Stały bywalec
Liczba postów: 2,176
Liczba wątków: 14
(12-03-2024, 03:29)Rozgdz napisał(a): Damsel
..to w gruncie rzeczy przeniesiony w konwencję fantasy horror o złowrogim kulcie i potworze/psychopacie tropiącym final girl po jaskiniach. Ray Winston przypomina sobie czasy gdy walczył ze smokami u Zemckisa jako Beowulf, Robin Wright gra zimną władczą sucz (żaden spoiler, to widać już w pierwszym ujęciu tej postaci). No co też się stało ze słodką Buttercup :p
Angela Bassett wzięła tu rolę chyba tylko po to aby zagrać królową matkę która jest całkowitą opozycją do królowej Wakandy. Zamiast eleganckiej, władczej, arystokratycznej, charyzmatycznej królowej o perfekcyjnie wyrzeźbionym ciele tutaj mamy ciepłą, poczciwą, przysadzistą kobiecinę.
Millie Bobby Brown jest ładna, fajna ale kurczę.. z taką żuchwą to mogłaby spokojnie zagrać w jakimś filmie wnuczkę Arnolda Schwarzeneggera. No i w sumie jest tu kilka scen które pokazują że byłaby całkiem niezłą kandydatką na Red Sonję.
Bo najlepiej wygląda gdy jest utytłana, poobdzierana, w stylu barbarzynki :p
Generalnie niezła zabawa, kilka naprawdę dobrych scen, fajni aktorzy.
7/10
Ode mnie też 7/10
Netflix tutaj netflixuje kolorami ludzi ale poza tym ma aż kilka asów w rękawie przy okazji tego filmu. Dosyć oryginalna fabuła - no może smoki to nic nowego ale takich filmów z tematyką smoków prawie się nie robi, a tutaj nie dość, że sięgnięto za stare kotlety, to podlano je zupełnie nowym sosem. Po drugie, smoczyca i jej determinacja do walki o Elodie też na plus, brak tutaj sztampy. No i Elodie jest jakaś, anie papkowata. Jak się akcja przenosi do jaskini to ogólnie wszystko jest cacy i jak na PG13 to dość mroczny ten film jest, a dzieciaki mi uciekały z pokoju bo jednak krew się leje i trup pada dość często. Podobało mi się nawet bardzo, choć ten początek taki lichy.
Ach, no i oglądanie tego filmu z dubbingiem zakrawa o masochizm.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
16-03-2024, 15:24
Sympatyczny forumowicz :)
Liczba postów: 4,100
Liczba wątków: 5
Początek jest jak z jakiejś bajki Disneya :p
Jak się za to wziąłem to chyba nie widziałem wcześniej żadnego trailera, nie czytałem o filmie, wiedziałem tyle że to fantasy z Millie Bobby Brown.
i tak myślałem jak zacząłem oglądać - "hm, to chyba jakaś bajka dla młodszych".
Ale potem zaczęły się te tricki horrorowe, wzdymane zasłony, tajemnicze ognie w górach, tajemnicza dziewczyna na wieży.. Te wszystkie rzeczy żeby zaznaczyć "że coś się dzieje".
A przy się ceremonii zaślubin to w zasadzie od razu pomyślałem -"oho, oni ją przecież zaraz złożą w ofierze :p To będzie jednak inaczej niż się wydawało na początku" ^^
16-03-2024, 15:50
Stały bywalec
Liczba postów: 2,176
Liczba wątków: 14
akurat ja obejrzałem trailer i byłoby dobrze, gdyby w nim nie pokazali momentu zrzucenia Elodie, bo to akurat fajnie mogło zaskoczyć przy dziewiczym seansie. Ale zdecydowanie nie jest to produkcja dla młodszych widzów, gdyby ktoś chciał oglądać Damsel z dzieciakami tak poniżej 13 roku.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
16-03-2024, 15:58
Stały bywalec
Liczba postów: 13,229
Liczba wątków: 77
ISS - Amerykanie razem z Rosjanami przybijają sobie żółwika pracując na stacji kosmicznej, a w międzyczasie na Ziemi rozpoczyna się nuklearny konflikt między tymi krajami. Obie ekipy dostają w tym samym momencie podobny rozkaz - przejąć kontrolę nad stacją, bez względu na cenę.
Bardzo fajny pomysł wyjściowy, początek wręcz idealny, bo krok po kroku zaznajamia z realiami załogi (gdzie każdy ma swoją robotę do wykonania, ale na wieczór nie brakuje wspólnej posiadówy przy alko). Niestety, im dalej w las tym gorzej, a przede wszystkim robi się głupio. W ciągu kilku godzin od eskalacji wojny bohaterowie zmieniają się w idiotów, którzy są na bakier z logiką, działają tak jakby kompletnie zapomnieli o poprzednich miesiącach pracy o dopiero co polecieli w kosmos. Stawka jest niejasna, słabo zarysowana (po co stacja kosmiczna skoro jest tylko przyczółkiem naukowym?).
Z jednej strony jest zasugerowane że jeden z naukowców uzyskał jakieś wyniki badań leku na chorobę popromienną, ale... no serio, to jest beznadziejny przypadek typowego zbiegu okoliczności.
Na domiar tego film cierpi na braki budżetowe, choć i tak nieźle sobie radzi z odwzorowaniem stanu nieważkości oraz scenografią (stacja jest mała, ale nie jest nudna).
Zdecydowanie zmarnowany potencjał na coś lepszego.
4/10
--
Damsel - w dużym skrócie: jedna z najlepszych produkcji Netflixa. Bawiłem się zajebiście, a pierwsze 30 minut ładnie pogrywa z oczekiwaniami widza i kontrastuje z resztą. Co mi się szczególnie podobało to brak jakichś znaczących kombinacji w fabule. Praktycznie od momentu
zrzucenia Elodie do jaskini
mamy 40-45 minut poświęconych wyłącznie bohaterce. To, co się tam dzieje to mix horroru, Tomb Raidera i Die Hard w ciuszkach dark fantasy. No jak tego nie można lubić? Jest to jednocześnie tak konkretne mięsko, że nie ma tu żadnej nudy i przeciągania scen. Nawet ostatni akt został zrobiony w pytkę. a można go było zepsuć na wiele sposobów.. Dziwią mnie opinie w necie, a już ocena na IMDB to jest żenada w uj. Jak Netflix chce wrócić do łask, jednocześnie spełniając wymogi "pipol of kolor" to właśnie w takim stylu.
Super filmik. 8/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
17-03-2024, 10:38
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-03-2024, 13:15 przez Snappik.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Anatomia upadku
Nuda w uj. Panna, z którą oglądałem (prawnik), zasnęła na moim potężnym ramieniu gdzieś tak w połowie, ja przysnąłem krótko potem. Ogólnie film o kryzysie w związku, czyli europejski snuj. Brakowało jakiegoś amerykańskiego wątku typu dzieciak to demon i zabił ojca, wyrzygując na niego zieloną flegmę z piekła rodem.
18-03-2024, 10:16
Stały bywalec
Liczba postów: 10,412
Liczba wątków: 11
Doktor w tym momencie:
.
18-03-2024, 10:47
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 18,163
Liczba wątków: 5
Nie będę ukrywał, że mam trochę wilgotne oczy, że pod sztandarem prawdy gromadzi się coraz więcej ludzi :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
18-03-2024, 10:51
.
Liczba postów: 27,492
Liczba wątków: 60
Teraz otwartym pozostaje pytanie, czy to Mental powinien uciekać od pani prawnik, która zasnęła na wybitnym filmie, czy raczej pani prawnik powinna uciekać od Mentala, który już ewidentnie jest zdziadziały, kino przestało go cieszyć, a więc zatracił radość życia?
18-03-2024, 11:32
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Co w tym filmie było wybitnego? Serio. Rola pieska - zgoda. Ale reszta? Dzieciak też fajnie zagrał, nadawałby się idealnie do rimejku Lśnienia.
18-03-2024, 12:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-03-2024, 12:03 przez Mental.)
.
Liczba postów: 27,492
Liczba wątków: 60
Moja recenzja wisi w tym temacie :)
Ja z kolei nie rozumiem zachwytów nad pieskiem, który w tym filmie, no, jest. Składam to na karb tego, że ludzie dostają pierdolca od widoku słodkich piesków.
18-03-2024, 12:26
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,060
Liczba wątków: 66
No nie gadaj, zagrać tak to trzeba umieć, nie każdy pies jest tak wyszkolony żeby to ogarnąć, w Holly na 100% zrobili by to wszystko w kompie :)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
18-03-2024, 12:31
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 18,163
Liczba wątków: 5
(18-03-2024, 12:26)simek napisał(a): Moja recenzja wisi w tym temacie :)
Niewiele z niej wynika poza tym, że lubię dramaty sądowe i ten też polubiłem :D
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
18-03-2024, 12:37
.
Liczba postów: 27,492
Liczba wątków: 60
Czyli wciąż o lata świetlne więcej informacji niż od kilku narzekaczy w tym temacie, którzy stwierdzili:
-nuda
-gdzie ta wybitność?
-pies fajnie zagrał
:)
18-03-2024, 12:41
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 18,163
Liczba wątków: 5
- Nuda
- Nie znasz się. Fajne!!!
Faktycznie lata świetlne :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
18-03-2024, 12:43
Stały bywalec
Liczba postów: 2,985
Liczba wątków: 0
Przyznam, że wysokie noty tutaj dla "Damsel" mnie zaskakują, bo wyrobiłem sobie wyobrażenie, że to jakaś feministyczna power fantasy.
18-03-2024, 12:52
Stały bywalec
Liczba postów: 2,176
Liczba wątków: 14
a wiesz, al bo to jest ubrane w takie szaty na pierwszy rzut oka i jak pisałem pokolorowane przez Netflixa. Ale wywalajac aktualne czasy i postrzeganie tego, jak się robi filmy w większości przypadków, to jest to kino po prostu dobre. Fabularnie nic nie zgrzyta, scenariusz prosty ale też nie prostacki, myki w nim się zazębiają też dobrze. Rola kobieta jest nie od czapy tylko wymaga tego historia. Smoczyca robi swoje kiedy trzeba, To jest dobra produkcja: nowoczesna, ale chwyta się starych patentów twórczych.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
18-03-2024, 12:59
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,060
Liczba wątków: 66
Bo to taka bieda wersja "Dragonslayera", w której nic nie wybija się ponad przeciętność a całość jest mocno zachowawcza - jasne, jest to nieźle wykonane bo sypnięto groszem i jak ktoś oczekuje takiego właśnie schematycznego i prostego jak drut odmóżdżacza ze smokiem (który wygląda jak Zilla '98) to jak najbardziej można obejrzeć. Ja mimo wszystko zawsze wybrałbym klasyka od Disneya, ba, nawet niedoceniony "Reign of Fire" to wg mnie sporo lepsze kino ze smokami.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
18-03-2024, 13:08
Sympatyczny forumowicz :)
Liczba postów: 4,100
Liczba wątków: 5
To jest "babskie" i feministyczne bo w zasadzie wszystkie główne postacie są postaciami kobiecymi a postacie męskie to ledwo dodatki i tło - ale właśnie villaini tutaj to też kobiety a nie tylko bohaterka.
A jak się baby "piorą po ryjach" to się całkiem fajnie ogląda :p
18-03-2024, 14:56
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-03-2024, 14:58 przez Rozgdz.)
Stały bywalec
Liczba postów: 12,414
Liczba wątków: 29
Weszła ostatnio "rewolucyjna trylogia" Wsiewołoda Pudowkina:
Matka (1926) - Pudowkin wziął do serca teorię Kuleszowa o montażu. Sama fabuła - o rany boskie, ale ramota. Opisywana zewsząd radykalizacja matki to jest na zasadzie "a bo tak", a wcześniej niechcący pogrąża swego syna-rewolucjonistę. Dobrze za to oddano beznadzieję ludu wobec władzy. Nabzdryngolony adwokat i sędziowie bardziej interesujący się najnowszymi stadninami koni niby to propaganda, ale jakoś wierzę, że takie coś się odbywało w Rosji, bo to Rosja. Zdjęcia ładne, zwłaszcza okoliczności przyrody. Ostatnie ujęcie matki dość ikoniczne.
5/10
Koniec Sankt-Petersburga - tu skok jakości. Trochę miałem zdziwko, bo początek dzieje się we wsi Zadupiew, ale potem historia przenosi się do tytułowego miasta i film jak w Październiku Eisensteina bije wielkością. Petersburg podkreśla swą monumentalność rozlicznymi posągami i potężnymi kadrami. Co kontrastuje z obrzydliwymi ulicami biedoty, gdzie wegetuje jeden z głównych bohaterów.
Aktor grający chłopa świetny – zero od niego ekspresyjnej mimiki dla kina niemego, a wszystko uchwycił w postaci poczciwego prostego wieśniaka, który nie skrzywdzi muchy, ale wie kiedy postawić na swoim. Np. podwładny kapitalisty chce Chłopa wywalić, ale nie natrafił się na leszcza. Plus jestem zadziwiony, że w ZSRR nie ukrywano, że cara obalił kto inny. Plus znajduje się dość antywojenny segment ukazujący, że ojczyzna ma gdzieś umierających ludków walczących za ideały giełdowych spekulantów i arystokrację - a mówimy tu o sowieckim filmie propagandowym. Warto to obejrzeć jako duble-feature wraz z Październikiem, bo oba filmy się uzupełniają.
7/10
Burza nad Azją - i tym razem multikulti przeciw białej hegemonii. Paradoksalnie Mongolia była jednym z nielicznych krajów, gdzie Brytyjczycy nie położyli swych brudnych kolonialnych łapsk. O nieścisłościach dotyczących mongolskiej kultury też nie wspomnę. Plus taki, że Mongołów grają faktyczni Azjaci. Także mimo propagandowej natury filmu Brytyjczycy nie są specjalnie karykaturalni, pokazano ich jako dość bystrych i na tyle dyplomatycznych, by zdobywać swe wpływy. I też angielski żołnierz mający zastrzelić głównego bohatera nie chce tego robić i po jego rzekomym zastrzeleniu ma kaca moralnego. A wydawałoby się, że Sowieci fundnęliby bardziej przesadzony obraz wroga (obecne Hollywood, ucz się). Co prawda wszyscy Brytole mają paskudne uzębienie, ale to akurat jest fakt ;).
Znowu w dechę zdjęcia i okoliczności przyrody. Począwszy od surowej pustyni z biedną jurtą, gdzie psy są uwiązane obok końskiego łajna. Po buddyjskich świątyniach otoczonych przez Brytoli w wypaśnych futrach (i mówię tu o mężczyznach) i żujących swe cygara. Segment z Lamą raczej nieistotny i bardziej służy do jechania po religii. Ale ma ten mistyczny element i niezłe zdjęcia - aż skojarzyło mi się z Białym Lamą.
Główny bohater momentami sprawiał wrażenie przygłupa i przywodził na myśl pastę o anonie bez matury i Kałmuku. Ale jak zostaje "zeuropeizowany" nabiera magnetycznej charyzmy i w końcówce pokazuje, iż nie bez powodu Mongołowie wzbudzali strach i średnio warto z nimi było zadzierać.
7/10
20-03-2024, 20:16
Stały bywalec
Liczba postów: 18,460
Liczba wątków: 148
Gdy rodzi się zło
Demián Rugna dostarczył! Argentyński horror, który od początku nie bierze jeńców i daje nam popalić. Dawno nie czułem oglądając jakiś film, aby czuć taką brudną atmosferę, bezsilność i niepokój. Kilka scen to absolutne petardy i zaskoczenie, gdzie szczena na podłodze. To jest taki trochę nasterydowane "Coś za mną chodzi" podlane sosem o nazwie "Martwe zło". A gore i w ogóle ta cała otoczka horroru to coś czego w amerykańskim kinie z tego gatunku obecnie raczej nie uświadczymy.
BTW - cieszę się, że nie obejrzałem trailerów przed seansem!
Ostatni raz byłem tak zachwycony jakimś horrorem przy okazji premiery "Midsommar".
Od jutra w kinach, więc polecam się wybrać - jeden z najlepszych filmów 2023 jakie widziałem :)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
21-03-2024, 16:54
|