05-06-2022, 08:24
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje
|
|
In the Heights ładne to, szczególnie że jako jeden z nielicznych filmów akurat ten jest w 4K na HBO Max, mnóstwo energii, no i ogólnie sztandarowy przykład takiego feel good movie, szkoda że oparty na banalnych konfliktach, prostych rozwiązaniach i płaskich sentymentach, ale nikt nie oczekiwał po musicalu Mirandy czegokolwiek głębokiego. Fajne piosenki, spoko choreografia, widać że było tutaj troszkę pieniędzy do wydania. Jestem na tak, chociaż to żadne cudo. Daję 6+/10
Gatunek - pierwszy raz widziałem w wieku, którym nie powinienem tego oglądać (akurat mamy nie było w domu, bo w życiu by mi nie pozwoliłaby tego zobaczyć. A tata jak to facet miał na wyjebongo). Zrobiło to na mnie wrażenie i seans był intensywny. Nie, nie bałem się potwora i nie straumatyzowało mnie gore :). A jak teraz? Dalej się nie boję potwora i gore mnie nie straumatyzowało. Intro dość klimatyczne i film stara się zaskakiwać. Wydaje się, że mała dziewczynka jest poddana okrutnym eksperymentom naukowym i ścigają źli wojskowi pod wodzą ponurego Bena Kingsleya. Potem okazuje, że takiego. Na pewno nie można jej współczuć czy poczuć sympatię (zwłaszcza w scenie sekatorem i niewinną kobietą). Eka dość pamiętna, choć miałem żeżuncję gdy nagle wcisnęli wątek romansowy. Film jest odpowiednio obrzydliwy i efekty praktyczne są na porządnym poziomie. CGI widoczne na maksa, ale takie wtedy czasy.
6/10 Człowiek w żelaznej masce - w czasie premiery nie można było od tego uciec. Zresztą tytuł był głośny za sprawą DiCaprio, który wystąpił zaraz po Titanicu. I siostra miała plakat z Bravo, z DiCapriem w wdzianku Króla-Słońce. Kiedyś oglądałem fragment w TV. I całość po latach - mi się podoba. Pewnie dochodzi moja słabość do gatunku płaszcza i szpady czasy. Oraz fakt, że to czasy gdy korzystano z autentycznej scenografii, a królowie nie wysługiwali cudzoziemskim autoramentem. Byłem ciekaw roli DiCapria. Jako Ludwik jest odpowiednio złolski i apodyktyczny - o tyle zaskoczyło mnie, że był też stonowany i całkiem inteligentny (np. konkurenta do kochanki wysłał na wojnę). Z kolei jako Phillipe jest dobry do przesady. Realizacyjnie jest ładnie i były to czasy, gdy filmy historyczne wtedy jeszcze korzystały z jaskrawych kolorów. Ale widać, że niektórzy to noszą doczepiane loki jak u Byrne'a. 8/10 05-06-2022, 20:54
"El Camino: Film Breaking Bad" 2019
Warto? Sent from my RMX3363 by Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan
05-06-2022, 22:20
Gnijąca panna młoda (2005)
Burton jakiego kocham. Bodaj ostatni raz, gdy potrafił z siebie wykrzesać jakiś fajny oryginalny pomysł, bo później to już chyba jechał na adaptacjach. Wiadomo, historyjka momentami naiwniutka (Victor i jego przyszła "żywa" małżonka zakochują się w sobie szybciej, niż w Disneyu), ale wciąż na swój sposób chwytająca za martwe serducho. Jest tyle tu rzeczy, które na ogół uwielbiam w filmach - piękna animacja poklatkowa, barwny czarny humor, pamiętne charaktery i masa kreatywności. Projekty postaci wręcz tutaj miażdżą ze szczególnym wskazaniem na małżeństwo Everglotów czy pastora. Do tego urzekło mnie to przedstawienie świata umarłych, który paradoksalnie ma w sobie dużo życia, w przeciwieństwie do szarego i ponurego świata żywych. Czego tam nie ma? Niemiecki ekspresjonizm, tańczący jazz kościotrup, robak o facjacie Petera Lorre i wiele innych niespodzianek. Może i śmierć nie jest taka zła... Voice acting chwalę bardzo. Deppa prawie nie poznałem, a Christophera Lee czy Alberta Finneya mógłbym słuchać nawet gdyby czytali rozkład jazdy na przystanku autobusowym. 9/10 06-06-2022, 09:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-06-2022, 09:44 przez Kryst_007.)
halo, halo, ale GPM jest oparta mocno na starej, wiktoriańskiej legendzie i nie jest to samodzielny pomysł, tylko... adaptacja :)
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
06-06-2022, 10:14 ![]() Peninsula - Train to Busan 2 (aka Zombie Ekspres 2) Praktycznie nic nie zostało z poprzedniego filmu. Wymyślono pretensjonalną historię i napierdolono obrzydliwych scen pościgów CGI wyglądających jak z PlayStation 2. Koszmarek 3/10
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 06-06-2022, 13:17 (05-06-2022, 20:54)OGPUEE napisał(a): Gatunek - pierwszy raz widziałem w wieku, którym nie powinienem tego oglądać (akurat mamy nie było w domu, bo w życiu by mi nie pozwoliłaby tego zobaczyć. A tata jak to facet miał na wyjebongo). Zrobiło to na mnie wrażenie i seans był intensywny. Nie, nie bałem się potwora i nie straumatyzowało mnie gore :). A jak teraz? Dalej się nie boję potwora i gore mnie nie straumatyzowało. Intro dość klimatyczne i film stara się zaskakiwać. Wydaje się, że mała dziewczynka jest poddana okrutnym eksperymentom naukowym i ścigają źli wojskowi pod wodzą ponurego Bena Kingsleya. Potem okazuje, że takiego. Na pewno nie można jej współczuć czy poczuć sympatię (zwłaszcza w scenie sekatorem i niewinną kobietą). Eka dość pamiętna, choć miałem żeżuncję gdy nagle wcisnęli wątek romansowy. Film jest odpowiednio obrzydliwy i efekty praktyczne są na porządnym poziomie. CGI widoczne na maksa, ale takie wtedy czasy. Gatunek to ciekawy koncept + projekty Gigera + cycki Henstridge. O ile jednak pierwsza cześć była nawet ok tak już druga to czysta beka. W jednej ze scen zainfekowany facet pogrążony w rozpaczy po tym jak jego morderczy ejakulat rozsadził od środka jego żonę, odstrzeliwuje sobie łeb z shotguna.... I ten mu odrasta - po prostu LOL xD czy co tam jeszcze. Można obejrzeć przy piwku i nic więcej. Pozostałe części to czyste paździerze nie warte uwagi. 06-06-2022, 13:55
O istnieniu sequeli Gatunku (zresztą końcówka sugeruje otwartą furtkę) słyszałem i to za sprawą KMF w czasach świetności. Mniemam, że są do kitu i nie warto nimi zawracać gitary. A propo sequeli...
Koszmar kolejnego lata - w końcu sequel za mną. Koszmar minionego lata powtarzałem w TV chyba w okolicy liceum - cóż, głupi slasher z irytującymi nastolatkami (bo trochę coś w makówie mieli), który został perfekcyjnie sparodiowany przez Straszny film. Ale oglądało się bezboleśnie. Ten w sumie też, choć to gówniana produkcja. Nie muszę mówić, że fabuła jest skopiowana. Ale tym razem ginie deskorolkarz, który uczestniczył w pranku. Sądziłem, że mordercą będzie kto inny, jako że świat przedstawiony mówi o legendzie mordercy z hakiem. I jak pamiętam z jedynki, koleś był jak najbardziej zwykłym i przyziemnym stworzeniem bez elementów nadnaturalnych. I co się okazuje? Rybak przeżył i straszy jako zombiak. Można puścić sobie w tle. 0/10 07-06-2022, 00:16 Bandyci Czasu (1981) Doceniam pomysłowość Gilliama. I jakiś tam rozmach. Ale tego nie da się oglądać. To jest tak infantylne i męczące. 3/10
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 07-06-2022, 21:10 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-06-2022, 21:11 przez shamar.)
Mommie Dearest (1981)
Produkcja o tym jaką to okropną kobietą była Joan Crawford i poniekąd jeden z pierwszych filmów, który zgarnął łubiankę malin. Słyszę, że dramat tak zły, że aż wyborna komedia, zatem odpalam sobie do piwa i czipsów w celu rozluźnienia się przed egzaminami. Ło Jezu... Niby opera mydlana z życia Hollywood, ale jest to tak nieudolnie wyreżyserowane i (przede wszystkim) zagrane, że aż momentami wierzyłem, iż oglądam jakąś parodię "Dnia szarańczy" od ZAZ-u. Chociażby w scenie jak Joan Crawford rzuca się na swą córkę i ją dusi, to tylko czekałem aż do chaty wparuje Leslie Nielsen i się potknie prosto na tą dwójkę. Jeśli ktoś będzie jeszcze marudził, że Streep czy Depp popadają ostatnio w autokarykaturę, to niech lepiej rzucą okiem na "popis" Faye Dunaway, która wręcz odwala tutaj istne "Looney Tunes". Kreacja przedobrzona przy wszelkim ignorowaniu granic możliwości i nawet całkiem przyzwoita charakteryzacja tego nie przysłoni. Z kolei Diana Scarwid - absolutny Tommy Wiseau w spódnicy. Takiego drętwego męczenia kwestii to nawet na przedstawieniach szkolnych nie widywałem. Pomyśleć, że w momencie kręcenia filmu była świeżo po nominacji do Oscara! W sumie nawet ciekawe czy Crawford serio była taką dyktatorką w domu czy te historie to po prostu zemsta córki za wygumkowanie z testamentu. Podobno nawet Bette Davis jechała po książce, a to już chyba o czymś świadczy ;) 3/10 I pamiętajcie - druciane wieszaki to wynalazek szatana! 09-06-2022, 23:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-06-2022, 23:30 przez Kryst_007.)
My spy (2019) reż Peter Segal
To jest.. bliski kuzyn "Gliniarza w przedszkolu" czy "Pacyfikatora". Kurczę, jak tak myślę to w sumie niby nie było to nic nowego i ciekawego.. a jednak sprzedano to tak że wręcz płakałem ze śmiechu :p Może to dzięki temu że Bautista i mała Chloe Coleman są świetną ekranową parą. W sumie nie wiem jak ale ... Ode mnie 8,5/10 10-06-2022, 01:42 (09-06-2022, 23:29)Kryst_007 napisał(a): Podobno nawet Bette Davis jechała po książce, a to już chyba o czymś świadczy ;) Słyszałem, że Davis też była wyrodną matką i cóż - kruk krukowi oka nie wykole :). Odnośnie filmu, to nawet sama córka Crawford uważała go za groteskowe gówno i wspominała, że wiele rzeczy było zmyślone jak bicie drucianym wieszakiem. I to też o czymś świadczy. A sam film też oglądałem, kilka lat temu. Nie tyle sama Dunaway (która przez lata nie chciała nic o tym dziele mówić) aktorzy, ale połowa aktorów zachowywała się jak po wzięciu prochów. Faktycznie, niezamierzona komedia i słaba biografia Crawford przy okazji. EDIT: Farciarz Gilmore - wiele eonów temu to oglądałem, więc naszła mnie na powtórkę. Cóż, lepiej zapamiętałem. Ma sporo fajnych elementów jak Gilmore wymyśla na poczekaniu jak Joker z TDK powody śmierci jego byłej :) czy ewidentnie sztuczna łapa Carla Weathersa. Z kolei Shooter McGavin ma zadatki na jednego z najlepszych zabawnych villainów w historii kina (plus przegrana Anglików na ostatnim Euro automatycznie skojarzyła mi się z jego reakcję na przegraną :)). Gilmore to nieciekawa postać i faktycznie Sandler brzmi jak w skeczu Family Guya. I w scenie jak duchy go pozdrawiają, to zamiast Abe Lincolna powinien być ojciec Happy'ego. Cóż, wracać będę jedynie do wybranych fragmentów. 6/10 Witajcie w dżungli - The Rock z czasów, gdy miał jeszcze włosy i nie jechał na autopilocie. Ale też jakoś mnie nie specjalnie zachwyciło. Nie różni się to zbytnio od innych akcyjniaków straight-to-VHS/DVD. Nie wiem, czemu to widnieje jako komedia, bo jedyny taki komediowy motyw jak na drodze Becka i Travisa stają pawiany z disneyowskiego Tarzana. Kudos za prawdziwe plenery, a pierwsze ujęcie samolotu wygląda jak zabawka, a sceny w środku kojarzyły z tylną projekcją samochodową w latach 50.-60. Travis irytujący jak cholera i człowiek modli się, by gościa dziabnęła pirania. Nie pomaga też, że aktorstwo jest tu dość drętwe. Ładny był moment, jak Walken umiera i towarzysząca muzyka zwalnia tempo. Z tych wczesnoskałowych filmów to bardziej podpasował Król Skorpion (przynajmniej jak oglądałem w czasach szkolnych). 6/10 10-06-2022, 14:10 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-06-2022, 23:03 przez OGPUEE.)
Ciekawe, nie ma na forum żadnego tematu o "Elvisie", a tymczasem film będzie chyba niespodziankowym hitem początku lata. Warner jest tak pewny swego, że w ogóle nie obawia się konkurencji z żadnej strony. Więcej, usłyszałem nawet, że, cytuję, "Maverick dawno odleci, gdy Król nadejdzie". Film obejrzałem i jest to chyba mój ulubiony film zwykle nietrawionego przeze mnie Baza Luhrmana. Całość trzyma w ryzach Austin Butler w roli Króla, zakochanego w komiksach chłopaka, którego głównym nemezis jest na maksa komiksowy, wyrwany rodem z jakiegoś "Batmana" od Schumachera Tom Hanks w roli jego menago, Pułkownika. Film zrobił ogromne wrażenie na publiczności zgromadzonej na pokazie, wszyscy są absolutnie zakochani w tej produkcji.
13-06-2022, 15:09
Bardziej przypomina Rocketmana czy BR?
13-06-2022, 15:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-06-2022, 15:20 przez Krismeister.) (06-06-2022, 13:55)Scheckley napisał(a):(05-06-2022, 20:54)OGPUEE napisał(a): Gatunek - pierwszy raz widziałem w wieku, którym nie powinienem tego oglądać (akurat mamy nie było w domu, bo w życiu by mi nie pozwoliłaby tego zobaczyć. A tata jak to facet miał na wyjebongo). Zrobiło to na mnie wrażenie i seans był intensywny. Nie, nie bałem się potwora i nie straumatyzowało mnie gore :). A jak teraz? Dalej się nie boję potwora i gore mnie nie straumatyzowało. Intro dość klimatyczne i film stara się zaskakiwać. Wydaje się, że mała dziewczynka jest poddana okrutnym eksperymentom naukowym i ścigają źli wojskowi pod wodzą ponurego Bena Kingsleya. Potem okazuje, że takiego. Na pewno nie można jej współczuć czy poczuć sympatię (zwłaszcza w scenie sekatorem i niewinną kobietą). Eka dość pamiętna, choć miałem żeżuncję gdy nagle wcisnęli wątek romansowy. Film jest odpowiednio obrzydliwy i efekty praktyczne są na porządnym poziomie. CGI widoczne na maksa, ale takie wtedy czasy. Dla mnie jedynka to prawie dobry film, z fajnym pomyslem wyjsciowym i ciut gorszym wykonaniem, ale ogolnie film sie sprawdzal jako VHS-owe kino z kumplami po szkole. Species po sciepie z drobniakow wypozyczylismy wraz z Sedzia Dreddem, gdzie oba filmy byly nowoscia w wypozyczalni za 5 zeta. Normalnie filmy byly za 2 zlote, takze to byl spory wydatek patrzac na mozliwosc wypozyczenia pieciu filmow, ale zrobilismy to w imie obejrzenia czegos, co jeszcze chwile wczesniej bylo promowane w telewizji jako premiery kinowe. My juz sa Amerykany i nie bedziemy w ten weekend ogladac dziadostwa od Video Rondo :) Mialo byc tak pieknie, a wyszlo jak zwykle, gdzie pamietam, ze w obu przypadkach czulem spory zawod jezeli chodzi o przelicznik kasy na jakosc filmowych doznan i jakosc filmow sama w sobie :) Dwojka to juz miejscami tanio wygladajacy shlock na calego, gdzie tworcy poszli w szokowanie i gore, co bylo chyba jedynym pomyslem na ten film, plus nacisk na chcice, ktora kieruje postaci obcych. Ogolnie slabizna. Aha, jezeli dobrze pamietam to pomieszales troche postaci i sceny - zone (astronautke) zapladnia inny koles, a ten od shotguna zapladnia dwie cizie z imprezy. Akurat bez znaczenia, bo obie sceny zapamietalem jako rownie obrzydliwe.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
13-06-2022, 15:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-06-2022, 16:13 przez Bucho.) (07-06-2022, 21:10)shamar napisał(a): Zmeczyles sie dziubku? :) Bandyci sa infantylni, bo sa filmem dla dzieci, a nie dla 45. letnich capow z polskich blokowisk :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
13-06-2022, 16:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-06-2022, 16:40 przez Bucho.) |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach | Mierzwiak | 1,244 | 243,171 |
14-04-2026, 18:15 Ostatni post: shamar |
|
| Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach | Craven | 91 | 23,865 |
07-08-2025, 14:13 Ostatni post: shamar |
|
| Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz | military | 77 | 28,251 |
04-03-2017, 00:43 Ostatni post: Juby |
|
| Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków | wika | 3 | 4,452 |
02-12-2013, 19:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Prawdziwy film, czyli istota kina | Bodzio | 22 | 8,751 |
07-08-2011, 20:23 Ostatni post: MauZ |
|
| Starocie filmowe, czyli trochę klasyki | Eorath | 44 | 17,415 |
20-12-2010, 19:03 Ostatni post: szopman |
|
| Krótka piłka, czyli mini-recenzje | military | 6,447 | 722,614 |
11-04-2009, 16:35 Ostatni post: Negrin |
|
| Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) | Mental | 167 | 31,273 |
26-03-2008, 09:55 Ostatni post: D'mooN |
|
| [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje | 0 | 326 |
Mniej niż 1 minutę temu Ostatni post: |
||
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 3 gości |
![[Obrazek: MV5BZDEwYTM0ZDgtNjM1Mi00MTY3LWFiYjQtMDM0...@._V1_.jpg]](https://m.media-amazon.com/images/M/MV5BZDEwYTM0ZDgtNjM1Mi00MTY3LWFiYjQtMDM0ZDdiNmM1ZjcxXkEyXkFqcGdeQXVyODIyOTEyMzY@._V1_.jpg)





