27-12-2021, 23:27
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje
|
|
Tak na świeżo - niezłe, choć inaczej je wyobrażałem (o filmie mało co wiedziałem). Potwierdza też słowa Woltera, iż lud jest głupi i barbarzyński.
Small Engine Repair
Fajny spoko film i dobry dramat z elementami czarnego humoru. Shea Whigham jest niesamowity. Gra wbrew własnemu dramatycznemu emploi, do którego przyzwyczaił mnie przez lata. Facet ma ukryty talent komediowy w tym najlepszym sensie: nic na siłę, bez pozerstwa, wszystko przychodzi mu naturalnie. 7/10 27-12-2021, 23:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-12-2021, 23:35 przez Mental.)
Whigham to w ogóle czołówka obecnie najbardziej niedocenianych aktorów. Mam nadzieję, że jego życiówka cały czas przed nim.
27-12-2021, 23:43 Cytat:Whigham to w ogóle czołówka obecnie najbardziej niedocenianych aktorów. Najlepszy moment w filmie: Whigham: Nie pozwolę się tak traktować. Jestem potomkiem irlandzkich osadników, prześladowanych przez białych ludzi. :) :) 27-12-2021, 23:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-12-2021, 23:47 przez Mental.) (15-11-2021, 14:36)PropJoe napisał(a): The Hand of God - nuda. Wiadomo czym ten film ma być, ale przez większość czasu czuć, że mógłby tym być, ale nie jest. Na koniec trochę się to wszystko zazębia, ale za późno i za mało. Ani to wzruszajace, ani zabawne, ani emocjonujące. Trochę się tego spodziewałem po zwiastunie i pierwszych opiniach, ale liczyłem, że chociaż będzie na co popatrzeć. A audiowizualnie jest to ze dwie klasy niżej niż Pope. Nawet jeśli mial to być bardziej stonowany, kameralny film to jednak Cuaron w pofobnej Romie przynajmniej imponował zdjeciami i inscenizacją. 4/10Mogę się właściwie podpisać. Te powroty do czasów młodzieńczych to chyba najbardziej irytujący mnie nurt współczesnego kina. Wygląda, jakby Sorrentino zjadał własny ogon, za bardzo uwierzył w swoją zajebistość i w to, że wszystko, co nakręcone jego okiem okaże się dobrym filmem. Właściwie każdy wątek tutaj jest na granicy banału, albo lenistwa jak końcowa scena w jaskini. Zmarnowane dwie godziny, tyle dobrze, że mogłem obejrzeć w trakcie pracy :) 28-12-2021, 15:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2021, 15:27 przez simek.)
Zgadzam się co do Hand of God. Sorrentino chyba cofa się w rozwoju i zdecydowanie brakuje mu pomysłów. Nawet audiowizualnie nie robi to wrażenia. Nudno i bez polotu. Kilka niezłych dialogów to za mało. Szkoda, bo po Wielkim Pięknie byłem mocno podjarany tym reżyserem.
28-12-2021, 15:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2021, 15:35 przez Salto.)
IMO on od Skutków Miłości sprzed prawie 20 lat nie nakręcił do tej pory nic lepszego.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 28-12-2021, 15:36
No właśnie wczoraj przypomniałem sobie o Consequences of Love, który był chyba pierwszym filmem Sorrentino, który widziałem a który też był snujem przecież, nie? Dużo bardziej kameralnym. A zapamiętałem dużo lepiej. Moim zdaniem Pope jest wybitny. Fajnie się patrzyło na Great Beauty i poza Consequences to moj ulubiony jego film. Il Divo był męczący strasznie. Youth ogólnie też mnie nie zachwycił. Nie widziałem This Must Be The Place, chyba tylko jakieś fragmenty w telewizji.
28-12-2021, 16:46
The Unforgivable - dramat z Sandrą Bullock, który niedawno wylądował na Netflixie. Czterdziestokilkuletnia kobieta wychodzi po 2 dekadach z więzienia, które spędziła skazana za zabójstwo lokalnego szeryfa. Zaczyna życie od nowa - szuka swojej młodszej siostry, która po incydencie z szeryfem została adoptowana, zaczyna pracę w lokalnej fabryce oraz przy budowie ośrodka dla bezdomnych, a na domiar tego konfrontuje się z rodziną zabitego. Początek i środek to nawet nienajgorszy film i mocna, rozwijająca się z minuty na minutę rola Bullock. Ona niesie ten film o wiele wyżej i pozwala się zaangażować w historię lepiej pomimo tanich klisz. Wraz z wątkiem
całość zaczyna szorować po dnie. Czyli ostatecznie wyszedł taki "typowy Netflix" :) 5/10 Specjalny akapit dedykuję osobom z polskiego Netflixa, zatrudniającym coraz gorszych lektorów. Dzięki Wam wróciłem do wersji z napisami :)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
28-12-2021, 20:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2021, 20:33 przez Snappik.)
Cotton Club (1984)
Czyli typowo lightowy Coppola z lat 80. Widać, że po tym co przeszedł na planie "Apocalypse Now" już odechciało mu się kręcić arcydzieła. Taka tam sentymentalna laurka dla jazzu i Harlemu początku lat 30. Nic więcej. Ogląda się nawet sympatycznie, ale błahe to fabularnie. Na historię składają się właściwie dwa wątki - gangsterski i rasowy. Żaden z nich się niczym specjalnym nie wyróżnia. W sumie ten rasowy jest tak napisany, że dzisiaj film za samo to dostałby Oscara. xD Gere to kompletne aktorskie drewno i nie mam pojęcia skąd tamta jego popularność. Dało się do tej roli wytrzasnąć bardziej charyzmatycznego aktora (BTW. Całkiem fajnie przedstawili mechanizm Hollywood w tym filmie - nie musisz dobrze grać, wystarczy dobra prezencja i to wszystko. Aktualne i pasujące do Gere'a jak ulał :))). Drugi plan go przyćmiewa na każdym kroku - młoda Diane Lane, Bob Hoskins, James Remar, Fred Gwyne. Ba! Nawet 20-letni Nicolas Cage jako jego braciszek ma okazję go zgnieść aktorsko w jednej scenie (tylko czemu jego wątek tak nagle się urywa?). Plus za naprawdę świetny montaż. Jest pod tym względem nawet z pomysłem i chyba pod koniec Coppola nawiązuje do sekwencji chrztu z pierwszego "Ojca chrzestnego". Przy okazji można też posłuchać jazzu lat 20. i podziwiać stepowanie Gregory'ego Hinesa. W Sylwestra można sobie odpalić. 6/10 28-12-2021, 23:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2021, 23:32 przez Kryst_007.)
Złe dni (2021) - nowy film Tommy'ego Wirkoli, który zasłynął dwiema częściami "Dead Snow", w rolach głównych Aksel Hennie (który daje tutaj popis na miarę swojego występu w Headhunters) i Noomi Rapace, którzy wcielają się w pogrążone w długach i wzajemnej niechęci małżeństwo, które postanawia wyjechać na weekend w góry. Więcej nie zdradzam, bo sam przed seansem wiedziałem tylko tyle. Ale ubawiłem się jak świnia, film jest dokładnie taki, jakiego się można było spodziewać po gościu od ww. filmów - dużo czarnego humoru, absurdalnych sytuacji, galeria pokręconych bohaterów, zwroty akcji i spora dawka gore. Ogląda się znakomicie, choć to konwencja ograna już w kinie na mnóstwo sposobów i całość raczej niczym nie zaskakuje. Ale też nie musi.
Plus w zakończeniu bardzo zabawny prztyczek w nos Netflixa. :)
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 30-12-2021, 15:50 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-12-2021, 15:56 przez nawrocki.)
Pisałem o nim wcześniej - czadowy film. Bawiłem się przednio. I tak jak napisałeś - im mniej się wie o fabule, tym lepiej. A jak Ci się podobała postać dziadka? Dla mnie kradł każdą scenę :D
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
30-12-2021, 21:44
Drugi plan generalnie porządnie dobrany, choć akurat jego wątek sprawiał wrażenie wciśnietego nieco na siłę. Niemniej, dostarczył. :)
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 30-12-2021, 22:21
A Hard Day (Ciężki dzień) - Koreańczyków można uwielbiać lub nienawidzić (w zależności od filmu), ale nie można im odmówić umiejętności robienia po prostu ciekawych historii. Tutaj w zasadzie mamy 3 filmy w jednym. Pierwsze 30 minut to czarna, miejscami smolista komedia jak u Smarzowskiego z najlepszych lat. Kolejne 40 minut to thriller poprzekładany atmosferą zaszczucia i odrobiną humoru, a końcówka to już rasowy dramat sensacyjny. Ogląda się to... dziwnie, bo nigdy nie wiesz co spotka Cię za rogiem, a sama fabuła bywa zaskakująca choć prowadzi do przewidywalnego (ale za to jakże satysfakcjonującego) finału. Sam złapałem się na tym, że potrafiłem w jednej scenie zaśmiać się jak na dobrej komedii, a 3 minuty później złapać gęsią skórkę (najlepszy przykład - zastosowanie zabawki od dziecka). Bardzo intrygujące, nieszablonowe, dobrze wyreżyserowane. Miejscami może lekko traci tempo, ale nie na tyle, aby była to jakaś wada.
A o czym to? O policjancie z Wydziału Zabójstw, który pewnego wieczora potrąca śmiertelnie przechodnia... i zaczyna się jego najgorszy dzień ;) I tyle. Im mniej się wie, tym lepiej. 8/10 Co Jin-woong to kozak w tym filmie:
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
31-12-2021, 11:33
Na żodnym niestety.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
31-12-2021, 12:41
Mental, nie sądzę aby ten film ci podszedł. To nie jest żaden Chaser ;)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
31-12-2021, 15:34
Sądzę, że może podejść. Skoro momentami groteskowo brutalny "Night in Paradise" mi podszedł, to nie widzę przeciwwskazań.
31-12-2021, 15:37 (30-12-2021, 15:50)nawrocki napisał(a): Złe dni (2021) Kurde, wszędzie tylko wersja zdubbingowana...
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 31-12-2021, 15:58 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach | Mierzwiak | 1,244 | 243,053 |
14-04-2026, 18:15 Ostatni post: shamar |
|
| Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach | Craven | 91 | 23,800 |
07-08-2025, 14:13 Ostatni post: shamar |
|
| Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz | military | 77 | 28,211 |
04-03-2017, 00:43 Ostatni post: Juby |
|
| Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków | wika | 3 | 4,447 |
02-12-2013, 19:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Prawdziwy film, czyli istota kina | Bodzio | 22 | 8,744 |
07-08-2011, 20:23 Ostatni post: MauZ |
|
| Starocie filmowe, czyli trochę klasyki | Eorath | 44 | 17,361 |
20-12-2010, 19:03 Ostatni post: szopman |
|
| Krótka piłka, czyli mini-recenzje | military | 6,447 | 721,949 |
11-04-2009, 16:35 Ostatni post: Negrin |
|
| Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) | Mental | 167 | 31,176 |
26-03-2008, 09:55 Ostatni post: D'mooN |
|
| [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje | 0 | 326 |
Mniej niż 1 minutę temu Ostatni post: |
||
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| raven.second, 3 gości |


Spoiler





