DC/Vertigo: zapowiedzi, plotki, gorące newsy (temat ogólny)
Bo jesteś chyba wielbicielem Gunna a to jest przecież często uźywana przez niego sztuczka.

Aby "zamaskować" powagę sceny Gunn sprzedaje suchara, np tutaj - głupkowaty taniec Starlorda. A potem serwuje zupełnie serio podniosłą scenę z drużyną.



le całościowo scena wydaje się dzięki temu lźejsza i zabawniejsza.



tutaj żarcioch z Btfleckiem maskuje to że Sups na widok Batmana wszystko sobie przypomniał i zupełnie świadomie chce go zaj.. ekhem :)

Tak jak i pokazaną tu (i trochę wcześniej) kwestię Batmana o która Sups tak się wścieka - Bruce według swoich dyrektyw decyduje czy Superman ma żyć czy umrzeć - a sam Clark kompletnie go w tym nie obchodzi.

Tak btw, scena tez odwołuje się do sceny w "Kingdom Come" gdzie Superman chce zabić ludzi i powstrzymuje się go odwołaniem się do jego wnętrza ;)

Więc w sumie  myślałem że będziesz wiedział o co chodzi ;)

Odpowiedz
Tego żartu z krwawieniem po rzuceniu Batfleckiem w radiowóz już nawet nie pamiętałem. Batman to typ postaci, przy której jeśli chcesz by żartował musisz to zrobić z wyczuciem i w duchu postaci, Whedona pakował mu w usta suchary z książeczki najzabawniejszych opisów na Gadu-Gadu, bo taki jest humor Whedona, bez wyobraźni, czasem wręcz klozetowy. Humor Gunna z kolei zawsze do mnie trafiał i wydawał się bystrzejszy. Na tym forum często czytam zestawienia Gunna przy Whedonie, i mocno się z tym nie zgadzam.

Ale przede wszystkim, to że lubię jak Gunn operuje humorem postaci, nie znaczy że gdyby zrobił z Batmana pajaca jak Whedon, to by mi to odpowiadało. W Peacemakerze są dobrze zarysowane postacie które nie tryskały humorem, jak Agentka Harcourt, ojciec Peacemakera, czy szef ich grupy, który teraz zagra High Evolutionary w Strażnikach.
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem

Odpowiedz
No, ja pamiętam Batflecka z JL jako kogoś bardzo świadomego swojej własnej niedoskonałości i nie czującego się "godnym" dowodzenia




Poobijanego, zmęczonego, świadomego nadchodzącego końca "kariery"




Bezwzględnie i całą świadomością wykorzystującego słabości Diany aby przepchnąć swoje zdanie




Plus właśnie zabawa w Boga/sędziego z Supermanem.



Pomimo kilku żartów tu i ówdzie nigdy nie kojarzył mi się ze "śmieszkową" postacią, wręcz przeciwnie. 

Odpowiedz
Na takie coś trafiłem :)


Odpowiedz
W limbo utkwił pewien intrygujący projekt, czyli film o czarnoskórym Supermanie. Jest kilka powodów dlaczego - produkuje go Abrams, a jego firma Bad Robot z którą WB nawiązało współpracę za grube miliardy nie zdążyła przez kilka lat zrobić nic poza scenariuszem do jednego pilota serialu, i nieoficjalnym obsadzeniem jednego aktora. Ponoć gdy Discovery przejęło WB, szef David Zaslav (ten sam, który skasował Batgirl) był szczególnie wściekły z tego powodu. Ciężko się dziwić.

Przedstawiciele Warnera twierdzą, że film o czarnym eSie nie został skasowany, tak jak sequel Constantine z Keanu. Ale nie ma o jego produkcji dosłownie żadnych nowych informacji. A wiemy tylko tyle, co na początku - że scenariusz tworzy lub już stworzył Ta Na Geshi Coates, amerykański pisarz, dziennikarz, i scenarzysta komiksów Marvela. A historia ma być "w duchu klasycznych komiksów", i opowiadać o Kal-Elu.

Którym Kal-Elu? Tym klasycznym - Clarkiem, który po prostu miałby w tej wersji więcej melaniny, czy Kalelu (bez myślnika) który w swoim uniwersum poza byciem Supermanem wybrał politykę zamiast dziennikarstwa, ostatecznie zostając prezydentem USA? Bo ta druga wersja, bardzo pasuje do twórczości Coatesa.

Film miał się dziać we własnym uniwersum jak Batman z Pattinsonem, nie byłoby zresztą innego wyjścia, gdy Gunn pracuje nad klasycznym Clarkiem Kentem w ramach DCU. I nigdy nie miał to być film o Val-Zodzie, następcy Clarka z Ziemi 2. Być może w chaosie informacyjnym trafiliście na takiego fejka. O Val-Zodzie miał być serial na HBO Max, który wyrzucono do kosza jak większość filmów i seriali z Discovery. Produkcją tego serialu, miał się zająć Michael B. Jordan, więc od razu pojawiły się plotki że wcieli się też w te alternatywną wersję Supermana. Ale Jordan zaprzeczył, mówiąc że nigdy nie był rozpatrywany jako odtwórca postaci.

Jeszcze kiedy wierzono w powstanie filmu o czarnym Kal-Elu i serialu o Val-Zodzie, bawił mnie ten precedens, że nie potrafią ściągnąć Cavilla na MoS2, a zobaczymy na ekranie dwóch czarnoskórych Supermanów w podobnym czasie. Teraz jedyny film jaki na pewno powstanie to Legacy Gunna, a o zapewne ambitnym projekcie Coatesa i Abramsa pozostanie głucha cisza.

Założyłbym się jednak, że kiedyś doprowadzą tego czarnego Supermana do skutku, bo to dobra okazja by zwabić nagrody, przychylność mediów za diversity, i zrobić jakąś zanurzoną w problematyce USA ambitniejszą historię superhero. Czarny Superman trochę łączy w tej kwestii potencjał The Batman Reevesa i Jokera Philipsa.

Ale jeśli miałbym stawiać pieniądze, to najpierw zobaczą jak Supek Gunna się przyjmie, jeśli dobrze (a pewnie tak, tylko nie wiadomo jak zarobi, bo będzie to dopiero początek nowego DCU, a Superman solo ostatni raz był widziany w 2013, później albo depresyjna breja w BvS, albo komputerowa breja w Josstice League, nie będzie dziwne, jeśli początkowo publika nie będzie bardzo zainteresowana Clarkiem Kentem, aż film nie nabierze kolejnego oddechu na streamingach i cameosami Supermana w projektach DCU) to dadzą zielone światło. Pomogłoby trochę, gdyby serial Superman & Lois zyskiwał na popularności i przypominał publice o tym herosie, zwłaszcza że The CW chyba nabrało kredytów pod korek by wynająć firmy od efektów specjalnych Mandaloriana, żeby ten Superman wyglądał na miarę dzisiejszej telewizji, a nie jak kolejny Flash. W finale 2 sezonu nawet zrobili twist, że to jednak nie jest uniwersum "Arrowverse", tylko inna ziemia w multiversum, żeby ich Superman nie kojarzył się z tą tandetą. Serial możecie sprawdzić na HBO GO, na bieżąco dodają nowe odcinki. Superman ma tam dwóch nastoletnich synów. Taki scenariusz w headkanonie widziałem w ramach powrotu Cavilla, gdy jeszcze była na to szansa.
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem

Odpowiedz
Przecież było wiadomo że na razie taki film nie mógł powstać. Pompują już teraz Legacy bo to kapitalny kandydat na flopa, nawet z Cavillem ten film potrzebuje ostrej promocji.

Supergirl też przecież ma szanse tylko jeśli postać i Sasha Calle zamiotą we Flashu. Legacy się przyjmie, Supergirl też, można będzie myśleć o jakiejś dalszej filmowej rozbudowie.

Czarny Sups to była typowa ściema DCEU na tamten moment. Może coś z tego będzie w multiversum w przyszłości, ale to naprawdę jeszcze lata. No i zakładając że za chwilę wszystko na amen nie zatonie.

Odpowiedz
Nie wiadomo czy aktorka z Flasha wróci w DCU Gunna. Jestem zwolennikiem teorii, że soft reboot to gra na czas aż obsada starego DCEU się zestarzeje i nie będzie trzeba szukać wymówek, by ich znów nie kontraktować. Bo patrząc na pierwsze zapowiedzi Gods and Monsters, przez wiele lat nie będzie okazji na ich występy. Wyłączając z tego równania postaci z drugiego Suicide Squad i Peacemakera, bo nikomu nie przeszkadzały. A że Flash to zmiana całego uniwersum, w dzisiejszej paranoi recastingowej fani będą mogli uznać, że to nawet nie nowi odtwórcy starych postaci, tylko zmienione wersję po Flashu. Wtedy tylko Flash Millera będzie punktem wspólnym jako powodyr tych zmian. A jego zrecastować mogą bez problemu i tłumaczeń multicersowych, bo aktor jest pojebem. A jakby zastąpili go Barrym Keoghanem, to większość by nawet nie zauważyła podmianki, tylko uznała że Ezra zmarniał po odwyku i nowych lekach. I przy okazji sequele The Batman uniknęłyby wtedy średniego kandydata na nowego Jokera.

Ale takich motywów nie powinienem omawiać akurat z Tobą ze względu na Twoje choroby, skoro demony wychodzą na wierzch już przy dużo mniej zawiłych sprawach.

Ale nie obraziłbym się, gdyby zostawili aktorkę z Flasha. Na trailerze i zdjęciach robi świetne wrażenie, bardziej krawędziowej, małomównej, ostrej babki. Takiej silnej superbohaterki, która nie musi cringowo mówić co zdanie że jest silna, tylko taka jest ;-) I uwielbiam pomysł, że Supergirl ma tu krótkie czarne włosy zamiast długich blond.
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem

Odpowiedz
Superman Obama prezydent?
Glupszej historii nie mogli wymyślić
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Supergirl to nie Batman, to nie jest popularna postać mimo wsparcia serialu telewizyjnego. Jeśli Supergirl w "The Flash" się spodoba, to będzie ona. Jeśli "nie żażre", to w zasadzie w tym miejscu to przetrąca postać i raczej projekt filmowy gdzieś zatonie po drodze.

Ale.. przecież już w MCU widać że starzenie się aktorów to nie jest problem :p

Odpowiedz
(29-03-2023, 00:50)shamar napisał(a): Superman Obama prezydent?
Glupszej historii nie mogli wymyślić

A pewnie czytając Czerwonego Syna fapowałeś komuchu
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem

Odpowiedz
Nigdy nie czytalem. Ale czytalem jak Sup ratuje żydów w Warszawie :)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Ciekawe czy Jad Waszem ogłosił go Sprawiedliwym Wśród Narodów Świata.

Odpowiedz
Supek to z automatu ma ten tytuł, bo sam jest Żydem:
https://www.independent.co.uk/arts-entertainment/films/features/superman-jewish-origins-film-adaptations-curse-jerry-siegel-christopher-reeve-henry-cavill-a8344461.html

Odpowiedz

Nie wiem, jakieś to takie... jak połączenie Shazam i marvelowego Spidermana z Iron Manem.

Odpowiedz
Byłoby pewnie do przetrawienia, gdyby nie ta odpychająca ilość, i to wątpliwej jakości, CGI. :/

Generalnie wpasowuje się w obecne trendy, mocno średnich, adaptacji komiksowych. 


Do obejrzenia... kiedyś... jak wyląduje w zatoce. 
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Wygląda jak coś, co ma szanse powtórzyć sukces kasowy nowego Shazama.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Cóż, zdecydowanie mocny kandydat do nieoglądania.

Odpowiedz
Za pierwsza razą takie meh.... ale za drugim podejściem.. może być fajne jeśli ma być to tak luźna zabawa bez spiny. Szczerze mówiąc zapowiada się lepiej niż pierwszy Shazam. Tylko czemu Susan Sarandon jest tylko przez mrugnięcie oka ?

Odpowiedz
Kompletne zero entuzjazmu z mojej strony, wygląda to dość nudno, bo to taka krzyżówka pomiędzy shazam x ms marvel, do tego ta okropna muzyka (boomer mode on), pewnie przejrzę CAMa jak będzie mi się nudzić,, nic ponad to.

Apropo żuków, #pdk


Odpowiedz
W sumie to było pisane z myślą o HBO MAX, ale przyszedł wtedy Zaslav, stwierdził że dołożą trochę hajsu i przepchną to do kin. No ten pieniądz tak średnio pomógł bym powiedział. 
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości