I tak na dobrą sprawę to nie kojarzę, żeby teraz u nas w kinach gościły jakieś japońskie filmy aktorskie.
18-09-2023, 11:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-09-2023, 11:54 przez OGPUEE.)
|
Godzilla
|
|
Ostatni film w polskich kinach to był Godzilla kontra Megaguirus w 2001 roku - reszta Shinsei, w tym GFW, poszła u nas na VHS i DVD (w przypadku GFW nie narzekam, bo to naprawdę okropny film).
I tak na dobrą sprawę to nie kojarzę, żeby teraz u nas w kinach gościły jakieś japońskie filmy aktorskie. 18-09-2023, 11:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-09-2023, 11:54 przez OGPUEE.) :)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
22-09-2023, 02:12
Wygląda lepiej niż każdy kolejny kinowy film w tym uniwersum nakręcony po "Godzilli" Edwardsa.
Wysłane z mojego H8216 przy użyciu Tapatalka
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
13-10-2023, 20:13
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
19-10-2023, 11:11
Podobno absolutne arcydzieło. Być może. Dla mnie oryginał jest arcydziełem kina i nawet jeśli Minus One celuje w ten sam apokaliptyczny, przygnębiający ton (kontrastujący z bardziej dziwacznym z Shin Godzilla) to i tak oryginał był... oryginalne. Powstał 9 lat po zakończeniu wojny, 2 lata po zakończeniu okupacji i kilka miesięcy po teście Castle Bravo i incydencie ze statkiem Lucky Dragon. Późniejsze dwa filmy z samym Godzillą również powstały jako reakcja albo do zagrożenia nuklearnego podczas zimnej wojny (1984) albo w odpowiedzi do reakcji rządu na katastrofę w Fukushimie (2016) i powstawały w mniej więcej równych pokoleniowych odstępach. A tutaj mamy od razu coś podobnego. Podejrzewam, że Yamazaki miał mieć swój film od co najmniej 2008, ale musiał czekać na swoją kolej.
Więc paradoksalnie chyba bardziej czekam na serial Apple'a (który też zbiera świetne recenzje) niż to chociaż spodziewam się, że to Minus One będzie najlepszym Godzillą jeśli nie dekady to chociaż lat 2023-24. Tylko co potem? Kolejny stand alone? Może coś co by w końcu wykorzystał potencjał ogromy tych wszystkich postaci i całego świata, które rozwijało się przez te 70 lat? 19-10-2023, 12:14
Mi się podobało to co zrobili z Shin Godzilla, który dodawał pewien vibe nie będący już typowym monster movie tylko bardziej horrorem psychologicznym i to bym chciał widzieć dalej...
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 19-10-2023, 12:32 (19-10-2023, 12:14)Lashly napisał(a): Podobno absolutne arcydzieło. Być może. Dla mnie oryginał jest arcydziełem kina i nawet jeśli Minus One celuje w ten sam apokaliptyczny, przygnębiający ton (kontrastujący z bardziej dziwacznym z Shin Godzilla) to i tak oryginał był... oryginalne. Gdzie tam oryginalny? Toż to zrzynka z "Bestii z głębokości 20 000 sążni", tylko celująca w poważniejsze tony i z facetem w kostiumie zamiast animacji poklatkowej Harryhausena. :) Wprawdzie uważam "Gojirę" za film lepszy, ale jak mamy szukać Ojca Chrzestnego filmów o wielkich potworach demolujących metropolię, to jest nim raczej "Bestia...". Amerykańce wyprzedzili Japońców o ponad rok. 19-10-2023, 17:35
Myślałem o "King Kongu", a nawet o "Zaginionym świecie" z 1925 roku, ale w tych filmach potwór atakujący miasto nie jest centralnym elementem. "Bestia..." ugruntowała ten motyw jako główną oś fabularną.
19-10-2023, 17:52
Bestia nie była pierwowzorem Godzilli. Film nie wyszedł w Japonii na czas by tak mogło być. Co najwyżej Tanaka czytał artykuł/widział plakat w prasie i dlatego potworem jest jaszczur a nie na przykład ośmiornica (pomysł Tsuburayi). Jest to o tyle prawdopodobne, że pierwszy proponowany tytuł (zanim nazwano go wstępnie Projektem "G") jest bardzo zbliżony do Bestii.
Nikt nie miał szans by obejrzeć sam film na czas by miało to jakikolwiek wpływ. Chyba, że ktoś z Toho pojechał na wakacje do Stanów w 1953 roku i pamiętał o tym rok później gdy wpadł pomysł na zrobienie filmu. Bo przed testem Castle Bravo i niepowodzeniem z wyprodukowaniem filmu katastroficznego w Indonezji (oba zdarzenia z 1954 r.) Godzilli nie było na tapecie. Tak naprawdę najważniejsza było ponowne wypuszczenie do kin King Konga w 1952 roku. Tutaj wszystkie głosy są zgodne. "Bestia|" prawdopodobnie nadała potworowi formę. Za to podtekst i treść to już podyktowała historia czyniąc dzieło ponadczasowe. 19-10-2023, 17:52 Lashly napisał(a):Bestia nie była pierwowzorem Godzilli. No jak nie była jak była - https://wikizilla.org/wiki/The_Beast_from_20,000_Fathoms Cytat: Influence on Godzilla Oczywiście jeśli za ojca chrzestnego tego typu kina można i powinno się uznawać "The Lost World", tak dopiero potężny sukces "King Konga" wypuszczonego ponownie do kin na początku lat 50-tych sprawił, że zaczęły powstawać jak grzyby po deszczu różnorakie monster movies. Ale z kolei jeśli szukamy bezpośredniego protoplasty "Godzilli" no to oczywiście jest nim "Bestia...", która miała gigantyczny wpływ na ostateczny kształt filmu ze skośnookim gumiakiem - przecież początkowo to miała być jakaś wielka ośmiornica czy inny tego typu zwierz, dopiero po sukcesie filmu Louriego wszystko pozmieniano. Ba, nawet efekty miały być poklatkowe, ale ograniczenia budżetowe (i pewnie brak odpowiednich fachowców) spowodowały, że ostatecznie zdecydowano się na kolesia w gumowym kostiumie.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
19-10-2023, 21:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-10-2023, 21:31 przez slepy51.)
Gwoli ścisłości to kostium był z lateksu. A także dodatkowo uzupełniany jakimś cementem, bo po WW2 brakowało materiałów. I dlatego kostium był ciężki ddo tego stopnia, że trza było aż dwóch aktorów, bo jeden był w stanie wykonać ledwie kilka kroków. I Katsumi Tezuka (pierwszy wybór na granie Gada) przy kolejnym filmie powiedział, że w życiu nie zagra Godzilli.
19-10-2023, 21:32
Tezuka niby wywalił się na twarz za pierwszym razem i jest w tylko jednej scenie w filmie (jak Godzilla podchodzi do budynku Diety). W sequelu zagrał Anguirusa ale był też ponownie Godzillą w jednej scenie w King Kong vs. Godzilla i Mothra vs. Godzilla. Krąży jeszcze fejk, że w pewnym momencie musieli go resuscytować jak poraził go prąd grając w wodzie, ale nigdy nie grał tak długo by mieć ku temu okazję.
Jeszcze co do Bestii. Tak jak mówiłem, Tanaka nie miał kiedy obejrzeć filmu, ale sukces musiał zachęcić go do obrania bardziej gadziego kierunku bo storyboardy wyglądają nieco inaczej. Natomiast sama treść jest już zupełnie inna skoro nikt z Toho najpewniej nie widział filmu (za to Rhedosaurus jest pierwszym potworem z nuklearnymi korzeniami tylko w jego wypadku nie chodziło o mutacje tylko powód jego uwolnienia potem nikt już nie wspomina o atomie) Największa zasługa oczywiście w ponownym wypuszczeniu do kin Konga, ale jest jeszcze jeden często pomijany wątek. Shigeru Kayama (którego nowelizacja ostatnio wyszła w języku angielskim niestety Amazon zdjął ją z listy) napisał nowelę chyba w 1952 roku "Jira Monster". Czyli Kong dał inspiracje do stworzenia własnego filmu, Rhedosaurus dał wygląd (po części), Jira zapewne część imienia i bardzo ogólny zarys fabuły. Reszta została zainspirowana bieżącymi wydarzeniami czyli głównie incydent Lucky Dragon i radioaktywne ryby. I jeszcze ten wątek z filmu jak komisja chciała ukręcić sprawie łeb ze względu na sytuację polityczną (żeby nie drażnić USA). 19-10-2023, 21:47
@OGPUEE
Nie no jasne, wiadomo że mieli różne "przygody" z tym kostiumem ale wynikaly one w większości, jak wspomniałeś, z biedy, bo początkowo twórcy wzorem tego co było w "Bestii..." chcieli poklatkowego potwora podobnego do Rhedosaura w swoim filmie. Lashly napisał(a):Rhedosaurus dał wygląd (po części) Po części Rhedosaurus a po części bieda. Nie no, bądźmy poważni, gdyby nie "Bestia..." to dostalibyśmy japoński monster movie o wielkiej ośmiornicy niszczącej miasto i nikt by dziś o żadnym królu potworów nie mówił a film pewnie popadł by w zapomnienie, jak jego amerykański odpowiednik powstały w oparciu o podobny pomysł, mianowicie "It Came from Beneath the Sea" (chociaż znając skośnookich to pewnie daliby żywego głowonoga jak w "King Kong vs. Godzilla"). Nie oszukujmy się, wygląd potwora miał olbrzymie znaczenie i wpływ na to, że dziś w ogóle o tym dyskutujemy.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
19-10-2023, 21:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-10-2023, 22:24 przez slepy51.)
I w jednym ujęciu pozwoli na poklatkowość, jak Godzilla mają sobie ogonem.
(19-10-2023, 21:47)Lashly napisał(a): Tezuka niby wywalił się na twarz za pierwszym razem i jest w tylko jednej scenie w filmie (jak Godzilla podchodzi do budynku Diety). Technicznie był jeszcze w jednej scenie, gdzie zagrał redaktora Hagiwary (w tej scenie grał również Haruo Nakajima jako jeden z dziennikarzy dłubiących na maszynie do pisania). 19-10-2023, 21:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-10-2023, 21:55 przez OGPUEE.)
To był ponownie Kong bo gdy zatrudniono Haruo Nakajime, Tsuburaya pokazał mu Konga i Mighty Joe Young i by studiował ich ruchy (Nakajima potem poszedł do zoo po dalszą inspirację koniec końców chyba najbardziej zainspirował się słoniem albo i niedźwiedziem). Nakajima zapytał go ile zajęłoby im zrobienie takich efektów a Tsuburaya mu odpowiedział, że około siedem lat. W filmie są więc tylko dwie sceny z animacją poklatkową.
https://vantagepointinterviews.com/2017/05/18/mr-godzilla-speaks-suit-actor-haruo-nakajima-on-playing-the-king-of-the-monsters/ Z nim akurat istnieje całe mnóstwo wywiadów bo był aktywny prawie do końca a niewielu mogło opowiedzieć jak to było pracować z Tsuburają w 1954 bo większość legend dołączyła kilka lat później. (19-10-2023, 21:53)OGPUEE napisał(a): Technicznie był jeszcze w jednej scenie, gdzie zagrał redaktora Hagiwary (w tej scenie grał również Haruo Nakajima jako jeden z dziennikarzy dłubiących na maszynie do pisania). W odróżnieniu od niego Nakajima nie miał żadnych kwestii. Tym razem. W jednej książce mam całą listę z cameo Nakajimy i trochę ich było. Ma też zaszczyt bycia jednym z dwóch aktorów, którzy w 1954 roku grali i w Godzilli i w Siedmiu Samurajów. 19-10-2023, 22:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-10-2023, 22:09 przez Lashly.)
Minus One będzie choćby w Niemczech, Szwajcarii i Czechach. Coraz bliżej nas chociaż jeśli nas to ominie nie będę zdziwiony.
20-10-2023, 11:16 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 2 gości |