Szkoda, że nie poszedł dofinansować Nolana.
30-08-2020, 20:39
|
Zachowanie ludzi w kinach
|
|
Ale afera dzisiaj. W środę cały seans "Teneta" przesiedziałem bez maski, reszta ludzi tak samo. Dzisiaj po 20 minutach jakiś grubszy koleś w odblaskowej kamizelce wchodzi na ostatni rząd i mówi mi, że obowiązuje nakaz zasłaniania ust i nosa i upomina mnie o nałożenie maseczki. Spoko, luz nie mam z tym problemu, ale jebaniutki czekał aż nałożę, a potem w połowie schodów gapił się czy jej nie zdejmuję, reszta ludzi też już wtedy nałożyła. I tak łaził co 20 minut i obczajał wszystkich.
Ciekawe w takim razie po chu sprzedają popcorn i nachosy? 30-08-2020, 22:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-08-2020, 22:37 przez Krismeister.)
może ziomek z kontroli? u mnie w Heliosie też byli ale na szczęście nie na moim pokazie
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
30-08-2020, 23:00
W Cinema City też chodzili i sprawdzali w trakcie seansu. Tylko u mnie maseczki wszyscy mieli więc nikt rabanu nie robił. Ale to dość zaskakująco, spodziewałem się totalnej zlewki.
30-08-2020, 23:10
W końcu nadszedł ten dzień. Poszedłem dziś do Heliosa na Kolor purpury o 18:00. Przy kasie pokazują ekran z wolnymi miejscami i widzę - wszystko wolne. Wybieram miejsce i daję do przedarcia obsługantowi bilet.
I stało - Byłem sam na sali. Cud blues :). Jedyny zgrzyt to niezgaszone światła na początku filmu, ale potem zgasły, gdy zgłosiłem obsłudze. Oczywiście, że zdjąłem osłonę z gęby. 01-09-2020, 22:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-09-2020, 22:11 przez OGPUEE.)
No i kij. Kina, teatry, muzea i galerie zamknięte od tej soboty przynajmniej do 29 listopada.
04-11-2020, 15:29
Ja pierdole. Zamykają kina, gdzie dosłownie siedzę sam na sali, a kościoły otwarte.
04-11-2020, 15:57 (04-11-2020, 15:57)Pelivaron napisał(a): Ja pierdole. Zamykają kina, gdzie dosłownie siedzę sam na sali, a kościoły otwarte. Może dlatego że właściciele kin nie idą ręka w rękę z każdym rządem i nie mają takiego oddziaływania na manipulowanie społeczeństwem, ergo, są mniej potrzebni władzy. 04-11-2020, 16:09
Wczoraj na sali byliśmy tylko z dziewczyną, więcej ludzi chodzi do kościoła, gdzie więcej ludzi tym więcej hajsu, i tak się to kręci.
04-11-2020, 18:31 (04-11-2020, 16:09)Doppelganger napisał(a): Może dlatego że właściciele kin nie idą ręka w rękę z każdym rządem i nie mają takiego oddziaływania na manipulowanie społeczeństwem, ergo, są mniej potrzebni władzy. Kina błagają, żeby je zamknąć, bo każdy dzień grania filmów do pustych sal to gigantyczne straty, a jeśli zostaną zamknięte jakimś rządowym dekretem, to zawsze im skapnie trochę hajsu na ratowanie biznesu.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
05-11-2020, 17:30
Ten wątek za chwilę będzie archiwalny. "Ej, a pamiętacie wyjścia do kina? - To były czasy...".
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 05-11-2020, 17:56 (30-08-2020, 22:36)Krismeister napisał(a): Ale afera dzisiaj. W środę cały seans "Teneta" przesiedziałem bez maski, reszta ludzi tak samo. Dzisiaj po 20 minutach jakiś grubszy koleś w odblaskowej kamizelce wchodzi na ostatni rząd i mówi mi, że obowiązuje nakaz zasłaniania ust i nosa i upomina mnie o nałożenie maseczki. Spoko, luz nie mam z tym problemu, ale jebaniutki czekał aż nałożę, a potem w połowie schodów gapił się czy jej nie zdejmuję, reszta ludzi też już wtedy nałożyła. I tak łaził co 20 minut i obczajał wszystkich.Sprzedają naczosy tym którzy maja przyłbice tak właśnie odmówiono mi sprzedaży wody w multikinie powiedzieli ze mam maseczkę a nie przyłbice to nie mogę kupić wody chyba ze kupie u nich przyłbice w barze za 5 zł ,oczywiście byłem sam w kinie i sam na największej sali . W ogóle w moim mieście są 3 kina ,1 studyjne dwa multipleksy pierwsze otworzyli studyjne i tam największe kontrole pomiar temperatury dwa razy dezynfekcja i maseczka na sali która później zdjąłem później multikino dam dezynfekcja dwa razy i helios ale tam to hulaj dusza nikt na nic nie zwracał uwagi od początku otwarcia kin do zamknięcia byłem blisko 10 razy w kinie największa frekwencja 6 osób ale fakt ze chodziłem w godzinach porannych 22-11-2020, 11:24
Zgadnijcie tylko...
https://www.filmweb.pl/news/Po+nowym+roku+kina+pozostaną+zamknięte-140643 Brawo, rząd! Nawet gdy w następnych wyborach przegracie z KO to będę szczęśliwy, że zostaliście odcięci od władzy. 17-12-2020, 20:10
Od niedawna pracuję w pobliskim kinie, więc może się wypowiem?
Ogólnie podoba mi się ta praca. Przez większość czasu nawet lekka i przyjemna, a i ludzie z którymi pracuję są przesympatyczni i łatwo się z nimi mogę dogadać. Najgorszy element to (jakżeby inaczej) sprzątanie sal kinowych pomiędzy seansami. Po seansach dla dorosłych nawet jeśli nie jest idealnie to jest akurat śmiało do zniesienia, ale to co się zastaje po seansach z dzieciarnią to już jakiś żart. Ameryki co prawda nie odkryłem i od zawsze wiadomo, że tam gdzie bachory, tam bajzel, ale tak się po prostu zastanawiam czy rodzice choć trochę starają się uczyć ich kultury osobistej. Właściwie to dużo bardziej od faktu, że muszę to wszystko zmiatać w ograniczonym czasie (taka praca, więc nie mam prawa na to narzekać) boli mnie to jak oni masowo marnują jedzenie. Cholera, czego oni po sobie nie zostawiają? Popcorn, chipsy, żelki, M&M'sy - tyle tego, że można by wykarmić kilkoro dzieci w Afryce. Wkurza mnie to po prostu u bachorów. 02-06-2021, 14:35
Gratuluję pracy i jako były pracownik obsługi kina powiem, żebyś uważał, bo tu trzeba cierpliwości do ludzi.
(02-06-2021, 14:35)Kryst_007 napisał(a): Ameryki co prawda nie odkryłem i od zawsze wiadomo, że tam gdzie bachory, tam bajzel, ale tak się po prostu zastanawiam czy rodzice choć trochę starają się uczyć ich kultury osobistej. O tak, seanse z dzieciarnią to zawsze był koszmar. Pamiętam jak gościliśmy wycieczkę z mojej byłej podstawówki, to dzieciarnia nakupowała popcornu, napojów i całego szajsu. Już nie pamiętam z jakiego powodu, ale trzeba było opóźnić seans o kwadrans. Nawet kierownik włączył się do kasy i późniejszego sprzątania. Co mi się utkwiło z tego seansu jeszcze, to że co 5 minut jakiś dzieciak chodził do kibla. Jak potem opowiadałem kumplowi, to przypomniał mi o tej reklamie Domestosa z refrenem "A siu siu siu siu siu", gdzie gówniaki w kolejce stały do kinowego klopa, bo za dużo napiły się megacoli :). Zresztą dzieciom można wiele wybaczyć (bo to dzieci) i dla mnie gorsi są zwykle rodzice. Już fakt, że nie uczą jakiegoś sprzątania (pewnie jest gadka "a po co? niech ten tłumok po liceum to sprząta. za to mu płaco"), to jak zwrócisz uwagę, to madka z tatełem na ciebie się rzucą i poskarżą się kierownikowi (a ten przyzna rację). Pamiętam, że musieliśmy pilnować dekoracji, bo jakieś dzieciaki chciały je psuć. No i miałem dyżur, podbiegła jakaś 5-latka, już chce coś zmajstrować i szybko mówię "NIE WOLNO" (neutralnym tonem, zero agresji w głosie). Mała w płacz i ucieka do rodziców - OK, dzieci są różne, sam w jej wieku byłem mazgajem. Potem podchodzi do mnie jej ojciec - gość niewiele starszy ode mnie, mała niezrozumiale mówi chyba "przepraszam". No OK. Ale zaraz tateł do mnie z pretensją. Staram mu się wytłumaczyć, że musimy pilnować dekoracji, a ten od razu "nie obchodzą mnie tłumaczenia, na dzieci się nie krzyczy". Gdyby nie fakt, że byłem pracownikiem to pewnie bym rzucił, że dzieci się pilnuje (i pewnie padłoby niecenzuralnych słów). Koleś nie pognał do kierownika, ale i tak wkurwił mnie niemiłosiernie. Więc Kryst_007 wystrzegaj się rodziców. Z jedzeniem to faktycznie dramat. I to nie mam na myśli seansów dziecięcych, ale też tych dorosłych. Też nie byłem zrozumieć, jak człowiek może zakupić w chuj drogie żarcie, a potem zjeść ledwie połowę (lub wcale) i wyrzucić do kosza. Ale miało to dobre strony, bo z kolegami wpadliśmy na patent, że te pełniejsze popcorny stawaliśmy na podłodze obok koszy, co u klientów dawało wrażenie, że kosze są pełne i nie będą nam robić roboty. I potem podjadaliśmy te popcorny i spijaliśmy napoje w schowkach :). Ech, te stare dobre przedcovidowe czasy. Z pracy w kinie to najfajniejsze było to, że mogłeś za darmo obejrzeć filmy podczas "monitorowania sali". 02-06-2021, 15:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-06-2021, 15:52 przez OGPUEE.)
W tym kraju każdy powinien zaczynać dzień od strzelenia głębokiego macha - tak na rozluźnienie spiętego dupska ;)
02-06-2021, 16:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-06-2021, 16:24 przez Badus.)
Dzięki za rady. Ogólnie jak na razie przez te kilka dni to nie było jakichś mocno nie przyjemnych klientów czy sytuacji. Na szczęście na takie zjawiska jestem przygotowany, a i w poprzedniej letniej pracy przy dmuchańcach miałem w nich doświadczenie ;)))
(02-06-2021, 15:51)OGPUEE napisał(a): Z pracy w kinie to najfajniejsze było to, że mogłeś za darmo obejrzeć filmy podczas "monitorowania sali". U mnie to z kolei jest tak, że jako pracownicy mamy 7 darmowych biletów w miesiącu, z kolei osoba towarzysząca wchodzi za 13 zł. Zależy to jednak od tego czy ktokolwiek inny kupi bilet na seans, bo w przeciwnym wypadku to oszczędzają na prądzie i ekran się nie odpala, jedynie dźwięk. Przez ten ostatni tydzień maja zdołałem jednak wykorzystać ze 3 takie wejściówki ;) 02-06-2021, 17:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-06-2021, 17:09 przez Kryst_007.)
U mnie w kinie też oferowano pracownikom wejściówki. Jak pracowałem, to było 6 darmowych biletów, gdzie też można było wykorzystać dla osób towarzyszących. A jak ktoś się postarał to miał ich 12 :).
Zresztą kina to teraz będą mało oblegane (chociaż...), a i tak pamiętam, że większy ruch to był weekend oraz dni, gdzie były niższe ceny biletów. Swoją drogą, to jak z noszeniem masek? Że pracownicy noszą to pewnie się domyślam, ale czy szefostwo każe wam robić naciski na klientów (a w razie opornych sztuk, wzywać kafarów z ochrony, zwykle sterczących przy nocnych maratonach)? 02-06-2021, 17:16 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Jakość kopii filmowych w polskich kinach. | Danus | 26 | 7,046 |
18-09-2010, 18:10 Ostatni post: military |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |