Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
Żarcie żarciem, ale od napojów bezalkoholowych to by się jednak mogli odpierdolić.
A regulamin to sobie mogą wsadzić. Kupując bilety niczego nie podpisuję, ani na nic się nie zgadzam. W ogóle na kinach powinna być wymuszone ujawnienie informacji o której faktycznie seans się zaczyna. Reklamy już trwają po 40 minut :/ Przecież to jest strata czasu.
09-12-2019, 18:34
.
Liczba postów: 27,838
Liczba wątków: 62
Ja miałem jeszcze gorzej na Knieves Out: seans o 11:00, ja przyszedłem jak zwykle w okolicach 11:15-20, obejrzałem ze dwa trailery no i wjeżdża film, ale... bez napisów. Ja mógłbym obejrzeć w oryginalne, bo spodziewałem się że prędko tego nie naprawią, ale ktoś poszedł do obsługi, ta po dobrych kilku minutach się pojawiła, zobaczyła że rzeczywiście napisów brak, przeprosili i puścili od nowa. Dalej bez napisów :) minęło kolejne kilka minut, zresetowali chyba wszystko wpizdu i o jakiejś 11:45 w końcu się udało. W taki sposób pierwsze 5 minut filmu widziałem trzy razy.
A co do picia/jedzenia z zewnątrz: ja jednak respektuję regulamin kina, jak on się komuś nie podoba to można nie korzystać. Równie dobrze można do restauracji przynieść swoją wodę czy alkohol i kłócić się, że żadnego regulaminu się nie podpisywało, ja chce zapłacić za schabowego i przepić własną wódeczką.
09-12-2019, 18:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-12-2019, 18:46 przez simek.)
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
Huh. Zawsze byłem przekonany, że napisy są wmontowane w kopię. Głównie żeby uniknąć właśnie takich problemów.
Co do picia - nie wnoszę swojego, ani nie kupuję w kinie (lol, trzeba chyba srać pieniędzmi). No ale jednak jest to tak specyficzna, podstawowa potrzeba, że kino mówiące mi "nie wolno"... może iść się walić na ryj.
09-12-2019, 18:47
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-12-2019, 18:53 przez Grievous.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,339
Liczba wątków: 128
Parafrazując klasyka:
– A napoje – dokończył po chwili –wnosić po cichu i tak, coby nikt nie widział.
Works every time :P
09-12-2019, 18:53
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-12-2019, 18:59 przez Gieferg.)
.
Liczba postów: 27,838
Liczba wątków: 62
Gdy puszczali filmy z taśmy to na 100% napisy były nałożone na każdą klatkę, a teraz jak wszędzie cyfrowe projektory, to najwyraźniej mogą je po prostu włączyć i wyłączyć, przy czym nie wiem czy można to zrobić w trakcie odtwarzania, w moim wypadku musieli puścić od nowa.
Nie byłem też pewny czy filmy mogą pauzować i dostałem dowód, że mogą, bo najpierw próbowali dać pauzę i puścić dalej, ale to nic nie dało.
A moją najciekawszą awarią było spłonięcia taśmy w trakcie projekcji Social Network - to już się nie powtórzy :)
09-12-2019, 18:57
Stały bywalec
Liczba postów: 18,550
Liczba wątków: 148
Ja zazwyczaj biorę ze sobą małą butelkę wody albo puszkę Redbulla w kieszeni. Zero problemów przy wnoszeniu :)
No co do napisów to czasami zdarzają się faile. Mój znajomy w trakcie seansu Dunkierki miał złą synchronizację i nie zgrywały się z tym co mówili aktorzy.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
09-12-2019, 20:13
Stały bywalec
Liczba postów: 12,551
Liczba wątków: 29
(09-12-2019, 18:42)simek napisał(a): A co do picia/jedzenia z zewnątrz: ja jednak respektuję regulamin kina, jak on się komuś nie podoba to można nie korzystać. Równie dobrze można do restauracji przynieść swoją wodę czy alkohol i kłócić się, że żadnego regulaminu się nie podpisywało, ja chce zapłacić za schabowego i przepić własną wódeczką.
Tyle, że kina to nie restauracja i cała afera rozchodzi się o to, że kasa nie idzie na ich konto (zwłaszcza gadki o sprawdzaniu alkoholu można wsadzić w de, bo np. w Heliosie można kupić alko). No i kubeczek kawy czy pół litrowa butelka to nie kocioł bigosu lub mega XXL kebs.
09-12-2019, 20:45
Używaniec
Liczba postów: 1,002
Liczba wątków: 5
(09-12-2019, 18:42)simek napisał(a): Równie dobrze można do restauracji przynieść swoją wodę czy alkohol i kłócić się, że żadnego regulaminu się nie podpisywało
nope.
Równie dobrze można iść do restauracji, wyjąć lapka lub komórkę i obejrzeć tam sobie film.
Oh, wait...
tak że o.
09-12-2019, 21:36
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-12-2019, 21:39 przez f.lamer.)
.
Liczba postów: 27,838
Liczba wątków: 62
(09-12-2019, 20:45)OGPUEE napisał(a): (09-12-2019, 18:42)simek napisał(a): A co do picia/jedzenia z zewnątrz: ja jednak respektuję regulamin kina, jak on się komuś nie podoba to można nie korzystać. Równie dobrze można do restauracji przynieść swoją wodę czy alkohol i kłócić się, że żadnego regulaminu się nie podpisywało, ja chce zapłacić za schabowego i przepić własną wódeczką.
Tyle, że kina to nie restauracja i cała afera rozchodzi się o to, że kasa nie idzie na ich konto
Przecież w restauracji chodzi dokładnie o to samo: jak coś u nas jesz/pijesz, to kasa ma lecieć na konto restauracji, a nie sklepu w którym kupiłeś wodę za 1,29 zł zamiast 8 zł w restauracji. Dla mnie to zupełnie normalne we właściwie każdym przybytku, który chce zarabiać: idziesz na stadion obejrzeć mecz czy koncert, to też częścią umowy jest to, że nie możesz sobie przynieść własnego browarka, tylko płać naszym sprzedawcom. Niby czemu akurat kina miałyby być pozbawione takiego prawa do zarobku??
10-12-2019, 11:40
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
Możesz dopisać stadiony do przybytków które mogą się iść walić na ryj :P
10-12-2019, 11:51
Używaniec
Liczba postów: 1,002
Liczba wątków: 5
no, czym innym jest wydarzenie oglądane na żywo, a czym innym odtwarzany film poprzedzony półgodzinnym blokiem reklamowym. zresztą zgadzam się z grievousem że tak czy inaczej jest to dość absurdalna polityka
anyway. ja tam sobie od czasu do czasu coś na co mam smaka do kina wniosę, w linkowanym zdarzeniu największym absurdem było wzywanie policji i przerywanie seansu, a kina powinny wprowadzić opłaty "piknikowe" na wzór korkowego.
albo zakazać konsumpcji :P
tak że o.
10-12-2019, 12:07
.
Liczba postów: 27,838
Liczba wątków: 62
(10-12-2019, 12:07)f.lamer napisał(a): no, czym innym jest wydarzenie oglądane na żywo, a czym innym odtwarzany film poprzedzony półgodzinnym blokiem reklamowym.
I czym się niby różni stadion/hala/klub ze striptizem od sali kinowej: wszędzie pokazują coś, co klient chce zobaczyć, a że spędza tam chwilę czasu, to można też zarobić na serwowaniu mu picia i jedzenia. Pozwolenie klientowi na wnoszenie własnego jedzenia oznacza, że nic się na nim dodatkowo nie zarobi, a posprzatać i wyrzucić więcej śmieci trzeba.
Cytat:a kina powinny wprowadzić opłaty "piknikowe" na wzór korkowego.
Różne są modele biznesowe, są restauracje, które pozwalają na przyniesienie własnej butelki wina do kolacji, ale to mniejszość. Widocznie żaden właściciel kina nie uznał tego za dobry pomysł.
10-12-2019, 12:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-12-2019, 12:28 przez simek.)
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
Czy ja się starzeję czy przez ostatnie dwa lata dźwięk w kinach stał się przesadnie głośny?
Najbardziej problematyczni - reklamy, zwiastuny polskich filmów, zwiastuny i filmy Warner Bros. Na zwiastunie "Meg" zdażyło mi się wyjść z sali, gdyby nie to że światła były już przygaszone to zrobiłbym to samo przy zwiastunie "Annebell 15: Annabell kontratakuje". Seans "Nudów Grindelwalda" był wręcz nieprzyjemny i to nie tylko z powodu jakości filmu, a "Godzilla 2" był tak głośny że w pewnym momencie głośniki padły na 10 sekund.
Mocno przez to ograniczyłem wypady do kina. Chciałem się przejść na "1917", ale zaczynam się zastanawiać czy jest w ogóle sens jak mam się męczyć.
17-01-2020, 10:03
Agent Putina
Liczba postów: 4,394
Liczba wątków: 21
Wbrew pozorom w 1917 nie ma wielu głośnych scen, a wręcz sporo jest długich wyciszonych fragmentów.
Ale zawsze możesz obejrzeć screenera jak jakiś debil.
17-01-2020, 10:09
Stały bywalec
Liczba postów: 2,713
Liczba wątków: 0
Od dwóch lat? Dźwięk w kinach jest za głośny chyba od pojawienia się pierwszych multipleksów. Muszą się jakoś odróżnić od home cinema.
Niestety z wiekiem i przez hałas, który nas obecnie cały czas otacza, słuch robi się nadwrażliwy i tez to niestety czuję. Coraz częściej się krzywię w kinie, zwłaszcza tak jak piszesz na zwiastunach i reklamach. Sporo jeszcze zależy od operatora, bo też ma cos do powiedzenia na ten temat. Tyle że teraz żeby być operatorem to wystarczy parogodzinny kurs, co często widać w czasie seansu.
17-01-2020, 10:56
.
Liczba postów: 27,838
Liczba wątków: 62
(17-01-2020, 10:56)zdzichon napisał(a): Niestety z wiekiem i przez hałas, który nas obecnie cały czas otacza, słuch robi się nadwrażliwy i tez to niestety czuję.
Przecież to działa chyba w drugą stronę: najwrażliwszy słuch człowiek ma jak jest dzieckiem, a z biegiem lat ten zmysł się "tępi" i starsi ludzie słysza gorzej, a nie są nadwrażliwi na dźwięki.
W każdym razie również według mnie dźwięk w kinach jest zbyt głośny odkąd chadzam do multipleksów.
17-01-2020, 11:37
Stały bywalec
Liczba postów: 2,713
Liczba wątków: 0
(17-01-2020, 11:37)simek napisał(a): Przecież to działa chyba w drugą stronę: najwrażliwszy słuch człowiek ma jak jest dzieckiem, a z biegiem lat ten zmysł się "tępi" i starsi ludzie słysza gorzej, a nie są nadwrażliwi na dźwięki.
Niestety na własnej skórze dowiaduję się że niekoniecznie :) To co piszesz to naturalna degradacja słuchu. Hałas powoduje najróżniejsze uszkodzenia, m.in. nadwrażliwość na niektóre zakresy, inne mózg zaczyna wycinać, albo dochodzą szumy uszne.
Generalnie dbajcie o słuch, ja długo nie dbałem, a medycyna na tym polu mocno leży.
17-01-2020, 14:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-01-2020, 14:43 przez zdzichon.)
.
Liczba postów: 27,838
Liczba wątków: 62
Spoko, tylko właściwie jak można dbać o słuch? Oprócz unikania słuchania muzyki na pełny regulator i unikania słuchawek? Swoją drogą to czasami jestem przerażony higieną słuchu u niektórych osób - u mnie w biurze jest kilka osób, którzy właściwie cały dzień pracy, dzień w dzień, spędzają w słuchawkach dousznych z muzyką puszczoną tak głośno, że ja przechodząc koło nich spokojnie rozpoznaję co właśnie leci. Bardzo jestem ciekaw losów ich słuchu za kilkanaście lat.
17-01-2020, 15:52
Stały bywalec
Liczba postów: 2,713
Liczba wątków: 0
Jak żyjesz w mieście to generalnie przewalone, bo przeciętny poziom hałasu na ulicy miasta typu Wrocław mocno przekracza normy. Jak słuchasz niezbyt głośno to chodzenie w tłumiących słuchawkach po ulicy jest wręcz mniej szkodliwe :)
No ale dla mnie potencjometr w walkmanie na studiach/w liceum mógł nie istnieć i efekty są. Dobrze że chociaż czapkę nosiłem jak mama kazała :P
17-01-2020, 16:37
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,120
Liczba wątków: 57
Pierwszy raz zdarzylo mi sie, ze musialem interweniowac podczas seansu:)
Jestem sobie z żoną na seansie Bombshell, siedzimy wygodnie, jeszcze puszczaja reklamy. Przed nami siada para mlodych ludzi, na oko okolo 30-35 lat. Zanim nie zaczal sie film głośne rozmowy, smiechy ok na reklamach spoko nie przeszkadza mi to. Światła gasna, film sie zaczyna rozmowy nie milkna, smiechy tez, nawet nie probowali chociaz troche mowic ciszej. Generalnie widać, ze film za bardzo ich nie interesuje juz od samego poczatku.
Ale najlepsze zaczelo sie gdzies po 10 min filmu. Para zaczyna sie calowac, na poczatku delikatnie ale im dluzej trwal film tym te pocalunki byly smielsze, glosniejsze(to cmokanie). Gdy jednak kobita zaczela wlazic na chlopa podczas calowania zaslaniajac mi pol ekranu nie wytrzymałem.
Na szczescie sie uspokoili chociaz myslalem, ze beda prowadzic dyskusje bo i padly slowa typu, zebysmy sie przesiedli jak nam przeszkadza:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
03-02-2020, 19:26
|