27-05-2022, 17:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-05-2022, 17:11 przez Predator895.)
|
Top Gun: Maverick (2020) reż. Joseph Kosinski
|
|
Trudno mi jest cokolwiek napisać, bo po takim spektaklu mój organizm po tylu przeciążeniach w epickim finale nadal nastawia błędnik na prawidłową pozycję... Jednak duo Jerry'ego Bruckheimera producenta jedynki, znakomitego inżyniera jeśli chodzi o budowanie perfekcyjnego blockbustera i mistrza reżyserii jeśli chodzi o piękność looku, disajnu filmu Kosinskiego było receptą na idealny produkt. Ten film będzie hitem naszych czasów. Wszystko tu zagrało, wprowadzenie nowego pokolenia z perspektywy starego instruktora i mistrza TOP GUN, jest tutaj poprowadzone nienachalnie i subtelnie, łączy oba filmy ( no może migawki z jedynki były zbędne, ale rozumiem że podyktowane to było nie wiedzą osób które jej nie widzieli). Te skromne interakcje i chemia między pilotami daje radosnego banana na twarzy a finał przez to wszystko wgniata w kokpit, tak bo finale jesteśmy pilotami migów przechylając swoje ciała podczas każdego zwrotu, uniku rakiety i wystrzału flar. To widać i czuć że aktorzy naprawdę lecą tymi maszynami a wszystko jest tutaj objaśnione w luźny nienachalny sposób. Same akcje w powietrzu to najlepiej sfilmowane sekwencje przy udziale tych maszyn i nie wiem czy takie coś kiedykolwiek da się przebić. Jedynka to przy tym filmie szkoła latania dla początkujących. Na plus zgrabne wplecenie w fabułę postaci Icemana, kiedy te w końcu się spotykają sam zapłakałem. Widać że Tom Cruise i Val to starzy przyjaciele w świece Top Gun i poza nim, bardzo sentymentalna i ciepła scena zakończona fajnym humorystycznym prztyczkiem. Nie no ten film to idealny blockbuster z duszą, miłością do postaci oryginału a przede wszystkim majstersztyk powietrznych Dogfightów, które na stałe zapiszą się w historii kina jako niebywałe osiągnięcie raczej nie do przebicia. << 10/10
Tak z ciekawości zapytam. Jest tam coś co sugeruje powstanie kolejnego sequela?
Bo patrząc na wstępne wyniki finansowe, to chyba nie ma szans, żeby producenci nie ulegli takiej pokusie... Wysłane z mojego M2102J20SG przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
28-05-2022, 13:00
Jak ścieżka dźwiękową? Są jakieś odniesienia do oryginału/przeróbki starych kawałków?
28-05-2022, 13:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-05-2022, 13:04 przez Doppelganger.) (28-05-2022, 13:00)zombie001 napisał(a): Tak z ciekawości zapytam. Jest tam coś co sugeruje powstanie kolejnego sequela? Nie ma nic nachalnego w zakończeniu Mavericka, co od razu definiuje fabułę sequela. Co więcej, ten film jest tak prosto i zmyślnie skonstruowany, że w sumie nie wiem czy chcę zobaczyć kolejnego Top Guna. Obawiałbym się, że mogłoby dojść do casusu Iron Eagle'a, w którym kolejne części przeskakiwały rekina za rekinem. (28-05-2022, 13:00)Doppelganger napisał(a): Jak ścieżka dźwiękową? Są jakieś odniesienia do oryginału/przeróbki starych kawałków? Oczywiście, że są :) Zimmer przerobił trochę main theme, a wstęp do filmu to właściwie ukłon Kosinskiego w kierunku oryginału. Tak na marginesie, to wczoraj obejrzałem sobie po latach na Paramount Channel pierwszą część i jeszcze bardziej mi się nowy Top Gun spodobał. W filmie Scotta jest za dużo szarpania wątkami, czasem scena w scenę dzieją się rzeczy, które normalnie miałyby swoje konsekwencje na przestrzeni 30-40 minut. Zdziwiłem się również jak mało było tutaj Kilmera. Zawsze kojarzyłem go jako mocnego, drugoplanowego bohatera, a tymczasem więcej czasu ma tu Goose. No i love story z Jennifer jest jakieś takie... bardziej dojrzałe? Może to już kwestia wieku, ale romans Cruise'a z McGillis trąci dla mnie niezłym kryndżem.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
28-05-2022, 14:41 (28-05-2022, 13:00)zombie001 napisał(a): Tak z ciekawości zapytam. Jest tam coś co sugeruje powstanie kolejnego sequela? Tomek jest już w takim wieku, że myślę, że to był ostatni dzwonek, żeby jeszcze zagrać pilota i żeby nie wyglądało to na ekranie dziwnie, że "lol, dziadek lata odrzutowcem". Z następnymi częściami mógłby już chyba być problem. Chyba żeby jakaś inna postać miała przejąć pałeczkę. (28-05-2022, 14:41)Snappik napisał(a): No i love story z Jennifer jest jakieś takie... bardziej dojrzałe? Może to już kwestia wieku, ale romans Cruise'a z McGillis trąci dla mnie niezłym kryndżem. Do tego Connelly pod pięćdziesiątkę wciąż jeszcze jest ładniejsza niż McGillis była kiedykolwiek. Wiem, że to powierzchowny drobiazg i wychodzę na płytkiego gościa, ale mówię, jak jest ;) 28-05-2022, 15:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-05-2022, 15:28 przez al_jarid.) Po takim otwarciu film nie może być zły! Dziś seans w Imaxie :) 28-05-2022, 15:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-05-2022, 15:31 przez Doppelganger.)
ALE URWAŁ! ALE TO BYŁO DOBRE!!!
Nie ma co się rozpisywać, TG:M to po prostu idealnie skrojony popcornowy blockbuster. Serio, idealnie. Nie zmieniłbym chyba ani minuty, wszystko jest odmierzone i odważone z laserową precyzją, momenty humorystyczne i dramatyczne rozmieszczone w najwłaściwszych miejscach, a zwrot akcji w trzecim akcie i cały motyw z są wręcz natchnione. Pewnie, na upartego można narzekać, że Jennifer jest głownie dla dekoracji, ale właśnie - dekoruje skutecznie. Najwyraźniej postanowiła nam przypomnieć, że kamera ją kocha, od lat nie wyglądała równie dobrze i wyciska co się da z niewielkiej rólki. Poza tym z ekipy młodych swoją obecność zaznaczają w sumie tylko Rooster (oczywiście), Hangman i Phoenix, reszta jest raczej nieciekawa; ale ta trójka skutecznie nadrabia tworząc idealną dynamikę: asekurant, arogancki ryzykant i zrównoważona profesjonalistka. Sekwencje powietrzne w przeciwieństwie do jedynki są krystalicznie przejrzyste i, powtórzę się, precyzyjne jak cholera. Idźcie. Ja na pewno pójdę drugi raz. Niech to zarobi jak najwięcej. 10/10 Dawać ankietę. 28-05-2022, 18:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-05-2022, 18:08 przez Paszczak.)
Przy okazji, zauważyłem w twojej opinii:
Snappik napisał(a):pomarudzą na lekko pokaleczony 3 aktDla mnie właśnie to "pokaleczenie" było tą odrobiną kontrolowanego zwichrowania formuły, której tak schematyczny w gruncie rzeczy film potrzebował. Fakt, w końcówce Maverick chwilami niebezpiecznie zbacza w stronę komedii, ale nigdy nie przekracza granicy. 28-05-2022, 18:23
Tak, to zdecydowanie była ta dawka szaleństwa dzięki której film lekko zbacza z kursu, aby nie bawić się w kopię jedynki.
Na marginesie to jedynkę i dwójkę łączy właśnie to, że przeciwnik nie jest zdefiniowany i opisany. Dzięki temu, że Kosiński od początku określa cel historii, ja tę anonimowość kupuję. W jedynce eka Mavericka i Icemana jest wrzucona do akcji lekko z dupy. Kończą szkolenie i dostają listy z wezwaniem. Tutaj Maverick musi wygrać z czasem, a piloci z własnymi ograniczeniami. I to jest super.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
28-05-2022, 18:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-05-2022, 18:30 przez Snappik.)
Jezu, a ja zajebany robota na najbliższe dwa tygodnie, nie wiem czy się urwę do kina :(
28-05-2022, 18:35 (28-05-2022, 15:29)Doppelganger napisał(a): Po takim otwarciu film nie może być zły! LOL, nawet informację przekleili z oryginału, soundtrack ten sam - ja pierdolę po prostu, co za indolencja xD No ale wszyscy srają pod siebie, 10/10. Nisko upadliśmy widzę.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 28-05-2022, 20:16
Ja piernicze. Ale robicie smaka. Ja jutro ide dopiero. Nie wiem czy nie wybrac IMAXA.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 28-05-2022, 20:17
Taaak, to otwarcie jest akurat niefortunne. Śp Tony Scott miał wyjątkowy talent do filmowania magic hour i te imitujące go ujęcia z nowej-starej czołówki wyglądają najzwyczajniej w świecie biedniej.
Tym niemniej 10/10. 28-05-2022, 20:23 (28-05-2022, 20:16)Mefisto napisał(a):(28-05-2022, 15:29)Doppelganger napisał(a): Po takim otwarciu film nie może być zły! I tu sie nie zgodze bo tlumaczenie jest "najlepsi piloci i pilotki" a oryginale bylo chyba tylko o facetach? Znak czasuff! @Danus - IMAX, zaufaj mi. 28-05-2022, 20:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-05-2022, 20:34 przez Doppelganger.) (28-05-2022, 20:31)Doppelganger napisał(a): Znak czasuff! Jaki znak? Przecież dawniej faceci również nosili pilotki :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 28-05-2022, 20:33
To ja może wypiszę co bym ewentualnie poprawił:
- lepszy wątek romantyczny: Jenny jest trochę jako ozdoba, bo jak wiadomo, ona potrafi film ozdobić. Ale czy to nie jest właśnie Penny, córka admirała z pierwszego Top Gun? Ta przy której Maverick zrobil przelot? (mówi o tym Goose na dywaniku u szefa) - na końcu zrobiłbym właśnie przelot koło Generała od Dronów (Ed Harris) aby pokazać coś w stylu "widzisz, pierdzielu, człowiek zawsze będzie miał charakter i to nas różni od twoich zabawek" czy coś takiego. - być może trochę lepszy soundtrack, bardziej utylizujący tego z pierwszego Top Gun. Zapamiętałem w sumie tylko końcowa piosenkę Lady Gaga, która jest po prostu ok. - może zmniejszyłbym liczbę pilotów w Top Gunie, o części nie mogę nic powiedzieć poza tym ze byli. I to by bylo na tyle panowie i panie. Cała reszta jest rewelacyjna, zaskakująco dobra, nostalgiczna kiedy trzeba, nowoczesna kiedy trzeba, z ogromnym szacunkiem i miłością do pierwowzoru. Fabuła nie jest już tak prosta jak w 1986 roku, jest po prostu lepsza. Dźwięk jest znakomity, dog fighty i cala oprawa wizualna w powietrzu to jest next-level, nie ma nawet porównania do 1986 roku. Ujęcia są tak dobre ze zastanawiałem się czy oni naprawdę nie kręcili tego w kokpitach? Film ma znakomite tempo, nie ma żadnej nudy, watki są dobre, dobrze poprowadzone. Jest napięcie - są sceny które będziecie wspominać po filmie - mimowolnie się przechylałem w lewo/prawo podczas rajdu po Coffin Canyon. Najlepsze częściej soundracka to, bez zdziwienia, Kenny Loggins i The Top Gun Theme ;) Tom Cruise jest bardzo dobry, Jenny jest po prostu poprawna ale taka miała rolę, Val Kilmer zagrał to co mógł w jego stanie (szacunek), świetny jest młody Rooster który wyglada jak skóra ściągnięta z ojca, kapitalny jest Don Draper jako dowódca, Ed Harris w swoim stylu, świetny jest Glen Powell jako Hangman (nowy Iceman). Od polowy filmu, kiedy została ogłoszona drużyna do misji oczekiwałem na to aby Film ma mniej trochę "toksycznej męskości/testosteronu" niż ten z 1986 roku (ale scena na plaży jest) ale i tak jest dobrze choć rywalizacji jest mniej niż wtedy. Ten film to pochwala odwagi, honoru, przyjaźni. Jest naprawdę bardzo dobrze, daję spokojnie 9/10 i serduszko. W środę obowiązkowa powtórka w Imaxie (tylko IMAX). Po nudnym Batmanie i Northmanie który mnie uśpił, w końcu jestem ukontentowany! 28-05-2022, 20:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-05-2022, 21:26 przez Doppelganger.) |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Ghostbusters (1984-2020) | Juby | 729 | 131,701 |
18-03-2026, 14:54 Ostatni post: slepy51 |
|
| Bad Boys (1995-2020) | Hitch | 176 | 36,980 |
29-05-2025, 00:38 Ostatni post: shamar |
|
| Seria Sherlock Holmes (2009-2020) | Anonymous | 222 | 46,037 |
06-04-2022, 10:52 Ostatni post: Bucho |
|
| Borat (2006) i Borat 2 (2020) | Pelivaron | 23 | 6,234 |
26-12-2020, 04:25 Ostatni post: shamar |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |
Spoiler




