14-04-2020, 23:10
|
Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams
|
|
Ahmed Best opowiada o problemach sequeli:
Cytat:It’s very much for the millennials and gen-Xers like myself…so kids are kind of left out of these, and the kids have to go to the animated series in order to get their dose of Star Wars, or they do like Phantom Menace. Phantom Menace is very much a kids movie. The new iterations of Star Wars are not really skewed towards kids, which is not something that George ever really wanted to do. George was always about the kids, and he used to say that if you get the kids, you have fans for the next 20 years; he was very much about kids. This idea that the movies are for adults is a very new thing, to be honest. Plus chciałbym się jeszcze raz odnieść co do zarzutów wobec prequeli i George'a Lucasa. Gdyż wiadomo jakie są dialogi, ale z drugiej strony wolę te od Lucasa, które przynajmniej nie starają się być "cool a la Marvel" jak w sequelach i przez swoją inność, nawet pasują do tego klimatu kosmicznej opery mydlanej. Ale już zarzuty o reżyserię są dla mnie trudniejsze do zrozumienia. I bardziej traktuję je jako typowy przykład, wielokrotnie powtarzanego kłamstwa, które stało się prawdą. Gdyż jakaś grupa pseudo-krytyków na YouTubie powiedziała tak i przyjęło się tak mówić. Gdyż właśnie to co jest według mnie u Lucasa siłą, to umiejętność opowiada historii wyłącznie przy pomocy obrazu. Dla przykładu właśnie te sceny są dla mnie najmocniejsze, przy czym wiadomo John Williams odwala przy tym ogromną robotę: Pamiętam też zarzuty, że Lucasa za mało się dzieje i sceny dialogowe są np. zbyt statyczne. Po pierwsze wolę to niż sztuczne tworzenie napięcia z częstym cięciem i kamerą jeżdżącą, że aż chce się zwymiotować. Poza tym właśnie jak patrzę na kompozycję sceny, to aż miło patrzeć o dbałość o detale, co się dzieje na drugim, trzecim planie. Już nie wspominając, że sceny akcji są dobrze nakręcone. A już cały wyścig ścigaczy naprawdę świetnie wygląda. Oczywiście przemawia przeze mnie uwielbienie do tego człowieka. Ale jednak uważam, że choć krytyka jest dozwolona, to wiele z niej było bezpodstawne. I dalej będę twierdził, że hejterzy prequeli są współodpowiedzialni za trylogie Disney'a i to jest też ich owoc. 18-04-2020, 16:27
Dodaje w ramach ciekawostki przeróbkę konfrontacji Rey z Palpatinem w którą wpleciono duchy Obi-Wana, Yody, Luke'a i Anakina, zmieniono kolor miecza Lei na fioletowy taki jaki chciała Carrie oraz podłożono muzykę z finałowego trailera.
https://drive.google.com/file/d/1p-M_FZG9Srkvcze0R7u8GOmjr6CyRJU4/view Takie rozwiązanie finałowego pojedynku wydawało się dla większość fanów oczywiste, mówię tutaj o pojawieniu się duchów mocy, o jakiejś epickiej muzyce, ale Abramsowi nie przyszło to do głowy. 21-05-2020, 19:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-05-2020, 19:57 przez marsgrey21.)
Myślę że to dlatego ze Abrams nie przywiązywał do tej konfrontacji większej wagi i to się czuje
To starcie tu jest żeby było i tyla :p
21-05-2020, 19:53
Szczerze to w tej wersji dynamika miedzy Kylo a Rey naprawdę mi się podoba i jest ciekawa:
27-05-2020, 20:04
Kilka razy mnie szczerze rozśmieszyło, czego nie można powiedzieć o samym filmie, moment z medalem i "Benjamin Chewbacca Solo!" dobre.
27-05-2020, 20:25 ![]() Bez komentarza. 30-05-2020, 19:50 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-05-2020, 19:51 przez marsgrey21.)
Tak naprawdę powód jest sporo prostszy i bardziej prozaiczny
Darth Maul machał podwójnym mieczem bo.. to był świetnie wytrenowany Ray Park i on "mógł". Natomiast tu była Daisy Ridley, zwykła aktorka która i tak wykonała sporo roboty w treningu scen walki. W TFA w każdym ujęciu gdzie nie widać jej twarzy jest dublerka (i nie było tam zbyt dużo scen walki) , ale już w TLJ i TRoS w zasadzie wszystko robiła sama a do TLJ odwaliła naprawdę kawał roboty. Ale gdyby dano jej "podwójny miecz" musiałaby wszystko zaczynać od początku i.... oznaczałoby to oparcie scen walk znów na dublerce z "wmontowaną" Ridley. Żaden zdrowy na umyśle reżyser w trzeciej, finałowej części trylogii nie strzeliłby sobie tak spektakularnie w stopę
30-05-2020, 20:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-05-2020, 20:20 przez Rozgdz.)
Ewan i Hayden nauczyli się niezwykle skomplikowanych choreografii do Zemsty Sithów które wymagały sporo pracy od aktorów, a w Sequelach pojedynki wyglądają tak jakby bohaterowie okładali się cepami, proste cięcia, wątpię by to przekraczało możliwości Daisy nawet przy podwójnym mieczu szczególnie, że w pierwszym filmie posługiwała się głównie kijem.
30-05-2020, 20:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-05-2020, 20:33 przez marsgrey21.)
Trzeba się inaczej ruszać. Gdyby Ridley byłą kaskaderką albo ćwiczyła wcześniej przez parę lat martial arts to by dało radę.
Ale tutaj ... Ewan i Hayden też "zrobili" pojedynek bynajmniej nie w swoim pierwszym filmie w cyklu. A z tą złożonością to też niezupełnie prawda, Driver np kapitalnie wywija tym mieczem, duużo lepiej od Ridley, czuć gościa który kiedyś ostro ćwiczył podczas służby w marines, facet w ogóle ma papiery na solidną gwiazdę kina akcji i czekam np na jego wywijanie mieczem w filmie Scotta. I gdyby to on miał machac w kolejnym filmie podwójną świetlówką nie byłoby problemu. Natomiast faktycznie machają tym jakby mieli w rękach kawał stali, co jest dość zabawne, zwłaszcza po prequelach :p Ale Daisy Ridley.. Wystarczy popatrzeć ile tutaj jest scen "bez twarzy". 30-05-2020, 20:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-05-2020, 20:41 przez Rozgdz.)
Może i tak, ale właśnie do tej pory nie mieliśmy chyba w filmach (bo nie widziałem Łotra i Solo) nikogo z podwójną świetlówką poza Rayem Parkiem a to jest bezdyskusyjnie najlepiej wytrenowany aktor we wszystkich dziewięciu filmach.
30-05-2020, 20:50 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-05-2020, 20:50 przez Rozgdz.) (30-05-2020, 19:50)marsgrey21 napisał(a):Co ci twittujący (i pewno Disney) gadają. Od zawsze gadam do znudzenia, że Rey powinna mieć naginatę (plus żółte ostrze), jako że miała tego kija w TFA. Raz, że byłoby coś nowego, dwa - wyróżniało się na tle poprzedniku jak miecz Maula. Jestem pewien, że nie jestem jedyny w tym poglądzie. 30-05-2020, 21:34
Jest jeszcze jeden powód dla którego Rey nie ma "egzotycznej" broni choć spokojnie dałoby się go obejść. Z treści filmów wynika - choć nagimnastykowali się aby tego nie powiedzieć - Rey czerpie swoje umiejętności od Kylo. A Kylo walczy dość egzotycznym "średniowiecznym" mieczem, ale jednak - mieczem
30-05-2020, 22:25
Robot Head o Rise of Skywalker:
W sumie to już trochę bicie leżącego i pastwienie się nad tym filmem. Ale zgadzam się z tym, że nie ma co za bardzo bronić J.J. Abramsa argumentem, że The Rise of Skywalker jest złe przez The Last Jedi. Wszyscy wiemy jak złe jest TLJ i wiemy jaki jest Rian Johnson, ale w to w żadnym stopniu nie powinno być wytłumaczeniem J.J. Abramsa, który zresztą to wszystko swoim The Force Awakens zaczął. 03-08-2020, 20:15
Daisy Ridley w ostatnim wywiadzie u Jimmy'ego Kimmela wyznała, że choć na początku pracy przy The Rise of Skywalker, wiedziała, że Rey okaże się wnuczką Palpatine'a, to zaraz potem nie było to już tak pewne i rozważano między innymi by była wnuczką Kenobiego.
09-09-2020, 15:33 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-09-2020, 15:37 przez marsgrey21.) |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 12 gości |
To starcie tu jest żeby było i tyla :p
![[Obrazek: 63k0awryuw151.jpg?width=640&crop=smart&a...12d3564f5f]](https://preview.redd.it/63k0awryuw151.jpg?width=640&crop=smart&auto=webp&s=761ed0d4b0df69a99d3498c63f477012d3564f5f)
Darth Maul machał podwójnym mieczem bo.. to był świetnie wytrenowany Ray Park i on "mógł".






