Krótka piłka, czyli mini-recenzje
 Nostalgia Critic o tym kiedyś coś machnął porównując do animacji która była dla niego wzorem




Byłem na tym w kinie i zrobił na mnie wtedy potężne wrażenie, przede wszystkim klimatem. Wróciłem jakiś czas temu.. i wciąż był bardzo dobry. Chyba już czas na powtórkę :)

Odpowiedz
Dangerous (2021)

[Obrazek: 5366-Dangerous-2021-scaled.jpg]

Ten film jest taki jak ten plakat. Choć może nie. Plakat jest brzydki a film nijaki.
I nie wie czy chce być serio, czy z jajem. Młody Eastwood nie będzie gwiazdą bo jest fatalnym aktorem. Fatalnym. Na drugim, trzecim planie może się pokazywać ale jako główny aktor? Bez szans.

Myślałem, że rola Mela to żart ale lepszym jest rola zbotoksowanej Fankę..

3/10. Jedno oczko za fajny numer na literach.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Gold - pewien mężczyzna przyjeżdża do opuszczonej dziury, aby z niej przejechać przez pustkowie i przedostać się do kompleksu budowlanego, w którym ma rozpocząć pracę. Po drodze szlag trafia jednak samochód i bohater wraz z wynajętym kierowcą muszą stanąć i rozpocząć naprawę. Znaleziona nieopodal skała złota zmienia ich plany, jeden zostaje do ochrony złoża, a drugi rusza do najbliższego miasteczka aby ogarnąć koparkę oraz narzędzia.

Bardzo przyjemny film, choć w kilku miejscach mocno hejtowany. Mi jednak się bardzo spodobał z 2 powodów:

- Efron rośnie aktorsko i jeśli ktoś miał o nim wyobrażenia z HSM to tym filmem je zakopie
- to nie jest standardowy survival rozgrywający się gdzieś w Australii lub Afryce ;)

No i zakończenie - tak proste, a jednocześnie zabawne.


7/10

[Obrazek: 1642425979900.jpg]
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Ognie św. Elma, 1985, reż Joel Schumacher

Świetna obyczajówka o grupie młodych ludzi wchodzących w dorosłość. W sumie to taka wersja "Przyjaciół" ale na poważnie, bez akcentów komediowych i śmiechu z offu. Wszyscy są jacyś, każdy z nim jest inny i każdy wątek jest spoko. Młodzi aktorzy grają bardzo fajnie, zwłaszcza faceci. Klimat lat 80tych wylewa się z ekranu. Dobry film o tym, że człowiek całe życie musi się zmagać z przeciwnościami losu i jeśli ma plany, cele, marzenia i ambicje, to często nic z nich nie wychodzi bo to los rozdaje karty.

Oczywiście świetny motyw muzyczny który przewija się przez cały film:



8/10

Odpowiedz
Ognie > Breakfast Club. Ognie w ogóle wyglądają trochę jak skondensowany serial. To zdecydowanie był materiał na kilka sezonów, aż dziwne że nikt tego nie przerobił po sukcesie filmu
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
(22-05-2022, 08:39)Snappik napisał(a): - Efron rośnie aktorsko i jeśli ktoś miał o nim wyobrażenia z HSM to tym filmem je zakopie

Można to też zrobić przy okazji jego interpretacji Teda Bundy z roku 2019. Dobra rola.
Kiedy rozum śpi, budzą się eksperci.

Odpowiedz
(22-05-2022, 20:20)Corn napisał(a): Ognie > Breakfast Club.

Inna grupa wiekowa oraz przedział czasowy.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Dzisiejszą krótką piłkę sponsoruje Francja z lat 50.:

Fanfan Tulipan (1952) - jak czytałem, był to wielki hit w polskich kinach. Trochę ogląda się to jak Znak Zorro z Powerem czy Robin Hooda z Flynnem, choć podlane to jest francuskim sosem komediowym. Trąci to nieco myszką i bohater nieskazitelny pod każdym względem. Jako, że mam słabość to tego typu kina, to jednak z przyjemnością obejrzałem.
7,5/10

Wakacje pana Hulot - trochę się ogląda to jak Jasia Fasolę. Humor jest przede wszystkim wizualny, dialogów jest tu na lekarstwo, a sama główna postać praktycznie nie mówi. I fabuły właściwie nie ma i to zlepek skeczy. W sumie tak to trzeba oglądać. Półtoragodzinny odcinek dawnego programu komediowego opartego na kilku segmentach. 
7/10

Odpowiedz
(22-05-2022, 21:54)OGPUEE napisał(a): Wakacje pana Hulot - trochę się ogląda to jak Jasia Fasolę. Humor jest przede wszystkim wizualny

U Tatiego głównie dźwiękowy jednak - nawet tutaj, mimo iż film nie był jeszcze tak napakowany atrakcjami jak następne.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Cytat:Inna grupa wiekowa oraz przedział czasowy.
Ale oba dotyczą grupy ludzi i ich rozterek. Oba zresztą widziałem w odpowiednich odstępach czasu - Breakfast gdy byłem w liceum, Ognie gdy kończyłem studia i ten drugi zdecydowanie jest lepiej napisany i lepiej zagrany. To oczywiste, że poruszają inne problemy ale te inne problemy poruszają lepiej w swoich ramach
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
(23-05-2022, 08:49)Corn napisał(a): Ale oba dotyczą grupy ludzi i ich rozterek

Nie no, stary - tak to możesz porównywać Breakfast club z tysiącem innych tytułów :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
zjadłem słowo "młodych" ;)
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Dobra, poprawiłem :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(23-05-2022, 08:49)Corn napisał(a):
Cytat:Inna grupa wiekowa oraz przedział czasowy.
Ale oba dotyczą grupy ludzi i ich rozterek. Oba zresztą widziałem w odpowiednich odstępach czasu - Breakfast gdy byłem w liceum, Ognie gdy kończyłem studia i ten drugi zdecydowanie jest lepiej napisany i lepiej zagrany. To oczywiste, że poruszają inne problemy ale te inne problemy poruszają lepiej w swoich ramach

Dla mnie oba te filmy to świetny double feature i ogląda je się trochę jak jedną historię, St. Elm's Fire jest trochę jak sequel. Aczkolwiek wolę Breakfast Club - IMO jest bardziej magiczne i mniej toporne.

Odpowiedz
(20-05-2022, 22:12)shamar napisał(a): Ja pamiętam te czasy kiedy nie było żadnych "krytyków" i się gust wyrabiało samemu a nie słuchało durni.
Ile ty masz lat że pamiętasz czasy bez krytyków filmowych? 140? Przecież dwie, trzy, pięć i siedem dekad temu krytycy mieli dużo większy wpływ na opinie plebsu niż teraz.

Odpowiedz
Operation Mincemeat - obejrzeć-zapomnieć. Dobra obsada i poprawna realizacja, ale całościowo taki typowo współczesny, ogółem nijaki film, spóźniony o kilka dekad (choć oczywiście zekranizowano już wcześniej te wydarzenia). I nawet nie chodzi o obecne trendy, bo film jest generalnie wolny od nich (aczkolwiek jak w jednej scenie prawie zrobili z angielskiej knajpy Harlem to prychłem). Ale kolorystyka, tonacja filmu, jego bezjajeczność (brak przekleństw czy jakichkolwiek mocniejszych fragmentów lub nawet dosadniejszych dialogów) i ogólny feel sprawiają, że po prostu wali sztucznością i tyle. No i dłużył mi się - w pewnym momencie złapałem się na tym, że to dopiero półmetek, a akcja dopiero się rozkręca. Szkoda.

6/10

P.S. Palą w tym filmie już od pierwszej sceny - uważajcie przyszli nałogowcy! :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(24-05-2022, 02:34)simek napisał(a):
(20-05-2022, 22:12)shamar napisał(a): Ja pamiętam te czasy kiedy nie było żadnych "krytyków" i się gust wyrabiało samemu a nie słuchało durni.
Ile ty masz lat że pamiętasz czasy bez krytyków filmowych? 140? Przecież dwie, trzy, pięć i siedem dekad temu krytycy mieli dużo większy wpływ na opinie plebsu niż teraz.

Jaki wpływ? Przed obejrzeniem filmu (czy nawet po) nie mogłeś sobie odpalić YT i posłuchać 10 recenzji.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
P A T R I O T A

Lepszy niż go zapamiętałem, gorszy niż powinien być, biorąc pod uwagę potencjał tematu i epokę, w której toczy się akcja. Momentami też zbyt przesłodzony, a wątek murzyński sprawia wrażenie ahistorycznego wtrętu (dindu są tu albo wolni, albo fajni i pełni nadziei, że po wojnie wszyscy będziemy równi). Ot, taka prawacka feel good wersja historii. "Patriota" to w ogóle chyba najbardziej ideologicznie konserwatywno-prawicowy film z udziałem Mela (w takim sensie mainstreamowo-amerykańskim). Kilka scen wynosi tę produkcję na wyżyny (tryb berserk w wykonaniu Gibsona podczas masakrowania tomahawkiem brytyjskiego żołnierza), ale generalnie całość jest niestety tylko dobra.

7-/10

Odpowiedz
Sprawdzałem czy nie ma tematu o Patriocie (nie ma) i znalazłem w temacie o Emmerichu ciekawy rozwój opinii Mentala o tym filmie.

(12-05-2007, 18:14)Mental 2007 napisał(a): Patriota - wielkie rozczarowanie, nawet Gibson z toporkiem nie pomógł, zero zaangażowania, rzewne sceny należą do najgorszych, jakie widziałem;

(29-03-2010, 21:06)Mental 2010 napisał(a): Patriota odfajkowany. film jest generalnie nie do oglądania bez uprzedniego znieczulenia organizmu choćby wywarem herbacianym. sentymentalizm Emmericha jest do bólu wręcz naiwny i odpustowy. gdyby prawdziwi weterani amerykańskiej wojny o niepodległość mieli okazje obejrzeć to dzieło, popadliby w alkoholizm.

pomimo powyższej, druzgocącej mini-recki musze przyznać, iż jakimś cudem tandem Emmerich-Devlin nie zdołał spieprzyć wszystkiego. całość ratuje Mel - facet, za którym poszedłbym na koniec świata walczyć o z góry przegraną sprawę. zawsze jak na niego patrze i go słucham, przypomina mi sie mega kult tagline ery vhs - z ogniem walczy się ogniem. fragment, w którym Mel wbiega do płonącej chaty po broń, wręcza synom strzelby, a następnie we trojkę udają się do lasu, by zasadzić przyczajke na angielski konwój i odbić najstarszego syna (strzelajcie celnie i tak, żeby zabić) mnie osobiście momentalnie podniósł na duchu. finał zaś z ubiciem Agnola na krwawą pulpę przy pomocy toporka - no tutaj orgazmotron włączył mi się na najwyższe obroty, a po brodzie pociekła ślina jak jakiemuś zbokowi. i potem rozmowa z synem po walce:

- Ojcze?
- Tak.
- Zabijałem dzisiaj ludzi.
- Robiłeś, co było konieczne. Nie zrobiłeś nic złego.


i po chwili:

- Cieszę się, że ich zabiłem.

warto odnotować reakcje dzieci na widok ojca umazanego posoką zmasakrowanego Brytola - wielkie gały i konsternacja z cyklu "to nasz tatuś czy potwór?" ogólnie Gibson ma do zagrania najlepsze sceny i najlepsze, najpoważniejsze dialogi do gadania. co istotne, wygłasza bez krzty fałszu.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
Opinia się zmieniła, ale stosunek do wiadomej sceny bez zmian. To znaczy, że wszystko ze mną w porządku.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,201 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,888 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,256 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,452 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,751 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,422 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 722,749 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,282 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
al_jarid, Bartholomew, Indeksiarz, mat, Pelivaron, simek, 5 gości