Stały bywalec
Liczba postów: 18,478
Liczba wątków: 148
Red Notice (reż. Rawson Marshall Thurber, 2021)
Film tak bardzo mehowy, jak zapowiadały to wszystkie materiały promocyjne. Reynolds jest Reynoldsem, Johnson jest Johnsonem i jedynie Gal Gadot jest jakaś, ale w sumie niewiele to pomaga, ponieważ postać, którą portretuje epicko irytuje. Do tego dochodzą jeszcze niejaki Chris Diamantopoulos, który wciela się w postać bekowo-żenującego hiszpańskiego (??) mafiosa oraz Ritu Arya w roli równie fatalnej agentki Interpolu, która robi tutaj za jakiegoś biegającego za głównymi bohaterai bennyhilla. W sumie najlepiej wypada w tym wszystkim chyba Reynolsa, który w charakterystyczny dla siebie sposób wali dowcipami oraz sucharami na prawo i lewo (yep, znowu deadpoolowata rola, ino bez maski) - ja tam go lubię, więc mi to nie przeszkadza.
Fabuła głupia, ledwo się klei, twisty nijakie, efekty specjalnie to ja nie wiem, ciężko to skomentować, ale dawno nie widziałem tak fatalnego CGI w produkcji za tyle hajsu. Połowa z tych 200 baniek to chyba na kontrakty dla aktorów poszła. Nie mam pojęcia, jak można było taką manianę odwalić. Jeden z tych hollywoodzkich blockbusterów, które oglądasz i po pojawieniu się napisów końcowych zapominasz.
4/10
13-11-2021, 00:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-11-2021, 00:36 przez Pelivaron.)
Agent Mossadu
Liczba postów: 31,857
Liczba wątków: 4
(09-11-2021, 13:43)Dr Strangelove napisał(a): (09-11-2021, 13:23)Corn napisał(a): W przypadku I wojny brak jasnego podziału na złych i dobrych i to tak naprawdę jedynie prolog do II wojny
A tam. Niemcy zawsze winni. Bez nich by wojny nie było.
Brytyjska oligarchia tez jakby nie bylo mocno pchala do tego konfliktu, zwlaszcza, ze niemiecka mysl technologiczna przesuwala Niemcow na ekonomiczna pozycje dominujaca, co grozilo brytyjskiej hegemonii, zwlaszcza patrzac jak silna pozycje mieli Niemcy w USA.
(09-11-2021, 13:43)Dr Strangelove napisał(a): Cały wstęp do tej wojny jest absolutnie niesamowity (te wszystkie sojusze, negocjacje, próby powstrzymania i potem całość wali się jak kostki domina) a i początek jest jak trzymający w napięciu horror (zarówno front wschodni i zachodni). Potem oczywiście następuje stagnacja wojny pozycyjnej, ale da się z tego wykrzesać kapitalne filmy i seriale.
Polecam książkę "Sierpniowe salwy" Barbary Tuchman, "Dreadnoughta" (tu głównie o tym co przed wybuchem) Massiego.
Pelna zgoda, zreszta dla mnie temat Wielkiej Wojny jest duzo bardziej interesujacy niz II WS i nie chodzi nawet o bycie mniej ogranym. Mysle natomiast, ze przecietny zjadacz popcornu moze miec problem z ogarnieciem historycznych i socjopolitycznych niuansow tamtego okresu (co innego Adolf zly, a my dobrzy, nawet jezeli walczymy ramie w ramie ze Stalinem), a co najwazniejsze, Holly z oczywistych wzgledow nie jest specjalnie Wielka Wojna zainteresowane i kazdy film traktujacy o tym okresie to w zasadzie swieto.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
13-11-2021, 01:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-11-2021, 02:13 przez Bucho.)
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,108
Liczba wątków: 69
Pelivaron napisał(a):efekty specjalnie to ja nie wiem, ciężko to skomentować, ale dawno nie widziałem tak fatalnego CGI w produkcji za tyle hajsu
CGI w "Jungle Cruise" były tragiczne, ale najchujowsze efekty jakie widziałem od lat w filmie z tak rozbuchanym budżetem to zdecydowanie inny tegoroczny hit Disneya pt. "Shang-Chi". Mówisz, że tutaj jest jeszcze lepiej?:)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
13-11-2021, 01:51
Stały bywalec
Liczba postów: 18,478
Liczba wątków: 148
(13-11-2021, 01:51)slepy51 napisał(a): CGI w "Jungle Cruise" były tragiczne, ale najchujowsze efekty jakie widziałem od lat w filmie z tak rozbuchanym budżetem to zdecydowanie inny tegoroczny hit Disneya pt. "Shang-Chi". Mówisz, że tutaj jest jeszcze lepiej?:)
"Jungle Cruise" nie widziałem, ale widziałem "Shang-Chi" i tam to był dla mnie taki marvelowski standardzik raczej - raz gorzej, raz lepiej, ale finalnie nie łapałem się za głowę pytając dlaczego to tak źle wygląda.
W "Red Notice" od początku greenscreen wali po oczach, a sekwencja z bykiem sprawi, że będziesz chciał wydłubać sobie oczy. Jako fan zwierzątek i potworów :D Jest jeszcze fatalny pościg, o rany. Paskudnie ten film wygląda - aż z ciekawości nadrobię "Jungle Cruise" żeby porównać.
W sumie był jakiś fragment w materiałach promocyjnych. W całości to wygląda okropnie. Już zostawiając tego byka w spokoju, Rock wygląda jakby był wklejony :D
13-11-2021, 02:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-11-2021, 02:03 przez Pelivaron.)
Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
Cinema Paradiso (1988)
Z tego co było mi wiadomo - jeden z tych filmów, które trzeba obejrzeć jeśli się kocha kino.
Lubię ogólnie nostalgiczne laurki twórców w stronę minionych czasów. Zawsze mile popatrzeć na tamte realia i wówczas panujące normy w środowisku. W tym przypadku fajnie wiedzieć jak kiedyś wyglądały wizyty w kinie, szcególnie w takim osadzonym na jakimś zadupiu. Chociaż ja nie wyobrażałbym jednak sobie seansu w takim otoczeniu - niby brak popcornu i smartfonów, ale jednak sporo osób gada, tu jakaś parka się bzyka, a inna przychodzi z beczącym bachorem. Najbardziej mnie rozbawiło jak księży bulwersowały sceny pocałunku i uznawali to za pornografię. Albo jak dwa kina z sąsiadujących ze sobą miast musiały się dzielić jedną taśmą filmową i to w tym samym dniu. No ciekawe to musiały być czasy xD
Jeśli chodzi o emocje, to robią je w dużej mierze relacje Salvatore z Alfredo. W ogóle postać podstarzałego operatora jest tutaj najciekawsza i przemyca parę cennych myśli. Na minus może to, że trochę ckliwości się wkrada i Tornatore decyduje się polać swój włoski specjał typowo amerykańskim sosem. Choć przyznam, że w tych ostatnich 20 minutach to się nawet udało mu nieco złamać moje uodpornione na szantaże emocjonalne serducho.
8/10 - Pewnie trochę naciągam, ale ja przyznam, że trochę mam słabość do listów miłosnych do kina :)
13-11-2021, 16:53
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-11-2021, 16:59 przez Kryst_007.)
Stały bywalec
Liczba postów: 12,452
Liczba wątków: 29
Bodyguard - głównie to kojarzyłem z kultowym I Will Always Love You, którego teledysk miałem nagrany na VHS na fragmencie Godzilli z Hanna-Barbera. I jakiś fragment widziałem w TVP bodaj w 1999 roku na wakacjach w Górach Stołowych. W końcu zobaczyłem w całości - nie spodziewałem ile z tego filmu pochodzi znanych piosenek Whitney Houston. Costner wypada znakomicie jako twardy ochroniarz i kupuję jego romans z Whitney. Zaskoczyło mnie rozwiązanie z stalkerem.
7,5/10
14-11-2021, 14:24
Stały bywalec
Liczba postów: 4,874
Liczba wątków: 4
@simek Propsy za używanie terminu "Wielka Wojna".
Enviado desde mi Redmi Note 8 Pro mediante Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan
14-11-2021, 15:23
Sympatyczny forumowicz :)
Liczba postów: 4,126
Liczba wątków: 6
Red Notice (2021)
No, przyznaję się, bardzo lubię filmy o "eleganckich złodziejach", uwielbiam "Entrapment" z Connerym i Zetką, z tego też powodu bardzo podeszła mi niedawna "Army of Thieves".
No i dostałem to czego chciałem :) Skoki, plany, lokacje, lekki ton, humor, sceny akcji, kino przygodowe w stylu "Indiany Jonesa" :)
A no i nie wiem czy celowe ale mnóstwo nawiązań do DC/DCEU. Proszę bardzo, w rolach głównych Black Adam, Green Lantern i Wonder Woman :p
I uwaga na ostatnią scenę :p
Gal Gadot poprawia się aktorsko z filmu na film i bardzo mi się tutaj podoba ale już w WW z 2017 najlepiej jej wyszły sceny komediowe więc.. może to dlatego bo tutaj ma całą rolę w tym stylu :p
Lekka, sympatyczna rozrywka o "eleganckich złodziejach". Bawiłem się świetnie więc ode mnie 7,5/10 i.. czekam na sequel ;)
14-11-2021, 16:12
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-11-2021, 16:14 przez Rozgdz.)
Stały bywalec
Liczba postów: 18,478
Liczba wątków: 148
(14-11-2021, 16:12)Rozgdz napisał(a): A no i nie wiem czy celowe ale mnóstwo nawiązań do DC/DCEU. Proszę bardzo, w rolach głównych Black Adam, Green Lantern i Wonder Woman :p
XDDDDDDDDD
gdzie te nawiązania niby?
Nawiązania to były, ale do takiego Indiany Jonesa (nawet Reynolds se gwiżdże melodyjkę), a nie DC.
14-11-2021, 17:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-11-2021, 17:30 przez Pelivaron.)
Sympatyczny forumowicz :)
Liczba postów: 4,126
Liczba wątków: 6
Głównie w postaci Gal Gadot.
Znowu postać która zajmuje się historią, sztuką i starożytnymi artefaktami, znowu eleganckie przyjęcia gdzie można wyłowić ją z tłumu, poflirtować i gdzie przybywa coś ukraść (ubrana na czerwono). Jakbym to już skądś znał, tylko z Affleckiem zamiast The Rocka :p
14-11-2021, 17:50
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-11-2021, 17:54 przez Rozgdz.)
Stały bywalec
Liczba postów: 6,932
Liczba wątków: 2
Takie nawiązanie że japierdole. Faktycznie, może to to samo uniwersum.
14-11-2021, 17:55
Stały bywalec
Liczba postów: 18,478
Liczba wątków: 148
(14-11-2021, 17:50)Rozgdz napisał(a): Głównie w postaci Gal Gadot.
Znowu postać która zajmuje się historią, sztuką i starożytnymi artefaktami, znowu eleganckie przyjęcia gdzie można wyłowić ją z tłumu, poflirtować i gdzie przybywa coś ukraść (ubrana na czerwono). Jakbym to już skądś znał, tylko z Affleckiem zamiast The Rocka :p
O cie chromolę ;D
Ja tam widziałem nawiązania do "Wściekłego byka" - szczególnie na arenie, gdzie podobnie, jak w filmie Scorsese mieliśmy wściekłego byka. No i do "Skazanych na Shawhank" - przy ucieczce mieliśmy dziurę w ścianie. Nie można też zapominać o "Kleopatrze" z Elizabeth Taylor - w końcu główni bohaterowie szukają złotych jaj Kleopatry.
14-11-2021, 18:00
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-11-2021, 18:00 przez Pelivaron.)
Fhtagn
Liczba postów: 5,327
Liczba wątków: 9
Cytat:mnóstwo nawiązań do DC/DCEU
Przecież tam są bezpośrednie nawiązania do nadchodzącego crossovera DC/Marvel, a Reynolds bawi się swoją rolą i osobą, łącząc postacie Jordana i Deapoola w jedno. Z drugiej strony, ten dualizm, rozerwanie między dwoma uniwersami to przecież mrugnięcie okiem do fanów wschodniej filozofii ying-yang, na której przecież opiera się dualizm kina Snydera i Ayera, czyli... #ayercut jest potwierdzony.
14-11-2021, 18:15
Agent Putina
Liczba postów: 4,331
Liczba wątków: 21
Nie zapomnijmy, że film nazywa się Red Notice. A w tym roku wyszedł też film na podstawie prozy Andy'ego McNaba pod tytułem... SAS: Red Notice! Przypadek? Nie sądzę. McNab napisał książkę o swoim oddziale pod tytułem Bravo Two Zero. W jej adaptacji autora zagrał Sean Bean. Bean zagrał też kumpla/przeciwnika Bonda w GoldenEye. GoldenEye i Red Notice to filmy o tajnych agentach...
Potwierdzone, The Rock będzie nowym Bondem.
14-11-2021, 18:31
Sympatyczny forumowicz :)
Liczba postów: 4,126
Liczba wątków: 6
Gal Gadot nie ma zbyt wielu ról z których "jest znana" więc takie powtórzenia motywów dosyć rzucają się w oczy (a powtarzają się przecież :) Plus to że "Red Notice" kończy się w sceną Luwrze a WW sceną w Luwrze zaczyna. Tak trochę za dużo tych powtórzeń ^^
14-11-2021, 18:48
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-11-2021, 19:09 przez Rozgdz.)
Stały bywalec
Liczba postów: 18,478
Liczba wątków: 148
(14-11-2021, 18:15)raven.second napisał(a): Przecież tam są bezpośrednie nawiązania do nadchodzącego crossovera DC/Marvel, a Reynolds bawi się swoją rolą i osobą, łącząc postacie Jordana i Deapoola w jedno. Z drugiej strony, ten dualizm, rozerwanie między dwoma uniwersami to przecież mrugnięcie okiem do fanów wschodniej filozofii ying-yang, na której przecież opiera się dualizm kina Snydera i Ayera, czyli... #ayercut jest potwierdzony.
No a warto też dodać, że w "Red Notice" mamy ucieczkę z więzienia, w zimowej aurze. Jak wiadomo w "Black Widow" również mieliśmy ucieczkę z więzienia, w zimowej aurze. Co więcej - ucieka RED Guardian (rusek!! w RN mamy ruskie więzienie także), a jak wiadomo RED Notice = jest w chuj poszukiwany. RED Guardian był później w chuj poszukiwany.
A to nie koniec - ostatnio na twitterkach można było znaleźć pierdolololo, że DC i MCU mogą rozgrywkać się w tym samym uniwersum. Czyżby twitterowe plotki były prawdziwe? Wygląda na to, że tak - "Red Notice" to także zapowiedź crossoveru DC i MCU.
(14-11-2021, 18:31)Paszczak napisał(a): Potwierdzone, The Rock będzie nowym Bondem.
A Ryan Reynolds to nowy Indiana Jones. Ma strój łowcy przygód i gwiżdże w "Red Notice" motyw przewodni. Disney nam go pewnie pokaże w scenie po napisach w IJ5.
14-11-2021, 18:57
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-11-2021, 18:59 przez Pelivaron.)
Agent Putina
Liczba postów: 4,331
Liczba wątków: 21
Ja słyszałem, że w finale Indiany Ford napije się ze Źródła Wiecznej Młodości i zamieni w Reynoldsa. Jest tego wyraźna zapowiedź w Red Notice, gdzie pojawia się ulubiony napój Reynoldsa - Aviation Gin.
14-11-2021, 19:10
Stały bywalec
Liczba postów: 18,478
Liczba wątków: 148
(14-11-2021, 18:31)Paszczak napisał(a): Potwierdzone, The Rock będzie nowym Bondem.
Cytat:Yes, my grandfather was a Bond villain in You Only Live Twice with Sean Connery. Very, very cool. I would like to follow in his footsteps and be the next Bond. I don’t want to be a villain. Gotta be Bond.
https://411mania.com/movies/the-rock-wants-james-bond-talksblack-adam-vs-superman/
14-11-2021, 19:17
Sympatyczny forumowicz :)
Liczba postów: 4,126
Liczba wątków: 6
Ja myślę że jeśli już to.. Ryan Reynolds będzie nowym Green Lanternem ;)
14-11-2021, 19:17
Agent Putina
Liczba postów: 4,331
Liczba wątków: 21
Jak o tym wspominasz, to chyba zasugerowali ten casting w poprzednim Green Lanternie, ale musiałbym przejrzeć klipy.
14-11-2021, 19:20
|