Cytat:Dokładnie tego się obawiam. Jest na to szczepionka? Maseczka pomaga? :PJest, ale trzeba ją przyjąć przez odbyt. Zaryzykujesz?
30-09-2021, 14:16
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje
|
Cytat:Dokładnie tego się obawiam. Jest na to szczepionka? Maseczka pomaga? :PJest, ale trzeba ją przyjąć przez odbyt. Zaryzykujesz? 30-09-2021, 14:16
Nie dałem się pokłóć w ramię to i w dupę sobie nie dam włazić. :)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン #Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D 30-09-2021, 14:34
Zapoznałem się z tym tytułem pół roku temu. Kicz, niedoróbki, płycizny, lecz i baśniowo-teledyskowa stylistyka '80s, cudna Olivia i stary, ale jary mistrz Kelly dają razem musical pełną gębą, kupiłem to, po prostu świetnie się na tym bawiłem. Najbezczelniej w świecie dałem 7/10. :)
30-09-2021, 16:17
Strażniczka - Olivia Wilde w roli byłej ofiary przemocy domowej pomagająca innym w potrzebie. Film promowany wszędzie, że Sadie walczy z oprawcami kobiet, ale zaskoczyło mnie, gdy bohaterka kolejny raz powstrzymuje przemoc domową, tym razem wobec dzieci, to jej sprawcą jest kobieta. A mąż głównej bohaterki to ma trochę bardziej etniczne rysy. Fani akcji nie mają się na co nastawiać, bo film w formie artystycznego snuja i nawet muzyki nie ma na napisach końcowych. Podobało mi się że Sadie wciąż ma traumę z powodu swojej przeszłości, co pokazuje że tego typu rany nigdy nie będą zaleczone, a w finałowej konfrontacji z mężem-oprawcą ledwie daje rady (bo i paraliżuje ją strach).
W skali szkolnej 4+. 30-09-2021, 22:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-09-2021, 22:03 przez OGPUEE.)
The Guilty - netflixowy remake duńskiej produkcji. Tej nie widziałem na oczy, ale wierzę po ocenach na IMDB że to dobry tytuł. Ta wersja też nie jest najgorsza. Główna w tym zasługa Gyllenhaala, który aktorsko - pomimo scenariuszowych płycizn - wjeżdża na wysoki poziom od samego początku. Jest nawet kilka scen, w których główny bohater (operator numeru 911) jedzie na soczystym wkurwie a Jake ma okazję zagrać furiata na granicy szaleństwa.
6/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
03-10-2021, 18:46
Blood red sky (2021), lepszy niż się spodziewałem, ale na minus wszystko na ziemi (oprócz finału-finału, ostatnich paru minut dosłownie). "Wampiry w samolocie" brzmią kuriozalnie, śmiesznie wręcz, ale podane jest to w bardzo strawny sposób. Jest krwawo, przeklinają, wampiry są jak klasyczne wampiry czy Nosferatu, brzydkie, wściekłe i agresywne, a kołek w klatę i słońce/uv/ogień je krzywdzą. Aktorsko też tragedii nie ma, główna bohaterka i jej dzieciak na plus, retrospekcje na minus, 7/10 ogółem.
03-10-2021, 20:25
Timeline 2003r w rezyserii Donnera.
Łobożeszkur O.o Donner na stołku reżyserskim, muzykę komponował Goldsmith, w obsadzie Thewils, Buttler, Walker, Conolly, a wszystko to w adaptacji książki Crichtona. Grupa naukowców znajduje możliwość przeniesienia się do średniowiecznej Francji, tak do roku 1357 bo znajdują w zamku list, skierowany... do nich od ich znajomego. No, tak bym powiedział zapowiada się imponująca. Ale ten film leży na każdej płaszczyźnie. - Aktorzy odwalają drewnianą szopkę. Thewils i Butler coś tam, dają radę. Reszta dno. - Montaż to kompletna padaka jak z Na Wspólnej. - Zdjęcia to dno samo w sobie. - Dźwięk w tym filmie próbuje przebić dno zdjęć. - Oświetlenie w tym filmie to.... żenua Od strony technicznej to kino klasy C i to takie z przytup[em. Kostiumy, scenografie i obsada tip top, ale KOMPLETNIE nic tutaj nie zagrało. Nie da się wejść w tę historię, akcja jest rwana beznadziejnym montażem, dialogi i sceny gadane to dramat :/ 1/10 - kupsztal
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
05-10-2021, 07:14
Faktycznie słabe to.
A w polskim wydaniu książki, jeszcze przed jej ekranizacją, na tylnej okładce znalazły się takie słowa: Oscar za najlepsze efekty specjalne! Na pewno niedługo usłyszymy te słowa! (Publishers Weekly) Chyba komuś prekognicja nie zadziałała. :) 05-10-2021, 08:08
Pamiętam jak byłem na tym filmie w kinie. Nie był to udany seans ;) ale trzeba jednak oddać, że było to s-f robione na poważnie i miejscami z cięższym klimatem. Pogrążyła go jednak gra aktorska ekipy - no po prostu była to jakaś masakra, jakby reżyser wziął z ulicy losowych ludzi i kazał im wymawiać kwestie ze scenariusza.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
05-10-2021, 08:37
Pewnie było to niezłe production hell jak swego czasu szumnie zapowiadane „Sound of Thunder”, też sf, też o podróżach w czasie i też tragedia. Poszukam jakichś informacji o tym
05-10-2021, 10:43 (03-10-2021, 18:46)Snappik napisał(a): The Guilty - netflixowy remake duńskiej produkcji. Tej nie widziałem na oczy, ale wierzę po ocenach na IMDB że to dobry tytuł. Ta wersja też nie jest najgorsza. Główna w tym zasługa Gyllenhaala, który aktorsko - pomimo scenariuszowych płycizn - wjeżdża na wysoki poziom od samego początku. Jest nawet kilka scen, w których główny bohater (operator numeru 911) jedzie na soczystym wkurwie a Jake ma okazję zagrać furiata na granicy szaleństwa. Obejrzałem, moim zdaniem rewelacyjny film. Wbijam w to że remake, oryginału nigdy nie obejrzę więc w pompie to mam. Solidne 8/10, jeden z lepszych filmów z logo N. 08-10-2021, 18:17
8/10 dla oryginału. 7/10 dla remake'u bo chociaż znałem treść a film jest dość wierny duńskiej wersji to i tak film mnie utrzymał w napięciu (bo od seansu oryginału minęło też w sumie jakieś 3 lata) i świetny Gyllenhaal w głównej roli.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
08-10-2021, 18:49
Zostaw ją niebiosom (1945)
Obejrzałem, bo to podobno jeden z ładniej wyglądających filmów Hollywood ery Hayesa i w sumie - poza ładnymi krajobrazami w tle dostałem całkiem emocjonujący obraz niezrównoważonej psychiki zazdrosnej kobiety. Film do tego ma znakomity i świadomie prowadzony klimat. Kiedy jest sielanka to na ekranie Słońce odbijające się w lustrze jeziora, ale gdy żałoba i tragedia to jako lokacja pochmurne niebo i posępny horyzont morza. Gene Tierney na ekranie nie tyle co błyszczy zniewalającą urodą, co aktorskim talentem. Od takiej małżonki to nic tylko uciekać i cieszyć się wolnością, a z każdym kolejnym jej aktem wyrachowania tylko coraz bardziej zaskakuje i przeraża swą przebiegłością. Jako ciekawostkę warto wiedzieć, że w życiu prywatnym sama zmagała się z niemałymi problemami psychicznymi. Gdybym miał się do czegoś przyczepić, to może do tego że reszta bohaterów z małżonkiem i siostrą na czele jest za to dość nijaka. No jeszcze młody Vincent Price jako jej były i wysoko postawiona łajza ma konkretniejszy materiał do odegrania, ale reszta ziew. I nie wiem w sumie czy ten framing device był tu kompletnie potrzebny, bo nic na fabułę nie wpływał. Poza tym na szczęście sama historia wciąga i nie zostawia obojętnym. 8/10 09-10-2021, 12:17
Laurę widziałeś?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 09-10-2021, 13:28
Powinno Ci się spodobać :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 09-10-2021, 14:12
Winni - 2021r w reżyserii Fuqua
Pierwsze zaskoczenie. Reżyser. Kompletnie nie jego film. Nie jego styl, nie jego bajka. Dostarczył zajebiście mocne kino, które dźwiga na swoich barkach poprzez MEGA skrypt, Gyllenhaal. Chłop odstawia taki show, że czacha dymi. Dość sceptycznie nastawiałem się na wątek "policyjny" i jawił mnie się jako coś zbędnego, ale spięcie tego wszystkiego na końcu jest w uj mocne. Inna sprawa, że zabieg 9/10 - fatalnie mi się to oglądało. Kipiałem od emocji.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
09-10-2021, 14:19
Cinderella (2021)
Jest tutaj chyba każda możliwa propaganda - feminizm, czarni, LGBT. Co tylko chcecie ^^ I.. teraz już mi szybko "schodzi", w sumie nic nadzwyczajnego.. ale oglądając bawiłem się po prostu jak prosię, te dwie godziny to jak z bata strzelił. Jakbym miał to z czymś porównywać to chyba ze .. "Shrekiem"? To jest podobna zabawa konwencją. Właściwie każda postać idzie trochę inaczej niż się spodziewałem, chociaż patrząc całościowo... to zaskoczeń nie ma. A Pierce Brosnan mnie rozwalił, w pozytywnym sensie :p Opinie jak widzę gdzieniegdzie - różne (czytaj-niskie ^^), polecam jednak nieprzepuszczenie tego filmu i wyrobienie sobie własnego zdania ;) Ode mnie 7,5/10 11-10-2021, 23:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-10-2021, 23:26 przez Rozgdz.) (08-10-2021, 18:17)yacajackowski napisał(a):Po mnie spłynął jak po kaczce, no jakoś nie potrafiłem się przejmować tym, co widzę (a raczej głównie słyszę) na ekranie. Jeszcze sam koncept tego, żeby pokazać zaangażowanego operatora numeru ratunkowego, który musi wymuszać wysłanie jednostek na miejsce akcji byłby ok, ale musieli dorobić do tego trochę więcej fabuły, więc mamy ten wątek z oskarżeniem i zbliżającą się rozprawą sądową, który jak dla mnie nic nie wnosi, jest po to, żeby dobić do 90 minut projekcji i mieć do czego nawiązywać w dialogach. Zresztą nie przepadam za filmami, w których bohater pod wpływem tego, co przeżył, na samym końcu Najfajniejsze sceny to te, gdy wkurwiony Jake zbywa jakiegoś rozpaczliwego rowerzystę, bo to tylko rozjebane kolano, a ja tutaj mam ważniejsze sprawy ziomuś :)(03-10-2021, 18:46)Snappik napisał(a): The Guilty - netflixowy remake duńskiej produkcji. Tej nie widziałem na oczy, ale wierzę po ocenach na IMDB że to dobry tytuł. Ta wersja też nie jest najgorsza. Główna w tym zasługa Gyllenhaala, który aktorsko - pomimo scenariuszowych płycizn - wjeżdża na wysoki poziom od samego początku. Jest nawet kilka scen, w których główny bohater (operator numeru 911) jedzie na soczystym wkurwie a Jake ma okazję zagrać furiata na granicy szaleństwa.Obejrzałem, moim zdaniem rewelacyjny film. Wbijam w to że remake, oryginału nigdy nie obejrzę więc w pompie to mam. Solidne 8/10, jeden z lepszych filmów z logo N. Ode mnie 5/10, nic szczególnego, bez żalu można olać. 13-10-2021, 14:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2021, 14:30 przez simek.)
Zemsta frajerów - po obejrzeniu stwierdzam, iż tytuł polski jest lepszy od oryginału i dobrze, że słowo "nerd" jeszcze wtedy nie upowszechniło w polszczyźnie. Bo w sumie nerdów tam jest trójka. Bo czarny zniewieściały gej czy jakiś ćpający brudas to tak ciężko pasują do stereotypu kujona. A sama komedia to taka sobie - ot banda przegrywów spina poślady i pokonuje wrednych i popularnych liderów - ile razy to widziano? I choć sam jestem "frajerem", to wolę bractwo AlfaBeta. Fajniejsi ludzie, w tym Jefferson ze Świata według Bundych. Za to soundtrack niezły, zwłaszcza tytułowa piosenka i numer z finału.
6/10 Wendy - tym bardziej Disney mógł darować sobie live action Piotrusia Pana, bo ten nieźle oddał powieść Barriego. Granie kartą diversity też Disney nie może się szczycić, bo palmę pierwszeństwa zabrał i ten film - Piotruś i kilku innych Zagubionych chłopców są czarni (nie, nie mam z tym problemu). Tyle dygresji. Jakeiś świeże podejście do lore'u Piotrusia Pana. Bardziej przyziemna wersja, gdzie wróżki to świecące wieloryby, a piraci to banda dziadów z wyspowych slumsów. W sumie jedynym nadnaturalnym elementem jest zatrzymywanie starzenia bądź jego przyspieszenia. Aktor grający Piotrusia świetny i idealnie uchwycił jego postać. 7,5/10 Fantomas kontra Scotland Yard - ej, Fantomas ma moje poparcie w pobieraniu podatków od życia od najbogatszych. Szczególnie po tym co wyczyniają Bezosy, Gatesy i inne jaszczuroludy. Ten sequel jest bardziej dramatyczny i momentami poważniejszy, m.in. Fantomas bez wahania morduje ludzi. Wygłupy de Funesa zaś bardziej stonowane i jego zachowanie wynika z intryg i wpędzania go w obłęd. Choć pościg znowu niebezpiecznie zbliża w zbytnią komediozę. Seria o Fantomasie miała mieć jeszcze jeden, dziejący się w ZSRR, ale film pasuje jako zwieńczenie serii, mimo że I dobrze, że przedłużanie w nieskończoność kończy się zmęczeniem materiału i przeskakiwaniem rekina. Swoją drogą, słyszałem iż hindi ma podobieństwo do języków słowiańskich, ale indyjski maharadża gadający po rusku :)? 7/10 15-10-2021, 01:02 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach | Mierzwiak | 1,244 | 243,131 |
14-04-2026, 18:15 Ostatni post: shamar |
|
| Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach | Craven | 91 | 23,829 |
07-08-2025, 14:13 Ostatni post: shamar |
|
| Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz | military | 77 | 28,233 |
04-03-2017, 00:43 Ostatni post: Juby |
|
| Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków | wika | 3 | 4,452 |
02-12-2013, 19:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Prawdziwy film, czyli istota kina | Bodzio | 22 | 8,745 |
07-08-2011, 20:23 Ostatni post: MauZ |
|
| Starocie filmowe, czyli trochę klasyki | Eorath | 44 | 17,386 |
20-12-2010, 19:03 Ostatni post: szopman |
|
| Krótka piłka, czyli mini-recenzje | military | 6,447 | 722,268 |
11-04-2009, 16:35 Ostatni post: Negrin |
|
| Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) | Mental | 167 | 31,219 |
26-03-2008, 09:55 Ostatni post: D'mooN |
|
| [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje | 0 | 326 |
Mniej niż 1 minutę temu Ostatni post: |
||
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 3 gości |