Krótka piłka, czyli mini-recenzje
"Happy Death Day 2u" czyli kontynuacja marnej komedii dla nastolatkow pt. polskim "smierc nadejdzie dzis".
Oczywiscie jest jeszcze marniej a horrorowy feeling porzucono już calkowicie.
Jednym z pluso-minusow jest rozwinięcie historii z 1 fimu. Za to plus.., za to jak durne - minus.

3/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Tyler Rake: Ocalenie - najnowsze dziecko Netflixa, wg scenariusza jednego z braci Russo. Film jest dość zjadliwy, przede wszystkim ze względu na dobre sceny akcji. Sekwencja na jednym ujęciu, choć efekciarska, ma niezłego kopa, a i finał, pomimo tego, że przeciągnięty, również daje radę. Historia dość szybko przechodzi do rzeczy, wiec trudno się nudzić. Ale też film poza niezłą napierdalanko-strzelanką nie ma zbyt wiele do zaoferowania.

Kuriozalne nagromadzenie klisz w scenariuszu sprawia, że historia długimi fragmentami ociera się o niezamierzoną autoparodię. Wyobrazcie sobie dowolny schemat, jaki cechuje tego typu kino i możecie mieć pewność, że film predzej czy pozniej go zaserwuje. Protagonista Hemswortha to postać tak leniwie napisana, że nawet jego wrodzony urok niewiele pomaga. Epizod Harboura zupełnie od czapy i tylko niepotrzebne rozrzedza całkiem przyzwoicie skondensowaną akcję. Relacja Rake'a z dzieciakiem odbębniona po łebkach i tak naprawde trudno się wczuć w jego motywacje.

Ostatnia scena w jakimś tam stopniu sugeruje kontynuację. Ciekawe, czy się na nią zdecydują.

Odpowiedz
Apollo 13 - ciekawy temat, przyjemnie odczuwa się z namacalności efektów i wykorzystania prawdziwej nieważkości, jednak film ma dość słabe tempo i jest raczej nudny. 5/10

Greystoke: Legenda Tarzana, władcy małp - ten film to kolejny przykład, kiedy jego pierwsza połowa jest znakomita, a druga jest słaba. Sceny w niemej i groźnej dżungli są świetnie nakręcone i charakteryzacja małp na wysokim poziomie. Tak jak Tarzan przybywa do Anglii, to nagle film staje dość nudny i wszystko dzieje się bez ekscytacji. 6-7/10 

Beethoven 2 - w dzieciństwie był to dla mnie przykład sequela lepszego do jedynki. W sumie to wciąż dobrze się trzyma i wierzę, że nie ustępuje oryginałowi (którego nie widziałem wieki). Grodin nieźle się wcielił w pierdołowatego zgreda (nie mogę uwierzyć, że jak wyszedł to miał 58 lat). Za to Debi Mazar brawurowo zagrała jedną z najgorszych kreatur w historii kina - serio, Cruella de Mon przy czym babsztylu to wolontariuszka TOZ. Może to nie arcydzieło, ale sprawdza się jako familijny film do obiadu i wierzę, że stoi o niebo wyżej niż późniejsze miliard sequeli. 7/10

Odpowiedz
Sklep przy głównej ulicy - 1965.

[Obrazek: sklep.jpg]



Za mało takich klasyków na platformach streamingowych, za mało! To pierwszy nieanglojęzyczny bodajże film ktory dostał Oskara.

Rok 1942, miasteczko na terenie tzw. państwa słowackiego. Miejscowe władze skrupulatnie realizują antysemickie przepisy o "aryzacji" żydowskiego majątku. Komendant Kolkocky proponuje szwagrowi, stolarzowi Antonowi Brtkowi, objęcie sklepiku przy głównej ulicy odebranego starej Żydówce. Nieco naiwny Tono i jego żona Evelyna są zachwyceni propozycją. Tono jednak zmieni zdanie, gdy zapozna się z prawdą o sklepiku.

Uwielbiam kino czechosłowackie (tutaj mamy raczej kino słowackie) bo oni nawet do najpoważniejszych rzeczy potrafią podejść z dystansem i czasem nawet humorem. W Polsce wojna to najczęściej martyrologia, tutaj Słowacy robią świetne kino, łącząc elementy satyry, dramatu, tragedii, tak jak to bywa w życiu. Wszystko bez bohaterskiego zadęcia, gdzie centralnie jest człowiek i jego słabości i rozterki.

Świetny film o pogromie Żydów w świeżo utworzonym państwie słowackim. Bardzo ludzka opowieść o ludzkich sprawach z niezwykłą rolą Idy Kamińskiej jako Rozalii Lautmann (Polka bodajże).

Atmosfera filmu gęstnieje z minuty na minutę dostarczając bardzo mocne zakończenie.

9/10, jest na Netflixie.

Odpowiedz
Pierwszy film z Europy Wschodniej, jezeli już.

Odpowiedz
Tyler Rake: Ocalenie - nawrocki bardzo ładnie ujął ten film w swojej mini recenzji, mam dużo zbieżnych spostrzeżeń. Fabuła jest tutaj pretekstowa, ale nie jakaś tam głupia. To taki sympatyczny powrót do klasyki pokroju Commando w bardziej nowoczesnej formie, ale z zachowanie typowego dla rejonów Bliskiego Wschodu brudu, kurzu i zatłoczonych ulic. Wydaje mi się, że Hemsworth potrzebował czegoś takiego w przerwie między Marvelami, aby udowodnić sobie i widzom, że potrafi dobrze wypaść jako one man army. I jako tako Chris ciągnie ten film, choreografia strzelanin i walk jest bardzo dobra, krew leje się często i gęsto. Sam bohater grany przez niego jest do bólu szablonowy, ale ujdzie uwierzyć w jego motywację do uratowania chłopaka. Sekwencja na moście o wiele lepsza i bardziej zwarta w swojej konstrukcji niż przydługawy, 11-minutowy pościg przez miasto który jest w połowie zrealizowany na greenscreenach i który psują właśnie wariactwa związane z pracą kamery. Wygląda to efekciarsko, ale brakuje w tym trochę duszy. 

Duży plus dla reżysera za sceny walk 1 na 1. Widać duże doświadczenie w kaskaderce.

6+/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Tez wczoraj ogladalem i widac bylo mocne inspirowanie sie Johnem Wickiem. W wielu scenach Tylerowi wlaczal sie John Wick mode i bylo to az nadto widoczne.
Hemstworth wypada bardzo dobrze w roli zmeczonego zyciem najemnika, ktorego zycie nie oszczedzalo, motywacja chociaz prosta pozwala wczuc sie w akore bohatera i nawet mu kibicowac.
Sekwencja na jednym ujeciu efekciarska, ale zrobiona rewelacyjnie. Rezyser na szczescie nie poszedl w Bourne'owskie padaczkowe ujecia gdzie nic nie widac. Ujecia sa czytelne, bez padaczkowatej reki operatora, choreografia walk znakomita i pomyslowa.
Film jednak do zapomnienia i raczej na dlugo nie zapadnie w pamiec, nie ma w nim nic takiego co by zrobila naprawde ogromne wrazenie i pozwolilo na dluzej zagoscic w glowach widza.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Tyler Rake: Ocalenie - super filmik ze wszystkimi zaletami akcyjniaków lat 80 i bez żadnych z ich wad. Być może podobało mi się bardziej niż powinno, ale kurde mega się stęskniłem za takim twardzielskim kinem akcji, w którym główny protagonista nawet nie mrugnie, jak symulują na nim egzekucję. Hemstworth jest świetny, obsługa broni w jego wykonaniu to klasa, aż miło się patrzy. Danus ma rację, że motywacja jest prosta, lecz w świecie mitycznych azjatyckich karteli i ścieków Bangladeszu to w zupełności wystarcza. Sekwencje strzelanin i bijatyk zrealizowane prawie idealnie. Prawie, bo jednak wolałbym więcej prawdziwych efektów pirotechnicznych i prawdziwego dymu ze spalanego prochu, a nie tylko komputerowe marne substytuty. Z drugiej strony czepiam się teraz na siłę.

9/10. Wiem, że o dwa oczka za wysoko, ale mam to w dupie :)

Odpowiedz
(26-04-2020, 21:05)Mental napisał(a): Hemstworth jest świetny, obsługa broni w jego wykonaniu to klasa, aż miło się patrzy.

No właśnie byłem pod megawrażeniem jego obsługi broni w tym filmie. Podobał mi się zwłaszcza motyw z użyciem Glocka 17 jako siderarm podczas bijatyk i trochę taki tribute Terminatora 2 ale z użyciem AR-15 i M79 :) Ciekawe, czy będzie jakaś analiza w wykonaniu navy seals lub marines.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Moje pytanie: gdzie Hemstworth nauczył się tak dobrze i intuicyjnie posługiwać bronią? W każdej scenie, w której nie strzela do rozpoznanego przeciwnika, przestrzega świętej zasady nietrzymania palca na spuście. Tego można się spokojnie nauczyć poprzez kontakt z prawdziwą bronią, ale u niego to jest niemalże perfekcja - jak u operatora SWAT. Nigdy nie widziałem Hemstwortha w żadnym viralowym filmiku, jak trenuje strzelanie czy coś.

Odpowiedz
Może agent mu doradzil, że nie warto się z tym przesadnie afiszować. :)

Odpowiedz
Też tak myślę.

Odpowiedz
No ale u Kijanu takie filmiki tez sie pojawily chyba dopiero po Dzonie Łiku. Po prostu Hemsłorf się przygotowal do roli i tyle.

Odpowiedz
Rzeczywiscie Thor obsluge broni ma fajnie opanowana, zwlaszcza takie niuanse jak wspomniany przez Mentala palec.
Ale rozbawila mnie jedna scena jak ta uber babka strzela ze "snajperki" do pulkownika. To tez moze byc podpiete do tematu o prawdach objawionych w filmach, nie wazne na jak duza odleglosc strzelasz, patrzac przez lunete na cel pamietaj by zawsze miec go na środku krzyza celownieczego- przeciez to takie oczywiste:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Mental daje 9/10 i kiedyś bym od razu leciał do sklepiku, teraz wiadomo tylko że trigger discipline było zachowane :) Ale Niewidzialnego zobaczę.

Odpowiedz
@Crov

On już grał wcześniej żołnierza w "12 Strong" (taki film, w którym z puli 12 białych komandosów usunięto dwóch białych i wstawiono Meksykanina i Murzyna). Poza tym jeszcze wcześniej wystąpił w "Blackhacie" Manna i tam też klasa (choć zbyt wiele scen z bronią nie miał). No ale wiadomo - to Mann. Chyba będę musiał obejrzeć jego pierwsze filmy akcji i zobaczyć, czy kumał w nich czacze.

Odpowiedz
On w sumie tylko w rimejku (słabym) Red Dawn zagrał z bronią w ręku. Poza tym przypadkiem trigger discipline trenował na Mjolnirze ;) Więc, albo się chłopak krył albo do Extraction przygotowywał się miesiącami bo nie wierzę, że w ciągu 2-3 tygodni idzie się tego nauczyć.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
No ja się tego nauczyłem, oglądając filmiki na youtubie. Serio. Potem jak nawet sięgałem po pistolet na wodę, to paluch był na swoim bezpiecznym miejscu ;) To nie jest mechanika kwantowa. Jakiś czas później przeszedłem na ostrą amunicję i prawdziwą broń i nie było żadnego problemu z nawykami.

Odpowiedz
First Reformed - dosć trudny w ocenie film. Niewatpliwie intencje, stojące za opowiedzeniem tej historii, były szczere, Schrader zresztą niektóre z poruszanych tutaj kwestii męczy przez całą kariere (chociazby w Light Sleeper) i jak na dłoni widać, że wylewa z siebie to, co mu leży na wątrobie. Kryzys wiary, przytlaczajaca samotnosć, rozwazania nad predestynacją, szukaniu celu, refleksji za wszelką cene, a przede wszystkim ekologiczny manifest. Nie można odmówić ambicji i do pewnego momentu pewnej dozy wiarygodnej prostoty, człowieczeństwa, jaka z tego bije i czasem porusza.

Z drugiej strony, metafory są przyciezkie, zeby nie napisać kiczowate. Narracja bywa niezdecydowana, co wyraznie daje sie we znaki w trzecim akcie. W zakończeniu ewidentnie czegoś brakuje - pomijając już fakt, że jest zwyczajnie odklejone i stojace w dziwnej opozycji wobec reszty filmu. Wrażenie lapania zbyt wielu srok za ogon towarzyszy niemal bez przerwy. Pochylanie sie nad wieloma problemami na raz, w efekcie czego zadnemu z poruszanych zagadnień nie udaje sie w pelni wybrzmieć.

Film troche jak ekranizacja dziennika, który prowadzi bohater. Strzępy różnych przemyśleń, czesto na granicy filozoficznego bełkotu. Być może taki był zamysł. Niekoniecznie jednak jest to coś, co w pelni kupuje. Podobnie jak niektórych z prezentowanych tutaj motywacji i postaw. Mimo wszystko doceniam za próbę i znakomite aktorstwo.

Odpowiedz
Zapach kobiety - oglądałem nic wcześniej o tym filmie nie wiedząc i jak na film o takim tytule bardzo mała tam rola kobiet. Anyway, Pacino jest w tym filmie świetny i tylko dla niego warto obejrzeć, choć zaraz po tym jak zalicza panienkę, której nawet nie widzimy cała para z jego postaci zlatuje i na pewien czas robi się nudnawo. Szczególnie kluczowa scena ta, z udziałem broni palnej wydaje się ponad miarę przeciągnięta, przez co nie wywołała we mnie emocji jakie wywołać powinna, a zamiast tego znudzenie. Na szczęście później jest znowu lepiej. Mimo wszystko film by zyskał, gdyby go trochę skrócić, bo w drugiej połowie zaczyna się już dłużyć.
Najlepsza scena - tango.

7/10 (spokojnie byłoby 8 gdyby nie wspomniane dłużyzny)

PS> niektórzy z uczniów w szkole do której chodzi Charlie wygladają ZDECYDOWANIE za staro, szczególnie jeden z trójki sprawców zajścia z samochodem.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 242,987 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,790 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,201 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,446 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,743 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,349 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,755 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,157 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 324 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości