Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
D'mooN napisał(a):Pytanie tylko: jakaż geneza jest tego pięknego słowa?
jak to "jaka"? action + er = actioner:)
military napisał(a):ale jesli chodzi o prawdziwa publicystyke to jestem juz troche bardziej staroswiecki i podobne wstawki mnie wkurzaja
gdybym pisał o Liście Schindlera, to może użyłbym innego, bardziej niemłodzieżowego słownictwa, podpadającego po rzeczową publicystykę filmową.
Cytat:Mozna pomyslec: "co za dziwny koles to napisal, skoro rozpisuje sie o kulch grzeznacych w ciele itp?" - bo wiekszosc ludzi naprawde ma gdzies certyfikaty MPAA.
z mojego doświadczenia wynika coś dokładnie odwrotnego. poza tym przy okazji premiery DH4.0 rozgorzała mała dyskusja (nie mowie oczywiście o forum KMF) na temat certyfikatu PG w kontekście kina akcji.
Mierzwiak napisał(a):tak pewne wulgaryzmy są niewskazane
wulgaryzmy? a gdzie ja znowu przeklinam?
PS: Dux, prośba: mógłbyś wywalić ostatni fragment recki: "Tyle i aż tyle"? po prostu usunąć go w pizdu?:)
21-03-2008, 12:38
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Mental, jak na razie wszyscy komentujacy skrytykowali twoj tekst, a ty te krytye olales. Wiesz jak to sie nazywa? Podpowiem: slowo zaczyna sie na "grafo", a konczy na "mania". :)
21-03-2008, 12:58
Nowy
Liczba postów: 2,101
Liczba wątków: 29
A człowiek ją uprawiający to grafomaner.
Grafoman + er.
Yo.
21-03-2008, 13:02
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
na razie D'mooN przywalił sie do słowa actioner, Mierzwiak do wulgaryzmów, których nie ma, a twoja krytyka jest... w sumie nie wiem, jak mam sie do niej ustosunkować - rzeczowa publicystyka filmowa w duchu poważnych recenzji gazetowych jest mi obca. a recki Twierdzy bronic nie zamierzam z jednego powodu: nie uważam, żeby była tego warta:)
21-03-2008, 13:06
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Wybacz Mental, zaszło pewne nieporozumienie :wink:
21-03-2008, 13:11
Nowy
Liczba postów: 2,101
Liczba wątków: 29
Mental, rozumiem, że 'cipkami' rzucasz na codzień, pewnie także rozmawiając z Mamą?
Wiesz, czepiłem się 'actionera' bo to najbardziej razi - sztucznie wyhodowane na bazie fajnościowych inspiracji słówko. Co z 'slo-mo' i 'teen lifestyle'?
Krytykujesz młodzież jednocześnie używając jej języka. Hipokryzja?
Sprawa druga: nie tylko autorzy 'poważnych recenzji gazetowych' winni dbać o poziom (merytoryczny, ortograficzny itp.). Twoja recenzja broni się zawartością, choć forma jest olewcza z leksza. Wyobraź sobie osobnika który nie ma tyle do przekazania, a używa podobnego stylu...
Mam pytanie: w KMF jest korekta jako taka?
21-03-2008, 13:14
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:Mental, rozumiem, że 'cipkami' rzucasz na codzień, pewnie także rozmawiając z Mamą?
miałem napisać "myszka"?
Cytat:Wiesz, czepiłem się 'actionera' bo to najbardziej razi - sztucznie wyhodowane na bazie fajnościowych inspiracji słówko. Co z 'slo-mo' i 'teen lifestyle'?
proszę o wymianę tych slow na polskie odpowiedniki. swoja droga, dziwne ze Deina nie zareagowała takim oburzeniem jak D'mooN, kiedy poprawiała tekst.
Cytat:Wyobraź sobie osobnika który nie ma tyle do przekazania, a używa podobnego stylu...
słowem, co by było, gdybym nie miał tyle do przekazania... no cóż jako że byłem świadomy swojej zajebistości w przekazywaniu mądrości na temat Twierdzy, pozwoliłem sobie użyc - dla równowagi - "olewającego" stylu, pasującego jak ulał do niezobowiązującej produkcji na sobote, jaka Twierdza Baya niewątpliwie jest. niemal identycznego grafomańsko-olewackiego (najeżonego kulawymi angielskimi zwrotami) stylu użyłem pisząc recke NCFOM - wspominam o tym wyłącznie w celu podkreślenia własnej konsekwencji twórczej:)
21-03-2008, 13:25
Nowy
Liczba postów: 2,101
Liczba wątków: 29
Widzę, że członkostwo w KMF uodparnia na krytykę.
EOT.
21-03-2008, 13:30
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
D'mooN - po polsku pisze się: "Koniec tematu". za młodzieżowe skróty angielskie masz u mnie kreche:)
21-03-2008, 13:33
Dużo pisze
Liczba postów: 549
Liczba wątków: 9
Właściwie mógłbym olać sprawę i nie pisać, ale z pewnego powodu wystukam swoje myśli - powód podam zaś na końcu.
Tekst o The Rock, a właściwie o Bayu jest niestety mizerny i - co najgorsze - podobnych tekstów pojawia się na KMF coraz więcej. Na świecie są recenzenci i "recenzenci"... o ile przedstawiciele obu grup mogą często pochwalić się umiejętnością pisania i ocierającej się o artyzm kreacji zdań wielokrotnie złożonych o tyle "recenzenci" pakują z uporem maniaka w domniemane recenzje swoje fobie i skrajne poglądy, które nie pozwalają uznać efektu ich pracy za wiarygodny. To największa zbrodnia w przypadku nie tylko recenzji (a nuż ktoś zarzuci mi, że to nie była recenzja tylko tekst okołotematyczny), ale też wszystkich pozostałych artykułów "pisanych", w których pojawia się element ostatecznej oceny dzieła popełnionego przez jakiegoś autora.
Zapytać można dlaczego? Powodem jest głównie fakt, że tekst taki idzie w świat celem zaprezentowania go zainteresowanym. Zainteresowanie z miejsca trafia szlag, gdy okazuje się, że o dziele popełnionym nie dowiadujemy się nic, za to zostajemy zasypani stertą własnych przemyśleń piszącego przekonanego, że właśnie objawia prawdę absolutną. Aksjomaty jednak mają to do siebie, że istnieją w matematyce i fizyce bo takie "PI" było, jest i będzie zawsze 3,14, a na wielkość tej liczby nie ma wpływu nastrój matematyka, czy uwierający szew w gaciach. Podsumowując "recenzje" (i podobne) powinno sie pisać dla siebie i na swoim komputerze je pozostawiać - nikomu nie bronię pławić się we własnej wszechwiedzy.
I na koniec powód, o którym wspomniałem na początku: KMF powoli, ale konsekwentnie zmienia kierunek swej działalności.
Niegdyś znakomita baza artykułów pisanych przez pasjonatów, gdzie pismacka duma zostaje odstawiona na boczny tor, dzięki czemu można było uświadczyć teksty szczere i pozbawione tej dziennikarskiej kalkulacji mającej na celu trzymanie prestiżu piszącego. Efektem wspomnianej kalkulacji są oczywiście oceny wysokie tylko dla dzieł wielkich, trudnych i tak ambitnych, że głowa boli już podczas początkowych dialogów.
Dziś nadal jest szczerze i bez kalkulacji - przyznaję. Tylko co robi ta nagminna fobia w 30% tekstów? Dlaczego co trzecia recenzja to kolejna próba wyłożenia na stół artylerii argumentów usiłujących potwierdzać klepane do znudzenia teorie i hipotezy na forum kmf? Te 30% jest traktowane nie jak filmy lecz jak wewnętrzny biznes mający przynieść określone korzyści piszącemu. To powoduje spadek wiarygodności nie tylko autorów tekstów, ale też całego serwisu. W efekcie coraz częściej nowe teksty wyłączam przy drugim akapicie, gdy tylko stwierdzam, w którą stronę idzie filozofia autora.
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott
21-03-2008, 14:51
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Mental, moze nie jestes swiadomy, ale mozna pisac luzackie teksty bez rzucania cipkami, teen-lifestylami, actionerami itp. Styl Pratchetta jest totalnie luzny i zabawny, a koles nie posluguje sie podworkowym slownictwem. Dlaczego? Bo potrafi pisac, a przynajmniej - bo sprobowal i mu wyszlo. Tylko ze trudniej wyskrobac cos sensownego, luzackiego i bez wulgaryzmow, niz rzucic fajowym slowkiem i twierdzic, ze to jest w sam raz na sobote.
Indroman, a twoj z kolei tekst jest dziwny, bo przypomina zarzut typu "ja mysallem, ze w recenzji ma byc prawda obiektywna, a nie czyjes przemyslenia".
21-03-2008, 15:02
Rzuciłem okiem na tekst mentala o "Twierdzy". O ile rozumiem, że na forum to jeszcze można sobie pisać językiem podwórkowym, na luzie i w ogóle to w tekstach na stronie moim zdaniem nie powinno się znaleźc miejsca dla tego typu zwrotów:
Cytat:Bardziej dobija zachowanie Cage'a - gość przeistacza się z cipy w supermana mniej więcej co 20 minut.
To nie świadczy za dobrze tak o autorze jak i o ludziach którzy umieścili to na stronie. Poza tym odniosłem nieodparte wrażenie, że w tym tekście mental chciał być tak COOL jak tylko się da :lol:
Indroman :arrow: też nie wiem o co ci chodzi. Chcesz obiektywnej recenzji? Coś takiego nie istnieje.
EDIT: po napisaniu posta zerknąłem na to co tu ludzie piszą od poprzedniej strony i widzę, że nie jestem sam :)
21-03-2008, 15:13
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
POPROSZĘ DUXA, GONZO, ROMECKA ALBO KOGOKOLWIEK WŁADNEGO, BY NATYCHMIAST USUNĄŁ WSZYSTKIE CIPY Z RECENZJI TWIERDZY ORAZ WSZYSTKIE ANGIELSKIE ZWROTY, BĘDĄCE PRETENSJONALNA PODRÓBĄ PODWÓRKOWEGO SLANGU I ZASTĄPIŁ JE POLSKIMI ODPOWIEDNIKAMI. Z GÓRY DZIĘKUJĘ.
moja propozycja:
teen life style - "nastolatkowści" (koniecznie cudzysłów)
actioner - film akcji
wstawek slo-mo - spowalniania czasu
cipa - ciamajda, oferma, cokolwiek
z innych rzeczy: proszę o usunięcie zdania "Nie ma bata".
21-03-2008, 15:24
Dużo pisze
Liczba postów: 549
Liczba wątków: 9
W ogóle nie istnieje coś takiego jak obiektywizm. Napisałem, że nie może być tak by recenzja stawała się argumentem w dyskusji, bo wtedy jest pisana tylko w celu udowodnienia swojej racji. To nie to samo co subiektywizm.
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott
21-03-2008, 15:24
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
wielkie dzięki Dux za szybką reakcję:)
Cytat:Już wolę przez 120 minut oglądać ciamajdę, niż wiarygodne metamorfozy ciamajdy w supermana co 20.
tak prezentuje sie recka w wersji softowej. przyznam, ze wole najgorszy żulowy rynsztok słowotwórczy od tej nieszczęsnej ciamajdy:)
21-03-2008, 16:23
Stały bywalec
Liczba postów: 4,277
Liczba wątków: 61
Mental, zmiany wprowadzone.
Teraz jeszcze szybkie pytanie do wszystkich urażonych: Czy mamy też zamienić słowo "dowcipkujących" na jakieś inne, w którym nie będzie zbitki literowej, tworzącej "cip"? Możemy to słowo zamienić na przykład na "żartujących" albo "uprawiających żarty", żeby brzmiało przy okazji bardziej profesjonalnie i mniej młodzieżowo od "dowcipkujących". Możemy też zdjąć jemiołę, bo pewnie też czyjeś uczucia uraża ;). Reasumując, nie mam pojęcia czemu tak nagle wszyscy wsiedli na recenzję Mentala, przyczepiając się do niej na każdym kroku. Bo o ile "cipa" faktycznie nie powinna znaleźć się w tekście na stronie, to już "slo-mo", "teen life style" czy "actioner" to słowa, które miały w tekście jakieś znaczenie i sens, miały podkreślać dla jakiego targetu skierowane są filmy Baya. Ale nagle się okazało, że na forum nikt nie toleruje luźnych wstawek w naszych recenzjach, a już broń Boże wstawek w języku angielskim. Może zróbcie refendum i zażądajcie zakazu używania słowa "Slasher movie" albo "monster movie" - i nakażcie używać tylko ich polskich odpowiedników: "Cięty film" i "Potworzy film" ;). Aha, żeby wszystko było jasne, nie bronię Mentala bo jest klubowiczem. Więcej powiem: wcale go nie bronię. Po prostu oczom nie wierzę jak widzę taki zgrupowany, taki "na poważnie" atak na kogoś, kto śmiał wstawić do recenzji kilka młodzieżowych słówek z języka angielskiego. Co więcej, okazuje się, że "Twierdza" Mentala prowadzi nasz klub prosto w objęcia szatana, staczamy się i w ogóle ;).
"It's alive!"
21-03-2008, 16:30
Nowy
Liczba postów: 2,101
Liczba wątków: 29
Dux, proszę Cię... widok płaczącego faceta to coś strasznego.
21-03-2008, 16:33
Cytat:Bo o ile "cipa" faktycznie nie powinna znaleźć się w tekście na stronie, to już "slo-mo", "teen life style" czy "actioner" to słowa, które miały w tekście jakieś znaczenie i sens, miały podkreślać dla jakiego targetu skierowane są filmy Baya.
Ja tam nic nie mam do slo-mo, teen life style i actionera czy innych angielskich wstawek (choć biorąc pod uwagę jak anty-teen-coolerski mental się stara zazwyczaj być to trochę mnei to dziwi :P).
21-03-2008, 16:34
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
mam pytanie w klimacie dyskusji: czy ktoś czytał już mój o tekst NCFOM? jesli macie ochotę, to przeczytajcie i wypiszcie liste słówek do wymiany. będe wdzięczny. a kilka się znajdzie takich konkretnie młodzieżowych.
w sprawie "cip" przyznaje - przegiąłem. choć słowo ciamajda brzmi milion razy gorzej (mimowolnie kojarzy się z cipą), niech bedzie, że postąpiłem źle. przepraszam wszystkich, którzy poczuli się w jakiś tam sposób zniesmaczeni.
Gieferg napisał(a):choć biorąc pod uwagę jak anty-teen-coolerski mental się stara zazwyczaj być to trochę mnei to dziwi Razz).
a nie powinno cie to dziwic - przecież ustaliliśmy wspólnie, ze jestem niekonsekwentny. nie pamietasz?:)
21-03-2008, 16:41
|