19-04-2023, 15:06
|
Telewizory - LCD, plazma, OLED
|
(19-04-2023, 14:56)Mefisto napisał(a): PropJoe, mogłeś poczekać:A Master and Commander na tym będzie lepiej wyglądał niż na moim? (19-04-2023, 15:01)Dr Strangelove napisał(a): Co robi telewizor za 460 kafli? WTF?! Ale kurde, Inherent Vice na tym to musi być 12/10. Nie kuś. 19-04-2023, 15:53 (19-04-2023, 15:53)PropJoe napisał(a): A Master and Commander na tym będzie lepiej wyglądał niż na moim? Tylko w 12K, 4DX.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 19-04-2023, 17:12
A ja zaś mam Panowie pytanie o Samsungi The Frame. Przy założeniu, że budżet jest ok 15 000 zł i forma jest faktycznie istotna, czy ten TV ma istotne braki pod względem technikaliów? W takim sensie, że danie za niego te okolice dyszki to frajerstwo w porównaniu z [tu wstaw model] ponieważ tamten model ma [tu wstaw jakąś potrzebną miłośnikowi filmów funkcję].
Nie zależy mi na OLED aż tak bardzo. Głównie streamingi obecnie. Forma mi nie ukrywam bardzo pasuje do wnętrza niż taki zwykły TV.
The key of joy is disobedience.
23-04-2023, 18:52
W sumie spoko, tylko i tak to musisz jakoś zaaranżować, bo na zdjęciach promocyjnych oczywiście nie widać że odchodzi od tego kabel, więc żeby rzeczywiście wyglądało jak obraz to jakąś rynienkę w ścianie trzeba wyryć i na pudełko z elektroniką miejsce znaleźć. Przydałoby się też jakieś dodatkowe nagłośnienie, bo o ile głośniki w moim LG mnie miło zaskoczyły i na zewnętrzne audio przełączam głównie w przy bombastycznych filmach, to jednak lekki odstęp od ściany musi być żeby dźwięk miał się jak odbić. Chyba że Frame ma audio w tym pudełku zewnętrznym, ale to jeszcze gorzej, bo wtedy go nie można schować w szafce.
A normalny TV też można fajnie zaaranżować. Rodzice zrobili sobie taką lekko wystającą część ściany w którą wkomponowali biokominek i OLEDa właśnie. Ściana za oledem jest czarna więc w nocy jest super efekt jakby tv wisiał w powietrzu i nie widać jego krawędzi. Do tego jest łatwy dostęp do wejść/wyjść w razie potrzeby. 24-04-2023, 07:41
Rynienka jest, także luz. Tam jest one connect Samsungowy ale mam miejsce by to ukryć kompletnie. Do tego planuję jakiś ich soundbar, jest tam fajny minimalistyczny model.
Bardziej myślę od strony technicznej czy tam nie ma jakiś kompromisów, których nie dostrzegam jako laik. Może lepiej przeznaczyć kasę na inny model.
The key of joy is disobedience.
24-04-2023, 08:26
@PropJoe, no i jak tam ten telewizorek, bo nic się nie chwalisz? HDR wypalił ci oczy? Czy bieda, zwróciłeś i zamawiasz LG? :P
24-04-2023, 08:46 (24-04-2023, 08:26)deymos napisał(a): Bardziej myślę od strony technicznej czy tam nie ma jakiś kompromisów, których nie dostrzegam jako laik. Może lepiej przeznaczyć kasę na inny model. Ma i to sporo. W ogóle nie ma stref wygaszania także HDR na nim to tylko namiastka. Do tego średnie kąty widzenia gdzie ten tv z założenia ma wisieć sztywno na ścianie. Jeśli kręci cię ta forma kompletnie płaskiego tv nie odstającego od ściany to nie tylko Samsung coś takiego ma w ofercie, za to mają ładna nazwę działająca na wyobraźnię. Chociażby seria g od LG to bodajże to samo, za to zrobione na oledzie. No chyba że rzeczywiście chcesz tego używać do wyświetlania statycznych obrazów to wtedy Samsung. Ale imo obrazy wyświetlane na LCD to wiocha i już lepiej sobie jakąś reprodukcję walnąć czy coś. 24-04-2023, 09:45
Dzięki zdzichon!
Nie mam pojęcia o tych strefach itd. <see no evil>. Chodzi o całokształt dyskretnej formy, wymienne ramy i wkomponowanie w resztę ściany bo ja tam mam właśnie zaplanowaną przestrzeń tak, żeby gubić TV a nie go eksponować i ten Frame mi dobrze do tego pasuje ale nie chcę mieć totalnej biedy w obrazie za tyle kasy. Obadam te LG. Teraz mam Samsunga i jest ok, na mieszkaniach wynajmowanych mam zwykle LG bo w ogóle mi się nie psują i są bezproblemowe, no ale nie OLEDy. Także LG też mógłbym brać.
The key of joy is disobedience.
24-04-2023, 10:33 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-04-2023, 10:34 przez deymos.)
@simek
Bałem się, że ktoś się upomni, no ale dobra należy się wam update. W sumie trochę to, trochę to. Jako, że przesiadam się z LCDka, to każdy OLED pewnie by mnie rozłożył na łopatki i tak w sumie jest. Niewiele miałem czasu na oglądanie w weekend a telewizor jest u mnie od czwartku. Mastera obejrzałem z pół godziny i oczywiście nigdy tak zajebiście nie wyglądał. Więcej dzieciaki oglądały jakieś Planet Earth i Encanto. No to absolutnie niczego nie mogę się przyczepić. Kolory, czerń, kontrast, kąty, zero jakichkolwiek zauważalnych dla mnie problemów w ruchu. Przy czym, tak jak piszę, po pierwsze jest to dla mnie technologiczny skok o 2-3 epoki a po drugie akurat te przyrodnicze cuda i Encanto to mam wrażenie, że prawie jak bym oglądał demówki w sklepach. Szczególnie Encanto to miałem wrażenie, że twórcy robią sobie ze mnie jaja i w każdej kolejnej scenie chcieli mi pokazać inne zalety OLEDA. Swoją drogą, może to kwestia dobrego mixu akurat w tym filmie, ale jeśli nie jest on pod tym względem jakoś wyjątkowy to zauważyłem niby niepozorny, ale jednak znaczący skok jakościowy. Strasznie mnie irytowało zawsze, szczególnie właśnie w animacjach to, że w scenach muzycznych robiło się nagle mega głośno. Tutaj nie wiem czy to kwestia lepszych głośników czy jakichś "inteligentnych" ustawień, ale jeśli to nie kwestia miksu w tym konkretnym filmie to całkiem fajnie się to balansowało. Pomijając jakość dźwięku, która wydaje mi się, że jest naprawdę dobra, jeśli chodzi o wbudowane głośniki. O zakupie soundbara nawet nie myślę na razie. Nie jestem audiofilem i nie mam specjalnie słuchu do "niskich, wysokich" itd. ale muzyki słucham po przynajmniej kilka godzin dziennie i akurat koncertów obejrzałem kilka lub grały sobie w tle, z różnych źródeł i jestem mega zadowolony. Zarówno z ogólnej mocy głośników, jak i jakości dźwięku. Jeśli w coś zainwestuje to raczej za jakiś czas w jakiś przyzwoite głośniki, z których będę mógł też tylko słuchać muzyki ze Spotify. Ale... Powszechnie mieszany z błotem system Tizen od Samsunga nie wydaje się na razie aż tak zły, jak o nim piszą. Rzeczywiście nie działa jakoś mega płynnie, ale bez dramatu. No i mógłby być bardziej intuicyjny - zmiana źródła wymaga chyba z 5-6 "klików" pilotem. Wkurza też narzucona lista apek na głównym ekranie, z której chyba nie można ich usuwać a jedynie układać ich kolejność. Plus naładowane pełno tych kolejnych paneli rekomendacji z poszczególnych źródeł, których też chyba nie można wywalić. No, ale powiedzmy, że byłbym w stanie to wszystko zaakceptować. Problem pojawia się w obszarze, który dla mnie jest poza streamingami najważniejszą funkcjonalnością systemu. Szczerze mówiąc, dziwię się, że jestem w mniejszości, bo czytając różne dyskusje niekoniecznie o tym tv a nawet systemie, mam wrażenie, że mało kto specjalnie na to zwraca uwagę i oczekuje funkcjonalności, która dla mnie jest niemal kluczowa i być może zaważy na tym, czy wymienię Samsunga na coś innego. Chcę po prostu, od czasu do czasu, odpalić jakieś pliki z dysku podpiętego pod router. Który widzę zarówno z laptopa (więc mogę sobie sprawnie i w miarę szybko zapisywać pliki, ściągać bezpośrednio na ten dysk itd.), jak i na telewizorze. Niby spoko, ale są dwa problemy. Po pierwsze, na telewizorze udostępnianie odbywa się chyba poprzez dlna, dysk jest media serverem. Spoko. Ale nie wszystkie pliki widzę na telewizorze. Nowo wgrane raz widać, raz nie. Nie jest to kwestia ich rozpoznania lub nie przez telewizor, bo format czy kodowanie nie ma tu znaczenia. Z tego co czytam, taki urok dlna nie tylko na Samsungu. Być może winny jest dysk lub router, ale to są kwestie, które trudno mi na razie przetestować. Drugi problem jest taki, że ten model Samsunga nie dekoduje dźwięku w DTS, co z automatu odrzuca przynajmniej 1/3 mojej kolekcji i sprawia, że od teraz musiałbym albo każdorazowo upewniać się, że dźwięk nie jest zakodowany w DTS albo konwertować dźwięk do innego kodeka (co w sumie nie jest aż takie kłopotliwe, jak się wydaje, gdyby tylko nie było tego problemu z widocznością plików na tv). Rozwiązaniem obu problemów byłby użycie innego niż systemowy player, najlepiej takiego VLC playera, który zajebiście działa na Andoridzie. Bo umożliwia dostęp do zasobów sieciowych poprzez inne protokoły (testowałem i problem z widocznością plików nie występuje) a jednocześnie oferuje dekodowanie wszystkiego co potrzebuję, w tym tego nieszczęsnego DTS, no i więcej niż wystarczającą customizację. Fakt, nie wygląda jakoś zajebiście, ale poza tym idealnie się sprawdza. Samsung nie tylko nie daje VLC, ale też jakiegokolwiek innego podobnego playera. Pozostaje więc podpięcie pod hdmi przystawki z Andoridem, co jednak wiąże się z kilkoma niedogodnościami. Po pierwsze, nie po to kupuję tv za 8k, żeby odpalać na nim inny system, przeskakiwać przy tym na innego pilota itd. Po drugie, nie mam pewności czy ta przystawka z Androidem (dosyć tani, ale całkiem sprawny Mi Box) nie będzie hardware'owo wąskim gardłem. Plus kilka mniejszych a jednak irytujących problemów (podpięcie lana do tv i Mi Boxa, wyłączanie się Mi Boxa przy zmianie sygnału na tv, mimo, że ma swoje zasilanie i nie działo się to na starym Samsungu itd.) LG z tego co czytam nie jest alternatywą, bo pomimo porównywalnych parametrów takiego LG C2, system, mimo, że chwalony, będzie dla mnie miał te same ograniczenia. Na gołym Androidzie jest ten Philips, który wydaje się oferować jednak gorszą jakość obrazu (pytanie czy zauważalnie dla mnie) i raczej na pewno dźwięku. 24-04-2023, 11:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-04-2023, 11:49 przez PropJoe.) (24-04-2023, 11:45)PropJoe napisał(a): Encanto to mam wrażenie, że prawie jak bym oglądał demówki w sklepach. Szczególnie Encanto to miałem wrażenie, że twórcy robią sobie ze mnie jaja i w każdej kolejnej scenie chcieli mi pokazać inne zalety OLEDA.Według mnie, to animacje są po prostu najłatwiejsze dla telewizorów i o wiele łatwiej je "nakręcić" tak, żeby film się świecił jak psu jajca, a równocześnie czernie były smoliście czarne. Odpal sobie tego Aliena, wtedy się przekonasz jak to naprawdę wygląda. Cytat:Chcę po prostu, od czasu do czasu, odpalić jakieś pliki z dysku podpiętego pod router. Który widzę zarówno z laptopa (więc mogę sobie sprawnie i w miarę szybko zapisywać pliki, ściągać bezpośrednio na ten dysk itd.), jak i na telewizorze.Ja po kilku próbach zrezygnowałem w ogóle z bawienia się w jakiekolwiek sieciowe przesyłanie filmu na TV, bo o ile do Full HD jeszcze to jakoś działało, tak gdy zacząłem oglądać rzeczy w 4K, które wymagają trochę mocy obliczeniowej i przepustowości, to zawsze gdzieś pojawiało się wąskie gardło, nie wiem, czy to kwestia internetu jako takiego, czy czort wie czego? W każdym razie dałem sobie spokój i pliki z filmami trzymam po prostu na przenośnym dysku twardym, który podpinam do TV przez USB. Idealnie nie jest, ale problemy sprowadzają się do tego, że czasami (jeden na kilka, kilkanaście plików) systemowy odtwarzacz wideo nie widzi innych ścieżek dźwiękowych (miałem jeden film, gdzie domyślnie był ustawiony japoński dubbing i nic z tym nie umiałem zrobić) albo wmuxowanych napisów. Poza tym zero problemów: jakoś obrazu wzorowa (zwłaszcza, gdy rip jest potężny, zdarzały się pliki >100 GB), zero przycinania, rozpoznaje albo zwykły HDR, a czasami nawet Dolby Vision. 24-04-2023, 12:19
W Tizenie można personalizować kafle, w tym usuwać i dawać nowe.
Do odtwarzania plików tak czy siak używam Chromecast, więc się nie wypowiem. Dla mnie to mus w całym domu, do każdego TV mam podpięty.
The key of joy is disobedience.
24-04-2023, 12:25
Ja łamałem się nad Chromecastem, głównie po to, żeby streamować rzeczy, które nie mają swojej aplikacji, ale dostałem w pracy nowego, malutkiego laptopa, który umie w HDR, więc jak cokolwiek nie działa systemowo przez Web OS, to uciekam się do starego, dobrego Windowsa.
24-04-2023, 12:29 (24-04-2023, 11:55)Dr Strangelove napisał(a):No tego fajnego.(24-04-2023, 11:45)PropJoe napisał(a): Mastera obejrzałem z pół godziny i oczywiście nigdy tak zajebiście nie wyglądał.Ale którego Mastera? Ale tego od Weira też chętnie odświeżę niedługo. (24-04-2023, 12:19)simek napisał(a): Ja po kilku próbach zrezygnowałem w ogóle z bawienia się w jakiekolwiek sieciowe przesyłanie filmu na TV, bo o ile do Full HD jeszcze to jakoś działało, tak gdy zacząłem oglądać rzeczy w 4K, które wymagają trochę mocy obliczeniowej i przepustowości, to zawsze gdzieś pojawiało się wąskie gardło, nie wiem, czy to kwestia internetu jako takiego, czy czort wie czego?Ale po LANie czy Wifi. Bo przez WiFi to chyba nie ma szans, ale po LAN-ie chyba powinno w większości przypadków zadziałać. Cytat:W każdym razie dałem sobie spokój i pliki z filmami trzymam po prostu na przenośnym dysku twardym, który podpinam do TV przez USB. Idealnie nie jest, ale problemy sprowadzają się do tego, że czasami (jeden na kilka, kilkanaście plików) systemowy odtwarzacz wideo nie widzi innych ścieżek dźwiękowych (miałem jeden film, gdzie domyślnie był ustawiony japoński dubbing i nic z tym nie umiałem zrobić) albo wmuxowanych napisów. Poza tym zero problemów: jakoś obrazu wzorowa (zwłaszcza, gdy rip jest potężny, zdarzały się pliki >100 GB), zero przycinania, rozpoznaje albo zwykły HDR, a czasami nawet Dolby Vision.Ja właśnie chciałbym sobie oszczędzić tego chodzenia, przepinania, mam już swoje lata. Dysk sobie działa wpięty do routera przez USB, nie muszę go oglądać. Zgrywam co chcę, napisy no i odpalam na tv. Coś nie działa albo napisy okazują się jednak do poprawy, biorę laptopa i grzebię bezpośrednio w plikach. Jeśli u Ciebie nie ma problemu z kodekami to jeszcze pół biedy, ale jeśli ja muszę co któryś film przekonwertować, bo tv nie obsługuje DTSa i muszę albo czekać aż mi się plik zgra w dwie strony (dysk-sieć-laptop) albo odpiąć dysk od routera, podłączyć do laptopa i po konwersji zanieść z powrotem do routera to mi się już nie chcę. Liczę się z tym, że przy jakichś mega dużych plikach byłoby to konieczne bo nawet LAN będzie przycinał. Tak teraz w sumie myślę, że Android może i umożliwia po podpięciu dysku do tv udostępnienie go w sieci - zamiast pod router, dysk jest cały czas podpięty pod tv z którego odtwarzam, ale też widzę pliki na laptopie. Kiedyś tego co prawda próbowałem i chyba zapis na tak połączonym dysku był problematyczny. Naprawdę wymagam za dużo? (24-04-2023, 12:25)deymos napisał(a): W Tizenie można personalizować kafle, w tym usuwać i dawać nowe.O to z tymi kaflami pokombinuję. A pod Chromcasta jak dysk podpinasz? Jakoś sieciowo masz to ogarnięte. Jeśli tak, możesz napisać jak? 24-04-2023, 12:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-04-2023, 12:41 przez PropJoe.) (24-04-2023, 12:35)PropJoe napisał(a): O to z tymi kaflami pokombinuję. A pod Chromcasta jak dysk podpinasz? Jakoś sieciowo masz to ogarnięte. Jeśli tak, możesz napisać jak? Kafle bodajże jak zjedziesz kursorem w dół to możesz odpiąć i przypiąć do docka, tam są opcje. Używam Windy i wtyczki do Chrome - Videostream. Wybierasz sobie plik z dysku na kompie czy tam Androidzie i odpalasz na dowolnym ekranie do którego jest podpięty Chromecast i znajduje się w tej samej sieci. Ogólnie jeśli używasz środowiska Google to Chromecast się fajnie sprawdza - większość apek natywnie obsługuje przerzucanie ekranu więc pokazanie np. zdjęć to dwa kliknięcia i już nawigujesz ze smartfona a wyświetlają się na TV. Dla mnie Chromecast 4K to must have obecnie nawet ze smart TV.
The key of joy is disobedience.
24-04-2023, 12:49
A dobra, w tym zamieszaniu pomyliłem czym jest Chromcast. :D
O ile takie rzucenie zdjęcia z telefonu, czy tym bardziej "przełączenie się" z apki YouTube z telefonu na tv to jest, zgadzam się, fajna sprawa i sam korzystam to sprawdza się, jak dla mnie tylko do takich akcji właśnie: patrzcie, jakie zdjęcia sprzed 5 lat mi Google przypomina, rzucam wam na tv albo obejrzyjmy sobie szybko zdjęcia z wakacji na tv. Rzucanie filmów z laptopa nie wchodzi w grę. 24-04-2023, 12:58 (24-04-2023, 12:35)PropJoe napisał(a):Tak i tak próbowałem, bo ogólnie TV mam podpięty Ethernetem do sieci. Może przyczyna leżała gdzie indziej? Nie drążyłem tematu aż tak bardzo, po prostu kupiłem dysk, zgrałem plik i wszystko hula.(24-04-2023, 12:19)simek napisał(a): Ja po kilku próbach zrezygnowałem w ogóle z bawienia się w jakiekolwiek sieciowe przesyłanie filmu na TV, bo o ile do Full HD jeszcze to jakoś działało, tak gdy zacząłem oglądać rzeczy w 4K, które wymagają trochę mocy obliczeniowej i przepustowości, to zawsze gdzieś pojawiało się wąskie gardło, nie wiem, czy to kwestia internetu jako takiego, czy czort wie czego?Ale po LANie czy Wifi. Bo przez WiFi to chyba nie ma szans, ale po LAN-ie chyba powinno w większości przypadków zadziałać. Cytat:Ja właśnie chciałbym sobie oszczędzić tego chodzenia, przepinania, mam już swoje lata. Dysk sobie działa wpięty do routera przez USB, nie muszę go oglądać. Zgrywam co chcę, napisy no i odpalam na tv. Coś nie działa albo napisy okazują się jednak do poprawy, biorę laptopa i grzebię bezpośrednio w plikach. Jeśli u Ciebie nie ma problemu z kodekami to jeszcze pół biedy, ale jeśli ja muszę co któryś film przekonwertować, bo tv nie obsługuje DTSa i muszę albo czekać aż mi się plik zgra w dwie strony (dysk-sieć-laptop) albo odpiąć dysk od routera, podłączyć do laptopa i po konwersji zanieść z powrotem do routera to mi się już nie chcę. Liczę się z tym, że przy jakichś mega dużych plikach byłoby to konieczne bo nawet LAN będzie przycinał. Tak teraz w sumie myślę, że Android może i umożliwia po podpięciu dysku do tv udostępnienie go w sieci - zamiast pod router, dysk jest cały czas podpięty pod tv z którego odtwarzam, ale też widzę pliki na laptopie. Kiedyś tego co prawda próbowałem i chyba zapis na tak połączonym dysku był problematyczny.Jak dla mnie brzmi jednak jak sporo pierdolenia się, zwłaszcza, że jak mówisz: nie działa :P Konwertowanie filmu na inny format to dla mnie czarna magia i na pewno większy wysiłek, niż skopiowanie filmu z komputera na przenośny dysk: przecież z tym jest porównywalnie dużo roboty co z, nie wiem, wyciągnięciem Blu-Raya z pudełka i włożenia do odtwarzacza :) Cytat:Używam Windy i wtyczki do Chrome - Videostream. Wybierasz sobie plik z dysku na kompie czy tam Androidzie i odpalasz na dowolnym ekranie do którego jest podpięty Chromecast i znajduje się w tej samej sieci.A działa to dla wideo w 4K z HDR? Bo ja próbowałem kilku programów z samego Web OSa, które miały robić właśnie to, co napisałeś, no i wszystko było fajnie dopóki chciałem odpalić muzykę, pokazać zdjęcie albo jakiś niewymagający film, ale jak przychodziło do potężnych filmów w 4K, to pomimo, że pliki były widoczne, odtwarzały się, to albo nie było HDRa, albo strasznie się przycinały. Po kilku razach uznałem, że pieprzę taki interes, kupiłem dysk przenośny 2 TB i wszystko działa. 24-04-2023, 13:15
Simku - działa bez problemu, ja mam dość mocnego neta, światłowód, nie wiem czy to zależne od tego.
PropJoe - imo za dużo wymagasz, brzmi jak sporo zabawy i kombinacje :D Ale ja mam wszystko u siebie na kompie, ew. w chmurze, więc pewnie dla mnie taki workflow jak odpalenie z laptopa jest naturalne.
The key of joy is disobedience.
24-04-2023, 13:55
Z jednej strony, może rzeczywiście za dużo wymagam i szukam rozwiązania problemu, który sam sobie wymyśliłem. Z drugiej strony, pomijając nawet marketingow bzdury o tym, jak to tv stanie się elementem inteligentnego domu, gdzie wystarczy pomyśleć a światła przygasną, rolety się zasuną, lodówka poda ci zimne piwo a na telewizorze odpali się Master to jednak skoro to nieszczęsne dlna jest może nie najbardziej reklamowaną, ale jednak całkiem eksponowaną funkcją, to wymaganie, żeby możliwe było odpalenie pliku z dysku sieciowego nie jest chyba nie wiadomo czym.
A co do waszego tematu to przecież prędkość Internetu, czy to światłowód czy cokolwiek innego nie ma tu chyba nic do rzeczy. Liczy się przepustowość wewnętrznej sieci domowej, która zwykle jest zbudowana na routerze do internetu fakt, ale przecież do rzucania plików chromcastem czy czymś podobnym nie potrzeba przecież nawet dostępu do sieci, nie? 24-04-2023, 14:05 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |






