Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Bardzo słuszne spostrzeżenie ;)

Odpowiedz
(14-11-2021, 18:00)Pelivaron napisał(a): (...) główni bohaterowie szukają złotych jaj Kleopatry.

Motyw LGBT. :)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
V/H/S 94

Chyba najlepsza odslona serii. Na pewno najrówniejsza. Sympatyczne są dwie pierwsze (ze wskazaniem na historyjke z Raatmą), ta o wampirze też spoko, ale to co odwalil w swoim "The Subject" gość od "Night Comes for Us" to jest jakiś kosmos, zdecydowanie najlepsza nowelka w historii serii. Idealne połączenie horroru, cyberpunka i kina akcji. Mega-ciężki klimat i potężna dawka brutalności. W swojej kategorii mini-arcydzieło.

Odpowiedz
The French Dispatch - [przeniesione do właściwego tematu, który jest na forum od 3 lat;)]

The Hand of God - nuda. Wiadomo czym ten film ma być, ale przez większość czasu czuć, że mógłby tym być, ale nie jest. Na koniec trochę się to wszystko zazębia, ale za późno i za mało. Ani to wzruszajace, ani zabawne, ani emocjonujące. Trochę się tego spodziewałem po zwiastunie i pierwszych opiniach, ale liczyłem, że chociaż będzie na co popatrzeć. A audiowizualnie jest to ze dwie klasy niżej niż Pope. Nawet jeśli mial to być bardziej stonowany, kameralny film to jednak Cuaron w pofobnej Romie przynajmniej imponował zdjeciami i inscenizacją. 4/10


Odpowiedz
The French Dispatch ma swój temat odkąd ogłoszono ten film, czyli od 3 lat :P

Odpowiedz
Przepraszam. Już przenoszę. ;(


Odpowiedz
Spoko. Nic się nie stanęło ;)

Odpowiedz
Cytat:V/H/S 94

Chyba najlepsza odslona serii.
No zachęciłeś, muszę przyznać, chyba obejrzę wieczorkiem. Nie, żeby to była jakaś wybitna seria czy coś :)

Odpowiedz
The Subject miecie, reszta jest taka na 6/10, klamra spinajaca całość oczywiście najslabsza (choć ma fajną scenografię), co już stanowi niejako wizytówkę cyklu. :)

Odpowiedz
Kiss Kiss Bang Bang 2005r w reżyserii Shane Blacka

Po wczorajszym Nice Guys zrobiłem sobie double feature. O obu filmach czytałem wiele dobrego i jakoś mnie natchnęło aby w końcu nadrobić zaległości. KKBB jest ciut słabsze od NG ale w żadnym wypadku słabe. Film ma mniejszą dawkę humoru a chemia pomiędzy Kilmerem i Downeyem jest nieobecna, jednak sam Downey (zanim został Iron Menem i najwidoczniej zaczął kopiować swoją rolę) zrobił tutaj kawał świetnej roboty. Film oczywiście tonie w oparach absurdalnych i niedorzecznych sytuacji (ruletka RULEZ) i przez to jest odjechany w pozytywnym sensie. Fabuła czy tez oś fabularna cały czas umyka, dzieje się tyle że oh fuck i wszystko dosłownie gna do przodu. Absurd goni absurd. Całość przyprawiona szczyptą erotyzmu i stosem ciał. Ale to kino czysto rozrywkowe w bardzo dobrym wydaniu. Mi się podobało. Shane ma nosa do takich scenariuszy - fajnie prowadzi postaci, dobrze ustawia dialogi, z ikrą i jajem zarazem.

7/10 - dla KKBB
9/10 - dla NG - opinia w stosownym wątku
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz
(15-11-2021, 22:44)Debryk napisał(a): Kiss Kiss Bang Bang 2005r w reżyserii Shane Blacka

a chemia pomiędzy Kilmerem i Downeyem jest nieobecna
wait what?

a propos - komentarz audio z blackiem, kilmerem i downeyem to jeden z najlepszych komentarzy audio ever

Odpowiedz
Ja też jakoś niedawno nadrobiłem Kiss Kiss Bang Bang i srogo się rozczarowałem. Tzn nie jest to zły film, tylko nie tak dobry, jak chciałem. Chyba zawyżone oczekiwania mocno u mnie zadecydowały - nie powiem, ale przez lata obcowania z forum i odkładania tego seansu na później, sprawiły, że liczyłem na coś totalnego. Finalnie było fajnie, dziwnie, absurdalnie, może i nawet nieco surrealistycznie, jakoś tak sennie... Gdyby nie genialny Val Kilmer to bym chyba już zbytnio nie pamiętał tego filmu.

Klimatem mi trochę przypominał "Tajemnice Silver Lake", chociaż mogło mi się coś ubzdurać.

Odpowiedz
Genialny w tym filmie był Downey Jr dla którego ten film to był prawdziwy come back. Nawet był rozpatrywany w kategoriach nominacji. Scena jego "przesłuchania do roli" to jedna z najśmieszniejszych jakie widziałem :)

Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
(15-11-2021, 16:22)raven.second napisał(a):
Cytat:V/H/S 94

Chyba najlepsza odslona serii.
No zachęciłeś, muszę przyznać, chyba obejrzę wieczorkiem. Nie, żeby to była jakaś wybitna seria czy coś :)

Obejrzałem! Faktycznie, to JEST najlepsza część. Zaczyna się naprawdę dobrze, swatowcy wbijają na kwadrat, szukają zwyroli i widzą tylko ciała oraz wybitnie klimatyczne wnętrza, co jednak bardzo boli, bo jako klamra trochę posysa. Ale co się dzieje potem! Raatma to cudowny szorcik, obejrzałbym pełen metraż o dziennikarzach badających tę sprawę, przerzucenie się na taśmę i cofnięcie do lat dziewięćdziesiątych działa cuda. Aż się X-Files kojarzy, no. Podobnie jest z czuwaniem przy zmarłym, tutaj też daje się wyczuć taki vibe, który ucieszyłby Muldera i znudził Scully, chociaż to chyba najskromniejszy i najbardziej "normalny" segment całości... przynajmniej patrząc na resztę. Wampir z turbopatriotami bardzo sympatyczny, ale to, co się dzieje w Dżakarcie, o panie xD skojarzenia z Virusem z Jamie Lee Curits i Frankenstein's Army są tak oczywiste, że tylko morda mi się cieszyła. Krew się leje, flaki i kończyny fruwają, jest popieprzony naukowiec, są ofiary, stróże prawa, ekstra lokacje... no, jak na prostą rozrywkę, jaką jest antologia opowiastek grozy, to tym razem im się udało :)

Odpowiedz
[Obrazek: 7575753.3.jpg]

Jeśli to nie jest najgorszy film z Nielsenem to nie chcę znać tych gorszych. To jest tak dramatycznie gówniane, że autentycznie, oglądając, współczuje się aktorom, że musieli w tym grać. Ani pół dobrego gagu. Fekalna żenada (często dosłownie)

2/10... W sumie: czemu nie 1?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Love Hard Netflix, w reżyserii Hernan Jimenez, 2021r.

Samotna kobieta, redaktorka pisząca historie miłosne, poznaje przez internet kolesia i się w nim zakochuje. Leci 5tys. km aby go poznać i udowodnić, że prawdziwa miłość istnieje.

!!!UWAGA!!!
Komedia.
Romantyczna.
Ze świętami w tle!
<RZYG RZYG RZYG>

Aleeeeeee to było dobre. Usiadłem niechętnie do tej netflixowskiej produkcji i przez pierwsze 15 minut chciałem wyłączyć ze trzy razy. Ale trudno, jak się usiadło, to może się rozkręci. I się rozkręciło. Są ckliwe momenty, oklepane motywy, jednak siłą jest humor wynikający z sytuacji, a tych jest od groma, przy czym niektóre są wplecione w fabułę wybitnie (KARAOKE!!!, Dom Starców!!! XD ) a inne w szablonowy sposób. Nie mniej, bawiłem się przednio, momentami turlałem się ze śmiechu. Nina Dobrev to żadna charyzmatyczna aktorka ale i tak w kilku scenach rozwaliła mnie swoimi reakcjami.


7/10 - przy czym dla komedii romantycznej to najwyższa nota, jaką mogę dać*

NH ma 8/10 - ale to inny wymiar :p
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz
To obejrzyj może jakieś arcydzieło Billy'ego Wildera, np Garsonierę, może wtedy nie będziesz miał zjebanego postanowienia z 7 dla komedii romantycznych lol ;)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Cytat:7/10 - przy czym dla komedii romantycznej to najwyższa nota, jaką mogę dać*

Jeśli Dzień Świstaka nie zasługuje wg ciebie na więcej niż 7/10 to jesteś dla mnie martwy.

Odpowiedz
GHD to nie jet komedia romantyczna. Komediodtramat, jak już. 10/10
komedia romantyczna to papka popkulturowa, która jest ekwiwalentem Harleqina w świecie książki.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz
Die Abenteuer des Prinzen Achmed - w ramach robienia miejsca na dysku w końcu nadrobiłem pierwszą pełnometrażową animację. Wygląd jest mocno stylizowany w nawiązaniu do bliskowschodniej ornamentyki (a przez jeden akt - dalekowschodniej), a postacie są płaskimi plamami. Głównie to animacja wycinankowa, ale często reżyserka stosuje różne efekty specjalne w postaci animowanego piasku, wieloplanu czy manipulownaia światłem. Robi to wszystko ogromne wrażenie, zważywszy na to, że film jest z 1926 roku z biednej Republiki Weimarskiej:
Sama historia to wariacja nt. Aladyna. Pochwalę wątek, że główny bohater zamierza ratować swą siostrę przed zamążpójściem starego i obleśnego czarownika. Jednak to lata 20., gdzie prawa wyborcza dla kobiet dano tylko dla picu, bo później Achmed zwyczajnie na chama porywa jakąś rusałkę i obiecuje jej gruszki na wierzbie, a ta się w nim zakochuje. No, ale to kultura muzułmańska – u nich to norma ;). Ale film plusuje feministkom, bo ostatecznie męskim protagonistom pomaga otyła czarownica ;).

Warto zobaczyć dla animacji i jako kamień milowy w tej dziedzinie.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,105 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,819 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,226 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,451 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,745 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,376 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 722,214 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,211 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
12 gości