-- Laozi
06-08-2022, 20:19
|
Prey, reż Dan Trachtenberg, 2022
|
|
Większość zachwytów krytyków kupiona zapewne za garść srebrników. Autentycznie mi za to szkoda (a także się trochę boję ich paranoi) tych, którym ten syf się faktycznie podobał i uważają to za lepsze niż oryginał. Coś tu weszło patologicznie za mocno.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 06-08-2022, 20:19
Są ludzie którym się po prostu podobał stylistycznie ten film i którzy również zwracają uwagę na pandering, są ludzie którzy nie oglądają filmu tylko szukają w nim tego czego chcą i mówią, że lepsze nie oryginał, to nie jest tak, że albo ktoś mówi, zajebiste i lepsze niż oryginał (debil), albo totalne gówno, nieoglądalne (the smart one), wystarczy poczytać, a nie kierować się nagłówkami które zawsze piszą, że albo "arcydzieło", albo "gówno".
06-08-2022, 20:33 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2022, 20:34 przez marsgrey21.)
Ale ta szmira niczym się nie broni. Wszystko w tym filmie jest płaskie, nudne, miałkie i beznamiętnie szaro-bure. Wszystko - scenariusz, reżyseria, aktorstwo, zdjęcia, muzyka, warstwa techniczna, no wszystko.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 06-08-2022, 20:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2022, 20:42 przez Hitch.)
Dla ciebie, dla mnie niektórymi rzeczami się broni, innymi nie, nie jesteś wyrocznią, są ludzie którym coś się w tym filmie podoba.
06-08-2022, 20:50 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2022, 20:50 przez marsgrey21.)
Nie rozumiem co i jak w tym się może podobać.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 06-08-2022, 20:57
Bo to sztuka (niezależnie czy ktoś uważa to za gówno), każdy szuka czego innego, widzi wartość w czymś innym i albo coś do kogoś z jakiegoś powodu przemawia albo nie i tyle w temacie. To trochę jak debata nad tym jaki smak lodów jest lepszy i dlaczego czekoladowe.
06-08-2022, 21:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2022, 21:06 przez marsgrey21.)
Przyznaj się, że trochę cię boli, że jednak twoje prognozy nie sprawdziły się i użytkownicy zamiast pokajać (jak to było z Cruellą) utwierdzili w swych przekonaniach, a ty wyszedłeś na naiwniaka :). I przymknął bym oko, gdybyś Julką albo moją lewicową znajomą, ale przekonywałeś że Naru będzie jakąś Sarą Connor nowego pokolenia i podpierałeś pozytywnymi reckami (które takie były z powodu woke-elementów. Nie zapominajta, że rdzenni Amerykanie mają fory u obu stron ideologicznych i to nie dobra o krytyce wspominać).
A film już zassany i jutro się przekonam na czyje wyszło. 06-08-2022, 21:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2022, 21:20 przez OGPUEE.)
Hitch, trochę przesadzasz. Oczywiście jest to kino mocno ideologiczne (wręcz manifest kolorowego ideolo) i dlatego jest tak bezdennie głupie w nieśmieszny sposób. Ale od strony wizualno-technicznej nie jest złe i może się podobać.
06-08-2022, 21:21 (06-08-2022, 21:20)OGPUEE napisał(a): Przyznaj się, że trochę cię boli, że jednak twoje prognozy nie sprawdziły się i użytkownicy zamiast pokajać (jak to było z Cruellą) utwierdzili w swych przekonaniach, a ty wyszedłeś na naiwniaka :). I przymknął bym oko, gdybyś Julką albo moją lewicową znajomą, ale przekonywałeś że Naru będzie jakąś Sarą Connor nowego pokolenia i podpierałeś pozytywnymi reckami (które takie były z powodu woke-elementów. Nie zapominajta, że rdzenni Amerykanie mają fory u obu stron ideologicznych i to nie dobra o krytyce wspominać). Jak ci to sprawi przyjemność, to niech to będzie twój head canon, prawda jest taka, że od początku mówiłem o tym by podejść do filmu na chłodno i nie skreślać z góry bo "woman power", tylko to, gdybym chciał to mógłbym iść w zaparte i podpierać się recenzjami, ale obejrzałem i stwierdzam, że średnio mi się podobał i nie dlatego, że był pandering, tylko, że historia i postacie mnie nie zaangażowały, a oczekiwania miałem spore, bo bardzo lubię poprzedni film reżysera. Jedna sprawa, podaj mi post, w którym przekonywałem, że główna bohaterka (nie pamiętałem nawet imienia, gdybyś nie napisał) miała być nową Sarą Connor, bo nie przypominam sobie czegoś takiego. 06-08-2022, 21:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2022, 21:32 przez marsgrey21.)
Że skrajności w skrajność z tymi ocenami. Nie jest ani tak świetne, ani tak beznadziejne, jak skrajne grupy sądzą.
Ot, taki przeciętniaków. Na 5, 6. Główna postać jest dosyć irytująca z tym swoim zapałem i wszechwidzą. Predek obleśnie fajny i brutalny. Choć rzeczywiście dosyć głupi. Klimatu i napięcia to nie posiada. Chyba przez to, że za bardzo poszło w "pokażemy życie Indian". Finał jest ZJEBANY. Podobnie jak zjebany był finał filmu Blacka. Tyle, że na mniejszą skalę. Nawiązanie do "Predatora " jest z dupy. Z dupy bo niczego nie wyjaśnia. Po prostu wrzucono to, żeby jakieś nawiązanie było. Takie 5/10. W porywach 6.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 06-08-2022, 22:29 (06-08-2022, 21:21)Mental napisał(a): Hitch, trochę przesadzasz. Oczywiście jest to kino mocno ideologiczne (wręcz manifest kolorowego ideolo) i dlatego jest tak bezdennie głupie w nieśmieszny sposób. Ale od strony wizualno-technicznej nie jest złe i może się podobać. Ej, wcale nie przesadzam. Umiem docenić zdjęcia i technikalia w gównianym filmie. Prometeusz, nowy Batman, Batmany Lolana, Diuna. Tym filmom nie odmówię walorów produkcyjnych i jestem w stanie nawet uznać je za jakieś tam okoliczności łagodzące, ale nie da się tego powiedzieć o Preju. Wizualnie ten film przypomina jakieś kolejne rozwolnienie Marvela. Narzekasz na szarzyznę w filmach o średniowieczu, a ten badziew jest przecież prawie czarno-biały. I znowu muszę przywołać wspaniały oryginał, który nie bał się żywych, soczystych kolorów. Ale w XXI wieku trzeba stosować color-coding dla blockbusterów, bo to co robi za sci-fi horror tutaj to u Michaela Baya byłoby komedią. Różnice można dostrzec tylko za pomocą poziomu korekcji barwnej, bo scenariusz byłby ten sam :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 07-08-2022, 00:21 Hitch napisał(a):Wizualnie ten film przypomina jakieś kolejne rozwolnienie Marvela. Narzekasz na szarzyznę w filmach o średniowieczu, a ten badziew jest przecież prawie czarno-biały. Dokładnie, wizualnie i z technicznego punktu widzenia to nigdy nie wychyla się ponad przeciętność. A że obecnie nawet seriale tv potrafią wyglądać lepiej wystarczy przywołać choćby "Yellowstone", który jest kręcony w bliźniaczych okolicznościach przyrody - i należy podkreślić "przyrody", a nie CGI animacji słabej jakości.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
07-08-2022, 00:44 Hitch napisał(a):Umiem docenić zdjęcia i technikalia w gównianym filmie. Prometeusz I dalej nie czytam. Unsub, unfollow, unfriend ;) 07-08-2022, 01:46
Obejrzane. Prey po raz kolejny pokazuje jak można zj#bać film na siłę kreując "silny" kobiecy charakter. Pomysłów na film uważam za świetny. Jeszcze te zachwyty nad współczesną wersją Ellen Ripley. Sorry, ale to jest robione na siłę. Dostaliśmy film w surowym i naturalistycznym stylu jaki znamy z "Zjawa". W filmie brakuje mi chociażby poczucia walki o stawkę, ale wizualnie ogląda się dostatecznie dobrze z uwagi na plenery. Co mi się o dziwo spodobało to pokazanie prostego arsenału Predatora, co wskazuje na pewien rozwój technologiczny ich rasy, choć bardziej stawiałam na dostosowanie broni do aktualnych realiów w danym miejscu. Podobało mi się również to, że nareszcie ktoś głośno powiedział, że Predator pod osłoną niewidzialności walczy niehonorowo.
Enviado desde mi RMX3363 mediante Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan
07-08-2022, 09:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-08-2022, 09:08 przez Nemo.)
Podobno ten Predator to jakiś junior, który wpada na Ziemię aby przejść pierwsze inicjacje (podobnie jak bohaterka). To by tłumaczyło jego lipne działanie i brak ociosania w byciu de facto łowcą.
W skrócie - rzucamy na przeciwko 50kg Indianki kosmiczną zakałę, aby wyrównać szanse ;)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
07-08-2022, 09:04
Ale podobno bo w internecie tak piszą czy podobno bo w filmie tak było powiedziane? Na moje to takie pierdolenie oszołomów, żeby usprawiedliwić bezsensowne zestawienie Predatora z 55kg nastolatka :)
Niestety, wychodzi odwrotny skutek - nastolatka ledwo daje rade z Predatorem-juniorem podczas gdy prawdziwi wojownicy muszą się napierdalać z prawdziwym zagrożeniem. Coś w stylu facet wybrany został na kobietę roku więc nawet w byciu kobieta faceci są lepsi :) 07-08-2022, 09:14 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Predator: Badlands (2025) reż. Dan Trachtenberg | Spoilerowo | 311 | 15,288 |
04-12-2025, 12:12 Ostatni post: raven.second |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |