Co jeszcze oprócz Holiłud zeżre politykal korektnes?
(17-05-2021, 17:24)Metatron napisał(a): Nie kumam tego utożsamiania się. Jestem sobą na codzień, po co mam widzieć siebie w filmie, skoro mogę widzieć Clinta Eastwooda.
Ty jako męski uprzywilejowany szowinista siedź cicho, bo mała Agatka oglądająca Kapitana Amerykę zamiast Wonder Woman zostanie w przyszłości sekretarką jakiegoś łysego grubasa :). 

Tak na poważnie, pamiętam też jak na facebooku zażartą, acz kulturalną dyskusję z jakimś gostkiem nt. reprezentacji kobiet i czarnych i starał mnie przekonać, że np. kobiety mają ciężej z reprezentacją rzucając jakieś badania, że dziewczynki mając kobiece bohaterki do oglądania, wzrasta im wartość czy coś w ten teges.

Też mi się przypomniała inna facebookowa dysputa nt. Psiego patrolu (bo był nius, że jakiś pacjent uznał, że Chase jako pies policyjny jest problematyczny). O ile wszyscy pukali się w czoło nt. tego niusu, to kilka osób przy okazji, narzekało że w Psim patrolu jest tylko jedna dziewczynka, w dodatku tokenowa (i jedna z osób pochwaliła Pszczółkę Maję, że nie jest tokenem) i ich małoletnie córki miały ograniczony wybór zabawek. I że występująca tam pani burmistrz jest mało kompetentna. Jako, że jestem bezdzietny nic nie mówiłem i stwierdziłem, że osoby były szczere.

Może coś w tym jest. Choć w europejskich franczyzach wg mnie z kobiecą reprezentacją nie jest źle. Wszak w Polsce hitem była Pszczółka Maja i popularnością cieszyła się też Pippi Langstrumpf - też deklarująca się płci żeńskiej (zresztą obie franczyzy w USA nieznane). A w Turcji hitem była francuska kreskówka Klementynka o tytułowej dziewczynce (BTW wymyślona przez faceta i oparta na jego wspomnieniach z dzieciństwa).

Swoją drogą moja siostra za młodu też nie narzekała, że Piotruś Pan i Spider-Man nie są kobietami - nie wiem jak teraz na to patrzy, bo się zlewaczyła.

Odpowiedz
Ja jako dziecko oglądałem kino akcji, Gwiezdne Wojny, Marvele w formie bajek na Fox Kids, a wszystko co jakoś oddawało mnie wtedy czyli filmy o dzieciach, miałem tak bardzo w dupie że nie umiałem tego opisac. Większość ludzi chce oglądać postaci którymi być nie może. Nie bez powodu ambitne kino obyczajowe jest i będzie niszą. Przecież nawet jak w trendach wiodą prym jakieś popkulturowe postaci cierpiętników, to są to zajebiści przystojni kolesie, a nie jakieś Sebki i Janusze z zakolami. Uważam że to działa tak samo w każdym wieku i w każdej z 34 płci.

Ulubione seriale mojej najlepszej kumpeli są o facetach, a jeśli już jakieś z dużymi wątkami kobiecymi to zawsze kobiety tam romansują z facetami. Ulubione seriale innej znajomej to Mr Robot, Black Mirror. Ulubione filmy mojej ex to Ojciec Chrzestny, Fight Club. Wśród kobiet najpopularniejsze są albo telenowele gdzie silni faceci kopulują z pięknymi kobietami, albo seriale stricte o silnych facetach gdzie kopulują z pięknymi kobietami tylko w tle.

Szukałem statystyk ulubionych seriali kobiet, ale 1 strona Google nic nie pokazuje a w kolejną nie chce mi się już klikać. Może takowe zostały ukryte, jak te ile procent kobiet fantazjuje o gwałcie? :P

To jojczenie o reprezentacji to fiksacje rozchwianej emocjonalnie mniejszości. Jeśli coś dzięki tej reprezentacji ma wyjść dobrego, to tylko to że fajne aktorki i aktorzy dostaną szansę. Tylko że szansę dostają często jakieś beztalencia ktorych zadaniem jest tylko tokenować w fabule.

Odpowiedz
Najgorzej jak ktoś oglądał żółwie ninja, a nie był ani żółwiem ani ninją

Odpowiedz
(17-05-2021, 17:58)Bucho napisał(a): Nie tylko w Mangach, w kinie takze. To samo sie tyczy innych kwestii. Natomiast chyba zaden kontynent nie skupial sie tak mocno na kulturze i sztuce jak Europa wlasnie i nikt nie wyniosl tego na tak wysoki poziom.
Waldemar Łysiak twierdzi że malarstwo iluzjonistyczne to domena wyłącznie białych, więc swoją kilkutomową historię malarstwa zatytułował Malarstwo Białego Człowieka. Oczywiście nie jestem fachowcem, ale on tak i mu jakoś wierzę, bo nigdy nie spotkałem się z XVIII wiecznym malarstwem spoza Europy, które używałoby perspektywy. U Azjatów zdarzają się ładne dzieła, ale to bardziej rysunki, niż malarstwo pełną gębą.

Odpowiedz
@zdzichon

lol

For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Ale wszystkie żółwie były płci męskiej, więc chłopcy mieli się z kimś utożsamić. Dziewczynkom starczyła tylko April, która ciągle wpadała w opały i jej nerdowska psiapsióła Irma :).

Odpowiedz
(17-05-2021, 20:38)zdzichon napisał(a): Najgorzej jak ktoś oglądał żółwie ninja, a nie był ani żółwiem ani ninją
Jebłem XD. Użyję kiedyś tego cytatu na fejsie. Ostrzegam zawczasu.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Potem dodali do franczyzy żółwie dziewczyny. Najpierw Venus de Milo, a potem Jennikę.

Odpowiedz
Metatron napisał(a):Nie wiem jak książki ale pomysły w mangach Azjaci mają naprawdę dojebane

Nie jara mnie manga. Wiem tylko, że niedawno w Japonii jakiś obłąkany miłośnik tychże animacji zajebał 36 osób w studiu mangi.

Ale spoko - zdaję sobie sprawę, że Azjaci dają radę na polu popkultury.

Odpowiedz
A tolerujesz animację? Bo jak zobaczysz Akirę, to gwarantuje szczęka na podłodze za dopieszczoną do ostatniego szczegółu kreację świata. Tylko musisz też lubić science-fiction, zwłaszcza takie schizowe.


Boso przez Hiroszime też mocne, tylko nie do końca rozumiem kontekst, bo ta animacja zdaje się krytykować działania ówczesnego japońskiego rządu, wytyka jako jego winę atak amerykanów, a ja nie znam dobrze tego zakątka historii a nauczony sceptyzmu do amerykanów wolę wstrzymać się z zaakceptowaniem tej narracji.


O, i podejście Japończyków to cenzury i nagości, dla mnie dużo bardziej rozsądne niż amerykańskie/europejskie.

Odpowiedz
Widziałem "Akirę" dawno temu. Niewiele z niej pamiętam.

Odpowiedz
(17-05-2021, 23:02)Metatron napisał(a): Boso przez Hiroszime też mocne, tylko nie do końca rozumiem kontekst, bo ta animacja zdaje się krytykować działania ówczesnego japońskiego rządu, wytyka jako jego winę atak amerykanów, a ja nie znam dobrze tego zakątka historii a nauczony sceptyzmu do amerykanów wolę wstrzymać się z zaakceptowaniem tej narracji.
Dobrze kminisz, bo oryginalna manga dawała do pieca i np. ojciec Gena nie ufał rządowej propagandzie, sam bohater krzyczy wprost, że to cesarz jest winien Hiroszimy, a kamikaze srają ze strachu przed śmiercią. Zresztą autor mangi urodził się w Hiroszimie i miał 6 lat, gdy spadła atomówka. A jego ojciec był prześladowany za antyrządowe poglądy. I sama manga na początku, jak pamiętam, spotkała z gigantycznymi kontrowersjami. Nawet kilka lat temu była afera, że jakieś japońskie szkoły usunęły Boso przez Hiroszimę, bo była w niej wzmianka o masakrze nankińskiej, a Japończycy udają, że czegoś takiego nie było.

Właściwie Japonia, jeśli chodzi o czasy II wojny światowej, to wybiela się na maksa i nie przyznaje się do swych zbrodni wojennych i zapewne wyciera gębę Hiroszimą i Nagasaki. Zresztą Japończycy nie są zbytnio lubiani przez inne azjatyckie narody i mają status azjatyckiego Niemca. Pamiętam jak na jakiejś imprezie studenckiej, Chinka z wymiany studenckiej na moje pytanie odnośnie stosunków chińsko-japońskich (gadaliśmy o mandze) odpowiedziała, że Chińczycy mają kosę z Japończykami, zwłaszcza na Nankin, gdzie wedle jej słów Japończycy traktowali Chińczyków jak Niemcy Żydów. Spirited Away dopiero po 18 latach dostało oficjalną premierę w Chinach, bo wspomniana kosa.

I wracając do animowanego Boso przez Hiroszimę, pewnie spytasz czemu film rozmył przesłanie mangi? Cóż, nie pierwszy raz gdy film wygładza pewne rzeczy, bo coś. Dotyczy także Japońców. No i w/w drugowojenny denializm pewnie wtedy był bardziej silniejszy.

Odpowiedz
(17-05-2021, 22:58)Mental napisał(a):
Metatron napisał(a):Nie wiem jak książki ale pomysły w mangach Azjaci mają naprawdę dojebane

Nie jara mnie manga. Wiem tylko, że niedawno w Japonii jakiś obłąkany miłośnik tychże animacji zajebał 36 osób w studiu mangi.

Ale spoko - zdaję sobie sprawę, że Azjaci dają radę na polu popkultury.
Z tego co słyszałem to on tam wszedł bo mu prace ukradli i nie zapłacili, więc typ w desperacji wbił z giwerą i ich pozabijał. Media zrobiły z niego incela, chyba żeby news się lepiej sprzedał
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Cytat:typ w desperacji wbił z giwerą

Z żadną giverą tylko z kanistrem benzyny i zapalniczką.

Odpowiedz
A no i widzisz, źle zapamiętałem przekaz mediowy ;)
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
(18-05-2021, 06:47)Corn napisał(a): wbił z giwerą

(18-05-2021, 08:13)Mental napisał(a): Z żadną giverą

Nie widzę różnicy z czy bez.

Odpowiedz
Cytat: Media zrobiły z niego incela, chyba żeby news się lepiej sprzedał

Jak zawsze, gdy jakiś młody facet wbija z bronią to incel. Pomijając że inceli jest setki tysięcy, a 99,9% siedzi na chanach i pluje jadem, nie mając odwagi przypyskować do kogokolwiek w realu. Wszystko oczywiście obliczone przez lewacką propagandę, bo incel w większości przypadków to prawicowiec, choć zdarzają się także incele komuchy, ale takie są i tak społecznie konserwatywne. Można pouderzać wtedy w skrajną prawicę, że produkuje tych nienawidzących kobiet frustratów ;)

Ciekawostka, w Afryce też są incele.

Czytałem kiedyś o gościu, co też zrobił strzelanine a w jego komputerze znaleziono masę incelskich treści i aktywność na chanach. Problem w tym że incelem go nie nazwano, bo był to postawny przystojny facet po 40, więc został społecznie odebrany łagodniej :)

Jak chcesz robić strzelaniny, nie wyglądaj jak chudy piwniczak. Musisz być postawnym gościem, żeby media Cie pochowały jako alt-righta a nie incelka ;)

Odpowiedz
(17-05-2021, 20:38)zdzichon napisał(a): Najgorzej jak ktoś oglądał żółwie ninja, a nie był ani żółwiem ani ninją

Heh, użyłem praktycznie tego samego argumentu w swojej notce blogowej sprzed pięciu lat, kiedy pisałem o Angelinie Jolie, ubolewającej, że jej adoptowane córki nie mają się z kim utożsamić, oglądając filmy o księżniczkach Disneya, bo są one białe.

http://www.oboknurtu.pl/index.php/film/publicystyka/57-rasowe-kino-czesc-iv-ksiezniczka-i-zaba-a-kwestie-rasowe

Napisałem o tym, że równie dobrze polscy rodzice mogliby zabraniać swym pociechom oglądać "Mulan", bo żaden biały nie występuje.

I zakończyłem właśnie zwierzeniem, że moim idolem w czasach dzieciństwa był Rafael z "Wojowniczych żółwi ninja", chociaż nie byłem nigdy żółwiem.

Odpowiedz
Taki tam raporcik dotyczący występów Azjatów i mieszkańców wysp Pacyfiku w hollywoodzkich filmach:

https://www.hollywoodreporter.com/news/general-news/asians-and-pacific-islanders-in-hollywood-films-1234954926/

:)

Odpowiedz
Znamienne, że nic jakoś nie słychać o raportach dotyczących występów Europejczyków w filmach azjatyckich.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Scenariusze, które nie doczekały się realizacji (jeszcze) Craven 92 32,525 07-01-2018, 19:05
Ostatni post: Anibas
  Zagraj to jeszcze raz, Sam Anonymous 2 1,982 20-01-2008, 13:05
Ostatni post: simek



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości