Krótka piłka, czyli mini-recenzje
The Palace (2023)

Najnowszy Polański. Jako wierny fan jego filmografii, niezrażony rzeźnią ze strony krytyków poszedłem na to. Z żalem przyznaję, że niestety jest dokładnie tak źle jak mogło się wydawać. Romek ze swoim kumplem Skolimowskim na starość jakby razem postanowili pokazać młodziakom kręcącym te swoje Babylony czy Triangle of Sadness, że stary człowiek też może. Efekt taki, że wyszedł totalny pierdolnik, który zamiast trafiać w sedno i zachęcać do refleksji jedynie budzi cringe.

Pierwsza połowa to bolesna w oglądaniu absolutna nędza. Co chwila łapało mnie na facepalm, a to przez te jakże zabawne żarty na poziomie bekającego Cleese'a czy Fanny Ardant mdlejącej po powąchaniu psiej sraki. Miałem momentami wrażenie, że oglądam jakiś pełnometrażowy odcinek późnych Kiepskich, a nie dzieło jednego z najwybitniejszych twórców w historii kina, który nawet swym poprzednim filmem zdołał udowodnić, że wciąż potrafi. Wisienką na tym okazałym torcie o smaku gówna jest jednak scena
Znośniej się robi, gdy zaczyna się ta cała sylwestrowa impreza i Romek przestaje się skupiać głównie na odhaczaniu kolejnych sucharów. Niestety wciąż nie mam pojęcia co on chciał swoim najnowszym filmem pokazać. Żaden z wątków nie okazuje się mieć sensownego zakończenia, nikt z tej VIP-owskiej śmietanki nie zostaje ukarany za swoje wady, ani też nie przechodzi sensownej przemiany. Po prostu ci wszyscy ludzie są w tym hotelu i robią swoje. Jedyny wniosek jaki mam po seansie to to, że bogaci są nienormalni, ale już było dla mnie oczywistym odkąd tylko zacząłem poznawać życie.

Strasznie puste filmidło, którego sensu istnienia nie rozumiem, ani tym bardziej faktu, że twórca kalibru Polańskiego chciał w ogóle to kręcić. Swoje lata on ma, a do tego już raczej po tym jak środowisko się od niego doszczędnie odwróciło to tym bardziej tycie szanse na kolejny projekt, więc byłoby szkoda jakby miał tym lipnym kabaretem zakończyć blisko 70-letnią karierę obfitującą w niejedne arcydzieło.

3/10 - "Co?" już przestaje okupywać dno osobistego rankingu Polańskiego.

Odpowiedz
To chyba kwestia jakiegoś uzależnienia/miłości do kina :) Polański przekroczył dziewięćdziesiątkę, a wciąż mu się chce, chyba na zasadzie, że niechby to nawet było gówno, to muszę je nakręcić.
Ciekawe czy Scorsese w 2033 też jeszcze coś wypuści będąc w obecnym wieku Romka.

Odpowiedz
Coś w tym jest. Trochę się oglądało wywiadów z Romkiem i często zaznaczał, że najszczęśliwszy czuje się właśnie na planie filmowym. Tyle mu z tego pełnego tragedii życia zostało, więc niech kręci jeśli uda mu się jeszcze wysupłać worek pieniędzy. Ten film z kolei chyba faktycznie nakręcił po to by umierał szczęśliwy i w towarzystwie ludzi, którzy się na niego wciąż nie wypięli.

Odpowiedz
Kot o dziewięciu ogonach - no! W końcu jakiś Dario Argento na TVP Kultura o normalnej porze, bo to 20:00 (chyba dlatego, że był to jedyny jego film puszczany w PRL-owskich kinach). Z tych wczesnothrillerowych odsłon ten póki co najsłabszy, intryga w miarę łatwa do odgadnięcia (choć parę zaskoczeń było) i tym razem domyśliłem się tożsamości mordercy w połowie filmów. Na plus pełen chemii duet Franciscus-Malden i duża dawka brutalności jak na tamte czasy. Pierwszy mord na stacji kolejowych to jest ujęcie z bliska jak gęba ofiary zderza z pociągiem. A w finale główny bohater obficie krwawi i dostaje niezły wpierdol. I killer też zalicza bolesny zgon. Ciekawi mnie, ile scen/ujęć zostało wyciętych, bo sporo też kontrowersji - pojawiają się wątki quasikazirodcze, kawałek homoseksualizmu. I chyba mam wrażenie, że
6,5/10
 

Odpowiedz
(06-11-2023, 22:30)simek napisał(a): Ciekawe czy Scorsese w 2033 też jeszcze coś wypuści będąc w obecnym wieku Romka.

Marty'emu nie zostalo niestety chyba tyle czasu, gdzie 90 letni Romek wydaje sie byc w lepszej formie fizycznej niz on obecnie.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Five Nights at Freddy's (2023)

Nie wiem czy te gry są dobre ale wiem, że ich ekranizacja to kupsztal. Jeśli przelozyli 1:1 treść z gry (w co watpie znajac Holly) to mamy wyjatkowy sztampa pazdzież zlozony z najbardziej tandetnych elementów. Do tego chyba w PG-13.

2+/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Scream (2022) - kontynuje tradycję kolejnych sequeli od części 3 czyli kompletne gówno. Nie wiem po jaką cholerę było to kręcić. Film nie ma niczego z oryginału - świeżości, mroku i odrobiny humoru. Za to ma debilne dialogi, empowering women i blacks, idiotyczną fabułę i nieznośną próbę wywołania jakichś sentymentalnych odczuć u widza. Chyba po prostu każde pokolenie musi mieć swój Krzyk.

2/10


Jedyny plus to
Captain Obvious

Odpowiedz
Seria ma swój temat:
https://forumkmf.pl/Thread-Scream-1996-2011-re%C5%BC-Wes-Craven--1187

Odpowiedz
Tru. Można przenieść.
Captain Obvious

Odpowiedz
Braterstwo Wilków - film zdążył mi się nieco zatrzeć w pamięci, ale powtórkowy seans w sumie przypomniał o wszystkich zastrzeżeniach jakie do niego miałem poprzednio. Ogólnie ogląda się to przez sporą część czasu dobrze, szczególnie, że remaster wygląda bardzo ładnie (a DVD było dośc marne), ale efekty specjalnie nie zniosły zbyt dobrze próby czasu no i głównym problemem pozostaje trzeci akt. Od chwili
wszystko zaczyna się dłużyć, a główny bohater ni z gruszki ni z pietruszki okazuje się być jeszcze lepszym ninją-wymiataczem niż jego indiański towarzysz, którego przedstawiano jako wymiatacza od samego początku. Film zdecydowanie nie wie kiedy się skończyć przez co przestaje być w pewnym momencie angażujący, a i wyjaśnienie całej tajemnicy jest w sumie takie sobie.

7/10 (byłoby 8 gdyby finał utrzymał poziom, ale nie utrzymał).

Odpowiedz
The Purple Rose of Cairo - stary, dobry Allen polegający na świetnym pomyśle wyjściowym i spełnieniu obietnicy w 100%, tak po prostu. Motyw przenikania się świata filmowego i prawdziwego pojawiał się w kinie wiele razy, ale tutaj jest on poprowadzony najbardziej dosłownie i dokładnie tak, jakbym sobie życzył: te rozmowy widzów, obsługi kina, producentów z aktorami na ekranie są przepyszne, aż chciałoby się zobaczyć więcej takich interakcji, na przykład z innych miast USA w których Tom Baxter zapominał tekstu, tak jak relacjonują to producenci. Lubię Allena również za to, że nie marnuje czasu widza, ma krótką fabułę do przedstawienia to robi to w 80 minut i wystarczy. Świetna rola Danielsa, Farrow nic szczególnego. Wyśmienicie się bawiłem, 8/10

Odpowiedz
Lata 80. to chyba był najciekawszy okres dla Allena, bo wówczas najczęściej zaskakiwał czymś spoza swojej formuły. Koniecznie obczaj "Zeliga", "Radio Days", "Crimes and Misdemeanors" czy "Hannah and Her Sisters" jeśli nie widziałeś.

Odpowiedz
Cutthroat Island - bardzo fajny przygodowy film, pokazujący, że piratom do niczego niepotrzebna fantastyka. Takich bym chciał więcej dostawać, bez cholernych przeklętych załóg, duchów i innych bzdetów. Obsada, zdjęcia i muzyka też na plus. Tylko w nowym remasterze trochę z kolorkami popłynęli i nie wiem, czy nie zrobię jakiejś drastycznej korekcji barwnej na potrzeby kolejnego seansu.

Anyway, 8/10 na luzie.

Córka górnika (Sky Showtime) - obejrzałem ze względu na rekomendację od Mefisto. Biopic piosenkarki country Loretty Lynn ogląda się dobrze, w dużej mierze zasługa odtwórców ról głównych (Sissy Spacek i Tommy Lee Jones), problem tylko w tym, że historia przedstawiona w filmie potencjału dramatycznego za wiele nie ma. Niby są pewne problemy zaraz po ślubie (w ogóle początek jest zdecydowanie najciekawszy z całego filmu), ale wkrótce potem mamy przeskok o pare lat, wszystko jest juz cacy. Wystarczy że mąż kupuje żonie gitarę na urodziny i jest już z górki. Sukces za sukcesem, w sumie żadnych poważnych przeszkód, a jak się pojawia w końcu jakiś kryzys to zanim się widz zdąży przejąć, ten raz dwa zostaje zażegnany i wszystko znowu jest super. I na napisach końcowych człowiek się zastanawia, czy to na pewno była historia warta sfilmowania.

7/10

Odpowiedz
Interview (2007) - bardzo fajny film w moim ulubionym gatunku, czyli akcja w jednym pomieszczeniu. Dziennikarz i celebrytka. Przekomarzanie się, dowcip, aluzje, poważne rozmowy. Steve Buscemi i Sienna Miller (bardzo świadoma seksapilu i korzystająca z niego). 80 minut minęło momentalnie.

Odpowiedz
Stand by Me (1986)

Kurcze. Naprawdę dobry film. Nie wiem jak książka, ale King-dramaturg nie popadający w ckliwości to dla mnie rzadkość. Niby takie proste życiowe kino drogi, ale jak świetnie się ogląda i słucha wymianę zdań między bohaterami. Zaskoczyło mnie jak umiejętnie film unika taniego szantażu emocjonalnego i jak bardzo postaci dziecięce są wiarygodnie napisane. Każdy ze czwórki posiada swoją własną osobowość, jest interesujący, daje się lubić i co najważniejsze - zachowuje się adekwatnie do wieku. Nawet Chris, będący tym najdojrzalszym z paczki nie włada zasobem słów noblisty.

Każdy z dzieciaków aktorsko świetnie sobie radzi, a już szczególnie River Phoenix. Dam sobie rękę uciąć, że gdyby nie dragi to dzisiaj podtrzymywałby z bratem honor rodziny. Do tego świetny letni klimat małego Castle Rock i wyjątkowo jak na Kinga stonowana końcówka. Tak sobie teraz myślę z iloma dobrymi znajomymi z dzieciństwa nie mam od podstawówki kontaktu.

8/10

Odpowiedz
Renfield - zwiastuny po mnie spływały ale film okazał się nawet zabawny (przerysowane krwiste sceny, Dracula) i całkiem dobrze się oglądało. Największy plus to z pewnością Cage jako Dracula. Niestety jest też problem w postaci Awkwafiny, której postać jest cholernie nudna i jest jej zdecydowanie za dużo . Ogółem wychodzi więc coś w okolicach 6-7/10.

Odpowiedz
Gieferg napisał(a):jest też problem w postaci Awkwafiny (...) jest jej zdecydowanie za dużo

Ten problem jest w każdym filmie, w którym ona występuje :)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
W Quiz Lady robi cały film, więc się nie zgodzę ;)
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Super, ja mam na nią uczulenie więc na pewno tego filmu nie obejrzę :)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Oglądając to zastanawialem się co to za wkurw... spasiona, brzydka Azjatka. Dopiero na napisach się dowiedzialem, że ta słynna Aqwaryna. Dramart.

Ona mi wygląda na odpowiednik wkurw... grubych czarnych rapperek.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 242,987 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,790 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,201 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,446 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,743 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,349 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,754 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,157 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 324 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
4 gości