Krótka piłka, czyli mini-recenzje
no panowie wysoko toto oceniacie bo dla mnie "lepiej być nie może" to było wielkie rozczarowanie. Po deszczu Oscarów i chwaleniu Nicholsona oraz Hunt włączyłem wypożyczonego VHSa z wielkimi nadziejami, a dostałem ledwie ciepłą komedię, która stała przerysowanymi postaciami oraz wymuszonymi problemami. Do tego Hunt jest w filmie kompletnie aseksualna.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz
To tak, jak dla mnie, Kidman i Ryan. W każdym filmie. Obie o skrajnie innych twarzach ale tak samo "odpychające".
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Hunt rzeczywiście jest aseksualna: niby ładna, w scenie rozbieranej figura jest w porządku, ale zupełnie nie pociąga. Może w tym filmie to akurat specjalnie, bo ona ma być przedstawiona jako umęczona matka chorego synka, a nie hot kelnerka do której Melvin by się ślinił.

Odpowiedz
Akurat ona dla mnie w każdej roli jest aseksualna. Taki typ najwyraźniej.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Widzę, że dzisiaj na forum dzień hejcenia bez powodu :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Oho, przyszedł Mefi, żeby ponarzekać, że ktoś ma inne zdanie od niego, ale broń boże nie napisze nic konkretnego :P

Odpowiedz
Dzień jak co dzień tutaj

Odpowiedz
(12-12-2022, 14:55)simek napisał(a): Oho, przyszedł Mefi, żeby ponarzekać, że ktoś ma inne zdanie od niego, ale broń boże nie napisze nic konkretnego :P

Wiesz, odpadłem jak użyłeś "white savior" odnośnie filmu z prawie samymi białymi, także tego - trudno tu wchodzić w polemikę, bo ta powyższa recka to poziom obecnego filmorgu :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(12-12-2022, 13:58)Dr Strangelove napisał(a): Akurat ona dla mnie w każdej roli jest aseksualna. Taki typ najwyraźniej.


Hunt ma taki maksymalnie neutralny-asekualny typ urody, zimna, smutna ryba. Przy czym to zaden problem, bo aktorsko jest bardzo solidna.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
W Trancers fajnie się prezentowała, ale to początki kariery. Młódka zwykle lepsza, Cezary Żak mnie tego nauczył.

Odpowiedz
(12-12-2022, 15:03)Mefisto napisał(a):
(12-12-2022, 14:55)simek napisał(a): Oho, przyszedł Mefi, żeby ponarzekać, że ktoś ma inne zdanie od niego, ale broń boże nie napisze nic konkretnego :P

Wiesz, odpadłem jak użyłeś "white savior" odnośnie filmu z prawie samymi białymi, także tego - trudno tu wchodzić w polemikę, bo ta powyższa recka to poziom obecnego filmorgu :)
Aha, a wszystkie inne zdania, jakie napisałem? 
Plus możesz po prostu napisać, że "a wcale nie, bo mi się podobało X, Y oraz Z też było w tym filmie super", a ty wchodzisz, grzmisz, że hejcimy i chcesz wyjść.
Zresztą pisząc o białym zbawcy miałem na myśli cały pakiet: biały, kasiasty, hetero, tak zwani WASP. Mogłem nazwać też ten motyw "damsel in distress", no liczyłem, że wszyscy zrozumieją o co chodzi. Dla fabuły filmu najważniejsza jest ta jego kasa, która jest głównym czynnikiem od którego cokolwiek zaczęło się dziać. Dla mnie ten wątek jest w ogóle dziwny, bo o ile w pełni rozumiem początkową reakcję Carol, która myśli, że stary, bogaty chłop chce ją po prostu kupić, tak zupełnie nie wiem co spowodowało, że tak przestała myśleć. Ja odniosłem wrażenie, że to się zadziało, bo po prostu tak było w scenariuszu, który musi zmierzać do happy-endu.  

Odpowiedz
Hunt była fajnie pociągająca w "Twisterze", taka wkurwiona na świat girl-next-door z dobrą dupcią i ciałkiem, która ma dużo energii, którą przy dobrym pokierowaniu panną można wykorzystać na jej zużywanie w łóżku i innych swawolach. Do tego nie boi się złamać paznokcia w terenie i można na nią liczyć w ekstremalnych sytuacjach życiowych. ;)

Odpowiedz
(12-12-2022, 15:27)simek napisał(a): Aha, a wszystkie inne zdania, jakie napisałem?

Cała ta mini-recka oscyluje w sumie wokół tego, jak ten film się zestarzał, bo dziś by nie powstał, gdyż... - i tu lista współczesnych pojęć, przez które filtrujesz film. Nie oceniasz go więc jako zamkniętej historii, tylko patrzysz na niego z obecnej perspektywy społecznej i tego, co wolno, a co nie. Dla mnie to mało obiektywne i trudno z tym polemizować.

Cytat:Plus możesz po prostu napisać, że "a wcale nie, bo mi się podobało X, Y oraz Z też było w tym filmie super", a ty wchodzisz, grzmisz, że hejcimy i chcesz wyjść.

Najpierw wpadłem do tematu z Avatarem, gdzie wszyscy hejcą Avatara, bo tak. Potem przeczytałem jeszcze jakieś hejcenie gdzieś i na końcu to tutaj narzekanie na film oscarowy, bo za mały jest progres. To podsumowałem całość. No i nigdzie nie wyszedłem. A film ostatnio widziałem jakieś 15 lat temu, to nie będę się odnosił do szczegółów. Mi tam się podobał już po wyjściu z kina - nie jakoś bardzo, bardzo, bo on naturalnie jest trochę błahy, ale akurat aktorsko grał mi zawsze. Nie miałem też problemów z relacjami między postaciami. A że nie są głębokie na miarę Ojca chrzestnego? No kurczę, to jednak nie tego typu film, tylko, mimo wszystko, lekka komedia romantyczna. Że gej jest stereotypowy? No może jest, ale wiesz - stereotypy nie biorą się znikąd i bardzo dużo gejów takich jest wciąż. Nie widzę też problemu z tym, że czyjeś zachowanie nie jest w 100% wyjaśnione, bo i w życiu nie zawsze tak jest. Ale, jak pisałem, dawno film widziałem, choć wątpię, żebym go jakoś źle zapamiętał lub dzisiaj odebrał go jakoś mocno inaczej - to raczej nie tego typu kino, że z wiekiem zmienia się jego percepcja.

Cytat:Mogłem nazwać też ten motyw "damsel in distress"

I byś tak samo chybił :)

Cytat:tak zupełnie nie wiem co spowodowało, że tak przestała myśleć.

No z tego co pamiętam, to on jej tam w kluczowej scenie wyznał miłość (w swoim stylu, ale jednak). Dla mnie styknie, żeby zmienić tok myślenia. Ale ja jestem mało nowoczesny :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(12-12-2022, 15:48)Mefisto napisał(a):
(12-12-2022, 15:27)simek napisał(a): Aha, a wszystkie inne zdania, jakie napisałem?
Cała ta mini-recka oscyluje w sumie wokół tego, jak ten film się zestarzał, bo dziś by nie powstał, gdyż... - i tu lista współczesnych pojęć, przez które filtrujesz film. Nie oceniasz go więc jako zamkniętej historii, tylko patrzysz na niego z obecnej perspektywy społecznej i tego, co wolno, a co nie. Dla mnie to mało obiektywne i trudno z tym polemizować.
Znowu mam wrażenie, jakbyś przeczytał co drugie zdanie i postanowił się przyczepić tego pierwszego, nie czytając drugiego. To, że film jest, z dzisiejszego punktu widzenia, niepoprawny, to tylko taka ciekawostka nijak nie wpływająca na moją ocenę, co zresztą napisałem wprost, no ale przyjmujesz do wiadomości tylko co, co chcesz.
Skoro widziałeś dawno i niewiele pamiętasz, to cóż mogę powiedzieć - wpadnij do tematu jeśli kiedyś zrobisz powtórkę i podziel się opinią, tak jak to zrobił Strangelove, który twierdzi, że 25 lat temu się podobało, a ostatnio nie mógł zdzierżyć, a nie sprowadzaj mojej opinii do Odysa Korczyńskiego, bo ty zapamiętałeś 15 lat temu, że coś było fajne, więc na pewno tak jest, a moja opinia to jakiś rewizjonizm spod znaku political correctness.

Odpowiedz
Ja oglądałem może z pięć czy sześć razy na przestrzeni wielu lat i dalej mi się podoba. Tak, relacje między parą głównych bohaterów są naciągane i trochę na siłę nagięte do takiego, a nie innego zakończenia. Ale jest dobrze zagrane i jest zabawne. Czasem tylko tyle mi potrzeba.

Odpowiedz
(12-12-2022, 15:48)Mefisto napisał(a): Najpierw wpadłem do tematu z Avatarem, gdzie wszyscy hejcą Avatara, bo tak.
No kiedy nie. Ładnych kilka osób się tam umiarkowanie podnieca i są dobrej myśli, włącznie z zakupami biletów, a druga połowa nie spodziewa się niczego dobrego.
I nie bo tak, tylko dlatego że zapowiada się powtórka z rozrywki. Raz mogłem pójść na bajkę o niebieskich kotkach. Drugi raz na marną fabułę się nie nabiorę.
Ale jak się okaże że film jest zajebisty to pójdę.
Tylko że świeżo po seansie jedynki to nawet miejscowi samce alfa tracili zmysły, a po latach starają się o tym nie pamiętać :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
(12-12-2022, 16:20)al_jarid napisał(a): Tak, relacje między parą głównych bohaterów są naciągane i trochę na siłę nagięte do takiego, a nie innego zakończenia. Ale jest dobrze zagrane i jest zabawne. Czasem tylko tyle mi potrzeba.
Dlatego ja nie wołam, że to 1/10 i najgorsza komedia w historii, tylko twierdzę, że to naciągane, staromodne przeciętniactwo, dla mnie śmieszne może w dwóch, czy trzech momentach, do tego ze zblazowanym Nicholsonem, który dostał Oscara bardziej za to, że jest Nicholsonem niż za grę.

Odpowiedz
(12-12-2022, 16:25)simek napisał(a):
(12-12-2022, 16:20)al_jarid napisał(a): Tak, relacje między parą głównych bohaterów są naciągane i trochę na siłę nagięte do takiego, a nie innego zakończenia. Ale jest dobrze zagrane i jest zabawne. Czasem tylko tyle mi potrzeba.
Dlatego ja nie wołam, że to 1/10 i najgorsza komedia w historii, tylko twierdzę, że to naciągane, staromodne przeciętniactwo, dla mnie śmieszne może w dwóch, czy trzech momentach, do tego ze zblazowanym Nicholsonem, który dostał Oscara bardziej za to, że jest Nicholsonem niż za grę.

Tylko problem z "Lepiej być nie może" rysuje się bardziej, jeśli zestawi się go z "Words of endearment". W obu przypadkach Nicholson dosłownie gra tę samą postać. Widać, jaki wpływ ma na scenariusz swoją grą aktorską i jak ustawia "żarty". Ten pierwszy wychodzi nienaturalnie w niezamierzony sposób, bo fabularnie każda scena jest naciągana i nie kupuję chemii pomiędzy pisarzem a kelnerką. W "Czołych słówkach" wszystko jest zgoła inaczej, bo przeciwwagą Nicholsona jest Shirley MacLaine, i tworzą fenomenalny duet, zaś ich duet zabawowy/lekkoduszy ma przeciwwagę w postaci dramatu Winger i Danielsa. I wtedy taki Nicholson pasuje jak ulał, historia nie leży na jego barkach aktorskich ani fabularnych. W "Lepiej być nie może" dostajemy takiego samego gostka, tylko jeszcze bardziej podkręconego, a jego przeciwwagą jest kelnereczka, która go uwielbia: bo tak!
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz
(12-12-2022, 17:10)Debryk napisał(a): jego przeciwwagą jest kelnereczka, która go uwielbia: bo tak!
Nie "bo tak", tylko "bo kasa na leczenie synka" ;)

Ja właśnie Czułych słówek nie miałem okazji nigdy obejrzeć, ale tak patrząc, że to ten sam reżyser i scenarzysta plus Nicholson tam również dostał Oscara, to można podejrzewać, że Lepiej być nie może to taki duchowy bieda-sequel Czułych słówek. Czuję, że taka postać jak Melvin w lepszym wydaniu, w lepszym filmie może działać i Nicholson jak najbardziej zasługiwać na statuetkę.

Odpowiedz
to leć nadrobić bo Words of endearment to małe dzieło i dość głęboki film o wielu warstwach.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,027 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,793 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,204 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,447 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,743 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,354 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,853 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,160 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości