Krótka piłka, czyli mini-recenzje
(07-07-2024, 13:03)shamar napisał(a): A to macie zagadkę. Sprawdzimy wiedzę filmową. Do wygrania: plakat Lizzo z Bravo Girl.

Tom London - aktor, który w Księdze rekordów Guinessa widnieje jako najczęściej wymieniany aktor w napisach koncowych.

Plakat przesłać do Szczecina. 

Odpowiedz
Niestety nie. Próbujcie dalej.

I przy okazji, polecam SKUPIĆ się na FILMIE. Bo jest dobry.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Pomyliłeś jego brata bliźniaka (który też karierę ma znikomą) biorąc go za jego ojca?
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Nie. Tez pudło. Mam przeczucie, że nikt nie wpadnie :) Ale jako, że jestem łaskawy, dam ze 3 dni :)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Nie myślałeś o Jacku Londonie, prawda? Prawda?

Odpowiedz
Wydaje mi się, że wygrałeś ten plakat :)

Odpowiedz
(07-07-2024, 15:44)French napisał(a): Nie myślałeś o Jacku Londonie, prawda? Prawda?

Nie :)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Bardziej o Maxxxxine szukałem opinii, ale skoro już zagadka padła. Odpowiedzią jest Michael Landon, gwiazda Domku na prerii i Autostrady do nieba. Nie jest rodziną Jasona Londona, zresztą różni ich literka :)

Za to jest ojcem reżysera Śmierć nadejdzie dziś 1 i 2.

Odpowiedz
[Obrazek: 1f1012d1dd3695865a4072ef00c97aa2.gif]
Użytkownik wracający po czterech latach!

Odpowiedz
Kusiło mnie czy mam rację :)

Odpowiedz
Mamy zwycięzcę.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Plakat przekaż na dom dziecka :)

Odpowiedz
To chyba nowy wymiar robienia z siebie błazna. Ekhm, przepraszam - barda.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Wyjmij szczotkę z odwołka.

(07-07-2024, 17:39)Szaman napisał(a): Plakat przekaż na dom dziecka :)

Będziesz miał je na sumieniu :)


(07-07-2024, 17:28)OGPUEE napisał(a): Użytkownik wracający po czterech latach!

Podnoszenie IQ na forum i powrót w wielkim stylu. W przeciwienstwie do powrotu Axela ;)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
This could be the most remarkable comeback since Lazarus rose from the dead.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Powrót w chwale (jak już "wróciłeś", to "zostań", Szaman :)), ale to przecież zasługa shamara. Niedoceniony użytkownik, śpieszmy się go kochać, bo może odejść (albo zostać porwanym przez UFO).

Odpowiedz
(07-07-2024, 17:47)shamar napisał(a):
(07-07-2024, 17:39)Szaman napisał(a): Plakat przekaż na dom dziecka :)

Będziesz miał je na sumieniu :)  
I tak plakat dostanie się w łapy kierownictwa bidula, a wychowankowie w łachmanach dostaną figę z makiem.

(07-07-2024, 17:43)Mefisto napisał(a): To chyba nowy wymiar robienia z siebie błazna. Ekhm, przepraszam - barda.
Oryginalnie błaźni byli inteligentami, których prześmiewcze żarty były zakamuflowanymi sugestiami politycznymi :).


Kłamca, kłamca - jeden ze słabszych filmów wczesnego Carreya. Niektóre sceny są zabawne, ale wolałbym mniejszej fanfaronady ze strony Carreya, szczególnie w scenach sądowych (byłoby to zabawniejsze, gdy Carrey grał stonowanego prawnika i na osobności wybuchał komediowo. Zwłaszcza, że w scenach poważniejszych Carrey wypada dobrze). Fletcher to bardzo unlikeable character - kłamie, że nie może być na urodzinach syna, bo grzdzi się z jakąś lalunią. I dlatego zabawnie ogląda się jak koleś obrywa przez mówienie prawdy. Też jestem pełny podziwu za konsekwencję w niemożności skladania fałszywego świadczenia - bohater nie jest w stanie nawet napisać na piśmie kłamstwa. I przyznaję, iż wypada dość wiarygodnie jego przemiana. Z innych rzeczy Jerry to trochę tragiczna postać, ponieważ nie jest jakimś złoczyńcą i jest lepszym role modelem dla dziecka niż Carrey. Film nieźle go wydymał na końcu,
5/10

Odpowiedz
Pale Flower
Faktycznie dobre, oldskulowe kino. Jedyne, czego szkoda, to tych kilku scen akcji, które niestety zupełnie nie wytrzymują próby czasu, bo nakręcone zostały tak archaicznie, jak to tylko możliwe i nawet ogółem kapitalne zdjęcia nie ratują kulejącej w nich dramaturgii (20 lat temu napisałbym, że chętnie zobaczyłbym remake, nawet i amerykański; jednak dziś wolę tego nie ryzykować). Ale poza tym cymes, trudno się do czegoś przyczepić. No i absolutnie nie dziwię się, że to ulubieniec Manna, bo jest tu wszystko, co mamy choćby w Złodzieju.

8/10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(07-07-2024, 19:23)OGPUEE napisał(a): Kłamca, kłamca - jeden ze słabszych filmów wczesnego Carreya. Niektóre sceny są zabawne, ale wolałbym mniejszej fanfaronady ze strony Carreya, szczególnie w scenach sądowych (byłoby to zabawniejsze, gdy Carrey grał stonowanego prawnika i na osobności wybuchał komediowo. Zwłaszcza, że w scenach poważniejszych Carrey wypada dobrze). Fletcher to bardzo unlikeable character - kłamie, że nie może być na urodzinach syna, bo grzdzi się z jakąś lalunią. I dlatego zabawnie ogląda się jak koleś obrywa przez mówienie prawdy. Też jestem pełny podziwu za konsekwencję w niemożności skladania fałszywego świadczenia - bohater nie jest w stanie nawet napisać na piśmie kłamstwa. I przyznaję, iż wypada dość wiarygodnie jego przemiana. Z innych rzeczy Jerry to trochę tragiczna postać, ponieważ nie jest jakimś złoczyńcą i jest lepszym role modelem dla dziecka niż Carrey. Film nieźle go wydymał na końcu,
5/10

Zbyt surowa ocena, scenariusz (choć wrzucona w ramy typowej feel good movie) jest świetnie napisany w wątku walki protagonisty z "kłamaniem", do tego Carrey w szczytowej formie, a sceny procesowe (choć przegięte na maksa), to jest jedna z zabawniejszych rzeczy, jakie w życiu widziałem. Świetna komedia, dałbym 8/10. 

Odpowiedz
Mefisto, skoro już zacząłeś znajomość z twórczością Shinody, szczerze polecam Samurai Spy. Zimnowojenny thriller przeniesiony w realia wojny samurajskich klanów, z ninja pełniącymi rolę amerykańskich/radzieckich cyngli, labiryntową fabułą i akcją pokazaną zimnym, obojętnym okiem odległego obserwatora.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,193 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,878 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,256 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,452 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,751 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,420 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 722,683 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,276 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości