Napoleon (2023)
Jeszcze West Side Story Spielberga jest mocno kolorowe.

No i jeśli chodzi o kino kostiumowe w epoce to jeszcze... ech... aktorska Piękna i bestia od Disneya. I w sumie Kopciuszek Branagha też nie szczędził na kolorach.

Odpowiedz
Mi szczerze mówiąc podoba się chłodna paleta kolorów. Daje jakieś poczucie czystości obrazu, fajnie pasuje do poważniejszych filmów. Ale zgadzam się, że filmy nie powinny być jednorodne. W idealnym świecie to by zależało po prostu od wyboru reżysera. W tym momencie raczej w większości przypadków nie zależy, bo tak dużo filmów wychodzi w jednorodnej palecie, że musi to być prikas studia a nie trend.
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem

Odpowiedz
(19-11-2023, 11:11)Krismeister napisał(a): Pierwsze co mi przychodzi do głowy z tego roku co było kolorowe to "Babilon".


Edit. I "Barbie"

Babilon był pomarańczowy i niebieski, a Barbie różowa i niebieska - tyle z kolorów.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Chciałem właśnie dodać filmy Wesa Andersona, ale przypomniało mi się, że jego ostatnie dwa (+ te shorty dla Netflixa wnioskując po zajawkach) przecież wyglądają jakby w produkcji ktoś po złości podkładał mu blade filtry. Więc chyba coś jest na rzeczy Język

Odpowiedz
Takie cuda jak ładne, żywe i różnorodne kolory w dzisiejszych czasach to tylko w filmach animowanych i dokumentach przyrodniczych Uśmiech
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Ja osobiście lubię takie stonowane kolory, aczkolwiek w Napoleonie jednak brakuje zaakcentowania czerni i niektórych kolorów, np. w Man of Steel jest podobna sytuacja ale tam jest dobry kontrast i obraz wybrzmiewa.

[Obrazek: superman-man-of-steel.gif]

Napoleon jest nieco zbyt wyblakłyy.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
Za to "Top Gun" był dojebanie nienaturalnie.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Widziałem chyba tylko jakieś pierwsze zwiastuny i to też tak jednym okiem. One pokazywały, że to będzie komedia, mieszanka - powiedzmy - Barry'ego Lyndona i Żywotu Briana (oczywiście nie na porównywalnym poziomie) z elementami komedii romantycznej i historią w tle? Trochę przesadzam, ale nie spodziewałem się takiego tonu. W dodatku, szczególnie na początku, narracyjnie jest niezły burdel a Phoenix, co już chyba w zwiastunach było widać, w tej mamrocząco-sapiącej wersji jest zachowuje się jak zblazowany przebieraniec. Wejście w film jest trudne.

Po jakimś czasie chyba kupiłem konwencję i jego rolę. Nie jest to wybitna robota, ale całkiem nieźle się sprawdza. Nie znam za bardzo biografii, ale Napoleon Scotta i Phoenixa to raczej taka karykatura. Trochę wariat, trochę prostak, trochę głupek. Na bank wielu z was tego nie kupi. Jeśli doszukiwać się jakiegoś sensu w takim podejściu to chyba chodziło odmitologizowanie "wielkiej" postaci, rozprawienie się z egotyzmem Napoleona. Może nawet trochę jej wyśmianie a przynajmniej pokazanie ludzkiej strony.

Czekający na film historyczny będą pewnie wkurwieni. Scott przeslizguje się po najwazniejszych wydarzeniach historycznych, nie marnując czasu na ich wprowadzenie i wytłumaczenie kontekstu. Większość jest po prostu podpisana napisami na ekranie. Narracja bywa przez to rwana, ale o dziwo ogląda się to dobrze. Nie spodziewajcie się więc za dużo polityki, dyplomacji, historycznego kontekstu. Jest to ograniczone do minimum. Ogląda się to raczej jak komiks o Napolepnie, w którym najwięcej jest bitew i relacji z Józefiną.

No właśnie. Nie podejmę się zgadywania czy "feminizm" jest tu problemem. Dla kogo ma być, pewnie będzie. Owszem Napoleon jest tu generalnie uzależniony od Józefiny, bywa pod pantoflem i konkluzja jest chyba taka, że końcowe klęski są w dużej mierze wynikiem przerostu ambicji, ale też rozstania, jej zdrad itd. Mi to nie popsuło seansu.

Ogląda się to całkiem przyjemnie jako kino rozrywkowe i trzy godziny minęły mi całkiem szybko. Ciekawe jak wyglądałby director's cut. Scott coś już zapowiedział, nie? Jeśli dołoży więcej historii to może uratuje trochę film dla czekających na coś poważniejszego.

Kolorystyka mi nie przeszkadzała. Rozmach jest. CGI czasami bije po oczach, ale nie jest źle. Bitwy zwykle robią wrażenie, ale taktycznych smaczków czy jakiejś mega epy to się już dawno nie spodziewacie, nie?

Mimo wszystko spoko, że dziadkowi się chcę, dostaje taki budżet i potrafi go użyć. Ja się cudów nie spodziewałem i nie wiem czy nie bawiłem się lepiej niż przewidywałem.

A co tam, dam słabe 7, ale ewentualny rewatch pewnie obniży do 6.


Odpowiedz
(19-11-2023, 23:07)PropJoe napisał(a): Owszem Napoleon jest tu generalnie uzależniony od Józefiny, bywa pod pantoflem i konkluzja jest chyba taka, że końcowe klęski są w dużej mierze wynikiem przerostu ambicji, ale też rozstania, jej zdrad itd. 
Czyli jednak to gritty reboot odcinka Strażników czasu o Napoleonie Uśmiech
https://www.cda.pl/video/3201182bf

Odpowiedz
A czy Józefina jest spoko postacią i dobrze zagrana czy wkurwiającą dziwką? Dla kolegi pytam :]
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Cytat:Scott przeslizguje się po najwazniejszych wydarzeniach historycznych, nie marnując czasu na ich wprowadzenie i wytłumaczenie kontekstu

Dlatego ja oglądam tylko wersję 4 i pół godzinną.

A co do Napoleona, to też uważam, że ta postać jest zbyt mitologizowana. Jakie on błędy popełniał, to głowa mała.


Odpowiedz
@PropJoe

DirCut może mieć nawet ponad 4h.

Ja chyba jednak poczekam na dłuższą wersję.

Wysłane przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Buehehe

" Sir Ridley Scott has dismissed criticism that his spectacular Napoleon biopic is anti-French, saying the French “don't even like themselves”.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
@OGPUEE, może obejrzę i dam znać. Oczko

@Mefisto, jak dla mnie ani jedbo, ani drugie. Nie przeszkadzała mi, ale raczej Phoenix/Napoleon kradnie sceny. Więc na ile znam tego kolegę: jest wkurwiająca. Oczko

@Mental, nawet nie chodzi o mit stratega, bo na dobrą sprawę film nie zajmuje tu stanoiwska za bardzo. Raczej miałem na myśli, że Napoleon tutaj to taki trochę błazen, który przy okazji wygrywa jakieś tam bitwy do czasu, kiedy zaczyna przegrywać.

@zombie, nie zdziwiłbym się gdyby Scott, chcąc utrzymać ton, dopchał do tych 4 godzin sceny przede wszystkimi komediowo-obyczajowe. Też chyba z powtórka poczekam na dir cuta.


Odpowiedz
Hmm, optymiści myślą, że dirCut będzie właśnie nieco inny, ale ja jakoś zaczynam w to wątpić.

Coś tam było, że przerabiali scenariusz pod Phoenixa, a ten ugrzązł aktorsko ostatnio w takim... no, nieciekawym miejscu.I jeszcze skumał się z heheszkiemAsterem. Katastrofa.



Opis tego Napoleona jest dokładnie tym czego spodziewałem się po ostatnich latach jego kariery, ale liczyłem, że Scott wyrwie go i pokieruje w nieco innym kierunku, no cóż, trudno.



Wysłane przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
(19-11-2023, 23:52)PropJoe napisał(a): jak dla mnie ani jedbo, ani drugie. Nie przeszkadzała mi, ale raczej Phoenix/Napoleon kradnie sceny.

To może spytam inaczej: czy wali współczesnymi komunałami babskimi i/lub jest zakamuflowaną wymiataczką?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz


Odpowiedz
(20-11-2023, 01:15)zombie001 napisał(a): Hmm, optymiści myślą, że dirCut będzie właśnie nieco inny, ale ja jakoś zaczynam w to wątpić.
No własnie.
Jak będą 2 godziny to jest komedia, ale jak będą 4 to już będzie rasowy dramat?

Ridley się skończył.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
(19-11-2023, 23:14)Mental napisał(a):
Cytat:Scott przeslizguje się po najwazniejszych wydarzeniach historycznych, nie marnując czasu na ich wprowadzenie i wytłumaczenie kontekstu

Dlatego ja oglądam tylko wersję 4 i pół godzinną.

A co do Napoleona, to też uważam, że ta postać jest zbyt mitologizowana. Jakie on błędy popełniał, to głowa mała.

Napoleon przegrał w ostateczności ponieważ potęga militarna i gospodarcza koalicji w latach 1812-1815 przekraczała zdolności Francji, a i wojskowo kolejne koalicję uczyły się rzemiosła wojny coraz lepiej. Do tego nie potrzebne zaangażowanie się w wojnę w Hiszpanii i niepotrzebny najazd w Rosję w 1812. Wyczytałem, że w 1812 Napoleon powinien dokonać rozbioru Prus i sprowokować Rosję, która musiałaby zareagować i wtedy Francja miałaby gdzieś kampanię między Odrą a Wisłą/Bugiem blisko swoich linii komunikacyjnych.

Napisane dla was na moim RMX3363 przy użyciu Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan

Odpowiedz
(20-11-2023, 04:31)Mefisto napisał(a):
(19-11-2023, 23:52)PropJoe napisał(a): jak dla mnie ani jedbo, ani drugie. Nie przeszkadzała mi, ale raczej Phoenix/Napoleon kradnie sceny.

To może spytam inaczej: czy wali współczesnymi komunałami babskimi i/lub jest zakamuflowaną wymiataczką?
Nie zauważyłem, serio. Na początku wydaje się może trochę taką kobietą wyzwoloną, silnym charakterem, ale później jest raczej słaba i trochę zagubiona. Jak się rozwodzą to płacze prawie tak rzewnie jak Napoleon. Oczko 

(20-11-2023, 09:47)Dr Strangelove napisał(a):
(20-11-2023, 01:15)zombie001 napisał(a): Hmm, optymiści myślą, że dirCut będzie właśnie nieco inny, ale ja jakoś zaczynam w to wątpić.
No własnie.
Jak będą 2 godziny to jest komedia, ale jak będą 4 to już będzie rasowy dramat?

Ridley się skończył.
Rasowego dramatu nie zrobi z tego nawet dokładając 10 godzin, ale jeśli dołożyłby trochę poważniejszych scen, mógłby delikatnie zmienić ton całości. Ale szczerze mówiąc, zdziwiłbym się gdyby w tej dodatkowej godzinie dołożył więcej politycznego kontekstu a mniej scen z Józefiną. No chyba, że Scott ma w zwyczaju robić inny film dla szerokiej widowni do kina a inny dla forum.


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości