The Matrix (1999-2022)
Wlasnie skonczylem. jedno slowo: Ała!

Reszta jutro, bo to jest za dobre (zle), zeby sie nad tym nie poznecac.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Nie podobały ci się latające, zakochane gołąbeczki? :)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
A co jest nie tak z tą sceną ? :p

Odpowiedz
Dla mnie ten film ogląda się jak notkę samobójczą. Rozgoryczenie światem, ludźmi i samym sobą. Nie pamiętam kiedy ostatni raz oglądałem coś tak mocno przesiąkniętego jadem.

Wczoraj to było "hehe chujowy sequel", ale teraz nie wiem... już jebać to że film generalnie jest chujowy... on po prostu jest nieprzyjemny w odbiorze.

Odpowiedz
Ja to obejrzę dzisiaj. Włączyłem se w dzień pierwsze 15 minut i dna nie było.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Ktoś kto całe życie był facetem, potem zwariował i uciął sobie jaja ma robić normalne filmy i być zadowolony z życia?
No ludzie.

Odpowiedz
Ja serio nie rozumiem krytyki tego filmu.

No chyba że chodzi o to że ten film nie jest efektownym blockbusterem ani efektownym kinem akcji.

Matrix wciąż jest Matrixem w którym żyjemy, jak był współczesny widzom w dawnych filmach tak jest współczesny teraz.

Motyw Matrixa jako znanej części popkultury jest w to zgrabnie wpleciony.

Jak kiedyś Neo był everymanem z problematyką młodego gieroja w którym mogłem zobaczyć młodego siebie tak nadal jest everymanem w którym mogę zobaczyć obecnego, starszego siebie (który już nie jest, niestety, młodym gierojem :p)

Próba odzyskania Wielkiej Miłości Życia która się kiedyś utraciło - na plus.

Powroty postaci - są.

Zmiany w świecie po wydarzeniach z trylogii - są.

Zarys fabuły jest w zasadzie skopiowany z pierwszej części łącznie z końcówką polegającą w jedynce na uwolnieniu Morfeusza, ucieczce z Matrixa i scenie z lataniem (o to"kopiowanie'" można się przyczepić ale ma to tutaj sens ).

Szersza problematyka - że kiedyś ludzie dążyli do prawdy i wolności a dzisiaj chcą być ogłupiani i nie chcą się buntować - też jest.

Nie kumam :)

Inna sprawa że ja po prostu oczekiwałem dalszego losu bohaterów i świata i żeby był na to jakiś pomysł. Nigdy się nie spodziewałem że spróbują tutaj "znowu zrobić rewolucję" czy wysadzić mnie z butów :p

Odpowiedz
Cytat:Ja serio nie rozumiem krytyki tego filmu.

Jeśli odpadam w połowie to film musi być skrajnie chujowy. Bardzo rzadko coś takiego mi się zdarza.

Jednocześnie męczyło mnie i wkurwiało to rimejkowe wałkowanie motywów z jedynki oparte na absolutnym braku jakiegokolwiek pomysłu startowego połączone z ustawicznym sraniem na poprzednie filmy podobnym jak przy TFA/TLJ czy Terminator Dark Fate. To jest tak bardzo na siłę i niepotrzebne, że aż boli.

Odpowiedz
(26-12-2021, 23:24)Rozgdz napisał(a): No chyba że chodzi o to że ten film nie jest efektownym blockbusterem ani efektownym kinem akcji.

Przeciez akcji w filmie jest od groma, ona nie jest efektowna nie z zalozenia, ale wyraznie brakuje talentu w realizacji i ogolnej wizji. Warstwa fabularna jest mierna, a nowe pomysly w wiekszosci chybiaja, albo sa rozwiniete kompletnie bez energii i na pol gwizdka. Jedyne co tam dziala (tj. lepiej niz w oryginale, a nie ogolnie) to jakas tam chemia pomiedzy Neo i Trinity.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Raczej nie jest efektowna bo nie poświęcono jej tyle uwagi. Dobrym przykładem są pojedynki Neo i Morfeusza z obydwu filmów (scena która kopiuje sama siebie). Widać nawet różnicę w ilości treningu aktorów do tej sceny, użycia dublerów, dopieszczania wizualnego. Widać że w scenę ze starego filmu włożono w pytę pracy i wysiłku a "kopię" po prostu zrobiono jak zwykłą scenę.



Odpowiedz
Po paru dniach i przemyśleniu obniżam ocenę do 5/10.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
(26-12-2021, 23:34)Rozgdz napisał(a): Raczej nie jest efektowna bo nie poświęcono jej tyle uwagi. Dobrym przykładem są pojedynki Neo i Morfeusza z obydwu filmów (scena która kopiuje sama siebie. Widać nawet różnicę w ilości treningu aktorów do tej sceny, użycia dublerów, dopieszczania wizualnego. Widać że w scenę ze starego filmu włożono w pytę pracy i wysiłku a "kopię" po prostu zrobiono jak zwykłą scenę.


I w jaki sposob ma to niby tlumaczyc ten film?! :)

Matrix 4 kopiuje ile sie da z oryginalow, tyle, ze gorzej, a jak probuje robic cos nowego to wychodzi niezamierzona parodia (human bombs - leze) i tyle w temacie :)

Samej akcji w filmie jest zreszta naprawde sporo, z tym, ze jest dziadowska. I to jest zreszta dla mnie najmniejszy problem tego filmu, bo z fajnych akcyjek i ladnych, ale wyraznie wycwiczonych kopanek to wyroslem gdzies na wysokosci Reaktywacji.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
ja nie kupuję tego, że po wydarzeniach z trylogii z postaci zrobiono takie pipki dosłownie jak reżyserce ucięto im jaja i są bezpłciowe

Neo haker, anomalia, uwolnił Matrixa od konkretnego wroga który miał jakąś tam motywację zawładnąć Matrixem i po latach ten Neo wciśnięty jest znów do nowej wersji Matrixa gdzie zrobił gry o samym sobie ale o tym jeszcze nie wie no i dostajemy główny gówniany motyw czyli porównanie do WB, że ma zrobić Matrixa 4 - no jak to się ma do tej trylogii? przecież to takie gówniane, że szok

jeszcze się zgodzę, że okazało się, że Trinity to taka sama anomalia jak jest z Neo, w sumie pocałowała go w jedynce, ożywiła a później co chowała swoje moce czy dopiero ukazała je w nowej wersji Matrixa bo to też motyw z dupy

ożywienie i naprawa ciał to także jakaś parodia

Odpowiedz
(26-12-2021, 23:40)Bucho napisał(a): I w jaki sposob ma to niby tlumaczyc ten film?! :)

W taki że jednak nie ma takiego nacisku na akcję. Tam była podjarka aby pokazać bajery jak w anime, w kolejnych częściach była nawet chyba krytyka pójścia w przesadę efekciarstwa tych scen akcji. Tutaj jest to dużo bardziej stonowane.

(27-12-2021, 00:11)Spoilerowo napisał(a): ja nie kupuję tego, że po wydarzeniach z trylogii z postaci zrobiono takie pipki dosłownie jak reżyserce ucięto im jaja i są bezpłciowe

Neo haker, anomalia, uwolnił Matrixa od konkretnego wroga który miał jakąś tam motywację zawładnąć Matrixem i po latach ten Neo wciśnięty jest znów do nowej wersji Matrixa gdzie zrobił gry o samym sobie ale o tym jeszcze nie wie no i dostajemy główny gówniany motyw czyli porównanie do WB, że ma zrobić Matrixa 4 - no jak to się ma do tej trylogii? przecież to takie gówniane, że szok

Trzeba go było jakoś ożywić. Więc w międzyczasie musiał być w Matrixie. zsada filmu od początku nie jest taka że Matrix dzieje się w przyszłości tylko tutaj i teraz. My teraz leżymy w kapsułach i tylko nam się wydaje że czytamy to forum :) Natomiast jak na złość filmy stały się fenomenem i weszły do popkultury. Więc trzeba to było wsadzić w film no bo.. my znamy "Matrix". No a "Matrix" został zrobiony przez Warnera. Oczywiście trzeba tu było iść na kompromis bo gdyby poszli z tym dosłownie to Neo "w cywilu" by musiał się nazywać Keanu Reeves albo.. Lana Wachowski. Tego by nikt nie kupił :p No, można rozdzielić Andersona od powstania filmów "Matrix" ale.. to całkiem ładnie tłumaczy jego wspomnienia i wciągnięcie  w wiarę w realizm "Matrixa" - jest jego twórcą który stworzył postać Neo trochę na swoje podobieństwo. Też całkiem ładnie "dubluje" to postać Neo. I jako Anderson i jako Neo zmieniał kiedyś świat, był wielki, niesamowity, młody. Kiedyś "potrafił latać". No, a teraz ... ^^ Jest to okazja do wprowadzenia humoru ale też.. pewnego uczłowieczenia Smitha. Warto zauważyć że Smith nie tylko z twarzy się zmienił. On też przez wiele lat.. był kimś innym.

(27-12-2021, 00:11)Spoilerowo napisał(a): jeszcze się zgodzę, że okazało się, że Trinity to taka sama anomalia jak jest z Neo, w sumie pocałowała go w jedynce, ożywiła a później co chowała swoje moce czy dopiero ukazała je w nowej wersji Matrixa bo to też motyw z dupy

Neo jest anomalią anomalii, wygląda po prostu że nie był nim.. sam :) W gruncie rzeczy chyba chodzi tu bardziej o to że - tak jak było w scenie walki z Morfeuszem - jest tylko jeden powód dla którego on jeszcze nie umarł i walczy (chociaż wyraźnie już nie chce). Można powiedzieć że tylko ta jedna cześć z niego została, z tego "dawnego Neo" - Trinity. Jak to w Wielkiej Miłości - sa jak dwie połówki. A jak to zostanie uzasadnione "realnie" to się zobaczy w sequelu, jeśli powstanie. Prawdopodobnie stanie na tym że oboje byli anomaliami i tak jak Neo "przebudził się" po tym jak Smith go zastrzelił pod koniec jedynki - tak Trinity przebudziła się też po tym jak umarła (to bardzo podobne sceny). Mozliwe też że to właśnie Neo przez to ożywienie uczyniał ją anomalią, zmieniając jej kod w Matrixie i jakoś łącząc ze swoim co by tłumaczyło tą ich energetyczną fuzję.






(27-12-2021, 00:11)Spoilerowo napisał(a): ożywienie i naprawa ciał to także jakaś parodia

Akurat coś takiego było do przewidzenia, nawet  kiedyś gdzieś napisałem na Filmwebie. Inna sprawa że spodziewałem się czegoś takiego z Trinity, natomiast myślałem że Neo po prostu nie umarł :p

Odpowiedz
(27-12-2021, 00:50)Rozgdz napisał(a): W taki że jednak nie ma takiego nacisku na akcję. Tam była podjarka aby pokazać bajery jak w anime a tutaj, w kolejnych częściach była nawet chyba krytyka pójścia w przesadę efekciarstwa tych scen akcji. Tutaj jest to dużo bardziej stonowane.


Przeciez w jedynce tez nie bylo tego nacisku, a jak sceny akcji i mordobicia sie pojawialy to wyplywalo to z fabuly i nie byla to sztuka dla sztuki.

To wlasnie w tej nowej odslonie, zwlaszcza w porowaniu do oryginalu, do ktorego zreszta tak chetnie nawiazuje, mamy sceny akcji nie dosyc, ze niedopracowane, nudne i bez iskry to czesto po prostu z dupy.

Ucieczka na motorze to jakies kuriozum, a walka ekipy Neo (kim w ogole sa te anonimy?), ktorej los jest nam zreszta obojetny (i zero w tym ciezaru, bo wszystko sie konczy dla nich tak, a nie inaczej) to emocje na poziomie Hanki z M jak Milosc wpadajacej samochodem w kartony. Ot, budzet jeno wiekszy.

Scena walki z Morfeuszem na jeziorze nie wnosila kompletnie nic do fabuly, poza byciem kolejnym uklonem (z trzech tuzinow innych) w strone oryginalu.

Wydaje mi sie, ze zwyczajna nieudolnosc tworcow probujesz wytlumaczyc jakas tam planowana powsciagliwoscia, co i tak mija sie z celem, bo liczy sie koncowy wynik, a ten jest po prostu fatalny, zwlaszcza patrzac co w kwestiach akcji (choreografia, stylizacja, rezyseria, klimat) proponowala trylogia.

Ta odslona to jest taki Matrix 1& 3 w jednym filmie, bula niczym prosto od Netflixa i w tym porownaniu kryje sie cala masa miernoty, ktora produkcje tej platformy sie charakteryzuja.

Jezeli ci sie podoba to spoko, nie zabieram ci tego, ale ta argumentacja mnie raczej nie przekonasz :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Ten film jest tak bardzo nijaki, wizualnie nudny, bezpieczny (styl, sceny akcji, design) i kurewsko sterylny, ze wyglada jak jakis najgorszy marvelowiec, a nie kontynuacja spod reki osoby, ktora stala za trylogia. Caly ten meta watek kompletnie do dupy (gra komputerowa?! Studio chcace sequel?!), nowe pomysly, ktore mialy potencjal zaorano lopatoogiczna ekspozycja, albo zwyczajnie tylko liznieto, a wszystko jest tak chamsko doslowne, gdzie nie pozostawia sie nic dla wyobrazni, ze koniec. Smith absolutnie fatalny, powtorze FATALNY i co najgorsze, nudny.

To spokojnie moglby byc film o tym nowym, postmatrixowym swiecie, wojnie domowej robotow, swiadomych maszynach wchodzacych w komitywe z ludzmi (i odwrotnie), budowaniu Syjonu 2.0 i tak dalej, a tak dostajemy kalke jedynki i trojki, tyle, ze duzo gorsza i bardziej nudna. Te wszystkie wkretki femino multi-kulti juz nawet pomine. Ten film juz na poziomie scenariusza jest zwyczajnie zly, gdzie nawet dobra strona techniczna by tutaj jakos specjalnie nie pomogla. No wlasnie, strona techniczna...sceny walki leza, duzo zblizen, wolne ruchy, slaba choreografia, nedzne kostiumy (te ludki od Merowinga wyciagniete prosto z jakiegos bieda serialu s-f z lat 90.), efekty prosto sprzed 20. lat. To naprawde wyglada jak jakis bieda Netflix. Te Star Warsy od Rajana to przy tym dzielo sztuki.


Na plus (i minus) Dugi Hałser, bo to naprawde moglby byc nienajgorszy motyw, gdyby lepiej to rozwinac i w koncu pokazano jakas chemie pomiedzy Neo, a Trinity. Reszta do kibla. To jest naprawde zly film.


3/10
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Najlepszym benchmarkiem visuali tego filmu jest każdy fragment w IO, gdzie Neo i Niobe siedzą w norach i rozmawiają ze sobą, a cały "rozmach" polega na jakimś matte painting w tle ;)

Porównajcie sobie "wjazd" do miasta w Ressurections do Zionu lub posiedzenia rady w Reloaded:





Jest tu przestrzeń, scenografia, całość jest bardzo namacalna i robi efekt skalą (te ruchome mechanizmy!). Przy dialogach kamera oddala się, pokazuje statystów, jest w tym jakaś dynamika.

Argumenty "to inny styl wizualny" zupełnie mnie nie kupują bo mówimy tutaj o tym samym realnym świecie, który widzieliśmy w poprzednich odsłonach. To wieje taką biedą na kilometr, że szkoda gadać/
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
(27-12-2021, 14:14)Bucho napisał(a): To spokojnie moglby byc film o tym nowym, postmatrixowym swiecie, wojnie domowej robotow, swiadomych maszynach wchodzacych w komitywe z ludzmi (i odwrotnie), budowaniu Syjonu 2.0 i tak dalej, a tak dostajemy kalke jedynki i trojki, tyle, ze duzo gorsza i bardziej nudna.

Tak jak terminator mógłby być filmem dziejącym się po dniu sądu i pokazywać walkę ruchu oporu ze skynetem na zgliszczach (pełnometrażowe battle across time), a gwiezdne wojny mogłyby być filmem o-czym-kuźwa-kolwiek w świecie bez imperium (skoro mamy napisaną historię w przód i w tył o setki lat), ale zamiast tego dostajemy reset do status quo od pierwszej sceny czyniąc poprzednie filmy bezsensownymi i jeszcze raz opowiedzianą tą samą historię tylko gorzej pod każdym względem, także technicznym.

Przecież to kuźwa powinien być punkt numer jeden w wytycznych: jak nie robić kontynuacji. Przecież to jest nie do uwierzenia jak bardzo im się nie chce.

(27-12-2021, 14:42)Snappik napisał(a): To wieje taką biedą na kilometr, że szkoda gadać/

A jaki tu jest regres inwencyjny? W pierwszych matrixach: rada starszych/mędrców - kilkanaście osób, przewodniczący, liczący się głos generałów, jak mnie pamięć nie zawodzi to tam chyba nawet obywatele słuchali posiedzenia.
W resurrections jedna stara baba mówi jak jest - progres :)

No i trzeba przecież "undo" całe dziedzictwo morfeusza. W pierwszym filmie pięknie zarysowany konflikt między "fanatykiem" - dajcie mnie okręt a znajdę wybrańca i uratuje wasze miasto, to i tak jedyna nadzieja bo chuja zrobicie przeciwko potędze maszyn - ale panie morfeuszu potrzebujemy wszystkich okrętów do obrony miasta a nie jakieś pierdololo fanatyków religijnych. A w ressurections: hehe, ale głupi ten morfeusz, mamy cloak jak wakanda i jest zajebiście.

No i jeszcze oczywiście musieli z niego ostatecznie zrobić kretyna bo facet wziął na poważnie umowę NEO i maszyn.


Maszyny w resurrections: ja nic nie popdpisywałem xD

Jedno co dobrego wynika z tego filmu, można już spokojnie docenić reloaded i revolutions, które mimo najróżniejszych niedomagań, fabularnie były majstersztykiem.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Wydaje mi się, że docenianie po latach niedocenionych filmów to główne dobro, jakie wynika ze współczesnej kinematografii. Rodzi się pytanie, czy docenimy te dzisiejsze gnioty, jeśli za piętnaście lat ktoś nakręci to jeszcze gorzej?

Odpowiedz
Cytat:czy docenimy te dzisiejsze gnioty, jeśli za piętnaście lat ktoś nakręci to jeszcze gorzej?
Tego się najbardziej obawiam ;) że jeszcze się przeproszę z No Time To Die i uznam, że to koniec Bonda był bo dalej to już tylko Woke-chujnia do kwadratu
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Mission: Impossible (1996-2022) military 1,139 163,639 19-02-2026, 12:29
Ostatni post: Krismeister
  Trylogia The Mummy (1999-2008) Danus 149 36,414 10-02-2026, 22:20
Ostatni post: OGPUEE



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości