągnąć ich markę poza rejony niszy śmierdzącej nerdowskim potem.

Dekadę temu, ciężko sobie było wyobrazić "40stkę", na czymkolwiek innym niż w paru, mniej lub bardziej tadetnych projektach fanowski. A dziś, patrząc na to jak obecne GW obsługuje się własnym tworem, nie zdziwiłbym się gdyby jeszcze za kilka lat, mogło być z tego własne filmowe/telwizyjne uniwersum.

EDIT:

Więcej oficjalnego info:
https://www.warhammer-community.com/2019/07/17/heretic-traitor-rogue-inquisitor-tv-stargw-homepage-post-2/
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Muszą sypnąć mocno złotem, żeby nie wyglądało to właśnie jak jakiś fanfilm. Strona wizualna GW zawsze była mocno plastyczna i hmm...soczysta? Najchętniej widziałbym tutaj połączenie tego techno przepychu z Bisley'owskim sznytem.

Btw dobrze kojarzę, że eony temu planowano jakiś TV serial? Jak przez mgłę przypomina mi się jakiś news ze śp. rodzimej "Magii i miecza"...
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
https://variety.com/2019/tv/news/chloe-sevigny-alice-braga-kid-cudi-luca-guadagnino-we-are-who-we-are-1203269895/

Znamy obsade "We Are Who We Are". 8-odcinkowej historii o dorastaniu której showrunnerem oraz reżyserem jest Luca Guadagnino. Całość powstaje dla HBO oraz Sky, ostatnim ich tworem było pewne arcydzieło - "Young Pope"

Wedlug IMDb w obsadzie jest ktoś jeszcze - Kyle MacLachlan :)

Odpowiedz


Misiek wygląda WOW.

HBO dostarczy spoko fantasy. Podoba mi się. Niby aż tak wiele nie pokazano, ale mam wrażenie, jakbym zobaczył zwiastun epickiego filmu kinowego, który za bardzo nie chce nam zdradzać wszystkiego co najlepsze. Jeszcze raz - misiek WOW.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Co do Guadagnino, to trochę szkoda że z tych kilku zapowiadanych projektów, to bierze się w pierwszej kolejności akurat za ten, który osobiście zapowiada się najmniej ciekawie.

Jak wspominałem, o wiele bardziej jarałaby mnie zarówno kostiumówka z Lawrence, jak i ekranizacja płyty Dylana, podczas gdy ten serial brzmi po prostu niczym powtórka z CMBYN. No, ale nie wiem - może to tylko takie moje puste przeczucie :P

Swoją drogą, to widzę, że Kiki Layne coraz częściej łapie się kolejnych angaży. Powiem, że nie spodobał mi się jej debiut u Jenkinsa, starsznie manierycznie wypadła jak dla mnie, ale nie skreślam i po cichu liczę, że znając zdolności brodacza do umiejętnego prowadzenia aktorów, to coś z niej wyciśnie.

Odpowiedz
Przecież ten projekt z Lawrence dawno już wylądował w koszu. Po serialu przyjdzie czas na ekranizacje płyty Dylana a potem prawdopodobnie od razu CMBYN 2. Bardzo dobrze, wszystkie projekty brzmią dużo ciekawiej :D

Serial oczywiście jest rozwinięciem motywów które Guadagnino i Ivory poruszyli w filmie, tak jak Eddy zapewne rozwinie niektóre rzeczy które Chazelle pokazywał w La La Landzie. Ja tu widze potencjał na dobrą odtrutke po Euforii. A jeśli sprawdzi sie informacja i MacLachlanie - bomba! Powrót Twin Peaks przypomniał najwidoczniej Hollywood jakiego niesamowitego aktora mają, niedługo powinien zadebiutować "Fonzo" gdzie gra drugoplanową role a na początku 2020 spodziewam się "Atlantic Crossing".

Odpowiedz
Ten trailer "Dark Materials" wygląda fenomenalnie. Ciekawe co z tego wyjdzie, bo o książkach mam bardzo kiepskie zdanie.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
MacLachlan to chyba podobny przypadek do Keatona - 5 minut sławy za młodu, później 20 lat ciszy, by ponownie dać o sobie znać na szerszym polu. Bardzo fajnie. Chciałbym by Luca dał mu też jakąś rolę w pełnym metrażu, to wtedy mógłby zapracować na pierwszą nomkę Oscarową. Ewentualnie u jakiegoś innego pierwszoligowego twórcy :)

I nawet nie wiedziałem, że już po "Burial Rites". Wielka szkoda, bo Guadagnino i klimaty XIX wieku to byłoby coś pięknego. Tak czy siak, wygląda na to, że i tak jest już w czołówce najbardziej zapracowanych obecnie reżyserów. ;)

Odpowiedz
Po tej krótkometrażówce Guadagnino strasznie wychwalał Kyla dając znaki, że ewidentnie chce z nim jeszcze pracować. Zwłaszcza doceniał jego wszechstronność. Rola w "Blood on the Tracks" mnie nie zdziwi. Ciągle też mam nikłą nadzieje, że Lynch z Frostem wrócą do Twin Peaks na finałowy sezon.

Odpowiedz
Misiek ekstra, steampunkowy setting trochę oklepany, ale prezentuje się bardzo dobrze. 
Najważniejsze pytanie - kto to pisze i czy książki już są zakończone? Teraz przy każdym zestawieniu HBO+fantastyka mam DeDeki/Game of Thrones alert...
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Jack Thorne scenarzysta, który ma w swoim CV chociażby serię miniserii "This Is England" i kilka odcinków Skinsów. A tak w ogóle to wśród rezyserów między innymi Tom Hooper i Otto Bathurst (wiem, Robin Hood to porażka, ale jeszcze nie skreślam ostatecznie bo Peaky Blinders).

Plus HBO robi to na spółkę z BBC. Nie będzie niewypału. Trzymam mocno kciuki :)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Thorne jest również showrunnerem "The Eddy" Netflixa oraz swego czasu pracował przy odrzuconym scenariuszu IX Epizodu SW.

Odpowiedz
Serial był spoko, ale w sumie nie wiem co o tym myśleć.
https://www.hollywoodreporter.com/live-feed/nash-bridges-revival-don-johnson-works-at-usa-network-1225380

Odpowiedz
Ta sama ekipa która razem z Griezmannem kręciła jego filmowe arcydzieło rok temu stworzyła 8 odcinkowy dokument zza kulis szatni FC Barcelony w tym sezonie. Premiera na wrzesień, o prawa do dystrybucji walcząc m.in Amazon czy Netflix. W przypadku tego pierwszego idealnie wpisałoby się do ich serii "All or Nothing". Całość nadzorował Pique, będzie sporo materiału prosto z szatni czy korytarzy klubowych siedzib bo ekipa zamontowała sporo kamer.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości