DC/Vertigo: zapowiedzi, plotki, gorące newsy (temat ogólny)
Aż tak dokładnie tego nie pamiętam, znalazłem tylko kiedyś wywiad z Geoffem Johnsem z tego czasu w którym mówił że Green Lantern to dopiero początek, bo on (czyli Geoff Johns) chce przenieść na ekrany kinowe jak najwięcej postaci DC - czy jakoś tak.

Natomiast to co napisałeś temu nie przeczy. Przecież (przynajmniej z tego co pamiętam) universa komiksowe koncentrują się właśnie na pojedynczych postaciach a nie crossowerach.

Kiedyś w DCEU jakoś po JL ogłoszono że zamierzają się skoncentrować na pojedynczych postaciach i ich światach a kupa ludzi to odebrała jako zapowiedź kasacji universum :p

Odpowiedz
On to wtedy mówił w kontekście, że marvel robi wspólne universum, a oni nie muszą.

Odpowiedz
Ok :) Marvel jednak pokazał że universum - jak je rozkręcić - jest po prostu dużo bardziej dochodowe niż filmy niezwiązane.

Odpowiedz
Czy ja wiem?

Nie wiem czy jakikolwiek film marvela jebnął taki przychód jak Joker, a teraz zaczynają popadać w taki sam pierdolnik jak swego czasu w komiksach, za dużo crossoverów, poplątanych fabuł i postaci, skończy się na tym, że zrobią reset, bo ludzie nie nadążą szczególnie oglądając średnie i odtwórcze produkcje jak ostatnio, widzom już się ulewa, a to dopiero początek.

Ant-Man 3 nadchodzi z głównym villainem kolejnej fazy i nikogo to nie obchodzi, kolejny odcinek serialu marvela, who cares?

Odpowiedz
Mogli jednak sprzedać naprawdę dużo filmów za naprawdę spore pieniądze plus nakręcić hype na konkretne tytuły (Endgame) plus seriale.

Gdyby nie świadomość że wszystkie te tytuły należą do universum i hype na universum pewno sporo z tych tytułów by sobie poradziło sporo gorzej jak i nie mogliby tyle tego wcisnąć gdyby to były osobne tytuły.

Akurat to co się teraz działo w Marvelu bardzo mi się podobało, więcej swobody twórczej, większy nacisk właśnie na postacie i ich światy niż crossovery. Niestety jednak powrócił Bob Iger, "mistrz standaryzacji" i jak zaczną być widoczne efekty jego pracy "era standardowego produktu Marvela/crossovera Marvela " który ma się każdemu podobać - może szybko wrócić :p

Ant-Man 3 pewnie i tak strzeli sporo lepszy wynik niż "Black Adam". A gdyby "Black Adam" wyszedł pod logiem i w universum Marvela - kompletnie nic innego nie zmieniając - to myślę że nadal miałby lepszy wynik finansowy. A jeszcze parę lat temu miałby duużo lepszy wynik jak też wzbudziłby skrajnie inne opinie wśród krytyków :p

I to jest właśnie ta różnica.

Pojedyncze tytuły/serie mogą osiągnąć sukces ale univerum może produkować sukces grupowo.

Odpowiedz
dokładnie a po MoS na siłę już pchali to dalej czyli jak najszybciej BvS i wepchali tam jeszcze Wonder Woman no i wstęp do JL gdzie przedstawiono bohaterów na wykradzionym wideo, powinni trzasnąć solowych 4-5 filmów i dopiero JL i robić swoją robotę

no jak dla mnie to było gonienie Marvela tylko oni byli już po zebraniu drużyny w 2012 i zaczęli od kilku filmów

Odpowiedz
Jak dobrze kojarzę to, według przecieków, szefostwo w WB po MoS od razu chciało JL :D


Akurat pomysł takiego pobocznego wprowadzenia WW i Batmana był spoko. Tylko że to powinien być zupełnie inny film, inna historia, a nie to całe "vs". Dodałbym może jeszcze jakiś film o Aquamanie (może z kolejnym epizodem WW) i tyle. Wcale nie trzeba było robić 4-6 indywidualnych filmów wprowadzających. Przecież ta solowa WW też w sumie zbędna była.




Wysłane przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Z jednej strony tak, z drugiej Snyder Cut pokazał, że nie trzeba robić 20 filmów by zrobić taką drużynówkę, każda postać dostała arc i background, fabuła była wielowątkowa.

Nie chciałbym dożyć czasów gdzie rozcieńcza się maksymalnie historie, dzisiejsza adaptacja LotR miałaby dziesiątki prequeli.

[Obrazek: bkeok25fve991.jpg?auto=webp&s=864e3b1a30...fb23b0ed84]

Ja uważam, że generalnie Snyder poprowadził to względnie dobrze, BvS był naturalna taka meta reakcją na MoS, bo Superman zły, zbyt mroczny i niszczy rzeczy i Batfleck robił za tą odpowiedź na Supermana, pierwsza WW to był bardzo przyjemny film, a później Snyder Cut i tak naprawdę nie trzeba było wiele więcej.

Bo te videa które Batfleck wykradł Lexowi były zbędne w kontekście Snyder Cut które bardzo fajnie wprowadził wszystkie nowe postacie, to był wymóg Warnera, to samo tyczy się tytułu (Snyder nie chciał Batman v Superman: Dawn of Justice), albo tego, że trójca walczyła w opuszczonych dokach, bo Warner nie chciał znowu reakcji, że Superman za dużo niszczy, Snyder oryginalnie planował walkę w mieście, tak by mieszkańcy Metropolis byli obecni przy poświęceniu Supermana.

Odpowiedz
ale WB powinni już przy MoS mieć jakiś szkic w którą stronę idziemy, obsadzonych aktorów, premiera MoS na 2013 to na 2014 mamy już solowy film z Wonder Woman, w 2015 wypuszczamy Batmana z Benem i nawiązujemy do BvS, w BvS mamy trochę więcej Aquamana i Flasha no i później ZSJL, po nim solowy Flash lub Aquaman i OCZYWIŚCIE MoS 2 i jedziemy z ZSJL 2

a tak dostaliśmy jakieś pseuouniwersum które restartuje nowy Flash

Odpowiedz
Szczerze mówiąc, to DC przez to było poniekąd bardziej ekscytujące, bo te zapowiedzi marvela sprawiały, że to wszystko jest takie przewidywalne, na ten moment nie ekscytuje mnie nic z tego co marvel zapowiedział, czuję tylko znudzenie.

Warto wspomnieć, że MoS mógł wyjść nawet w 2012, dlatego tak często powstawały te fejkowe trailery z Cavillem i Balem, bo wszyscy myśleli, że będą się dziać w tym samym świecie, więc Warner miał o wiele więcej czasu na zaplanowanie wszystkiego.

Odpowiedz
(04-02-2023, 12:28)Spoilerowo napisał(a): ale WB powinni już przy MoS mieć jakiś szkic w którą stronę idziemy, obsadzonych aktorów, premiera MoS na 2013 to na 2014 mamy już solowy film z Wonder Woman,

Przecież jak kręcono MoS to nikt nie myślał o uniwersum na modłę Marvela. Najprawdopodobniej chciano iść wtedy drogą Batman Begins. I indywidualnej trylogii.

Nawet jak WB myślało o filmie z JL (ta Millera) to miał być to odrębny twór z innymi aktorami.



Jak dla mnie sukcesem MCU nie było to, że nakręcono ileś tam filmów i na końcu zrobiono Avengersow. Tylko to, że Feige był konsekwentny w tym co robił. Ułożył plan i go zrealizował. Nawet jeżeli same pojedyncze projekty nie były perfekt.

Natomiast takie WB (czy nawet taki Uniwersal przy DarkUniverse) przy każdym potknięciu zmieniało założenia, albo chciało zaczynać wszystko od początku. Lolz. Przecież tak się nie da pracować.

Wysłane przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
(04-02-2023, 12:00)zombie001 napisał(a): Akurat pomysł takiego pobocznego wprowadzenia WW i Batmana był spoko. Tylko że to powinien być zupełnie inny film, inna historia, a nie to całe "vs". Dodałbym może jeszcze jakiś film o Aquamanie (może z kolejnym epizodem WW) i tyle. Wcale nie trzeba było robić 4-6 indywidualnych filmów wprowadzających. Przecież ta solowa WW też w sumie zbędna była.

Tyle że jakby nie "vs" to byłby inny Batman a nietrudno zauważyć że ze wszystkich postaci w filmie to właśnie w Batmana włożono najwięcej pracy :p

(04-02-2023, 12:28)Spoilerowo napisał(a): ale WB powinni już przy MoS mieć jakiś szkic w którą stronę idziemy, obsadzonych aktorów, premiera MoS na 2013 to na 2014 mamy już solowy film z Wonder Woman, w 2015 wypuszczamy Batmana z Benem i nawiązujemy do BvS, w BvS mamy trochę więcej Aquamana i Flasha no i później ZSJL, po nim solowy Flash lub Aquaman i OCZYWIŚCIE MoS 2 i jedziemy z ZSJL 2

Tyle że nikt wtedy nie wiedział czy tu coś wypali. "Green Lantern" nie wypalił. Superman jako postać to żaden gwarant zysków. Jest oczywiście superznany i jest ikoną ale nie wzbudza emocji i tam się raczej modlono żeby MoS nie zatonął (dlatego zapowiedzi nowego Supsa przez Gunna brzmią przezabawnie :p Kupa ludzi myśli że Superman jest dochodową marką bo jest taki znany - ale Gunn wie doskonale że tak nie jest :). Tu też warto przypomnieć że to przecież sukces "Iron Mana" pociągnął MCU. A jakby "Iron Man" wtopił? Nie byłoby MCU. Może ktoś by spróbował parę lat później.
W zasadzie ekipa która robiła MoS to była taka ekipa straceńców porywająca się z motyką na Słońce (oczywiście idąca w slomo) :p



A szkic był. Wystarczy zerknąć na komiksowy prequel do MoS. Widać że była tu zaplanowana większa historia dla Supermana która zresztą prawdopodobnie została właśnie później przerobiona pod universum i wątek główny.

(04-02-2023, 13:53)zombie001 napisał(a): Natomiast takie WB (czy nawet taki Uniwersal przy DarkUniverse) przy każdym potknięciu zmieniało założenia, albo chciało zaczynać wszystko od początku. Lolz. Przecież tak się nie da pracować.

To są "doniesienia" a nie faktyczny wygląd filmów czy ich konstrukcja lub konstrukcja wobec siebie. MoS i BvS wzbudziły "kontrowersje" i ruch anty-Snyderowski (czego u nas flagowym przykładem jest Ichabod ze swoją ekipą) więc starano się to u fanów złagodzić. W Marvelu nikt nie płakał "'czemu Iron-Man zabija", "czemu Kapitan Ameryka wiecznie się nie uśmiecha a wokół niego nie ćwierkają ptaszki", "czemu nie robią tak jak ktoś tam" -  po prostu widzowie od razu wszystko kupowali. W DCEU niemal przy wszystkim grupa fanów opętańczo darła ryja.

Paradoksalne, ale właściwie jedynym problemem DCEU są fani którzy nie chcą chodzić na te filmy do kina i na wszystko narzekają bo mieli o tym inne wyobrażenie i mają w d...ie twórców :p

Odpowiedz
https://www.instagram.com/reel/Cncp0sXB3Lp/?igshid=MDJmNzVkMjY%3D
Jestem pewien, że docenicie.

Odpowiedz
https://thedirect.com/article/constantine-2-keanu-reeves-cancelled-warner-bros

Gunn, Gunn ty chuju. Kurwamać.

Odpowiedz
A to kurwajedna z niego...

Odpowiedz
However, the future of the DCU is bright.


[Obrazek: ac6c9ced2371bbbf779be63b5a2aa2b8.jpg]
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Niby tak, ale z drugiej strony istniała spora szansa, że wyszłoby coś w stylu nowego Matrixa i Kijanka turlałby się tam po ekranie z długimi kudłami ala John Wick.

To projekt, który zapowiedziano jakieś 15 lat za późno. Jak usłyszałem ten tytuł pierwszego rozdziału DCU: Bogowie i potwory, to tak sobie pomyślałem że pewnie to skasują, bo Gunn ma plan na wykorzystanie tej fantastycznej części uniwersum.

Mnie w sumie szkoda tylko Lucyfera.
_______

Ah...
Constantine stracony, ale coś czuję, że pewien meksykański Grubas ma teraz bardzo dobrą okazję na wskrzeszenie jednego takiego projektu...

Wysłane przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Od czarnego Constantine'a Abramsa, wprost do raju z Keanu i chujpoptokach dzięki siwemu bajerantowi.

Swamp Thing ma reżyserować Mangold, wrzucił kadr na twittera, mnie ten gnójman lata koło chuia.

[Obrazek: constantine%2Blucifer%2Barriving.gif]

Odpowiedz
A ja nie mówiłem o Potworze z bagien, tylko o JLDark.

Gunn na pewno coś tam jeszcze zapowie okołofantastycznego. Nawet jeżeli nie samo JLD, to może coś pobocznego.
Dla Del Toro to idealny moment, żeby do nich podbić i wskoczyć na pokład. WB nadal potrzebuje jakichś kreatywnych ludzi za sterami, nieco głośniejszych nazwisk, niż te anonimy od Marvela. Jak nie teraz, to pewnie nigdy. Gruby, daruj se te tego Netflixa i do dzieła!
_____________


A ten Constantine z Johnem Wickiem to pewnie żadne Eldorado by nie było. Wiadome, jak ogłosili to lepsze to niż murzynek Abramsa, ale ja tam płakać po tym nie będę. (Tylko castingu Lucka szkoda...)

Wysłane przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Ja będę płakać, bo dla mnie Constantine to taki cult classic, uwielbiam razem z tym 2000s horror vibe. A teraz co dostaniemy? Coś przewidywalnego nad czym będą lać po nogach wszyscy z zasady, tak jak sikali po The Suicide Squad...

Swoją drogą, dziwi mnie to, maja ten szyld Elseworld, mają Keanu który jest rozpoznawalny i którego ludzie lubią i kasują taki projekt, ale robią jakieś dziadostwa które siwy bajerant wygrzebal gdzieś z szafy, bo kogo kuźwa obchodzi Authority? Ja nawet nie wiedziałem, że coś takiego istnieje.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości