Miss Avatara 2016
Liczba postów: 18,195
Liczba wątków: 5
Pisałem kiedyś, ale to dawno zaginęło w odmętach. Jeden z tych filmów, które prawie zawsze lądują na listach tych "wybitnych dzieł kinematografii". No i może kiedyś film miał swój czas, ale naprawdę mocno się zestarzał. Może jakbym żył i obejrzał go 60 lat temu?
A tak to faktycznie zostały świetne zdjęcia, nieźli aktorzy i dość letnia historia z kilkoma znakomitymi onlajnerami w stylu:
"After all, it’s not that awful. You know what the fellow said – in Italy, for thirty years under the Borgias, they had warfare, terror, murder, and bloodshed, but they produced Michelangelo, Leonardo da Vinci, and the Renaissance. In Switzerland, they had brotherly love, they had five hundred years of democracy and peace. And what did that produce? The cuckoo clock."
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
13-05-2023, 19:09
Pan Drzewo
Liczba postów: 1,745
Liczba wątków: 14
W zasadzie podobnie jest z innymi "wielkimi" dziełami Orsona - Touch of Evil i Citizen Kane. Doceniam gościa, ale nigdy nie nie "poczułem" jego kina.
13-05-2023, 19:13
Agent Putina
Liczba postów: 4,323
Liczba wątków: 21
Ale to nie jest film Orsona, on w nim tylko zagrał. Reżyserował Carol Reed (jego Odd Man Out z Masonem to w sumie lepszy film), napisał Graham Greene (a właściwie zerżnął z powieści Erica Amblera 'Mask of Dimitrios').
13-05-2023, 19:40
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 18,195
Liczba wątków: 5
(13-05-2023, 19:40)Paszczak napisał(a): Reżyserował Carol Reed (jego Odd Man Out z Masonem to w sumie lepszy film),
Duuuuuużo lepszy. Tak ze 2 razy lepszy bym powiedział :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
13-05-2023, 19:43
Pan Drzewo
Liczba postów: 1,745
Liczba wątków: 14
(13-05-2023, 19:40)Paszczak napisał(a): Ale to nie jest film Orsona, on w nim tylko zagrał. Reżyserował Carol Reed (jego Odd Man Out z Masonem to w sumie lepszy film), napisał Graham Greene (a właściwie zerżnął z powieści Erica Amblera 'Mask of Dimitrios').
Skrót myślowy. Odd Man Out widziałem niedawno, mieszane uczucia. Momenty spoko przeplatają się z dziwacznymi, wydumanymi (wątek malarza, postać gościa od ptaków). Chciano chyba powiedzieć zbyt dużo, obrzucono widza symboliką i wyszło coś nie do końca zwartego.
13-05-2023, 21:39
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,208
Liczba wątków: 29
Pocałunek Wampira (1988)
Pewien pracownik wyższego szczebla w wydawnictwie jest dup cynglem zaliczającym, prawie co noc, nowe panienki poznane w barach i dyskotekach. Jednego wieczoru podrywa wampirzycę, z którą spędza noc. Od tego momentu całkowicie zmienia się jego życie.
Film nieoczywisty. Ale Cage WYMIATA.
Daję jedynie 7/10 bo nie wszystko tu zagrało, tak jakby twórcy nie mogli się zdecydować w którą stronę iść.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
13-05-2023, 22:38
Sympatyczny forumowicz :)
Liczba postów: 4,106
Liczba wątków: 5
Na uwagę zasługuje scena w której Cage autentycznie pożarł żywego karalucha :p
13-05-2023, 23:01
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-05-2023, 23:02 przez Rozgdz.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,208
Liczba wątków: 29
Właśnie się zastanawiałem. Wyglądało dosyć autentycznie.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
13-05-2023, 23:10
Sympatyczny forumowicz :)
Liczba postów: 4,106
Liczba wątków: 5
Swego czasu to było dość głośne, Cage wiele razy o tym wspominał :p
13-05-2023, 23:12
Agent Mossadu
Liczba postów: 31,789
Liczba wątków: 4
(13-05-2023, 19:09)Dr Strangelove napisał(a): "After all, it’s not that awful. You know what the fellow said – in Italy, for thirty years under the Borgias, they had warfare, terror, murder, and bloodshed, but they produced Michelangelo, Leonardo da Vinci, and the Renaissance. In Switzerland, they had brotherly love, they had five hundred years of democracy and peace. And what did that produce? The cuckoo clock."
<serduszko>
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
13-05-2023, 23:15
Fhtagn
Liczba postów: 5,327
Liczba wątków: 9
Sisu (2023) to tarantinowska jatka w stylu strzelaniny z finału Django, osadzona w drugowojennej Finlandii, gdzie były komandos próbuje znaleźć szczęście w lapońskiej dziczy. Zamiast szczęścia znajduje złoto, a potem komandosa ze złotem znajdują naziole i zaczyna się bitka o dwie torby złotego kruszcu, tyle. Film streszczony niemal od początku, do końca. Jest bardzo krwawo i brutalnie i na tym polu, choć to przesadzona rzeź, film dostarcza, choć chciałoby się więcej tych akcji, potyczek, bijatyk rodem z Johna Wicka. Krajobrazy dziczy też cieszą oko, a kudłaty psiak aż się prosi o mizianie, ale to film obejrzeć - zapomnieć.
16-05-2023, 20:56
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-05-2023, 20:56 przez raven.second.)
Stały bywalec
Liczba postów: 4,867
Liczba wątków: 4
(09-05-2023, 13:00)Paszczak napisał(a): Łowca to w ogóle nie jest film o wojnie w Wietnamie tylko o odziaływaniu wojny na jednostkę i społeczność. Te długie sceny na weselu i polowaniu są potrzebne, bo pokazują ład który już wkrótce zostanie naruszony.
Damn right!
Napisane dla was na moim RMX3363 przy użyciu Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan
17-05-2023, 02:40
Sympatyczny forumowicz :)
Liczba postów: 4,106
Liczba wątków: 5
Cast a Deadly Spell/Zabójcze zaklęcie (1991)
Aż się trochę zdziwiłem że nic na forum o tym filmie nie znalazłem.
Taka komedia na wzorze filmu noir. Rok 1948, twardy detektyw - były glina i śledztwo. Tyle że.. detektyw nazywa się Harry Philip Lovecraft, został wynajęty do odnalezienia księgi o nawie Necronomicon a w tym świecie.. od jakiegoś czasu jest magia, której używają niemal wszyscy (z wyjątkiem naszego bohatera - gościa z zasadami). Oczywiście we wszystko zamieszani są Cthulhu i Spółka.
Jest Clancy Brown jako gangster i .. ach, zdecydowana gwiazda - Julianne Moore jako piosenkarka/femme fatale. Po prostu oczu nie można od niej oderwać :)
Z jednej strony fabularnie nic ciekawego, z drugiej - wsadzenie w to wszystko magii i Cthulhu dało mi całkiem sporo radochy. No i Julianne Moore :p
Ode mnie 7/10.
Jak ktoś chce sobie przejrzeć, film jest dostępny na YT
18-05-2023, 20:51
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-05-2023, 20:58 przez Rozgdz.)
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,083
Liczba wątków: 66
Jest też świetny Fred Ward i fajny gumowy potwór na końcu; choć film raczej nie wykorzystuje potencjału, to mimo wszystko noir wymieszane z Lovecraftem i kinem fantasy/komedią to zawsze coś innego, warto zobaczyć.
Ale na Julianne Moore nigdy nie mogłem patrzeć, do tego te jej krzywe nogi. Brrrr...
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
18-05-2023, 22:01
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-05-2023, 22:31 przez slepy51.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,132
Liczba wątków: 67
The Majestic - bardzo fajne, z odpowiednią stylówką. Co prawda w finale próbuje złapać zbyt dużo srok za ogon (w ogóle wydaje mi się, że wątków jest za dużo, a dodatkowo nie wszystkie zostają wykorzystane odpowiednio), a Carrey wydaje się emocjonalnie odseparowany od wydarzeń (to nie jest zła rola, ani miscast, ale wyraźnie nie do końca coś zagrało na planie), ale nie czuć tu fałszu, ani tym bardziej nudy. Dobre, oldskulowe kino z nutką nostalgii, która udziela się widzowi i naprawdę mocną ekipą. Czuć w tym ducha Capry, choć jest to też wyraźnie darabontowskie Cinema Paradiso - w każdym razie dużo tu miłości. Kompletnie niezasłużona wtopa.
7 i serduszko / 10
18-05-2023, 22:58
Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
Trio z Belleville (2003)
Cholera, uwielbiam takie tonące w kreatywności animacje. Projekty postaci w tym przedsięwzięciu absolutnie błyszczą i niemalże każda z osobna wygląda jak chodzące dzieło sztuki, np. mechanik wyglądający jak mysz czy para ochroniarzy złączona ze sobą w literę T. Historyjka prościutka, ale jednocześnie przy niemalże całkowitym braku dialogów niesamowicie wciągająca, a to też nie lada osiągnięcie narracyjne.
W idealnym świecie byłby Oscar, ale wiadomo - Akademia nie ogląda animacji poza Disneyem i Pixarem. Przy okazji zwróciłem uwagę, jak bardzo podobne fabularnie ze sobą są Belleville ze zwycięskim "Gdzie jest Nemo?", zatem można powiedzieć też, że to takie Nemo dla dorosłych :)
9/10
20-05-2023, 08:41
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-05-2023, 08:42 przez Kryst_007.)
.
Liczba postów: 27,521
Liczba wątków: 60
Trio to jedna z najlepszych animacji jakie widziałem.
Persona - nie zostanę fanem, bo kompletnie mnie ta historia nie zaangażowała, mam wrażenie jakby Bergman miał kilka świetnych pomysłów i postanowił je jak najszybciej zrealizować bez obudowania ich w sensowny sposób. Dziwi mnie trochę renoma jednego z lepszych filmów Szweda, średnia ocen wśród krytyków i znajomych na Filmwebie powyżej 9, a ja czytam sobie te opinie, recenzje i przyznam, że te rozkminy psychologiczne to lepiej brzmią na papierze niż sprawdzają się w filmie.
Nie twierdzę, że jest tragedia, bo to dobry film, bardzo fajny pomysł na fabułę, ale rozpisanie tego na wydarzenia, dialogi jakoś mi nie leży: raz jest zbyt prosto, bezpośrednio, a raz przesadnie enigmatycznie, nigdy nie jest w sam raz. Ode mnie 6/10
Zajrzałem do mojego guru Adama Garbicza, żeby może on mnie przekonał, szukam Persony wśród najlepszych filmów 1966 i nie znalazłem. Tylko przy okazji opisu Milczenia dodaje: "Bez porównania gorzej powiedzie się ów trudny wybór tonu i znaków przekazu w następnym dramacie podobnego pokroju: Persona powstała w wyjątkowo trudnym okresie kolejnego kryzysu osobistego nakładającego się na zdrowotny, doprowadza tematy dualizmu osobowego, wampiryzmu psychologicznego i izolacji we wrogim świecie do zimnej manieryczności." Podpisuję się pod każdym słowem.
20-05-2023, 09:14
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-05-2023, 09:16 przez simek.)
Stały bywalec
Liczba postów: 1,120
Liczba wątków: 1
Unicorn Wars (2022)
Podchodząc do tego filmu spodziewałem się parodii kina wojennego w stylistyce "Happy Tree Friends", gdzie słodkie, rysunkowe, antropomorficzne zwierzątka giną przesadnie brutalną śmiercią. I chociaż "Unicorn Wars" zawiera wiele momentów, w których słodkie misie i tytułowe jednorożce ostro się piorą, to w żadnym wypadku nie jest to parodia, ale poważny film wojenny, którego rdzeń stanowi dramat dwóch braci. Prześliczna animacja (na czele z sekwencją halucynacji) i na swój sposób piękna brutalność. Gorąco polecam.
20-05-2023, 12:11
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Sisu
Absurdalna głupota i strata czasu. Pierwsze dwa rozdziały, czyli pierwsze 20 minut nawet ok, ale im dalej w las, tym gorzej. Od połowy skakałem już tylko po scenach.
2/10
20-05-2023, 20:45
Dużo pisze
Liczba postów: 503
Liczba wątków: 0
To pierwsza negatywna opinia na temat tego filmu jaką widziałem, sam jeszcze nie miałem okazji tego obejrzeć ale w internetach się nad tym filmem rozpływają i gadają że to niby nowy Rambo i ten teges, ja miałem trochę obawy co do kraju pochodzenia bo Finlandia to nie jest raczej kraj znany z bezlitosnych akcyjniaków
21-05-2023, 08:21
|