Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(23-06-2019, 13:40)simek napisał(a): potrafię sobie wyobrazić nawet remake pierwszego Matrixa, który będzie dobry, bo niby czemu nie?
Ja sobie tego wyobrazić nie mogę, nie w przypadku filmu który uważam za skończony ideał.
Cytat:Osobiście najbardziej chciałbym jakiejś przyziemnej historii, na przykład jednego gościa, na długo przed Neo, który przez przypadek, na własną rękę odkrywa, że rzeczywistość nie jest rzeczywistością.
Tylko co taka historia wniosłaby do tematu? W pierwszym Matriksie odkrywaliśmy świat razem z Neo, karty zostały już odkryte, wiadomo jak ten świat funkcjonuje.
Odkrywanie tego po raz drugi pachnie straszliwą wtórnością... i właśnie dlatego dokładnie coś takiego możemy dostać.
23-06-2019, 13:59
.
Liczba postów: 27,536
Liczba wątków: 60
Tak, najpewniej dostaniemy coś wtórnego i o dwie klasy gorszego od oryginału, ja zwracam tylko uwagę że są przykłady świadczące, że się da. Nie koniecznie trzeba coś wnosić do historii, Fury Road nie wniósł niczego poza wykonaniem na kosmicznym poziomie i mi to wystarcza.
23-06-2019, 15:01
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Tylko że oryginalna trylogia Mad Max to straszna ramota w której nie ma niczego dobrego / ciekawego poza Melem, więc Fury Road to w zasadzie zupełnie nowy film który działa w oderwaniu od tamtej serii i daje widzom coś, czego tam nie było.
Nowe Planety Małp z kolei podeszły do tematu zupełnie inaczej niż poprzednicy, tu akurat się dało to zrobić.
Nie wiem co miałby zrobić nowy Matrix żeby uzasadnić swoje istnienie, co miałby wnieść fabularnie czy nawet wizualnie.
23-06-2019, 16:11
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-06-2019, 16:11 przez Mierzwiak.)
Stały bywalec
Liczba postów: 10,228
Liczba wątków: 5
Może i się da, ale ktoś serio wierzy, że w wykonaniu Wachowskich coś z tego będzie?
Z Mad Maxem nieprawda, bo drugi film jest akurat niezły (gorszy of Fury Road, ale jednak), jedynka i trójka zaś nigdy za dobre nie były: MM1 ma nie tyle problemy realizacyjne i budżetowe (ok, to też), co z historią, a o trójce to chyba pisać nie trzeba. No i to nigdy nie była żadna seria, te wszystkie filmy funkcjonują w oderwaniu od siebie na takiej samej zasadzie jak Fury Road, ale tamte pozycje po prostu scala Mel. Także faktycznie to trochę inne sytuacje, które możnaby porównywać może z Indianą Jonesem czy czymś takim.
Matrix to z kolei zamknięta (wydawało się seria), do której teraz próbuje się coś dokleić. Czyli to już bardziej sytuacja, obstawiam, w kierunku Aliena Scotta.
Z Matrixem jednak dla mnie najbardziej problem jest taki, i tu się pewnie mało kto ze mną zgodzi, że to nigdy nie była dobra seria - sequele są okropne, a jedynka to pozerstwo do kwadratu, które ma fajnie wyreżyserowane sceny akcji i scenariusz bogaty w detale, podteksty i sprytnie scalający różne motywy we w miarę spójną i intrygującą całość. Tylko zabija to festyniarskie podejście samych Wachowskich. W rezultacie rzeczy z których to ściąga są dużo ciekawsze - Orwell, Herbert, Oshii, Gibson. Nie mogę odżałować tego, że Neuromancer do dzisiaj nie doczekał się ekranizacji przez - jestem tego pewien - strach przed porównaniami z Matrixem (jestem pewien, że w wykonaniu Chrisa Cunninghama mielibyśmy wiekopomne dzieło 10/10) .
23-06-2019, 17:17
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-06-2019, 17:20 przez Albertino.)
Banned
Liczba postów: 36
Liczba wątków: 0
Matrix niby kontynuacja
Świętości nie ma co ruszać. Spisałem takie tam własne wymysły fabuły w dwie godziny. Nie wiem czy się logicznie trzyma.
LD żyje na przedmieściach Zionu. Minęło kilka lat od czasu zakończenia wojny z maszynami przez Neo. Ludzie czasem podróżują do Matrixa, lecz nie mogą już uwalniać innych, gdyż naruszyłoby to warunki pokoju. Podróżują głównie by Wspominać lub Czynić - stają się kimś w rodzaju bohaterów ratujących ludzi żyjących w rzeczywistości programu przed pożarami, wypadkami, itp.
Pewnego dnia maszyny kontaktują się z radą Zionu - mają problem, gdyż jeden z ich algorytmów nawalił i w rzeczywistym świecie ta usterka spowoduje za kilka lat trzęsienie ziemi, które zgładzi miliardy. Nie mogą sobie pozwolić ba stratę tylu "baterii", rada się godzi pomóc, w zamian będzie mogła uwolnić kilkaset osób.
LD dołącza do zespołu, w którym jest jego przyjaciółka Kloto. Stworzyła ona program, który pozwoli wejść im głębiej w matrix.
Po przygotowaniach uruchamiają go i budzą się w cieczy, w komorze. Otaczają ich dziwne maszyny i wyciągają. (Powtórzenie procesu jak z Neo w pierwszym filmie). Gdy są sprawni LD i Kloto odkrywają, że przenieśli się do świata pełnego zaawansowanych technologii. Spotykają w nim człowieka, bardziej ewolucyjnie zaawansowanego, o imieniu Lachesis. Ukazuje im świat, gdzie żyją ludzie w inkubatorach, są napędem dla zamieszkujących świat maszyn. Ukazuje im jednak, że ludzie ci są szczęśliwi, śnią szczęśliwy sen. Tłumaczy im, że to przyszłość jeszcze dalsza niż myślą, że To Jest Prawdziwy Świat. Ludzkość była na krawędzi zagłady i przybyła rasa istot, maszyn, która zaproponowała im ocalenie - życie w Matrixie, gdzie mogli odbudować swój świat i zacząć od początku. Pokazuje im połączone ze sobą inkubatory, zajmujące ogromne obszary, w których ludzie pływają w tej cieczy, lecz mogą nazwajem się dotykać, ich fizyczny stosunek w matrixie, ma realne odzwierciedlenie. Są jednak niczym śpiący, którzy lunatykują. Lachesis wszystko nadzoruje.LD i Kloto są pierwszymi Realnie Rozbudzonymi. Byli w jednym Zbiorowym Inkubatorze, gdyż maszyny analizowały ich związek Wyjaśnia, że matrix zostanie zniszczony przez Pierwszego Realnie Przebudzonego, Prometa. Żyje on gdzieś w matrixie, lecz przez setki lat maszyny nie mogą go odnaleźć.
W inkubatorach żyje we wzajemnej styczności ze sobą miliony ludzi. Jednak nie miliardy- to matrix wypełnia komputrowymi kopiami ubytki, by powiększyć populację. Dawnymi czasy nastąpiła awaria, w wyniku której Promet i kilku innych się Przebudziło. Uciekli oni jednak i ukryli gdzieś na zniszczonym świecie. Odnaleźli inną technologię swej rasy, wykorzystali, by stworzyć swój własny program, który nazwali "realnym światem". Wykorzystując maszynę Konwersji, Promet wysłał jednego ze swych współpracowników imieniem Dzeus, by się Narodził w matrixie. Dzięki konwersji swego ciała w łono jednej zwodzonej wcześniej przez Prometa, który wykorzystał program do tworzenia iluzji, by zdobyć zaufanie tej kobiety, Dzeus urodził się jako dziecko, dorósł i mógł władać "światem programu". Namówił on wtedy wielu użytkowników matrixa, by Zmartwychwstali. Użykownicy ci wybudzili się z matrixa, lecz wpadli do wirtualnego świata wykreowanego przez Prometa. Ich ciała nadal były w inkubatorach maszyn, zachowywali się nadal jak lunatycy, lecz mogli bardziej odczuwać. Promet stworzył rzeczywistość świata po zagładzie atomowej, przekonał, że to prawdziwy świat. Doszło do Schizmy i podziału na Remowców, tych, którzy są w matrixie i śnią sen we śnie i na VRowców, którzy tkwią w wirtualnym świecie, lecz bliski jest prawdziwemu, dzięki temu, że Promet i inni technologią konwertowania przenoszą pewne realne przedmioty z tego Prawdziwego świata. Gdzieś mają ukrytą bazę, w której Promet lub ktoś z jego ludzi, co jakiś czas się materializuje, by przekonwertować coś do swojego programu. Maszyny ich nie mogą znaleźć, nie mogą też zlokalizować żyjących w wirtualnym Zionie ludzi, ponieważ pomiary, które przeprowadzają na wszystkich osobnikach w inkubatorach, wykazują, że nadal żyją na poziomie matrixa. Przebudzili się ze snu, lecz są jakby w śpiączce, nie można więc ich namierzyć i Realnie Przebudzić. Maszyny walczyły przez lata z tymi buntownikami, by nie zniszczyli Raju, który wspólnie i dobrowolnie stworzyli z ludźmi. Maszyny zdołały skonwertować swe organizmy do programu Prometa, lecz kiepsko w nim się orientowały. Chciały najpierw lokalizować zbuntowanych użytkowników i ich przebudzać, wtedy znaliby ich tożsamość i odnaleźli ciała w inkubatorze. Promet uczynił z nich wrogów, zaczął wojnę. Gdy w bitwie o Zion ginęli ludzie, ich ciała umierały w inkubatorze, podczas gdy użytkownicy matrixa doświadczali reinkarnacji. Maszyny wobec zagrożenia ze strony agenta Smitha, który zniszczyłby ich Raj, który już w innych wersjach był wielokrotnie niszczony i restartowany od nowa, zawarły rozejm. Świat Zionu jest dla nich gorszym programem, lecz mogą go uznać i tolerować, by ludzie jedynie żyli nadal.
LD i Kloto na prośbę maszyn konwertują się do matrixa i odradzają jako Adam i Ewa, bliźnięta. Gdy dorastają, mają już moce i możliwości, by wyśledzić Prometa. Udają się do Wyroczni, która wyjaśnia im, że jest programem matrixa i pośrednio ma powiązanie z programem stworzonym przez Prometa. Istnieje już od dawna, była świadkiem Schizmy Dzeus'a, potem miała kontakt z Prometem, aż do 738 r. tej ery Matrixa, gdy on jakoś "wkodował" swe ciało w inny podprogram. Spotykała się z nim na herbatce przez kolejne stulecia, lecz widziała i czuła, że nie może go namierzyć, jakby był z nią, lecz gdzieś indziej. Stąd maszyny nie mogą go znaleźć. Wyrocznia wspomina również coś o jakimś kodzie Necro, którym Promet się interesował. Pytają ją, gdzie mogą znaleźć ten kod, odpowiada, że w bibliotece. Bohaterowie sądzą, że chodzi o Bibliotekę Matrixa, by się do niej włamać muszą znaleźć Klucznika. Zostają zaatakowani przez swych przyjaciół w czarnych płaszczach z Zionu. Uciekają walcząc i korzystając ze swych mocy - zrodzeni przez Naturalne Poczęcie mogą prawdziwie lewitować, zmieniać materię, itp. Oddział z Zionu walczy jedynie naginając prawa programu. Niszczą budynki, drogi, lecz LD (Adam) i Kloto (Ewa) starają się chronić ludzi. W starciu zniszczone zostaje pół miasta. Bohaterowie uciekają, dzięki odkrytej mocy "opętania", zawirusowania awatarów z Zionu i odłączeniu ich z programu. Znajdują Bibliotekę. DL chce szukać klucznika, ale Kloto twierdzi, że chodzi o zwykłą bibliotekę. Odwiedzają inne miasto i miejską bibliotekę, w podróży nawiązuje się coś na kształt romansu. W bibliotece znajdują książki o tytule zawierającym Necro, w tym Necronomicon. Jest jednak zaszyfrowany i muszą skorzystać z pomocy kolegi z dzieciństwa, Petrosa. Wtajemniczyli go, gdy mieli dwanaście lat i był świadkiem, jak Ewa unosi się w górę i lata. Uczyli się wtedy kontroli mocy, zapoznali Petrosa ze swą historią, potem sam stał się hakerem i stworzył z ich pomocą Klucz, którym mógł szyfrować i deszyfrować rzeczywistość matrixa, wprowadzają niewielkie zmiany. Z czasem dostrzegł w tym zysk i założył zakon Mówiących Językami, będący siecią szpiegów działających dla każdego, kto zapłaci. Mógł tak gromadzić majątek i nie udało im się zmienić jego celów na bardziej szlachetne. Twierdził, że jeśli umrze w matrixie i tak się reinkarnuje. Jak weźmie pigułkę obudzi biedny w innej warstwie programu. Używając szyfrów, podczas śmierci nie straci swych wspomnień i wiedzy o bogactwie, które taką metodą może gromadzić wiecznie.
Bohaterowie odwiedzają go niechętni, Petros odkrywa znaczenie kodu Necro - Promet uczynił siebie "umarłym" i żyje dzięki temu kodowi w "będzie matrixa", świecie odpowiedzialnym za duchy, demony i istoty z powieści Lovecrafta. Kloto decyduje się siebie zdekodować i wchodzi duchem do surrealistycznego świata Błędu. Jej ciało wraz z DL zostaje w matrixie, lecz jest jak lunatyk, chodzi w te i z powrotem, macha rękoma, co odzwierciedla jej ruchy w świecie Błędu. Petros zmusza go, by stworzył dla niego nowy Klucz, gdyż stary się już niszczy. Grozi, że może zabić łatwo jego ukochaną w takim stanie i, że Klucz wystarczy tylko na jedno odkodowanie. DL zabiera mu Klucz i ucieka wraz z lunatykującą Kloto. Przenosi ją do centrum handlowego, gdzie może do woli chodzić ciałem, które odzwierciedla poruszanie się w świecie Błędu. Po chwili odnajdują ich Mówiący Językami. LD walczy z nimi i nie dopuszcza, by coś zagroziło Kloto. Gdy idzie ona do krawędzi barierki i spadnie, DL nie dopuszcza do upadku. Wygina budynki i rzeczywistość w spiralę urobosa, po której Kloto może iść w nieskończoność, a on walczy z idącymi za nim Mówcami. Pojawia się sam Petros, lecz zostaje zabity przez materializujący się niespodziewanie oddział z Zionu. Dowódca Meteron rozmawia z DL. Wyjaśnia, że mają przypuszczenie, że gdy weszli Głębiej w matrix, maszyny ich przechwyciły, wmówiły to wszystko i teraz chcą wykorzystać ich do powstrzymania planu Zionu. Ludzie sami stworzyli usterkę, będącą wirusem, który zniszczy matrix i przebudzi wszystkich. Kloto i DL wchodząc głębiej mieli dotrzeć do wirusa i stycznością z nim go aktywować. Rada Zionu sądzi, że maszyny wykorzystają ich do zniszczenia Prometa, czyli wirusa, który wgrał do programu Zion.
Cdn. może nastąpi. Jeśli będę miał czas spisać.
24-06-2019, 16:22
PapaBoomer
Liczba postów: 12,983
Liczba wątków: 1
Matrix to jeden z moich najbardziej ulubionych filmów, sequele traktuje bardziej jako ciekawostkę niż pełnoprawne kontynuacje które nie mogły się udać z oczywistych powodów. Samą serię, nie uważam za ograniczoną, Matrix to tylko tło opowieści, można w nim zbudować nową ciekawą historię, poprzez rozszerzenie mitologii świata, a to można zrobić i można to zrobić dobrze, tyle, że wszyscy dobrze wiemy, że nic z tego nie wyjdzie... Prawdopodobnie.
Spodziewam się, że ludzie zaangażowani w projekt, potraktują go powierzchownie i tak dostaniemy kolejny akcyjniak w Matrixie pozbawiony stylu i będzie to bardziej przypominać niezamierzoną parodię.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
24-06-2019, 17:19
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Nie widzieliście Matriksa na wielkim ekranie? Macie okazję to nadrobić! 30 sierpnia będą pokazy w Cinema City ale... tylko w formacie 4DX.
17-08-2019, 03:05
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
To te seanse z chlapaniem woda i innymi pierdolami?
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
17-08-2019, 10:31
Stały bywalec
Liczba postów: 10,412
Liczba wątków: 11
Tak. Ruchome fotele, stroboskopy i tego typu bzdury.
.
17-08-2019, 11:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-08-2019, 11:44 przez srebrnik.)
Netrunner Junkie
Liczba postów: 2,998
Liczba wątków: 1
Nigdy nie zrozumiem sensu tego typu seansów.
20-08-2019, 15:19
Stały bywalec
Liczba postów: 13,261
Liczba wątków: 77
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
20-08-2019, 22:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-08-2019, 22:21 przez Snappik.)
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
Newsy o Matrixie 4 doprowadzą mnie do kompletnej schizofrenii. Jasne, że zobaczę pierwszego dnia w kinie i jasne, że to jest tak absolutnie niepotrzebna kontynuacja, że aż śmieszna. Sorry, Pasja 2 ma więcej sensu.
20-08-2019, 22:24
Stały bywalec
Liczba postów: 10,228
Liczba wątków: 5
Z Lilly wszystko dobrze? Czemu razem tego nie nakręcą?
20-08-2019, 22:28
Stały bywalec
Liczba postów: 5,888
Liczba wątków: 6
:O
Tego się nie spodziewałem. Może i to będzie mega niepotrzebny sequel, ale z miejsca ten projekt brzmi lepiej, niż jakiś prequel o Morfeuszu z Michaelem B. Jordanem, o którym wcześniej plotkowano.
+ Według mnie bardzo dobra informacja, że Wachowska sama nie zabrała się za pisanie scenariusza.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
20-08-2019, 22:42
Stały bywalec
Liczba postów: 1,490
Liczba wątków: 0
Czyli co, Syjon to po prostu kolejny poziom Matrixa, a wiec Neo wraca i moze w koncu bedzie wybrancem?
:)
20-08-2019, 22:46
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-08-2019, 08:05 przez Wyatt Earp.)
PapaBoomer
Liczba postów: 12,983
Liczba wątków: 1
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
21-08-2019, 00:00
Captain Skullet
Liczba postów: 20,263
Liczba wątków: 128
Wypadałoby wprowadzić w życie popularną w 2003 roku przed premierą Rewolucji teorię o tym, że Zion to tylko kolejny poziom Matrixa :P Zakończenie trylogii było tak marne, że przy pomocy twistów wszelakich łatwiej je naprawić, niż bardziej zepsuć.
21-08-2019, 00:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-08-2019, 00:03 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 18,476
Liczba wątków: 148
Czytasz w ogóle temat?
Ogólnie świat Matrixa ma nieograniczony potencjał, ale tworzenie tego filmu wyjde się totalnie z tyłka. Nie mniej jednak jestem w kinie w dniu premiery.
W sumie dawno nie widziałem Matrixów. Muszę sobie sprawić na blu.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
21-08-2019, 00:03
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
Oszustwo ze strony maszyn jest chyba jedynym wyjściem. Ten żal za popsucie kontynuacji i wręcz sprowadzenie Matrixa do chwilowej mody a nie trwałego elementu popkultury musiał tak narastać w twórcach, że w sumie tak ze zwykłego współczucia trzymam kciuki aby udało im się zrehabilitować.
21-08-2019, 00:07
PapaBoomer
Liczba postów: 12,983
Liczba wątków: 1
Cieszy mnie ta informacja i powrót Keanu i Moss. Najważniejsze, że nie będzie to reboot z Jordanem.
Fabularnie mogą to rozwiązać w ten sposób, że maszyny po śmierci Neo i Trinity przeniosły ich świadomość na stałe do Matrixa po zresetowaniu systemu.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
21-08-2019, 00:12
|